Kiedy 27 latka podrywa 40+

Rozmowy pan dojrzałych
Awatar użytkownika
AniaMac
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 770
Rejestracja: 2 lut 2016, o 14:30

Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: AniaMac » 9 maja 2020, o 20:58

Kobiety proszę powiedzcie mi co złego jest w tym kiedy dużo młodsza kobieta podrywa tą starszą? Jak obejść, przeskoczyć, walczyć z oporami tej starszej? Co pojawia się w jej głowie kiedy ją podrywam? Z czym ona może się borykać? O co w ogóle chodzi z różnicą wieku? Jaki jest problem? Ja nie rozumiem dojrzałych kobiet. Nie wiem co dzieje się w ich głowach. Czego mogą się bać, co je stopuje w relacjach z różnicą. Na co należy uważać, z czym się pilnować żeby nie urazić tak kruchej istotki? Jak jej do siebie nie zrazić? Jak zrozumieć mechanizmy postępowania? Proszę o pomoc, bo już nie wiem co mam robić. Lubię staruszki, a one się dystansują. Uchylają przed ciosem, który nie następuje. Boją się.
wild_endorphine
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 161
Rejestracja: 3 kwie 2019, o 19:08

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: wild_endorphine » 9 maja 2020, o 22:07

Jeśli mówisz o jakiejś konkretnej osobie, to może ją zapytaj, raczej nie każda będzie taka sama :) No i zapewne podchodź do nich bardziej jak do ludzi niż "kruchych istotek" xd Tak mi się wydaje...
she76
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 474
Rejestracja: 17 lip 2017, o 15:12

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: she76 » 9 maja 2020, o 22:33

Może dlatego się dystansują, że mówisz o nich staruszki ? :)
Powody mogą być różne: mają mężów, dzieci, partnerki, może są po rozwodzie i boją się angażować w kolejny związek, boją się opinii innych, może myślą, że jak młoda to infantylna i trzeba jej będzie matkować. Nie napisałaś też jak podrywasz, może zbyt natarczywie (albo za mało :))
biedronca
super forma
super forma
Posty: 1861
Rejestracja: 22 kwie 2015, o 19:46

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: biedronca » 10 maja 2020, o 10:27

Może to kompleksy - bo oczywiście ciało 40-latki już nie jest takie jak 27-latki i może nie wierzyć, że naprawdę jesteś zainteresowana.

Może zakłada, że skoro różnica jest taka duża, to znajdujecie się w zupełnie różnych etapach życia i nie da się tego połączyć.

Może uważa, że osoba 27-letnia jest mało dojrzała, ma niewiele doświadczenia i jest dla niej nieinteresująca.
wojtek
super forma
super forma
Posty: 2506
Rejestracja: 19 lis 2016, o 21:43

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: wojtek » 10 maja 2020, o 11:26

z mojego punktu widzenia ("staruszki") są dwie rzeczy dla których nie chcę tak młodej kobiety. przeważnie nie chcę, bo różnie bywa, i czasem chcę...
pierwszy powód to niedojrzałość emocjonalna o którą podejrzewam tak młodą kobietę i jej konsekwencje, czyli głównie potrzeba wyszumienia się jeszcze tej młodszej, odkrycia swoich potrzeb, preferencji, gustów, itd.
drugi powód to poczucie bezpieczeństwa, którego nie daje mi młodsza kobieta, bo mam z tyłu głowy że ona jeszcze nie jest na moim poziomie emocjonalnym i może za chwilę uciec, bo jej się znudzi, bo się czegoś przestraszy, coś ją przerośnie. a jednak wolałabym kogoś z kim czuję się bezpiecznie, kto potrafi dać to bezpieczeństwo emocjonalne, psychiczne.
jednakowoż młodsze kobiety wcale nie są na z góry przegranej pozycji, bo jest wśród nich sporo dojrzałych dziewczyn i one mogą wiele zdziałać, jeśli tylko chcą. wszystko zależy od ich zachowania, ważne żeby nie spalić relacji na samym początku, bo jak na początku pokażesz że jesteś niedojrzała, to właściwie już jesteś skreślona u wielu staruszek. ale to wszystko to są bardzo indywidualne sprawy, więc te rady traktuj z dystansem. jedne lubię młodsze, inne starsze, zależy na jaką trafiłaś.
Awatar użytkownika
AniaMac
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 770
Rejestracja: 2 lut 2016, o 14:30

