papierosy - ock?

Cafe dla wszystkich
Awatar użytkownika
Gravity_Heart
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 59
Rejestracja: 23 cze 2012, o 11:35
Lokalizacja: Katowice

Re: papierosy - ock?

Post autor: Gravity_Heart » 9 lip 2012, o 20:40

palacapalaczka pisze:czytam różne ogłoszenia, fora, gdzie większość pisze - moja kobieta nie może palić. ale dlaczego? o co wam chodzi? w czym to przeszkadza? czy to że ktoś pali skreśla go z listy potencjalnej partnerki?

Palę i przestać nie zamierzam interesuje mnie jednak co w tym takiego zlego?

Nie zaczelam palić bo to było modne i nie przestanę bo moda minęła. Palenie to styl życia, nie moda.

Palenie nie jest niczym złym i też denerwują mnie kobiety, które piszą, że ich partnerka nie może palić. Nie uznaję takiego czegoś, jak zakazy w związku.
Naj­pierw Cię ig­no­rują.
Po­tem śmieją się z Ciebie.
Później z Tobą wal­czą.
Później wyg­ry­wasz.
Awatar użytkownika
Alfa_Omega
super forma
super forma
Posty: 1835
Rejestracja: 9 cze 2012, o 21:54

Re: papierosy - ock?

Post autor: Alfa_Omega » 10 lip 2012, o 10:52

z żalem i bólem serca ale muszę przyznać rację tym niepalącym :D od dwóch miesięcy nie palę (po wieeeeeeeelu latach palenia) i jak wcześniej nie czułam, że śmierdzę, tak teraz czuję, że nie śmierdzę. I nie ma się co oburzać, że "ja się myję, używam dezodorantów, zęby szoruję 10 razy dziennie" itd. paląca osoba mniej lub bardziej śmierdzi. I nie ma też już większego znaczenia co się pali. Po prostu smród jest mniej lub bardziej nieznośny, ale wciąż jest to smród. Dla tych, które zaraz zarzucą mi entuzjazm neofity :D uwilebiałam palić (rzuciłam palenie dla kobiety), i gdybym mogła palić tak, że kilka papierosów na imprezie, a potem w ogóle, to od czasu do czasu dawałabym sobie dyspensę. Więc jak widać nie jestem fundamentalistką :) Po prostu stwierdzam fakt - palacze śmierdzą.
Czy innymi słowy: czuć, że ktoś jest palaczem, lepiej? :D
Miód jest dla mięczaków, prawdziwi twardziele żują pszczoły :-D
Awatar użytkownika
ruziaduzia
super forma
super forma
Posty: 1215
Rejestracja: 7 maja 2012, o 17:59

Re: papierosy - ock?

Post autor: ruziaduzia » 10 lip 2012, o 11:13

nie no co fakt to fakt, ten tytoń zawsze za palaczem chodził będzie, ale wiesz wszystko można w miarę możliwości zredukować do minimum... Ja np. nie palę w domu i w ogóle staram się ograniczać do palenia tylko na otwartych przestrzeniach... Poza tym palacz który "odstawił" :wink: tak naprawdę wyczuje że ktoś pali nawet jak ten ktoś idzie 50 metrów przed nim... :) A co ciekawe to że ktoś pali wcale nie oznacza że nie przeszkadza mu jak pali kto inny - mi przeszkadza, jak np. jadę autobusem a tu wpada jakiś "ktoś" co jeszcze chmurę ostatnią wypuścił, a peta wrzucił pod autobus w chwili gdy drzwi się za nim zamykały, to nie powiem, denerwuje mnie smród takiego "kogoś" co wali stadem kiepów moczonych trzy dni w wodzie...
Nie decyduj w złości, nie obiecuj w szczęściu...
Awatar użytkownika
Alfa_Omega
super forma
super forma
Posty: 1835
Rejestracja: 9 cze 2012, o 21:54

Re: papierosy - ock?

Post autor: Alfa_Omega » 10 lip 2012, o 11:17

no właśnie ruzia - można starać się redukować, ale zredukować się nie da :D
Miód jest dla mięczaków, prawdziwi twardziele żują pszczoły :-D
Awatar użytkownika
puszka
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 170
Rejestracja: 8 cze 2012, o 19:23

Re: papierosy - ock?

Post autor: puszka » 10 lip 2012, o 15:48

Kobieta + papieros + zmysłowe spojrzenie = :cool: :cool:
koralik
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 758
Rejestracja: 23 wrz 2009, o 00:00

Re: papierosy - ock?

