Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Wszystko na temat ruchu feministycznego, a więc: fakty, mity, różnorodność opinii i postaw, ważne wydarzenia, a także sylwetki działaczek.
eminem98xd
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 826
Rejestracja: 2 lip 2014, o 19:46

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: eminem98xd » 20 lip 2021, o 19:19

Marlena34 pisze:
16 lip 2021, o 15:22
Elinor pisze:
15 lip 2021, o 17:58
A okrzykiwanie lesbijek wzorem kobiecości to jakiś kawał i hipokryzja i to mi się już zbiera na wymioty jak to widzę, no najciemniej pod latarnią niektórym...
A dlaczego lesbijka nie może być wzorem kobiecości?
Ale to każdy wzór jest chory zwłaszcza kiedy się narzuca komuś. To jest bezczelność korporacyi i władzy.
eminem98xd
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 826
Rejestracja: 2 lip 2014, o 19:46

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: eminem98xd » 21 lip 2021, o 05:44

Evlina pisze:
16 lip 2021, o 15:49
Patriarchat...matriarchat...na pewno będzie fajnie jeśli nowy tyran zastąpi poprzedniego.
Dokładnie xD że oni tego nie widzą.
FryderykRagnhil
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 34
Rejestracja: 8 sie 2019, o 15:20

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: FryderykRagnhil » 24 lip 2021, o 17:01

Marlena34 pisze:
16 lip 2021, o 15:22
Elinor pisze:
15 lip 2021, o 17:58
A okrzykiwanie lesbijek wzorem kobiecości to jakiś kawał i hipokryzja i to mi się już zbiera na wymioty jak to widzę, no najciemniej pod latarnią niektórym...
A dlaczego lesbijka nie może być wzorem kobiecości?
Moim zdaniem jak najbardziej może. Gdyby kobiety nie były zmuszane przez społeczeństwo (presja ekonomiczna, indoktrynacja w szkołach i rodzinach) do patrzenia na związki heteroseksualne jako na normę, do której trzeba dążyć - ilość związków lesbijskich na pewno by wzrosła. To stopniowo już się dzieje.
Elinor
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 362
Rejestracja: 7 cze 2018, o 12:01

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: Elinor » 24 lip 2021, o 23:10

No ale większość jest hetero... Jezu. Może to nie moja kwestia, bo akurat jestem bi, ale: nie, nie wszyscy są bi. A większość jest hetero. Zachowajmy realizm.

W ogóle ditto, po co w ogóle jedna płeć ma być "lepsza" od drugiej?
eminem98xd
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 826
Rejestracja: 2 lip 2014, o 19:46

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: eminem98xd » 25 lip 2021, o 17:29

Tak dla eksperymentu globalnego.
Ale mówię jak matriarchat ma być taki jaki widziałam.
To mówię stanowcze nie xD
FryderykRagnhil
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 34
Rejestracja: 8 sie 2019, o 15:20

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: FryderykRagnhil » 29 lip 2021, o 18:18

Całe wieki historii ludzkości mówią o głębokim lęku mężczyzn przed kobietami. Kobiecą niezależność i duchowość łączono z kultem diabła, a silne kobiety przedstawiono jako czarownice i prześladowano. Kobiecą seksualność tłumiono i przedstawiano jako zwierzęcą. Mnóstwo postaci z mitologii i baśni - Meduza, Hekate, Lilith, Salome, Królowa Śniegu - świadczy o męskiej fascynacji kobiecą siłą, a zarazem o zdecydowanej woli ujarzmienia jej za wszelką cenę. W dzisiejszym świecie się to zmienia, ale bardzo powoli. Np. sporo kobiet - o czym można przeczytać również na tym forum - odczuwa w młodości niechęć czy wręcz obrzydzenie do męskiej cielesności, ale pod wpływem społeczeństwa (nacisk na założenie heteroseksualnej rodziny) próbuje ją przezwyciężyć. Stąd - moim zdaniem - potrzeba radykalnego feminizmu i matriarchatu, bo inaczej patriarchat i jego szkodliwe mity zostanie z nami jeszcze długo.
MaraMantis
Posty: 7
Rejestracja: 24 lip 2022, o 12:12

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: MaraMantis » 27 lip 2022, o 13:15

