Zaczynanie nowego związku po 40-tce

Rozmowy pan dojrzałych
dobranocka14
super forma
super forma
Posty: 2492
Rejestracja: 22 gru 2013, o 22:15

Re: Zaczynanie nowego związku po 40-tce

Post autor: dobranocka14 » 15 paź 2021, o 18:48

osiol pisze:
14 paź 2021, o 22:21
Szczerze: gdyby mój związek teraz się rozpadł nie chciałabym zaczynać kolejnego. Luźne relacje, nic zobowiązujące - owszem. Na pewno nie chciałabym z kimś "nowym" zamieszkać, dzielić życia i budować czegokolwiek poważniejszego. Związki nigdy nie były dla mnie czymś o czym marzyłam po nocach i czego potrzebowałam do pełni szczęścia, ale też z natury jestem samotnikiem. Więc czysto hipotetycznie: nie zaczynałabym poważnego związku, ale nie miałabym nic przeciwko jakiejś luźniejszej relacji. Z drugiej strony - nie planowałam też obecnego związku, więc różnie mogłoby się poukładać ;)
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Nie sądzę żeby w podobny sposób myślały osoby będące w długim, udanym związku i osoby, które są długo same. Zależy też potrzeb. Jedni czują się dobrze ogarniając życie samemu, innym brakuje tej drugiej osoby do dzielenia się radościami czy tam problemami.
goreka pisze:
15 paź 2021, o 18:19
Niczego mi juz nie trzeba. Ksiazek, dobrego kina i smacznego jedzenia.i ...tyle mi trzeba
A co z seksem? To jednak istotna część życia. No chyba, że jesteś asem, to rozumiem. Wiem oczywiście, że można sobie samej radzić ale to jednak nie to samo.
goreka
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 446
Rejestracja: 5 wrz 2019, o 15:59

Re: Zaczynanie nowego związku po 40-tce

Post autor: goreka » 15 paź 2021, o 20:55

dobranocka14 pisze:
15 paź 2021, o 18:48
A co z seksem? To jednak istotna część życia. No chyba, że jesteś asem, to rozumiem. Wiem oczywiście, że można sobie samej radzić ale to jednak nie to samo.
Do tego nie trzeba być w związku w klasycznym tego słowa znaczeniu. Ale nie wiem, trudno mi się odnieść, bo jestem w udanej relacji.
dobranocka14
super forma
super forma
Posty: 2492
Rejestracja: 22 gru 2013, o 22:15

Re: Zaczynanie nowego związku po 40-tce

Post autor: dobranocka14 » 15 paź 2021, o 21:59

goreka pisze:
15 paź 2021, o 20:55
dobranocka14 pisze:
15 paź 2021, o 18:48
A co z seksem? To jednak istotna część życia. No chyba, że jesteś asem, to rozumiem. Wiem oczywiście, że można sobie samej radzić ale to jednak nie to samo.
Do tego nie trzeba być w związku w klasycznym tego słowa znaczeniu. Ale nie wiem, trudno mi się odnieść, bo jestem w udanej relacji.
Zapytałam ponieważ napisałaś, że poza filmem, książką i dobrym jedzeniem nic Ci więcej nie potrzeba.
Awatar użytkownika
gimmeeverything
super forma
super forma
Posty: 4538
Rejestracja: 25 lut 2012, o 16:14
Lokalizacja: ha-ha-Hardcorowo :)

Re: Zaczynanie nowego związku po 40-tce

Post autor: gimmeeverything » 16 paź 2021, o 01:36

goreka pisze:
15 paź 2021, o 12:48
Niczego mi juz nie trzeba. Ksiazek, dobrego kina i smacznego jedzenia.i ...tyle mi trzeba
...od szydełka, krzyżówek, bamboszy i bujanego fote-e-laaaa... :sing:

- zachowaj nas, Pa-a-nieee!... :pray:



:wink:
...i nawet jak upadnę, to wstanę - a wtedy TY masz przejebane :twisted:
wojtek
super forma
super forma
Posty: 2514
Rejestracja: 19 lis 2016, o 21:43

Re: Zaczynanie nowego związku po 40-tce

Post autor: wojtek » 16 paź 2021, o 09:16

gimmeeverything pisze:
16 paź 2021, o 01:36
goreka pisze:
15 paź 2021, o 12:48
Niczego mi juz nie trzeba. Ksiazek, dobrego kina i smacznego jedzenia.i ...tyle mi trzeba
...od szydełka, krzyżówek, bamboszy i bujanego fote-e-laaaa... :sing:

- zachowaj nas, Pa-a-nieee!... :pray:



:wink:
wiesz, nie każdego rajcuje seks i imprezy. dla wielu właśnie to jest nudne. gdy jest się nastolatkiem, to ok, może i to jest ciekawe, ale ile można? w końcu taki styl życia się nudzi, bo to jest zajebiście płytkie. i nie trzeba od razu przedstawiać szydełka i bamboszy, jako alternatywy dla seksu i imprez, bo jest pomiędzy jednym a drugim ogromna przestrzeń na różne inne, ciekawe opcje.
goreka
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 446
Rejestracja: 5 wrz 2019, o 15:59

Re: Zaczynanie nowego związku po 40-tce

Post autor: goreka » 16 paź 2021, o 10:26

wojtek pisze:
16 paź 2021, o 09:16
gimmeeverything pisze:
16 paź 2021, o 01:36
goreka pisze:
15 paź 2021, o 12:48
Niczego mi juz nie trzeba. Ksiazek, dobrego kina i smacznego jedzenia.i ...tyle mi trzeba
...od szydełka, krzyżówek, bamboszy i bujanego fote-e-laaaa... :sing:

- zachowaj nas, Pa-a-nieee!... :pray:



:wink:
wiesz, nie każdego rajcuje seks i imprezy. dla wielu właśnie to jest nudne. gdy jest się nastolatkiem, to ok, może i to jest ciekawe, ale ile można? w końcu taki styl życia się nudzi, bo to jest zajebiście płytkie. i nie trzeba od razu przedstawiać szydełka i bamboszy, jako alternatywy dla seksu i imprez, bo jest pomiędzy jednym a drugim ogromna przestrzeń na różne inne, ciekawe opcje.
Za bym ja chociaż szydełkować umiała... Sex, imprezy lubię i praktykuję jak dotąd od czasu do czasu. Może nie tak, że wychodzę w piątek z pracy i wracam w poniedziałek na kacu, ale jak jest klimat lub okazja do imprezowania to jeszcze się zdarza :)
Natomiast gdybym miała w ten sposób poszukiwać nowej partnerki? No nie. To nie dla mnie. Są takie grupy na fb dla podróżujących singli. Ostatnio pomyslalam ze to jest spoko. Pojechac z kims nowym, wyszalec sie, pozwiedzac i wrocic. Albo np poznanie kogoa na polu zawodowym. W mojej branzy jest wiele dziewczyn niehetero. To o poznawianiu ludzi, seksie i innych takich. A jesli chodzi o zwiazek to chyba bylabym niezainteresowana. Lubie siebie i mieszkanie z kims byloby mi niepotrzebne
she76
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 516
Rejestracja: 17 lip 2017, o 15:12

Re: Zaczynanie nowego związku po 40-tce

Post autor: she76 » 16 paź 2021, o 18:00

@Gimme tak napisała, jakby nie wiedziała, że w dobrym seksie trzeba umieć i na szydełku robić, i rozwiązywać krzyżówki, i bujać się... :wink:
Awatar użytkownika
ImaSumak
super forma
super forma
Posty: 4109
Rejestracja: 29 paź 2014, o 00:07

Re: Zaczynanie nowego związku po 40-tce

Post autor: ImaSumak » 16 paź 2021, o 21:55

osiol pisze:
14 paź 2021, o 22:21
Szczerze: gdyby mój związek teraz się rozpadł nie chciałabym zaczynać kolejnego. Luźne relacje, nic zobowiązujące - owszem. Na pewno nie chciałabym z kimś "nowym" zamieszkać, dzielić życia i budować czegokolwiek poważniejszego. Związki nigdy nie były dla mnie czymś o czym marzyłam po nocach i czego potrzebowałam do pełni szczęścia, ale też z natury jestem samotnikiem. Więc czysto hipotetycznie: nie zaczynałabym poważnego związku, ale nie miałabym nic przeciwko jakiejś luźniejszej relacji. Z drugiej strony - nie planowałam też obecnego związku, więc różnie mogłoby się poukładać ;)
Po własnych doświadczeniach z całą pewnością i odpowiedzialnością mogę stwierdzić że:
- konkubinat, z ogromnym pytajnikiem, bydź może tak, ale TYLKO pod warunkiem, że mi się ta osoba nie będzie zupełnie wtrącać w moje życie prywatne i bedzie trzymać z dala od domu.
- kohabitacja, absolutnie nie!
Lubię kiedy kobieta...
Awatar użytkownika
ImaSumak
super forma
super forma
Posty: 4109
Rejestracja: 29 paź 2014, o 00:07

