ksywki, pseuda i inne

Cafe dla wszystkich
Awatar użytkownika
zoil1346
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 58
Rejestracja: 22 kwie 2006, o 00:00
Lokalizacja: Myslovitz

Post autor: zoil1346 » 14 sty 2008, o 13:41

hmm.. do mnie moja ksywa (ale nie zoil) przyległa już w przedszkolu i tak zostało... niekiedy z racji tego, że w klasach do których chodziłam było kilka lasek o tym samym imieniu nauczyciele "wywoływali" mnie nie po imieniu, a właśnie po ksywie.

przezwisko przyległo do mnie jak jakaś łata i czasem na imię już nie reaguję. ale nie czuję żebym miała z tym jakiś problem- niekiedy fajniej jest się wyróżniać fajnym przezwiskiem niż wyszukanym imieniem (np. Samanta, Nicole czy coś równie okropnego ;), a młodzi rodzice mają teraz do tego ułańską fantazję )...
I walk through the streets and memorize the city.
Awatar użytkownika
wampirek
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 326
Rejestracja: 26 sty 2008, o 00:00

Post autor: wampirek » 8 lut 2008, o 19:54

no a mnie nawet znajomi nazywają "wampirem". Sądzę, że ksywki są bardziej "nasze", niż imiona, są bardziej oryginalne, są swojsze. Bo imiona nadawane są nam masowo wtedy, gdy my naprawdę nie mamy nic do gaworzenia;)
Zresztą moje imię...marna Anna..lepszy ten Wampirek
Awatar użytkownika
Lampi
super forma
super forma
Posty: 1716
Rejestracja: 5 lut 2008, o 00:00
Lokalizacja: Wieś cudowna, Wieś urocza.

Post autor: Lampi » 11 lut 2008, o 12:16

A mnie sie moja Kapustka podoba :cool: i brzmi apetycznie :P
Obrazek
gretchen
super forma
super forma
Posty: 5801
Rejestracja: 13 lis 2005, o 00:00
Lokalizacja: no direction home

Post autor: gretchen » 11 lut 2008, o 13:17

Dopiero teraz ludzie zaczęli się do mnie zwracać po imieniu. Ogólnie dlatego, że mama najpierw dała mi rzadkie imię, żebym była piękna i niepowtarzalna. Potem powiedziała sąsiadom, że na imię mam zupełnie inaczej, żeby tak swoich dzieci nie zaczeli nazywać. Na końcu, do spółki z babcią, stwierdziła, że oba imiona są zbyt beznadziejne, żeby tak mówić do niemowlaka i wymyśliły subtelne zdrobnienie, które jedna foremka określiła jako imię dla konia. Już w podstawówce miano rodzinne wyszło poza progi domu i w efekcie w liceum podpisywałam się tylko nim, zamiast imieniem i nazwiskiem.

Kiedy opuściłam wieś rodzinną z przyległościami stwierdziłam, że nie będę się wykładowcom przyznawać do tak infantylnego miana i wreszcie zaczęłam używać imienia na chrzcie danego.

Kiedyś Pani-Drugi-Stopień-Reiki powiedziała mi, że kiedy przestanę używać tej infantylnej ksywki i zacznę prawdziwego imienia, ludzie zaczną mnie szanować i traktować poważniej. Nie zauważyłam poprawy.
Now you don't talk so loud
Now you don't seem so proud
Awatar użytkownika
Skaterin
super forma
super forma
Posty: 4143
Rejestracja: 12 sie 2006, o 00:00
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Skaterin » 11 lut 2008, o 13:46

Ty to masz problemy. :roll:
Przynajmniej nie masz imienia po, jak to pewna foremka określiła, biblijnej dziwce...
"ciebie bym nie chciala nawet gdybys byla noblistka o urodzie miss swiata." crystall, 14/10/2010
gretchen
super forma
super forma
Posty: 5801
Rejestracja: 13 lis 2005, o 00:00
Lokalizacja: no direction home

Post autor: gretchen » 11 lut 2008, o 13:53

Skaterin pisze:Ty to masz problemy. :roll:
Przynajmniej nie masz imienia po, jak to pewna foremka określiła, biblijnej dziwce...
Nie. Moje oznacza mniej więcej wierny. Bogu, jak się domyślam...
Now you don't talk so loud
Now you don't seem so proud
Awatar użytkownika
Skaterin
super forma
super forma
Posty: 4143
Rejestracja: 12 sie 2006, o 00:00
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Skaterin » 11 lut 2008, o 13:55