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: AniaMac » 10 maja 2020, o 19:03

wild_endorphine pisze:
9 maja 2020, o 22:07
Jeśli mówisz o jakiejś konkretnej osobie, to może ją zapytaj, raczej nie każda będzie taka sama :) No i zapewne podchodź do nich bardziej jak do ludzi niż "kruchych istotek" xd Tak mi się wydaje...
Gdyby pytanie naszych potencjalnych partnerek dawało szczere i przemyślane odpowiedzi to to forum nie miało by racji bytu. Starsze kobiety bywają kruche i nie chodzi tutaj bynajmniej o osteoporozę. Raczej o strach.
Awatar użytkownika
AniaMac
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 770
Rejestracja: 2 lut 2016, o 14:30

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: AniaMac » 10 maja 2020, o 19:23

she76 pisze:
9 maja 2020, o 22:33
Może dlatego się dystansują, że mówisz o nich staruszki ? :)
Powody mogą być różne: mają mężów, dzieci, partnerki, może są po rozwodzie i boją się angażować w kolejny związek, boją się opinii innych, może myślą, że jak młoda to infantylna i trzeba jej będzie matkować. Nie napisałaś też jak podrywasz, może zbyt natarczywie (albo za mało :))
Co złego jest w nazywaniu żartobliwie swojej kobiety staruszką? Ja z drugiej strony nie denerwuję się kiedy ktoś nazywa mnie dzieciakiem. W żadnej mierze się nim nie czuję, a więc to określenie nie robi mi krzywdy. A więc dojrzałe kobiety czują się staruszkami i dlatego jest to takim problemem? Boli? A z mojej strony, czemu nikt jeszcze nie wpadł na to jak mi musi być ciężko z opinią innych ludzi wokół? Moi rówieśnicy mnie nie rozumieją, a jedyny powód jaki im przychodzi do głowy to kasa. Bo jeszcze zainteresowanie starszej młodszą da się wyjaśnić, ale młodsza najwyraźniej musi być popierdolona. Coś pod jej deklem nie styka. Czemu tak często staruszki zostają w świecie swoich wyobrażeń, zamiast spróbować, dać się ponieść? Jak można mieć o czymś pojęcie, nie dając temu szansy się zaprezentować? Z moim podrywam bywa różnie, zazwyczaj jest on dostosowany do danych warunków. W sklepie w którym obsługuje zazwyczaj wszystko uchodzi mi na sucho. Mogę nieprzerwanie patrzeć, zawieszać sugestywnie wzrok, modulować głos, dotykać palców przy podawaniu paragonu, być nadmiernie pomocna i wychodzić do klientki ale nadal są to ograniczone warunki, a moje zachowanie łatwo zrzucić na karb zmęczenia. Przywidziało mi się. Przez internet z kolei wszystko idzie łatwo i szybko. Problem jest tylko przy pierwszym telefonie, pierwszym spotkaniu. Trudno przełamać barierę. Może jest w tym racja, że bywam zbyt natarczywa. Bo chciałabym stworzyć coś poważnego i dbać o to od początku. Podaję się na tacy być może. Brzydzę się grą komu zależy mniej.
Awatar użytkownika
AniaMac
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 770
Rejestracja: 2 lut 2016, o 14:30

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: AniaMac » 10 maja 2020, o 19:29

biedronca pisze:
10 maja 2020, o 10:27
Może to kompleksy - bo oczywiście ciało 40-latki już nie jest takie jak 27-latki i może nie wierzyć, że naprawdę jesteś zainteresowana.

Może zakłada, że skoro różnica jest taka duża, to znajdujecie się w zupełnie różnych etapach życia i nie da się tego połączyć.