Re: Zaczynanie nowego związku po 40-tce

Post autor: ImaSumak » 16 paź 2021, o 21:57

Bydź może :D
Fajny błąd.
Przepraszam.
Lubię kiedy kobieta...
Awatar użytkownika
gimmeeverything
super forma
super forma
Posty: 4538
Rejestracja: 25 lut 2012, o 16:14
Lokalizacja: ha-ha-Hardcorowo :)

Re: Zaczynanie nowego związku po 40-tce

Post autor: gimmeeverything » 17 paź 2021, o 22:52

wojtek pisze:
16 paź 2021, o 09:16
wiesz, nie każdego rajcuje seks i imprezy. dla wielu właśnie to jest nudne. gdy jest się nastolatkiem, to ok, może i to jest ciekawe, ale ile można? w końcu taki styl życia się nudzi, bo to jest zajebiście płytkie. i nie trzeba od razu przedstawiać szydełka i bamboszy, jako alternatywy dla seksu i imprez, bo jest pomiędzy jednym a drugim ogromna przestrzeń na różne inne, ciekawe opcje.
ależ wojtku, nie unoś się tak :lol: - w pewnym wieku należy już bardziej roztropnie używać pikawek :)

a skąd Ci do głowy przyszło imprezowanie i seks jako jedyna forma psychofizycznej aktywności? - pojęcia nie mam -
bo widzisz, właśnie mój wpis był żartobliwym skrótem myślowym wycelowanym w stagnację i zgnuśnienie, czyli generalnie w pewną formę stetryczenia; oczywiście co kto lubi i woli, byle tylko nie łączyć tego ściśle z wiekiem, bo mi zaraz nóż w kieszeni buzuje; mam 51 lat i w moim życiu nie ma czasu ani miejsca na nudę - od lat mój organizm potrzebuje zaledwie 2-3 godzin snu na dobę, a i tak z reguły mam tzw niedoczas i trybię na najwyższych obrotach; zawodowo i towarzysko bywam w wielu miejscach, spotykam się z mnóstwem różnych ludzi, dużo jeżdżę, pływam, tańczę, chodzę z psem na dalekie spacery, czytam, piszę, gram, jestem zaopatrzeniowcem naszej chaty (i nie tylko), ogarniam wszelkie formalności oraz cięższe roboty w domu i zagrodzie, a także imprezuję; nie pamiętam kiedy oglądałam tv, albo wstałam później niż o 7-mej (nie dymając obowiązkowych 51 pompek); nie siedzę przez pół doby w necie i nie jara mnie kolejny level w jakiejś-tam grze; żyję bardzo realnie, szybko i intensywnie, bo lubię czuć, że żyję; jasne - czasem zwalniam tempo i pozwalam sobie na kilka chwil błogiego leniuchowania (wtedy zazwyczaj podglądam i podsłuchuję nasz ogród), ale nie wyobrażam sobie spędzenia choćby kilku minut na kanapowym nicnierobieniu;
reasumując: nieważne, czy opływasz świat dookoła/dj is your second name/biegasz na siłkę lub do pobliskiego schroniska - ważne, że nie przesypiasz swoich mocy bez względu na wiek -

a jeśli ciut podrasujesz technikę, to i seks nie zawsze musi być płytki :twisted:

ps. goreka - mam przeczucie graniczące z pewnością, że osobno do Ciebie już nie ma potrzeby :wink:
...i nawet jak upadnę, to wstanę - a wtedy TY masz przejebane :twisted:
wojtek
super forma
super forma
Posty: 2514
Rejestracja: 19 lis 2016, o 21:43

Re: Zaczynanie nowego związku po 40-tce

Post autor: wojtek » 18 paź 2021, o 16:12

gimmeeverything pisze:
17 paź 2021, o 22:52
od lat mój organizm potrzebuje zaledwie 2-3 godzin snu na dobę,
:shock: :shock: :shock: i kto tu powinien zadbać o swoją pikawę? :wink: 2-3 godziny snu na dobę rujnują ci serce. to zbrodnia na własnej pikawie :P
Awatar użytkownika
gimmeeverything
super forma
super forma
Posty: 4538
Rejestracja: 25 lut 2012, o 16:14
Lokalizacja: ha-ha-Hardcorowo :)

Re: Zaczynanie nowego związku po 40-tce

Post autor: gimmeeverything » 18 paź 2021, o 20:04

wojtek pisze:
18 paź 2021, o 16:12
:shock: :shock: :shock: i kto tu powinien zadbać o swoją pikawę? :wink: 2-3 godziny snu na dobę rujnują ci serce. to zbrodnia na własnej pikawie :P
1. usiłujesz zasnąć za wszelką cenę - w końcu po 5 godzinach wymuszonego snu (?) budzisz się kompletnie niewyspana, przymulona i nawet potrójne espresso nie daje rady
2. po przespaniu max 3 godzin budzisz się wypoczęta, energiczna i z automatu - bez kawy - dostajesz potężnego kopa