Zgadzam się, że to matriarchat dla ludzkości jest najlepszym wyjściem. A to może uratować nas jako gatunek, jeśli pomyślimy o problemach środowiskowych i społecznych. Od razu powiem, że wierzę, że biologicznie różnica między płciami jest bardzo mała. Bycie mężczyzną nie czyni automatycznie mężczyzn lepszymi lub gorszymi. Podobnie jak kobiety. Problem tkwi w wiekach patriarchatu, który okaleczył obie płcie. Niestety, z powodu patriarchatu mężczyźni nie nauczyli się współpracy, empatii, zdrowej rywalizacji (i nie mierzenia penisów) i wielu innych. Ale kobiety nabyły bardzo ważne cechy, przebijając się przez życie w męskim społeczeństwie. Dlatego zachowanie mężczyzn często wygląda infantylnie, impulsywnie. Mężczyźni nie powinni mieć władzy, ponieważ są z natury, ze względu na wychowanie w patriarchacie, agresywnymi dziećmi.
Awatar użytkownika
FrejaDraco
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 56
Rejestracja: 2 gru 2018, o 00:45

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: FrejaDraco » 30 lip 2022, o 10:38

Nie pamiętam już gdzie dokładnie, ale kiedyś przeczytałam zdanie idące mniej więcej tak:

Problemem większości rewolucji jest to, że niewolnicy i ludzie uciskani nie pragną wolności i sprawiedliwości społecznej. Oni pragną stać się panami i uciskającymi.
Awatar użytkownika
FrejaDraco
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 56
Rejestracja: 2 gru 2018, o 00:45

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: FrejaDraco » 30 lip 2022, o 10:51

FryderykRagnhil pisze:
21 cze 2021, o 12:19
Jeżeli istnieje wojna płci, to mężczyźni ją przegrali z chwilą, kiedy maczuga przestała być niezbędnym narzędziem codziennego użytku i teraz powinni się z tym pogodzić.
Zetknęłam się kiedyś z takim eksperymentem myślowym. Otóż, co by było, gdyby nagle, pewnego dnia wszyscy ci źli mężczyźni po prostu zniknęli? Otóż byłoby tak, że 9x% ludzi projektujących, tworzących i konserwujących elektrownie, ciepłownie, wodociągi, kanalizację, sieci transportowe, telefonię i internet, kluczową infrastrukturę naszej cywilizacji przestałoby istnieć w tym samym momencie.

Zatem maczuga może i faktycznie wyszła już z użytku jako taka, ale nie zniknęła, tylko raczej jak w słynnej scenie z "Odysei kosmicznej 2001" zamieniła się w wielokrotnie bardziej złożone narzędzie.
FryderykRagnhil
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 34
Rejestracja: 8 sie 2019, o 15:20

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: FryderykRagnhil » 3 sie 2022, o 15:15

MaraMantis pisze:
27 lip 2022, o 13:15
Zgadzam się, że to matriarchat dla ludzkości jest najlepszym wyjściem. A to może uratować nas jako gatunek, jeśli pomyślimy o problemach środowiskowych i społecznych. Od razu powiem, że wierzę, że biologicznie różnica między płciami jest bardzo mała. Bycie mężczyzną nie czyni automatycznie mężczyzn lepszymi lub gorszymi. Podobnie jak kobiety. Problem tkwi w wiekach patriarchatu, który okaleczył obie płcie. Niestety, z powodu patriarchatu mężczyźni nie nauczyli się współpracy, empatii, zdrowej rywalizacji (i nie mierzenia penisów) i wielu innych. Ale kobiety nabyły bardzo ważne cechy, przebijając się przez życie w męskim społeczeństwie. Dlatego zachowanie mężczyzn często wygląda infantylnie, impulsywnie. Mężczyźni nie powinni mieć władzy, ponieważ są z natury, ze względu na wychowanie w patriarchacie, agresywnymi dziećmi.
Dziękuję za bardzo ciekawą wypowiedź. Patriarchat, choć bardzo okaleczył obie płcie, rzeczywiście przyczynił się do silnego uwstecznienia mężczyzn, podczas gdy kobiety zachowały zdolność do rozwoju. Współczesny mężczyzna powinien być od młodego wieku uczony, że nic nie jest mu dane jako oczywiste w kontakcie z kobietą, a na czas, który zechce mu ona poświęcić, powinien zasłużyć. Powinien uczyć się słuchać kobiet i reagować na ich potrzeby. Okazywać im szacunek. Rezygnować ze swojego męskiego ego, które tyle zła wyrządziło w historii.
Niezyciowa
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 45
Rejestracja: 27 paź 2021, o 10:51

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: Niezyciowa » 3 sie 2022, o 20:03