Może uważa, że osoba 27-letnia jest mało dojrzała, ma niewiele doświadczenia i jest dla niej nieinteresująca.
Coś w tym jest. Kiedyś jak mówiłam jednej bardzo pięknej starszej kobiecie, że jest piękna to mi nie wierzyła. Ba! Wręcz denerwowała się kiedy to powtarzałam. Dla mnie była i pewnie nadal jest piękna. Co do etapów życia, jeśli się chce to się da. Można iść na kompromis. Nie rozumiem jaki tu może być problem.
To co mnie boli to to, że kobiety zawsze pytają o wiek, zamykają Cię potem w szufladzie i trudno jest się wydostać jeśli w ogóle. Tak jakby wiek był jakimś ostatecznym, bezwzględnym argumentem do nie rozwijania relacji.
Awatar użytkownika
AniaMac
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 770
Rejestracja: 2 lut 2016, o 14:30

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: AniaMac » 10 maja 2020, o 19:41

wojtek pisze:
10 maja 2020, o 11:26
z mojego punktu widzenia ("staruszki") są dwie rzeczy dla których nie chcę tak młodej kobiety. przeważnie nie chcę, bo różnie bywa, i czasem chcę...
pierwszy powód to niedojrzałość emocjonalna o którą podejrzewam tak młodą kobietę i jej konsekwencje, czyli głównie potrzeba wyszumienia się jeszcze tej młodszej, odkrycia swoich potrzeb, preferencji, gustów, itd.
drugi powód to poczucie bezpieczeństwa, którego nie daje mi młodsza kobieta, bo mam z tyłu głowy że ona jeszcze nie jest na moim poziomie emocjonalnym i może za chwilę uciec, bo jej się znudzi, bo się czegoś przestraszy, coś ją przerośnie. a jednak wolałabym kogoś z kim czuję się bezpiecznie, kto potrafi dać to bezpieczeństwo emocjonalne, psychiczne.
jednakowoż młodsze kobiety wcale nie są na z góry przegranej pozycji, bo jest wśród nich sporo dojrzałych dziewczyn i one mogą wiele zdziałać, jeśli tylko chcą. wszystko zależy od ich zachowania, ważne żeby nie spalić relacji na samym początku, bo jak na początku pokażesz że jesteś niedojrzała, to właściwie już jesteś skreślona u wielu staruszek. ale to wszystko to są bardzo indywidualne sprawy, więc te rady traktuj z dystansem. jedne lubię młodsze, inne starsze, zależy na jaką trafiłaś.
A czy pomyślałeś Wojtek o tym, że ja również jestem człowiekiem, który boi się, że staruszka oddali się wraz ze swoim balkonikiem lub bez? znudzi się i zniknie?przerośnie ją coś, nic mi nie powie i tyle będę ją widziała? Jak mam dawać poczucie bezpieczeństwa, kiedy ono przez wątpliwości mojej kobiety nie jest mi gwarantowane? Skąd mam mieć pewność, że ona nie chce mnie tylko przelotem?
Co do poziomu emocjonalnego to nawet nie będę się wypowiadać. Tak wiele mówi się o starszych, dojrzałych kobietach i niedojrzałych chcących się wyszumieć ,,nastolatkach''. A to wszystko pic na wodę fotomontaż.
Zaufacodnowa
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 656
Rejestracja: 3 lis 2019, o 11:48

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: Zaufacodnowa » 10 maja 2020, o 19:42

Zacytuję Tobie pewne zdanie, które utkwiło mi w głowie
"Kobiety, ktore sa dla mnie zbyt czytelne na samym poczatku( daja do zrozumienia, ze im sie podobam, probuja mnie uwiesc) nie sa dla mnie atrakcyjne na dluzsza mete.Tylko takie kobiety lekko niedostepne sa w stanie namieszac mi w glowie i w sercu "
Tak,wiec nie podawaj się na srebrnej tacy, bo Cię skresą za szczerą odwagę płynąca z serca.
Ach co to był za wyścig, ostatni w jej życiu....
Awatar użytkownika
AniaMac
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 770
Rejestracja: 2 lut 2016, o 14:30

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: AniaMac » 10 maja 2020, o 20:03