Post autor: koralik » 10 lip 2012, o 15:51

cuchną obrzydliwie.....a pocałunek śmierdzących ust - wybaczcie, nie napiszę :( :( :( .....
Awatar użytkownika
Alpha
super forma
super forma
Posty: 3548
Rejestracja: 9 cze 2012, o 22:00

Re: papierosy - ock?

Post autor: Alpha » 10 lip 2012, o 17:53

Paliłam dwadzieścia i ciut lat, nie palę dwa i ciut lat.To, że palacz śmierdzi zaczęłam odczuwać po jakimś miesiącu. Papierosy cuchną, najlepsze, najdroższe gatunki śmierdzą ( wydychany dym, pet, ręce po plus śmierdzący oddech ) Nie wspomnę o ciuchach, włosach itd.. Nie pomagają dezodoranty, perfumy, pasty do zębów i płyny do płukania ust. To się po prostu czuje. Te wszystkie teorie pt "ja nie śmierdzę, u mnie się wietrzy, ja dbam" to kit, pic na wodę, fotomontaż. Wiem, bo uprawiałam go tyle lat, łudząc się że ktoś w to wierzy.. Tak naprawdę dom przestał śmierdzieć fajkami po miesiącu, samochód po pół roku. Teraz jak ktoś chce zapalić u mnie, wychodzi do ogrodu.. Większość to szanuje. Parę znajomych jest już byłymi znajomymi. I dobrze:). Reasumując: Drogie palaczki, nie tytoń śmierdzi ale to co wyprodukujecie używając go, oraz to co po papierosie zostaje.. Mi się udało rzucić, wszystkim które też chciałyby życzę wytrwałości :D
..życie jest wierzchowcem, który nie znosi tchórzliwego jeźdźca
Awatar użytkownika
ruziaduzia
super forma
super forma
Posty: 1215
Rejestracja: 7 maja 2012, o 17:59

Re: papierosy - ock?

Post autor: ruziaduzia » 10 lip 2012, o 19:15

EEE tam :P na razie szczerze mówiąc mam to gdzieś... :) Jak będę mieć dobry powód to rzucę... Póki co lubię palić i już, jeśli poznam kogoś wyjątkowego, komu wyjątkowo będzie to przeszkadzać nie zawaham się ani chwili przed rzuceniem... Kropa. :) :P
Nie decyduj w złości, nie obiecuj w szczęściu...
Awatar użytkownika
Alpha
super forma
super forma
Posty: 3548
Rejestracja: 9 cze 2012, o 22:00

Re: papierosy - ock?

Post autor: Alpha » 10 lip 2012, o 19:17

Ruziaduzia, to że lubisz, to drugorzędne. Palisz bo musisz. to nałóg.
..życie jest wierzchowcem, który nie znosi tchórzliwego jeźdźca
Awatar użytkownika
Alpha
super forma
super forma
Posty: 3548
Rejestracja: 9 cze 2012, o 22:00

Re: papierosy - ock?

Post autor: Alpha » 10 lip 2012, o 19:19

Argument, że "palę bo lubię" był moim ulubionym przez szmat czasu :wink:
..życie jest wierzchowcem, który nie znosi tchórzliwego jeźdźca
Awatar użytkownika
ruziaduzia
super forma
super forma
Posty: 1215
Rejestracja: 7 maja 2012, o 17:59

Re: papierosy - ock?

Post autor: ruziaduzia » 10 lip 2012, o 19:25

Mam świadomość że to nałóg, ale "palisz bo musisz" to też nie jest argument, bo w końcu można rzucić - wystarczy trochę silnej woli. Palę też bo mi się nudzi, jak mi się nie nudzi to nie palę... :P
Nie decyduj w złości, nie obiecuj w szczęściu...
Awatar użytkownika
gimmeeverything
super forma
super forma
Posty: 4378
Rejestracja: 25 lut 2012, o 16:14
Lokalizacja: ha-ha-Hardcorowo :)

Re: papierosy - ock?

Post autor: gimmeeverything » 16 lip 2012, o 02:58

ruziaduzia pisze: Póki co lubię palić i już
otóż to :cool: ;

palę od drugiej klasy szkoły podstawowej (kawał czasu :lol: ); palę z bardzo zmiennym natężeniem - czasem sporo, czasem mało, czasem wcale...
przez te lata dorobiłam się sporego grona znajomych (palących, nie palących i z różnym skutkiem rzucających palenie) ale nigdy nikt mi nie powiedział ani nie dał do zrozumienia, że mój nałóg mu przeszkadza
staram się respektować czyjeś zasady i szanować fakt, że ktoś nie toleruje palenia - więc po prostu w jego towarzystwie nie palę, natomiast w moim domu jestem w tej kwestii bezwzględna: nie podoba Ci się, że palę - nie przychodź :wink:
...i nawet jak upadnę, to wstanę - a wtedy TY masz przejebane :twisted:
Awatar użytkownika
ruziaduzia
super forma
super forma
Posty: 1215
Rejestracja: 7 maja 2012, o 17:59

Re: papierosy - ock?