Niestety się z tym nie zgodzę. Wystarczy zobaczyć jakie kobiety są dla siebie nawzajem. I to był by ten lepszy świat? 😁 Ja wysiadam. Jestem feministka całym sercem bo wychowałam się w rodzinie gdzie facet nie miał głosu a rządziły kobiety. I jeśli coś wyniosłam z tego raju to przekonanie że na świecie i w życiu potrzebna jest równowaga pierwiastka żeńskiego i męskiego. Nigdy nie może być dobrze gdy rządzi tylko jedna płeć. W ogole nie rozumiem agresji w kierunku mężczyzn. Skąd to? Przykre dzieciństwo?
FryderykRagnhil
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 34
Rejestracja: 8 sie 2019, o 15:20

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: FryderykRagnhil » 3 sie 2022, o 20:14

To nie agresja, tylko refleksja nad mankamentami męskości. A wzajemne podejście kobiet do siebie też zapewne się zmieni, kiedy presja patriarchatu zmaleje.
Niezyciowa
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 45
Rejestracja: 27 paź 2021, o 10:51

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: Niezyciowa » 3 sie 2022, o 20:35

FryderykRagnhil pisze:
3 sie 2022, o 20:14
To nie agresja, tylko refleksja nad mankamentami męskości. A wzajemne podejście kobiet do siebie też zapewne się zmieni, kiedy presja patriarchatu zmaleje.
A kobiety mankamentów nie mają? Każda płeć na przedstawicieli lepszych i gorszych, inteligentnych i tych trochę mniej. Jeśli w Polsce miałabym z czymś walczyć to z klerem, pis A nie z całym męskim plemieniem.
Jakoś obserwuje więcej negatywnego stosunku kobiet do kobiet niż mężczyzn do kobiet.
Przyklad pierwszy z brzegu- Aktualnie w pracy, kto mi kłody rzuca? Kobieta :) porozmawiałam z menagerem na spokojnie i sprawa rozwiązana. Moja współpracownica co potrafiła to mnie zwyzywać, rzucać papierami po biurze i zrobić histerie bo odmówiłam wykonywania jej obowiązków..
Znajoma za namową koleżanek rozstała się z partnerem. Wmówiły jej że on nie ma dla niej czasu, stosuje przemoc finansowa i w ogóle stać Ja na kogoś lepszego. Rozstała się, została z 2 letnim dzieckiem. Wpadła w depresje i alkohol. Kolezanek nie ma. Zniknęły.
Znam gościa od wielu lat, jest ok.
Przykłady można mnożyć. I nie pisze tego żeby pokazać jakie kobiety są okropne, tylko po to by dać przykład tego matriarchatu kiedy trafisz na manipulantki i histeryczki. Ludzie są różni i Jw musimy się uzupełniać z płcią przeciwna, bo facet ma swoje atuty, a kobieta swoje. Jeśli kobieta czy mężczyzna wyraża się z pogarda i agresja o płci przeciwnej to zapala mi się czerwona lampka.
Aerial
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 393
Rejestracja: 11 paź 2021, o 22:27

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: Aerial » 3 sie 2022, o 22:00

Dla mnie to jest zupełnie rozbieżne z moimi doświadczeniami, bo nie widzę w swoim otoczeniu seksizmu. Mamy 21 wiek. Seksistowskie stwierdzenia słyszę głównie od typowych inceli albo ich żeńskich odpowiedników. Osoby, które są z jakiegoś powodu niezręczne społecznie albo niemiłe i interpretują to, że nie mają powodzenia u płci przeciwnej jako seksizm i tak jakby płcie były sobie wrogie, przeciwstawne oraz zasadniczo różne. Wrogość do 50% ludzkości to nie jest wyjście z tej sytuacji. Te osoby kopią pod sobą coraz głębszy dół.
FryderykRagnhil
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 34
Rejestracja: 8 sie 2019, o 15:20

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: FryderykRagnhil » 4 sie 2022, o 12:07

Chciałbym zauważyć, że wiele obecnych na tym forum pań, mimo fascynacji przedstawicielkami własnej płci, jest wobec nich często krytyczna. Wolno więc chyba i mnie być krytycznym wobec mężczyzn (w tym również samego siebie).
Niezyciowa
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 45
Rejestracja: 27 paź 2021, o 10:51

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: Niezyciowa » 4 sie 2022, o 13:20

Za wszystkich nie odpowiadam, bo jw są różne osoby w każdej płci. I wg mnie bycie krytycznym wobec każdego kto ma penisa to trochę przesada. Gdziss to jednak ma początek u Ciebie
FryderykRagnhil
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 34
Rejestracja: 8 sie 2019, o 15:20

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: FryderykRagnhil » 4 sie 2022, o 13:53