Darujmy sobie domysły komu/czemu masz być wierny... :)
"ciebie bym nie chciala nawet gdybys byla noblistka o urodzie miss swiata." crystall, 14/10/2010
Maite
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 92
Rejestracja: 14 mar 2008, o 01:00
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Maite » 12 cze 2008, o 09:06

Ja uzywam ksywki Maite bo tak chcialam zawsze miec na imie.
Awatar użytkownika
robackowa
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 291
Rejestracja: 31 maja 2008, o 02:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: robackowa » 12 cze 2008, o 10:40

Wg mnie jest to tak: każda z nas ma jakieś swoje konta na stronkach (chociażby na tej) i jeśli każdy podpisywał się swoim imieniem byloby np 10 Kaś, 5 Karolin, 8 Aś, 16 Monik.... no i mogłoby być to nieco uciążliwe. Dlatego też każdy posługuje się swoją ksywką/nazwą/pseudonimem. Następnie jeśli dojdzie do spotkania w realu nawyk z czata/forum/stron zosaje i do osoby mówi się z użyciem jej ksywki.
Drugim aspektem może być fakt że czasami cięzko jest ciągle mówić Karolino, Joanno, Małgorzato (...) dlatego się imiona skraca i np wychodzi Kar, Aśś, Małgo/ Gośś... i idąc dalej mogą powstawać ksywki...
o :)

a ja tam jestem robacek od zawsze na necie i już się przyjęło, chociaż bliskie osoby mówią raczej po imieniu :)
[i]"A niebo zostawmy im - Aniołom oraz wróblom."[/i]
Awatar użytkownika
UJaali
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 291
Rejestracja: 13 wrz 2006, o 00:00
Lokalizacja: Poznań

Post autor: UJaali » 12 cze 2008, o 11:51

A mi wszyscy mówią po imieniu, pomijając miłosne zwroty :D

A w internecie po imieniu raczej nie bo za dużo właśnie tych Kaś, Monik i innych imion by było.

Z tymże moje nicki są na tyle dziwne, że w życiu raczej ciężko byłoby do mnie po nich się zwracać.
Są osoby, które nie lubią swoich imion, czasem do nich przywykają czasem nie.
Awatar użytkownika
Akiana
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 179
Rejestracja: 14 kwie 2007, o 00:00

Post autor: Akiana » 13 cze 2008, o 00:35

Dużo Kaś, Monik i innych, a poza tym wydaje mi się, że nasza działalność w internecie jest trochę inny niż ta w "realu", więc wydaje mi się, że podświadomie rozróżniamy go pseudonimem, taka kolejna maska osobowości ludzkiej - do pracy, do szkoły, w domu, w internecie (choć niektórzy twierdzą, że powinno się mówić NA internecie.... :? )

A tak a propos masek to pamiętam, że w teatrze łatwiej nam było mówić do siebie imionami naszych postaci niż tymi prawdziwymi - może to brało się z tego, że więcej czasu widziałyśmy się nawzajem jako te właśnie postaci... Może wszystko zależy po prostu od częstotliwości kontaktu z tym naszym pseudonimem...
Awatar użytkownika
enzymowka
super forma
super forma
Posty: 4960
Rejestracja: 30 cze 2003, o 00:00
Lokalizacja: z latarni morskiej

Post autor: enzymowka » 13 cze 2008, o 00:46

Mi prawie nikt po imieniu nie mówi.. do końca życia będę enzi (zaczyna mnie to trochę denerwować, ale co zrobić).
Poza tym ja się akurat nie muszę wyróżniać nickiem z tłumu imienniczek, raczej przeciwnie, chciałam się ukryć żeby mnie po imieniu nikt nie poznał :P
Awatar użytkownika
porcelain
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 157
Rejestracja: 17 kwie 2008, o 02:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: porcelain » 13 cze 2008, o 03:08