:>

(ja raczej nie kombinuję, bo wiem, co mnie bardziej morduje :D )
...i nawet jak upadnę, to wstanę - a wtedy TY masz przejebane :twisted:
Aerial
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 73
Rejestracja: 11 paź 2021, o 22:27

Re: Zaczynanie nowego związku po 40-tce

Post autor: Aerial » 18 paź 2021, o 22:58

gimmeeverything pisze:
18 paź 2021, o 20:04
wojtek pisze:
18 paź 2021, o 16:12
:shock: :shock: :shock: i kto tu powinien zadbać o swoją pikawę? :wink: 2-3 godziny snu na dobę rujnują ci serce. to zbrodnia na własnej pikawie :P
1. usiłujesz zasnąć za wszelką cenę - w końcu po 5 godzinach wymuszonego snu (?) budzisz się kompletnie niewyspana, przymulona i nawet potrójne espresso nie daje rady
2. po przespaniu max 3 godzin budzisz się wypoczęta, energiczna i z automatu - bez kawy - dostajesz potężnego kopa

:>

(ja raczej nie kombinuję, bo wiem, co mnie bardziej morduje :D )
Wtrącę się do dyskusji: zazdro. Ja śpię optymalnie z 9 godzin.
Awatar użytkownika
gimmeeverything
super forma
super forma
Posty: 4538
Rejestracja: 25 lut 2012, o 16:14
Lokalizacja: ha-ha-Hardcorowo :)

Re: Zaczynanie nowego związku po 40-tce

Post autor: gimmeeverything » 21 paź 2021, o 19:54

Aerial pisze:
18 paź 2021, o 22:58
Wtrącę się do dyskusji: zazdro. Ja śpię optymalnie z 9 godzin.
jako dziecko i nastolatka spałam ile, kiedy i gdzie tylko się dało; w drugą stronę zaczęło mnie przeginać gdzieś tak dopiero parę minut po dwudziestce, więc być może wszystko jeszcze przed Tobą -
powo.
...i nawet jak upadnę, to wstanę - a wtedy TY masz przejebane :twisted:
AnnaArendt
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 434
Rejestracja: 25 lut 2017, o 09:54

Re: Zaczynanie nowego związku po 40-tce

Post autor: AnnaArendt » 22 paź 2021, o 16:18

gimmeeverything pisze:
21 paź 2021, o 19:54
Aerial pisze:
18 paź 2021, o 22:58
Wtrącę się do dyskusji: zazdro. Ja śpię optymalnie z 9 godzin.
jako dziecko i nastolatka spałam ile, kiedy i gdzie tylko się dało; w drugą stronę zaczęło mnie przeginać gdzieś tak dopiero parę minut po dwudziestce, więc być może wszystko jeszcze przed Tobą -
powo.
Ja obecnie jestem na etapie 5,5 - 6h.

Najzabawniej mam koło 5 rano - mnie energia rozpiera, kreatywna taka jestem, problemy rozwiązuje w sekundę i czasami zapominam która godzina radośnie dzieląc się propozycjami via SMS z kolegami z pracy...

Ich miny jak się spotkamy...
Aerial
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 73
Rejestracja: 11 paź 2021, o 22:27

Re: Zaczynanie nowego związku po 40-tce

Post autor: Aerial » 23 paź 2021, o 15:17

No tak, podobno im człowiek młodszy, tym więcej śpi. W sumie... teraz umiem zarwać noc jak muszę i nie czuję się potem aż tak koszmarnie. Na pierwszym roku studiów po zarwanej nocy nie byłam w stanie konstruktywnie myśleć i falowało mi przed oczami. :podbite oczko: Ale większość osób widzi odwrotną zależność, twierdzą, że nie są już w stanie zarywać nocy tak jak na początku studiów.
sinatra
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 43
Rejestracja: 17 maja 2020, o 20:21

Re: Zaczynanie nowego związku po 40-tce

Post autor: sinatra » 23 paź 2021, o 19:58

AnnaArendt pisze:
22 paź 2021, o 16:18

Najzabawniej mam koło 5 rano - mnie energia rozpiera, kreatywna taka jestem, problemy rozwiązuje w sekundę i czasami zapominam która godzina radośnie dzieląc się propozycjami via SMS z kolegami z pracy...

Ich miny jak się spotkamy...
Nie ma w tym nic dziwnego. Między 3 a 5 w nocy rośnie poziom prolaktyny, więc żeby ją obniżyć organizm wydziela dopaminę, a to ona odpowiada za naszą energię i pobudza kreatywność.
ODPOWIEDZ