Zaufacodnowa pisze:
10 maja 2020, o 19:42
Zacytuję Tobie pewne zdanie, które utkwiło mi w głowie
"Kobiety, ktore sa dla mnie zbyt czytelne na samym poczatku( daja do zrozumienia, ze im sie podobam, probuja mnie uwiesc) nie sa dla mnie atrakcyjne na dluzsza mete.Tylko takie kobiety lekko niedostepne sa w stanie namieszac mi w glowie i w sercu "
Tak,wiec nie podawaj się na srebrnej tacy, bo Cię skresą za szczerą odwagę płynąca z serca.
Lubię stawiać kawę na ławę. Wiedzieć na czym stoję i z czego będziemy budować fundamenty. Niepewność wprawia mnie w stan rozedrgania emocjonalnego z którym sobie nie radzę. Nie czuję się bezpiecznie i pewnie. Lubię kiedy wszystko jest jasne, kiedy mogę być sobą, dzielić się swoimi rozterkami i wątpliwościami. Lubię być szczera bez względu na konsekwencje. Na to pracowałam latami i nie chcę tego stracić tylko po to by nie czuć się tak cholernie samotną. Brzydzę się w granie komu zależy mniej. Męczy mnie to niesamowicie. Partnerka ma być mi wsparciem, a nie kolejną grą do rozegrania.
Zaufacodnowa
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 656
Rejestracja: 3 lis 2019, o 11:48

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: Zaufacodnowa » 10 maja 2020, o 20:11

Bardzo słusznie uważasz, ale niestety jest ta druga strona kobiet"łowczynie-zdobywczynie"a zarazem tchórze( w większości) , gdy mają konkretna kobietę z prawdziwymi zamiarami bez tych całych tandetnych gierek.. Cóż.. "kaput" , że tak powiem. Nie ciągnij takiej relacji w nieskończoność, tylko zmęczysz swoją psychikę.
Ach co to był za wyścig, ostatni w jej życiu....
Awatar użytkownika
AniaMac
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 770
Rejestracja: 2 lut 2016, o 14:30

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: AniaMac » 10 maja 2020, o 20:56

Kobiety są skomplikowane. Lubię to. Nie lubię zaś kiedy kobieta czyni deklaracje nie wiedząc czego chce właściwie. Denerwujesz się, krzyczysz i płaczesz ze złości, a ta Ci powie, że jesteś niestabilna. Uspokajasz się, nabierasz więc dystansu, szukasz rozwiązań, a dostajesz w zamian słowa ,,Ty zawsze byłaś o kilka kroków do przodu, zostańmy przyjaciółkami". Uwielbiam te propozycje przyjaźni kiedy moje podbrzusze wciąż krzyczy o więcej, a serce jeszcze ciepłe, dogorywa w rowie zdarzeń.
Zaufacodnowa
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 656
Rejestracja: 3 lis 2019, o 11:48

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: Zaufacodnowa » 10 maja 2020, o 21:16

AniaMac pisze:
10 maja 2020, o 20:56
Kobiety są skomplikowane. Lubię to. Nie lubię zaś kiedy kobieta czyni deklaracje nie wiedząc czego chce właściwie. Denerwujesz się, krzyczysz i płaczesz ze złości, a ta Ci powie, że jesteś niestabilna. Uspokajasz się, nabierasz więc dystansu, szukasz rozwiązań, a dostajesz w zamian słowa ,,Ty zawsze byłaś o kilka kroków do przodu, zostańmy przyjaciółkami". Uwielbiam te propozycje przyjaźni kiedy moje podbrzusze wciąż krzyczy o więcej, a serce jeszcze ciepłe, dogorywa w rowie zdarzeń.
Nie kobiety nie są skomplikowane, kobiety są niestabilne to raz. Kobiety są niezdecydowane to dwa. A trzy kobiety latają przeważnie za kimś kto ich nie chce. A najlepiej to jeszcze narobić nadziei i potem spierdzielić gdzie pieprz rośnie i słyszeć haseło"przeciez ja Ci nic nie obiecałam, wiedziałaś jak jest"najlepsze menu niezdecydowanych kobiet. :) takie życie kochana. Jak pokażesz, że Ci szczerze zależy to będziesz martwą dla niej. Dziabdziajstwo, które nie prowadzi do niczego. Przyjemności
Ach co to był za wyścig, ostatni w jej życiu....
she76
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 474
Rejestracja: 17 lip 2017, o 15:12