ja zawsze przedstawiam sie imieniem i tak mówią do mnie ludzie z branży, ale wiem, że niektórzy mówiąc o mnie między sobą nazywają mnie: "Tło" (od nicka na gronie "sama sobie wydaje sie tłem"). a w życiu mam różne ksywki czasami tylko jedna lub kilka osób tak do mnie mówi:
-Aszklaros, Aszklarówka - od nazwiska
-Łosiu - tak mnie w domu wołają :P
-Mała
-Mandy (taka mroczna dziewczynka z bajki)
-Prymus (to w LO niektórzy)
-(Piegowaty) Plebs, Pepe, Pepik :D wynik wojny na słowa z kumplem
-a poza tym: Monika, Monisia, Moniczka, Moniś, Mona, Monia(o to sie wkurzałam kiedyś ale w LO specjalnie tak do mnie mówili więc się przyzwyczaiłam:)), Mosiek to wszystko bo Monika mam na imię, miło mi:) Ani ksywek ani imienia sobie nie wybrałam i się nie utożsamiam, moja zasada: a mówcie jak chcecie byle o mnie albo do mnie :D
"Wchodzę w nieznane
w rozkoszo-cierpienie,
w mozaikę trwania."
Awatar użytkownika
porcelain
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 157
Rejestracja: 17 kwie 2008, o 02:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: porcelain » 13 cze 2008, o 03:14

A moje spostrzeżenia na temat branży: żeby ludzi porozróżniać nazywa ich się różnie. Jak ktoś mi sie przedstawia tak go nazywam i tyle. I znam mnóstwo dziewczyn które używają imienia poprostu, nikt się na mnie dziwnie nie patrzy jak przedstawiam swoim. Zresztą dziewczyny często przedstawiają się i imieniem i ksywką, nickiem, to wtedy mówię tak jak większość:)
"Wchodzę w nieznane
w rozkoszo-cierpienie,
w mozaikę trwania."
Awatar użytkownika
Dzwoneczek
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 75
Rejestracja: 8 paź 2006, o 00:00

Post autor: Dzwoneczek » 14 cze 2008, o 21:40

do mnie na szczęście w realnym życiu nikt nie mówi dzwoneczek ;) beznadziejny mam ten nick i pochodzi od fryzury, którą nosiłam w liceum ;)
ja używam swojego pełnego imienia, zresztą osoby poznane przeze mnie przez społeczność internetową też raczej tak mają.

Choć wiadomo, czasami inwencja twórcza moich znajomych jest bardzo rozbudowana i np. ostatnio zostałam nazwana "Lezbozaurem". Koleżanka nie potrafiła nadania takowej ksywy następnego dnia umotywować... no ale sympatyczne ;P
Awatar użytkownika
ida_marzec
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 727
Rejestracja: 27 sty 2008, o 00:00
Lokalizacja: Gdańsk/Warszawa

Post autor: ida_marzec » 14 cze 2008, o 22:23

A więc:
- Przed liceum była Kad, Kadi, Kadiś, Kadela, Kadisia
- W liceum Kadi, Bebe
- W domu Miś
- Dla znajomych Moń i tak też najczęściej się do mnie zwracają ludzie ;)
- Dla przyjaciół Moniś, Misia, Monisia, Monia, Moni, Moniczka, Moniula, Moniusia, Nika, Niczka, Monik...
- Ale i tak wszyscy mówią do mnie Moń ;)
Monika raczej tylko oficjalnie ;)
-Czasem jeszcze Natalia, tak mam na drugie, a miałam mieć na pierwsze.
Jak gejsza bez kimona
Yoko Ono bez Lennona
Jak Tokio pod śniegiem
Marznę bez ciebie
Awatar użytkownika
Pinkberry
super forma
super forma
Posty: 7088
Rejestracja: 11 sie 2004, o 00:00
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Pinkberry » 14 cze 2008, o 22:34

Dzwoneczek pisze:do mnie na szczęście w realnym życiu nikt nie mówi dzwoneczek ;)
Nie masz na imię Asia, prawda?
Awatar użytkownika
M-planet
super forma
super forma
Posty: 1379
Rejestracja: 30 sty 2008, o 00:00
Lokalizacja: Wielka Deska Mazowiecka

Post autor: M-planet » 14 cze 2008, o 22:49

Pinkberry pisze:Nie masz na imię Asia, prawda?
Hehehe... Joanna... Aśka... Asiek... Aś... Asiątko...
Przetrenowałam na wszystkie możliwe sposoby 8)
No i jakoś kurczę wychodzi, że the best :cool:
Ale nie moje :P
Awatar użytkownika
Dzwoneczek
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 75
Rejestracja: 8 paź 2006, o 00:00