Wychowałem się w bardzo feministycznej rodzinie, może stąd moje poglądy na kobiety i mężczyzn.
Niezyciowa
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 45
Rejestracja: 27 paź 2021, o 10:51

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: Niezyciowa » 4 sie 2022, o 17:44

Ja podobnie, w domu panował ten cudowny matriarchat i dzięki niemu mam depresje, jestem perfekcjonistka i stoję po stronie mężczyzn. Feminizm to nie walka z facetami, a walka o równości płci. Kobieta jest równa mężczyźnie. Mężczyzna- kobiecie. U mnie w domu facet (tata, dziadek) byli od roboty i wykonywania rozkazów. Nie mieli całkowicie prawa głosu, a w sumie pozniej już nawet nie mieli chęci się odzywać. I tym właśnie jest teraz feminizm- tłumieniem mężczyzn. Feminizm stracił swoja pierwotna wartość i cel, a skupił się na walce z mężczyznami.
Tym też jest matriarchat czy patriarchat- wyższością jednych nad drugimi. A kobiety na razie maja problem ze wspieraniem siebie nawzajem.
FryderykRagnhil
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 34
Rejestracja: 8 sie 2019, o 15:20

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: FryderykRagnhil » 4 sie 2022, o 18:11

U mnie w domu było podobnie, co dotyczyło także mnie - siostry zawsze były ważniejsze ode mnie. Przyswoiłem sobie ten system wartości, czy raczej hierarchię, i uważam, że tak być powinno. Wygląda na to, że z bardzo podobnych doświadczeń rodzinnych wyciągnęliśmy zupełnie odmienne wnioski na temat tego, jaka powinna być pozycja kobiety i mężczyzny w rodzinie i społeczeństwie.
Marlena34
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 20
Rejestracja: 13 cze 2021, o 17:14

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: Marlena34 » 4 sie 2022, o 18:53

Niezyciowa pisze:
3 sie 2022, o 20:35
Jeśli w Polsce miałabym z czymś walczyć to z klerem, pis A nie z całym męskim plemieniem.
Ale kler i PiS to dzieło mężczyzn.
FryderykRagnhil
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 34
Rejestracja: 8 sie 2019, o 15:20

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: FryderykRagnhil » 4 sie 2022, o 18:56

Marlena34 pisze:
4 sie 2022, o 18:53
Niezyciowa pisze:
3 sie 2022, o 20:35
Jeśli w Polsce miałabym z czymś walczyć to z klerem, pis A nie z całym męskim plemieniem.
Ale kler i PiS to dzieło mężczyzn.
Zupełnie się z tym zgadzam.
Niezyciowa
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 45
Rejestracja: 27 paź 2021, o 10:51

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: Niezyciowa » 4 sie 2022, o 19:59

Marlena34 pisze:
4 sie 2022, o 18:53
Niezyciowa pisze:
3 sie 2022, o 20:35
Jeśli w Polsce miałabym z czymś walczyć to z klerem, pis A nie z całym męskim plemieniem.
Ale kler i PiS to dzieło mężczyzn.
Nie do końca. W pis są też kobiety, pis wśród wyborców ma również ma kobiety. Co jest kolejnym przykładem na to, że nie ze wszystkimi kobietami można się zgodzić.
Kler to bardziej sprawa tradycji. Kościół byl naszym rodzicom wbijany do głowy pasem przez tylek. Nam podobnie. Wiele ludzi złego słowa na księdza nie powie, bo to obraza Boga. I panuje takie uwielbienie i bojaźń przed tą instytucja. A manipulanci robią pranie mózgu. Kler to też kobiety, zakonnice, wszystkie mochery. I wg mnie PIS I KK to stan umysłu który podziela jak widać duży % wyborców niekoniecznie płci męskiej
Niezyciowa
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 45
Rejestracja: 27 paź 2021, o 10:51

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: Niezyciowa » 4 sie 2022, o 20:09