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: she76 » 10 maja 2020, o 22:04

AniaMac pisze:
10 maja 2020, o 20:56
Kobiety są skomplikowane. Lubię to. Nie lubię zaś kiedy kobieta czyni deklaracje nie wiedząc czego chce właściwie. Denerwujesz się, krzyczysz i płaczesz ze złości, a ta Ci powie, że jesteś niestabilna. Uspokajasz się, nabierasz więc dystansu, szukasz rozwiązań, a dostajesz w zamian słowa ,,Ty zawsze byłaś o kilka kroków do przodu, zostańmy przyjaciółkami". Uwielbiam te propozycje przyjaźni kiedy moje podbrzusze wciąż krzyczy o więcej, a serce jeszcze ciepłe, dogorywa w rowie zdarzeń.
Problem może być właśnie w tych krzykach, płaczach. Nie oceniam Ciebie, nie mam prawa tego robić, ale wydaje mi się, że kobiety, zwłaszcza staruszki wolą spokój w relacji. Taka zmiana nastrojów na dłuższą metę staje się nie do wytrzymania.
Napisałaś, że mówiłaś kobiecie wielokrotnie, że jest piękna i nie wierzyła w to. Nie wiem, jak jest u innych kobiet, ale ja osobiście wolałabym zobaczyć zachwyt w oczach kobiety, której się podobam niż słuchać tylko o pięknie. Ja szukam potwierdzenia słów w mowie ciała, mimice, reakcjach, w oczach. Same słowa można wypowiadać mechanicznie. Nie mówię, że tak jest u Ciebie, napisałam tylko jak ja odbieram drugą osobę.
wojtek
super forma
super forma
Posty: 2506
Rejestracja: 19 lis 2016, o 21:43

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: wojtek » 10 maja 2020, o 22:20

jak jest za spokojnie to nudno i można uznać że komuś nie zależy, że ma wszystko w d.. dlatego jest spokojnie :)
biedronca
super forma
super forma
Posty: 1861
Rejestracja: 22 kwie 2015, o 19:46

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: biedronca » 10 maja 2020, o 22:31

AniaMac pisze:
10 maja 2020, o 19:29
biedronca pisze:
10 maja 2020, o 10:27
Może to kompleksy - bo oczywiście ciało 40-latki już nie jest takie jak 27-latki i może nie wierzyć, że naprawdę jesteś zainteresowana.

Może zakłada, że skoro różnica jest taka duża, to znajdujecie się w zupełnie różnych etapach życia i nie da się tego połączyć.

Może uważa, że osoba 27-letnia jest mało dojrzała, ma niewiele doświadczenia i jest dla niej nieinteresująca.
Coś w tym jest. Kiedyś jak mówiłam jednej bardzo pięknej starszej kobiecie, że jest piękna to mi nie wierzyła. Ba! Wręcz denerwowała się kiedy to powtarzałam. Dla mnie była i pewnie nadal jest piękna. Co do etapów życia, jeśli się chce to się da. Można iść na kompromis. Nie rozumiem jaki tu może być problem.
To co mnie boli to to, że kobiety zawsze pytają o wiek, zamykają Cię potem w szufladzie i trudno jest się wydostać jeśli w ogóle. Tak jakby wiek był jakimś ostatecznym, bezwzględnym argumentem do nie rozwijania relacji.
Oczywiście, że wiek nie jest ostatecznym i bezwzględnym argumentem. Natomiast duża różnica może być sporym utrudnieniem. Np. jedna strona dopiero skończyła studia, może zacząć rozwijać karierę w dowolnym miejscu, skupić się na pasjach i odkrywaniu różnych możliwości, a druga ma już poukładane zycie, stabilną karierę, dom i chce zacząć starać się o dziecko.
she76
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 474
Rejestracja: 17 lip 2017, o 15:12

