Cześć!
Naszła mnie taka refleksja apropos mijającego czasu.
Dawno, dawno temu kiedy byłam na tym forum/ ogłoszeniach stałym bywalcem i szukałam „tej jedynej”, zerkając na tą grupę „40stka” prychałam śmiechem z politowaniem, myśląc sobie, że przecież taka „starość” to odległy czas. A okazało się, że to jedno mrugnięcie i w tym roku zaczynam z czwórką.
Od czasów szalonych randek minęło tak dużo i jednocześnie niedużo czasu, serio:)
A dzisiaj, jestem już na ostatniej prostej przed przygotowaniem do naszego ślubu, rozkminiam plan emerytalny, piekę chleb na zakwasie i rozsiewam pomidorki. Kiedy to minęło?
Czas leci szybciej niż myślicie
Re: Czas leci szybciej niż myślicie
Sama zastanawiam się kiedy to zleciało (również 40 plus na karku), a jakoś wcale tego tak nie czuję.
No, może poza momentem jak mnie w plecach łupie
A skoro już zaczęłaś wątek "starości", to może podrzucisz przepis na ten chleb na zakwasie?
No, może poza momentem jak mnie w plecach łupie
A skoro już zaczęłaś wątek "starości", to może podrzucisz przepis na ten chleb na zakwasie?
Piszę o kobietach kochających kobiety.
Książki: https://www.olamaj-autorka.pl/. Empik, Legimi, Audioteka.
Książki: https://www.olamaj-autorka.pl/. Empik, Legimi, Audioteka.