FryderykRagnhil pisze:
4 sie 2022, o 18:11
U mnie w domu było podobnie, co dotyczyło także mnie - siostry zawsze były ważniejsze ode mnie. Przyswoiłem sobie ten system wartości, czy raczej hierarchię, i uważam, że tak być powinno. Wygląda na to, że z bardzo podobnych doświadczeń rodzinnych wyciągnęliśmy zupełnie odmienne wnioski na temat tego, jaka powinna być pozycja kobiety i mężczyzny w rodzinie i społeczeństwie.
myślę że zarówno w twoim i moim przypadku to forma traumy do analizy. Ja się zbuntowałam, bo mnie skrzywdziła ta presją nakładana na bycie idealna kobieta, nie rozumiałam dlaczego np tata zawsze był uciszany i o mężczyznach mówiono z pogarda. Faceci są ok.
Kobieta tez ma swoją wartość ale w mojej ocenie jest źle interpretowana przez nas same i same siebie tym krzywdzimy.
Musimy znać swoją wartość, żeby nie czuć się gorszymi lub lepszymi od innych. Ale tą wartością nie są czyste podłogi, pieczenie ciast i porody, a my same, nasze wnetrze, charakter, inteligencja, talenty.
Od mężczyzn często słyszałam docenianie mnie jako osoby a nie mojej płci. To miłe:) od kobiet w moim otoczeniu slyszalam "musisz" I "wyrodna corka/,matka".
Awatar użytkownika
FrejaDraco
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 56
Rejestracja: 2 gru 2018, o 00:45

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: FrejaDraco » 13 sie 2022, o 15:42

Marlena34 pisze:
4 sie 2022, o 18:53
Ale kler i PiS to dzieło mężczyzn.
No nie wiem. Gdyby nie stare babki latające codziennie na nabożeństwa i zatruwające życie dzieciom i wnukom, żeby klepały modlitwy i latały do kościołka, to ten kler byłby już od dawna czymś w rodzaju klubu miłośników stelaży do latawców.
Aerial
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 393
Rejestracja: 11 paź 2021, o 22:27

Re: Matriarchat jako społeczeństwo przyszłości

Post autor: Aerial » 13 sie 2022, o 18:15

Niezyciowa pisze:
4 sie 2022, o 20:09
Od mężczyzn często słyszałam docenianie mnie jako osoby a nie mojej płci. To miłe:) od kobiet w moim otoczeniu slyszalam "musisz" I "wyrodna corka/,matka".
Nie chcę tego generalizować, ale mam podobne doświadczenia. Z mężczyznami czy z kolegami ze szkoły, studiów, można było zawsze po prostu na luzie coś razem robić. Skupić się na tej rzeczy. Niby to z chłopakami, ale liczyło się, że np. gramy w coś razem czy rozmawiamy o jakimś temacie, a nie to, jak kto z nas wygląda, czy jest chłopakiem, dziewczyną, a może zielonym kosmitą... Z dziewczynami za to często kwestia płci czy wyglądu się pojawiała, była roztrząsana. Koleżanki nie interesowało, że robię coś, co mi się podoba, tylko że "jestem kobietą, która" to coś robi. Tymczasem ja po prostu mam "zajawki" i moja płeć, kolor skóry, włosów, oczu, nie ma nic do tego. I dyskryminacja też nie ma nic do tego, bo wciągam się w temat i potrafię godzinami grzebać w książkach, internecie albo coś ćwiczyć, majsterkować. W samotności. Koleżanki też dużo bardziej krytykowały mnie w kwestiach urodowych. Chłopakom się podobałam, nie zwracali uwagi na te rzekome deficyty. Także koleżanki wywierały większe naciski. Choć na studiach to się zmieniło, trafiłam na jakichś dzbanów, którzy chyba nie umieli przełknąć tego, że odczuwają do mnie pociąg, dlatego albo narzucali mi się albo nie odzywali się wcale i mam ich po dziurki w nosie. Podsumowując, nie wiem, czemu zachodzi takie zjawisko, że zazwyczaj (bo przecież nie jest tak zawsze, to uogólnienia) faceci są nastawieni zadaniowo, a kobiety roztrząsają czyjś wygląd jako kluczowy aspekt (z płcią włącznie) i "bycie kimś" zamiast "robienie czegoś". Ale bywa też zupełnie na odwrót. A tak naprawdę chodzi o to, czy ktoś jest dobrym człowiekiem i jak traktuje innych, bo każdy powód może być dobry do pieczenia kogoś na ruszcie dla rozrywki, żeby sobie coś zrekompensować itp.

U mnie w domu nie było takiej dynamiki, że któraś płeć była górą. Moja mama w kółko mówi, że kobiety to, kobiety tamto i po prostu bierze swoje doświadczenia i uogólnia je na wszystkie kobiety. Niestety mówi tak dużo i tak szybko i rzeczy zrozumiałe tylko dla niej lub takie, które umykają mojej uwadze z jakiegoś powodu, że nie jestem w stanie tego zrozumieć i tylko jej przytakuję, a tym bardziej nie pamiętam, co mówi, żeby to potem przytoczyć. A ojciec trzyma się na uboczu, podobnie jak ja. Nie to, żeby był spychany, po prostu jest spokojny.
ODPOWIEDZ