Post autor: Dzwoneczek » 14 cze 2008, o 23:35

Pinkberry pisze:Nie masz na imię Asia, prawda?
zasadniczo nie mam :) a czemuż miałabym mieć?
Awatar użytkownika
Pinkberry
super forma
super forma
Posty: 7088
Rejestracja: 11 sie 2004, o 00:00
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Pinkberry » 14 cze 2008, o 23:59

Dzwoneczek pisze:
Pinkberry pisze:Nie masz na imię Asia, prawda?
zasadniczo nie mam :) a czemuż miałabym mieć?
już się bałam, że jesteś jedną z krewnych i znajomych królika, ale na szczęście nie:D bo niedługo by się okazało, że wszyscy na świecie to przyczajeni geje i ukryte lesbijki...
Awatar użytkownika
Ewador
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 322
Rejestracja: 14 mar 2007, o 00:00
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Ewador » 15 cze 2008, o 14:30

Hm...imię wybrała mi babcia. Jakiś czas nie mogłam sie do niego przyzwyczaić...no ale teraz w pełni je akceptuje i mi sie podoba...no chyba że ktoś mówi do mnie EWKA->tego nienawidzę :evil:
Ksywkę "EWADOR" wymyśliła moja mama ponad rok temu i jest to zbicie mojego i jej imienia. W świecie wirtualnym tylko nim sie posługuję. Wydaje mi sie że jeden nick to jedna osobowość a mi więcej nie potrzeba:)
W rl sie nim nie posługuję, może jakoś z racji bezpieczeństwa...ktoś by wpadł na pomysł i wpisał "ewador" w google i darmowe coming out miałabym:) Kiedyś nawet mi przeszkadzało i denerwowało jak ktoś w rl albo podczas prywatnych rozmów tak sie do mnie zwracał...ale teraz to już luz.
Awatar użytkownika
cihutka123
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 359
Rejestracja: 16 cze 2008, o 02:00
Lokalizacja: LOLsztyn

Post autor: cihutka123 » 18 cze 2008, o 11:39

ja mam zwykłe i bardzo popularne imię i je lubie, ale w sieci jestem tylko 'cihutka' [mam już nawet swoje logo;], chyba że zajęte to tak, jak tutaj, i się do imienia nie przyznaję. wymysliłam 'cihutką' pare lat temu na potrzeby czata, bo ta ksywka bardzo dobrze przedstawia moją osobowość. ale w realu mam ksywki od imienia, żadko zwracają się do mnie po sieciowej (:

jak wpisać w google 'cihutka' też wyskoczy cała masa linków jakoś ze mną związanych czy, moje "twórcze" profile. szczyt będzie, jeżeli pojawie się na wikipedii XD
Awatar użytkownika
enzymowka
super forma
super forma
Posty: 4960
Rejestracja: 30 cze 2003, o 00:00
Lokalizacja: z latarni morskiej

Post autor: enzymowka » 18 cze 2008, o 21:08

Ja bym się spaliła ze wstydu mając nicka z błędem ortograficznym :roll:
Awatar użytkownika
witch85
super forma
super forma
Posty: 4193
Rejestracja: 24 mar 2005, o 00:00

Post autor: witch85 » 18 cze 2008, o 21:22

cihutka123 pisze: szczyt będzie, jeżeli pojawie się na wikipedii XD
Do wiki niespecjalnie mi się chciałoby pisać o tobie, ale w Nonsensospedii, proszę bardzo, mogę umieścić.
Awatar użytkownika
Pinkberry
super forma
super forma
Posty: 7088
Rejestracja: 11 sie 2004, o 00:00
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Pinkberry » 18 cze 2008, o 21:57

enzymowka pisze:Ja bym się spaliła ze wstydu mając nicka z błędem ortograficznym :roll:
to nie wygląda na błąd, tylko na stylizację :D Tak jakbyś sobie wpisała v zamiast w...