Post autor: ruziaduzia » 16 lip 2012, o 08:55

gimme ja się całkowicie z Tobą zgadzam :wink: Skoro nie palacze nie tolerują palaczy to czemu palacze mają tolerować nie palaczy i ich widzi-mi-się-nie-pal-przymnie-leci-na-mnie :) palić każdy może, a rzucić już nie... :P :P
To było tak pół żartem pół serio :wink: a teraz na poważnie, jeśli komuś to przeszkadza, to też staram się przy nim nie palić i dodam jeszcze że mimo że palę, to szczerze mówiąc jestem za tymi wszystkimi zakazami nie palenia w lokalach itp. Bo jeśli idę zjeść coś to idę zjeść, a nie żeby mi ktoś dmuchał w schabowego :wink: albo żeby siedzieć w miejscu gdzie można "siekierę zawiesić" No! a co w domu to w domu (choć w domu rzadko palę :) ) czyli wolność Tomku w swoim domku... :)
I jeszcze coś. Mam koleżankę - wróg palenia nr 1, potrafiła człowiekowi nawet fajka zabrać i wyrzucić jak zapalił przy niej :shock: normalnie aktywna antynikotynowakomunistka :P A teraz co? sama jara jak smok...! i jej to nie przeszkadza :P :P
Więc wszyscy anty-palacze - strzeżcie się :P
Nie decyduj w złości, nie obiecuj w szczęściu...
koralik
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 758
Rejestracja: 23 wrz 2009, o 00:00

Re: papierosy - ock?

Post autor: koralik » 16 lip 2012, o 10:51

Wszystko śmierdzi papierosami :: włosy, ciuchy, bielizna, pościel, firanki.......To jest nie do zniesienia....chyba najgorszy z nałogów ....
Awatar użytkownika
Pufek
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 32
Rejestracja: 11 gru 2011, o 17:17
Lokalizacja: Warszawa

Re: papierosy - ock?

Post autor: Pufek » 16 lip 2012, o 23:33

Popalam sobie jakoś od pięciu lat z hakiem i szczerze: lubię to. Szczególnie na jakimś wyjściu/imprezie - ot, papieros do drinka, czy piwa. Albo pod pretekstem wymknięcia się we dwójkę na balkon :) Czy pod wpływem stresu, na rozluźnienie.

Szanuje to, że ktoś nie lubi, jak się przy nim pali i mam przyzwyczajenie, że zawsze pytam się wszystkich dookoła, czy im to nie będzie przeszkadzać. A że nie robię to w naprawdę żałosnym natężeniu (paczka potrafi mi starczyć spokojnie na trzy - cztery miesiące), to nie widzę zbytniego problemu i nie mam zamiaru rzucać czegoś, co sprawia mi od czasu do czasu małą przyjemność.

Plus - palę smakowe, wiśniowe lub waniliowe, i niektórzy z moich znajomych, którzy są zdecydowanie antyfajkowcami przyznali, że nawet lubią ich zapachy :)
Awatar użytkownika
Alfa_Omega
super forma
super forma
Posty: 1835
Rejestracja: 9 cze 2012, o 21:54

Re: papierosy - ock?

Post autor: Alfa_Omega » 17 lip 2012, o 15:33

Pufek, jak ja bym też tak chciała :D ale w moim przypadku się nie da, albo paczka dziennie albo wcale :roll:
Miód jest dla mięczaków, prawdziwi twardziele żują pszczoły :-D
Awatar użytkownika
ruziaduzia
super forma
super forma
Posty: 1215
Rejestracja: 7 maja 2012, o 17:59

Re: papierosy - ock?

Post autor: ruziaduzia » 17 lip 2012, o 19:19

nie no paczka to mi starcza czasem na 2 góra 3 dni, ale nie miesiące !! :shock: Takie palenie to prawie nie palenie :P
Nie decyduj w złości, nie obiecuj w szczęściu...
Awatar użytkownika
dobranocka13
super forma
super forma
Posty: 3030
Rejestracja: 19 lut 2006, o 00:00

Re: papierosy - ock?