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: she76 » 10 maja 2020, o 22:39

wojtek pisze:
10 maja 2020, o 22:20
jak jest za spokojnie to nudno i można uznać że komuś nie zależy, że ma wszystko w d.. dlatego jest spokojnie :)
Oj wojtek, wojtek! Chodziło mi o spokój, dzięki któremu można przyjemnie szaleć :D
spinaczka
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 99
Rejestracja: 13 mar 2019, o 15:41

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: spinaczka » 10 maja 2020, o 22:40

AniaMac pisze:
9 maja 2020, o 20:58
Lubię staruszki, a one się dystansują. Uchylają przed ciosem, który nie następuje. Boją się.
Jeśli uważasz kobiety 40+ za "staruszki" to udowadniasz ze jestes potwornie dziecinna i durna. Bo co znaczy "staruszka"???
Moze dorośnij mentalnie i wówczas szukaj kobiety starszej od siebie. Twoje myslenie o kobietach 40+ jest na poziomie dziecka 7 letniego .
Awatar użytkownika
AniaMac
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 770
Rejestracja: 2 lut 2016, o 14:30

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: AniaMac » 10 maja 2020, o 23:01

spinaczka pisze:
10 maja 2020, o 22:40
AniaMac pisze:
9 maja 2020, o 20:58
Lubię staruszki, a one się dystansują. Uchylają przed ciosem, który nie następuje. Boją się.
Jeśli uważasz kobiety 40+ za "staruszki" to udowadniasz ze jestes potwornie dziecinna i durna. Bo co znaczy "staruszka"???
Moze dorośnij mentalnie i wówczas szukaj kobiety starszej od siebie. Twoje myslenie o kobietach 40+ jest na poziomie dziecka 7 letniego .
A gdzie jest napisane, że je za takie uważam? Ja je tylko tak nazywam. To dosyć kolosalna różnica. :-)
Awatar użytkownika
AniaMac
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 770
Rejestracja: 2 lut 2016, o 14:30

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: AniaMac » 10 maja 2020, o 23:06

she76 pisze:
10 maja 2020, o 22:04
AniaMac pisze:
10 maja 2020, o 20:56
Kobiety są skomplikowane. Lubię to. Nie lubię zaś kiedy kobieta czyni deklaracje nie wiedząc czego chce właściwie. Denerwujesz się, krzyczysz i płaczesz ze złości, a ta Ci powie, że jesteś niestabilna. Uspokajasz się, nabierasz więc dystansu, szukasz rozwiązań, a dostajesz w zamian słowa ,,Ty zawsze byłaś o kilka kroków do przodu, zostańmy przyjaciółkami". Uwielbiam te propozycje przyjaźni kiedy moje podbrzusze wciąż krzyczy o więcej, a serce jeszcze ciepłe, dogorywa w rowie zdarzeń.

Problem może być właśnie w tych krzykach, płaczach. Nie oceniam Ciebie, nie mam prawa tego robić, ale wydaje mi się, że kobiety, zwłaszcza staruszki wolą spokój w relacji. Taka zmiana nastrojów na dłuższą metę staje się nie do wytrzymania.
Napisałaś, że mówiłaś kobiecie wielokrotnie, że jest piękna i nie wierzyła w to. Nie wiem, jak jest u innych kobiet, ale ja osobiście wolałabym zobaczyć zachwyt w oczach kobiety, której się podobam niż słuchać tylko o pięknie. Ja szukam potwierdzenia słów w mowie ciała, mimice, reakcjach, w oczach. Same słowa można wypowiadać mechanicznie. Nie mówię, że tak jest u Ciebie, napisałam tylko jak ja odbieram drugą osobę.
Krzyki i płacze pojawiają się wtedy kiedy kobieta jedno robi a drugie mówi. Pojawia się dysonans w mojej głowie. Więc się denerwuję, bo nie mówi mi się prawdy, choć tą prawdę się deklaruje. A co do mówienia, że kobieta jest piękna. Zachwyt w moim spojrzeniu był zawsze tak ogromny, że potrzebowałam do niego dorzucić słowo. Być może był to zbyt ogromny zachwyt. Jestem ekstrawertykiem. Brak w moim życiu mechanizmów. Być może ten zachwyt był zbyt patetyczny, przez co niewiarygodny.
spinaczka
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 99
Rejestracja: 13 mar 2019, o 15:41