Enzimoovko :P
Awatar użytkownika
squeeze
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 585
Rejestracja: 6 gru 2005, o 00:00

Post autor: squeeze » 18 cze 2008, o 22:06

Pinkberry pisze:1) bo jako takie funkcjonuja w internecie a internet to chyba 3/4 lesbijskiej spolecznosci
2) Bo ksywe sobie sama wybierasz, a imie rodzice, ktorzy an dodatek robia to jak jestes jeszcze malutka i nie moga miec zielonego pojecia, co bedzie do ciebie pasowac, wiec nadaja imie po babci.
3) Piesn, to ty masz imie? :scratch:
nick to moze wymyslasz sobie sama, ale z przezwiskiem bym sie sprzeczala, zdaje sie, ze moje wszystkie przezwiska wymyslili mi znajomi, koledzy, rodzina, czy nawet malo znaczace dla mnie osoby, a jednak przyjelo sie, z kolei kiedy moja kumpela prosila by tytulowac ją cleo .. wszyscy to olali i dalej mowili jak chcieli, u mnie bywalo rozniee, choc ja sama nigdy nic dla siebie nie wymyslilam, natomiast w wiekszosci swoje ksywki moi znajomi zawdzieczają mojej kreatywnosci;)
Awatar użytkownika
cihutka123
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 359
Rejestracja: 16 cze 2008, o 02:00
Lokalizacja: LOLsztyn

Post autor: cihutka123 » 19 cze 2008, o 07:38

ja nie mam nic do ortografów, bo lubie je robić specjalnie :P i znowu nie wyróżniam się aż tak bardzo, żeby mnie na nonsensopedie wrzucać. moi znajomi nie są kreatywni co do moich ksywek, dlatego sama się przezywam. no, może oprócz Buraczka - jedna osoba tak mawiała i nawet była w tym jakaś historia :P
Forgotten_Elf
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 471
Rejestracja: 31 lip 2008, o 02:00

Post autor: Forgotten_Elf » 1 sie 2008, o 01:36

Nie przepadam za używaniem np. ksywki jak drugiego imienia - jeśli ktoś bardzo bliski to wolę żeby mówił po imieniu. Znajomy (przez internet, gg) - może używać nicka czy pseudonimu. Mam takie podejście, że nicki są dla znajomości luźnych, imię (zdrobnienie także) dla osób bliskich i Ukochanej.

Nie przepadam dlatego, że to tak jakby zahaczało o rozdwojenie, raz tak - raz tak... Ale co nie znaczy, że mam coś przeciw określeniom od partnerki typu Ukochana, Kochanie, etc. :)
Awatar użytkownika
back2black
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 90
Rejestracja: 29 gru 2007, o 00:00

Post autor: back2black » 5 sie 2008, o 15:50

myślałam sobie o tych ksywkach i myślałam i przychylam się do koncepcji, że chodzi o wyróżnienie się z tłumu Aś, Magd i innych Irenek. ksywka jest twoja i tylko twoja, niepowtarzalna i jedyna.
faktycznie w branży funkcjonuje się raczej pod pseudonimem niż imiennie. a może dodatkowo wynika to z jakiejś chęci zachowania anonimowości?
ja w liceum miałam ksywkę od nazwiska, potem dumnie nosiłam swe imię, aż dojrzało we mnie nieodparte pragnienie zostania backiem :)

a tak na marginesie:
porcelain pisze: niektórzy mówiąc o mnie między sobą nazywają mnie: "Tło" (od nicka na gronie "sama sobie wydaje sie tłem").
uwielbiam tą piosenkę porcelain. pozdro :)
Awatar użytkownika
linda86
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 413
Rejestracja: 2 lip 2008, o 02:00

Post autor: linda86 » 9 sie 2008, o 02:51

Nie utożsamiam się ze swoim nickiem. Mam imię, całkiem ładne, dość oryginalne, ale nie aż tak bardzo jak "Isaura". Po prostu nie jestem kolejną Kasią, Anią, Magdą i znajomi oraz przyjaciele mogą się zwracać do mnie po imieniu lub je zdrabniając, co najczęściej czynią. Przebywając w większym gronie, mam pewność, że gdy słyszę swoje imię, to znajomy na pewno kieruje swą wypowiedź do mnie. Cieszę się, że zwyciężyła propozycja taty, bo mama bardzo chciała powiększyć reprezentację Katarzyn.
"Co jest pieczęcią osiągniętej wolności? Przestać wstydzić się samego siebie"
ODPOWIEDZ