Post autor: dobranocka13 » 17 lip 2012, o 21:02

Pufek pisze: palę smakowe, wiśniowe lub waniliowe, i niektórzy z moich znajomych, którzy są zdecydowanie antyfajkowcami przyznali, że nawet lubią ich zapachy :)
Ja tak mam, a należę do grupy radykalnych anyfajkowców. Mam tak w odniesieniu do jednego tytoniu do fajek (fajek - fajek, nie fajek - papierosów ;)) i siedzenie w towarzystwie palacza wtedy mi nie przeszkadza. Ba, lubię to.
Awatar użytkownika
Alfa_Omega
super forma
super forma
Posty: 1835
Rejestracja: 9 cze 2012, o 21:54

Re: papierosy - ock?

Post autor: Alfa_Omega » 17 lip 2012, o 23:12

dobranocka13 pisze:
Pufek pisze: palę smakowe, wiśniowe lub waniliowe, i niektórzy z moich znajomych, którzy są zdecydowanie antyfajkowcami przyznali, że nawet lubią ich zapachy :)
Ja tak mam, a należę do grupy radykalnych anyfajkowców. Mam tak w odniesieniu do jednego tytoniu do fajek (fajek - fajek, nie fajek - papierosów ;)) i siedzenie w towarzystwie palacza wtedy mi nie przeszkadza. Ba, lubię to.
zwłaszcza gdy to jest wiśniowa Amphora :D pięknie pachnie :D
Miód jest dla mięczaków, prawdziwi twardziele żują pszczoły :-D
anglistka90
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 307
Rejestracja: 14 kwie 2012, o 21:57

Re: papierosy - ock?

Post autor: anglistka90 » 17 lip 2012, o 23:17

Alfa_Omega pisze:Pufek, jak ja bym też tak chciała :D ale w moim przypadku się nie da, albo paczka dziennie albo wcale :roll:
przynajmniej tu się całkowicie zgadzamy.
Awatar użytkownika
Pufek
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 32
Rejestracja: 11 gru 2011, o 17:17
Lokalizacja: Warszawa

Re: papierosy - ock?

Post autor: Pufek » 18 lip 2012, o 22:13

ruziaduzia pisze:nie no paczka to mi starcza czasem na 2 góra 3 dni, ale nie miesiące !! :shock: Takie palenie to prawie nie palenie :P
No wiem, dużo osób mi się dziwi, ale ja serio po prostu lubię palić i praktycznie robię to tylko dla chwili przyjemności. Nie czuje jakiegoś fizyczno - psychicznego przymusu, dlatego popalam bardzo z umiarem i dzięki temu zapewne aż tak nie cierpią moje płuca, a przynajmniej portfel :wink: Trwa to już kilka lat, więc mam nadzieję, że tak zostanie i nie popadnę w paczkę dziennie, bo nie wiem, jak ja na to zarobię :)
dobranocka13 pisze:Ja tak mam, a należę do grupy radykalnych anyfajkowców. Mam tak w odniesieniu do jednego tytoniu do fajek (fajek - fajek, nie fajek - papierosów ) i siedzenie w towarzystwie palacza wtedy mi nie przeszkadza. Ba, lubię to.
O, tytonie to już w ogóle bajka, sama mam ochotę czasem zacząć palić fajkę, jak widzę ten cały wybór :)

Chociaż ja się przyznam, że dopóki osoba nie pali już naprawdę jakiegoś strasznego chłamu zza wschodniej granicy, to zapach zwykłych papierosów też nawet lubię. Ale to pewnie dlatego, że u mnie w rodzinie wszyscy palili i ogólnie osoba z papierosem kojarzy mi się bardzo pozytywnie.
Alfa_Omega pisze:Pufek, jak ja bym też tak chciała :D ale w moim przypadku się nie da, albo paczka dziennie albo wcale :roll:
To może faktycznie lepiej wcale, o ile starcza silnej woli :) Chociaż życzę wszystkim, którzy oczywiście lubią palić, takiego palenia jak moje - to uprzyjemnia życie xD
teribyl
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 37
Rejestracja: 27 mar 2012, o 17:25

Re: papierosy - ock?

Post autor: teribyl » 27 sie 2012, o 19:12

Palę jak mi się zechce. Raz-dwa na miesiąc, do piwa, na imprezie jakiejś - poleci kilka papierosów. Jako osoba zazwyczaj niepaląca, czuję wówczas od siebie smród fajek. Palce śmierdzą - mimo że wyszoruję rękę i nawet popryskam ją perfumą ( :D). W ustach też jakiś tam smak pozostaje, nie da się zaprzeczyć. Mam tylko nadzieję, że nigdy nie zacznę palić nałogowo.
ODPOWIEDZ