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: spinaczka » 10 maja 2020, o 23:08

AniaMac pisze:
10 maja 2020, o 23:01
A gdzie jest napisane, że je za takie uważam? Ja je tylko tak nazywam. To dosyć kolosalna różnica.
wiec ja bede ciebie nazywac dzieciaczkiem a nie kobietą
Brak ci szacunku i kultury i mądrosci i moze dlatego starsze kobiety maja takiego dzieciaczka jak ty głęboko w dupie.
Po co komu taki dzieciaczek jak ty?
Awatar użytkownika
AniaMac
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 770
Rejestracja: 2 lut 2016, o 14:30

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: AniaMac » 10 maja 2020, o 23:10

Zaufacodnowa pisze:
10 maja 2020, o 21:16
AniaMac pisze:
10 maja 2020, o 20:56
Kobiety są skomplikowane. Lubię to. Nie lubię zaś kiedy kobieta czyni deklaracje nie wiedząc czego chce właściwie. Denerwujesz się, krzyczysz i płaczesz ze złości, a ta Ci powie, że jesteś niestabilna. Uspokajasz się, nabierasz więc dystansu, szukasz rozwiązań, a dostajesz w zamian słowa ,,Ty zawsze byłaś o kilka kroków do przodu, zostańmy przyjaciółkami". Uwielbiam te propozycje przyjaźni kiedy moje podbrzusze wciąż krzyczy o więcej, a serce jeszcze ciepłe, dogorywa w rowie zdarzeń.
Nie kobiety nie są skomplikowane, kobiety są niestabilne to raz. Kobiety są niezdecydowane to dwa. A trzy kobiety latają przeważnie za kimś kto ich nie chce. A najlepiej to jeszcze narobić nadziei i potem spierdzielić gdzie pieprz rośnie i słyszeć haseło"przeciez ja Ci nic nie obiecałam, wiedziałaś jak jest"najlepsze menu niezdecydowanych kobiet. :) takie życie kochana. Jak pokażesz, że Ci szczerze zależy to będziesz martwą dla niej. Dziabdziajstwo, które nie prowadzi do niczego. Przyjemności
W takim razie wolę być martwa w zgodzie z własnymi zasadami funkcjonowania w relacji niż być żywa i ukrywać się.
Awatar użytkownika
AniaMac
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 770
Rejestracja: 2 lut 2016, o 14:30

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: AniaMac » 10 maja 2020, o 23:17

spinaczka pisze:
10 maja 2020, o 23:08
AniaMac pisze:
10 maja 2020, o 23:01
A gdzie jest napisane, że je za takie uważam? Ja je tylko tak nazywam. To dosyć kolosalna różnica.
wiec ja bede ciebie nazywac dzieciaczkiem a nie kobietą
Brak ci szacunku i kultury i mądrosci i moze dlatego starsze kobiety maja takiego dzieciaczka jak ty głęboko w dupie.
Po co komu taki dzieciaczek jak ty?
Nazywaj mnie jak chcesz. To tylko nazwa. Nie może ona nic mówić na mój temat. Nie sądzę by brakowało mi szacunku, wszakże wyjaśniłam, że słowa staruszka używam żartobliwie. Czy brak mi kultury? Nie mam zielonego pojęcia na jakiej podstawie tak uważasz. Odniosę się jedynie jak pokażesz mi swoje argumenty. Czy jestem niemądra? Oczywiście. Latanie za starszymi kobietami musi być niemądre. Poza tym przez całe życie się uczymy. Nie wiem co by musiało nastąpić bym nazwała siebie mądrą. Przecież wiem, że nic nie wiem. To nie tak, że starsze kobiety mają mnie w dupie. Są zainteresowane ale coś je blokuje. Po co komuś ja? Myślę, że do ciekawych rozmów, do wzajemnego poznawania się i uczenia od siebie, do spędzania razem czasu wolnego, do wymiany poglądów, do przytulania się, bycia dla siebie wsparciem...etc.
spinaczka
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 99
Rejestracja: 13 mar 2019, o 15:41

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: spinaczka » 10 maja 2020, o 23:20

[/quote]
Po co komuś ja? Myślę, że do ciekawych rozmów, do wzajemnego poznawania się i uczenia od siebie, do spędzania razem czasu wolnego, do wymiany poglądów, do przytulania się, bycia dla siebie wsparciem...etc.
[/quote]

a ty chciałabyś zeby ktoś o tobie mówił Staruszka? bo np 16 letnia dziewczyna moze tak o tobie mówić.
I jakie ciekawe rozmowy mozna z tobą prowadzic skoro nie masz w tobie szacunku wobec innych?
spinaczka
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 99
Rejestracja: 13 mar 2019, o 15:41

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: spinaczka » 10 maja 2020, o 23:23

Ja odrzucam z miejsca takie 27 letnie dziewuszki jak ty. Bo wiem z doswiadczenia ze nie ma u takich dziewuszek dojrzałosci ani mądrosci zyciowej.
wojtek
super forma
super forma
Posty: 2506
Rejestracja: 19 lis 2016, o 21:43

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: wojtek » 10 maja 2020, o 23:24

spinaczka pisze:
10 maja 2020, o 23:20
Po co komuś ja? Myślę, że do ciekawych rozmów, do wzajemnego poznawania się i uczenia od siebie, do spędzania razem czasu wolnego, do wymiany poglądów, do przytulania się, bycia dla siebie wsparciem...etc.
[/quote]

a ty chciałabyś zeby ktoś o tobie mówił Staruszka? bo np 16 letnia dziewczyna moze tak o tobie mówić.
I jakie ciekawe rozmowy mozna z tobą prowadzic skoro nie masz w tobie szacunku wobec innych?
[/quote]
spinaczka chyba się spinasz za bardzo. autorka mówi to w żartobliwej formie. nie każda się obrazi. a akurat tą dziewczynę kojarzę z forum i jest ogarnięta, gada do rzeczy i ma szanse u starszych kobiet na pewno.
AniaMac może chodzi o to że jesteś wyoutowana a one nie, i obawiają się outu?
spinaczka
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 99
Rejestracja: 13 mar 2019, o 15:41

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: spinaczka » 10 maja 2020, o 23:28

Moze obawiają sie dziwadełka co sie chce popisywac
Awatar użytkownika
AniaMac
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 770
Rejestracja: 2 lut 2016, o 14:30

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: AniaMac » 10 maja 2020, o 23:35

spinaczka pisze:
10 maja 2020, o 23:20
Po co komuś ja? Myślę, że do ciekawych rozmów, do wzajemnego poznawania się i uczenia od siebie, do spędzania razem czasu wolnego, do wymiany poglądów, do przytulania się, bycia dla siebie wsparciem...etc.
[/quote]

a ty chciałabyś zeby ktoś o tobie mówił Staruszka? bo np 16 letnia dziewczyna moze tak o tobie mówić.
I jakie ciekawe rozmowy mozna z tobą prowadzic skoro nie masz w tobie szacunku wobec innych?
[/quote]

Nie ma znaczenia jak się ktoś do mnie zwraca, o ile słowa których używa nie są wulgarne czy nacechowane negatywnie.Tak jak mówiłam na jakiej podstawie twierdzisz, że brak mi szacunku? Czym w ogóle jest dla Ciebie szacunek?
Awatar użytkownika
AniaMac
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 770
Rejestracja: 2 lut 2016, o 14:30

Re: Kiedy 27 latka podrywa 40+

Post autor: AniaMac » 10 maja 2020, o 23:36

spinaczka pisze:
10 maja 2020, o 23:23
Ja odrzucam z miejsca takie 27 letnie dziewuszki jak ty. Bo wiem z doswiadczenia ze nie ma u takich dziewuszek dojrzałosci ani mądrosci zyciowej.
W porządku, Twój wybór. Ja nie odrzucam nikogo póki co nie poznam.
ODPOWIEDZ