Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Poważniej, czyli o polityce, sprawach społecznych, ustawodawstwie i naszych prawach.
ODPOWIEDZ
AnnaArendt
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 915
Rejestracja: 25 lut 2017, o 09:54

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: AnnaArendt » 3 lut 2022, o 05:55

miss_nikita pisze:
3 lut 2022, o 04:00
oliveoil pisze:
3 lut 2022, o 02:38
Przeczytałam artykuł i mam pewne wątpliwości co do użytego przez Ciebie słowa "zabijać".
Tyle że dorośli decydują w tej kwestii sami za siebie, a małe dzieci nie są w stanie świadomie wyrazić woli o poddaniu się eutanazji i decyduje się za nich. To zasadnicza różnica.

Moim zdaniem o eutanazji można mówić wtedy kiedy człowiek sam decyduje o zakończeniu swojego życia. Jeśli ktoś decyduje za kogoś innego o zakończeniu jego życia, to słowo "zabijać" jest moim zdaniem uzasadnione.
Nie wiem czemu ludzie mają więcej wyrozumiałości wobec zwierząt (w tej kwestii) niż wobec innych ludzi.

Przecież to nie działa tak, że przychodzą rodzice ze zdrowym dzieckiem i mówią że chcą eutanazji. To długotrwały i obarczony wieloma analizami, badaniami, diagnozami proces.

Decyzję podejmuje się wspólnie: lekarze, prawnicy, rodzice.

Tak. Rodzice mają ostatnie słowo. Jeśli chcą uporczywej terapii to się ją stosuje. Sama jestem matka. Sen o śmierci mojego dziecka jest największym emocjonalnym koszmarem jaki kiedykolwiek przeżyłam.

Są choroby, które zabijają powoli, wiadomo że za nic w świecie człowiek (mały czy duży) nie ma żadnych szans, świetnie jest póki czuje się jakoś, póki jego organizm przyswaja składniki odżywcze, póki nerki jakoś tam jeszcze pracują.

To jest trudne, jednak należy zdawać sobie sprawę że najgorsza forma śmierci jest śmierć głodowa. Jeśli człowiek jest w takim stanie, w którym odczuwa już tylko ból (i ma np. podawana tzw. czarna chemię) a jego ciało już nie przyswaja żadnych składników odżywczych to stosowanie uporczywej terapii jest niczym innym jak wyrokiem śmieci głodowej. Żeby stanęło serce (zdrowe serce, serce które samo w sobie nie jest przyczyną umierania) trzeba naprawdę się "postarać".

Jakkolwiek to zabrzmi. Obecnie siedzie (o 5 nad ranem) i masuje łapę mojego psa. Łapa jest spuchnięta bo pies ma podawane wlewy. Musiałam wyjąć wenflon, pewnie dziś będzie wkuty nowy.

Po miesiącu diagnostyki, wynikach, analizach wczoraj postanowiłyśmy na tzw "leczenie ostatniej szansy" - jeśli po dwóch tygodniach organizm nie podejmie pracy będziemy decydowały się na eutanazje.

Czemu? Ano właśnie temu.
Bo od każdego wlewu pękają żyły (i u psów i u słabych chorych ludzi)
Bo wkucia centralne potrafią się wysypać a możliwe są tylko dwa.
Bo organizm nie przyswaja składników odzywczych.
Bo czeka ja śmierć głodowa.

Oczywiscie mogę w tej sytuacji podjąć decyzję o ciągłym i uporczywym podtrzymywaniu jej przy życiu aż jej organizm całkowicie i samodzielnie skończy funkcjonowanie.

Jeśli to leczenie nie da rezultatów to w ciągu kolejnych (może, optymistycznie) dwóch miesięcy pies przestanie wstawać, będzie w bólu, będzie załatwiał się pod siebie, wysoki potas, niska hemoglobina, niski cukier zaprowadza nas do zatrucia organizmu, który ciężko wypłukać z powodu problemów z żyłami. Śledziona jeszcze bardziej powiększy swoje rozmiary, tak samo jak serce (próbując pompować więcej mało natlenowanej krwi), organizm będzie niedotleniony (hemoglobina), trzustka wejdzie w proces zapalny, tak jak i nerki - wlewy antybiotykowe w przypadku ludzi na tym etapie mogą już nic nie dać, organizm nie ma siły na podjęcie walki, u zwierząt się już ich nie stosuje zazwyczaj.

Bliźniaczo wygląda to u kotów, królików, lisów, lwów, ludzi, szympansów, dzików, krów i świń oraz całej reszty świata ssaków. Organizmów o podobnej budowie fizjologicznej.

Szczerze? Największemu wrogowi nie życzę takiej śmierci. Serio.
AnnaArendt
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 915
Rejestracja: 25 lut 2017, o 09:54

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: AnnaArendt » 3 lut 2022, o 06:00

W takiej sytuacji masz do wyboru jedna z dwu gorzkich tabletek:

A) decyzja o eutanazji
B) decyzja o śmierci glodowej

Tak czy inaczej wybierasz śmierć.
A która? - wybór należy do Ciebie.
oliveoil
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 228
Rejestracja: 14 sty 2022, o 18:29

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: oliveoil » 3 lut 2022, o 12:34

miss_nikita pisze:
3 lut 2022, o 04:00
oliveoil pisze:
3 lut 2022, o 02:38
Przeczytałam artykuł i mam pewne wątpliwości co do użytego przez Ciebie słowa "zabijać".
Tyle że dorośli decydują w tej kwestii sami za siebie, a małe dzieci nie są w stanie świadomie wyrazić woli o poddaniu się eutanazji i decyduje się za nich. To zasadnicza różnica.

Moim zdaniem o eutanazji można mówić wtedy kiedy człowiek sam decyduje o zakończeniu swojego życia. Jeśli ktoś decyduje za kogoś innego o zakończeniu jego życia, to słowo "zabijać" jest moim zdaniem uzasadnione.
Byłabym ostrożna z tego typu nazewnictwem w internecie. Możliwe, że czytają to osoby, które w przyszłości będą postawione w takiej sytuacji i będą musiały dokonać wyboru czy pozwolić odejść swojemu nowonarodzonemu dziecku bez niepotrzebnego cierpienia, czy pomimo np. jego całkowitego paraliżu ciała, pozwlić mu osiągnąć pełnoletność i samemu zdecydować o swojej wcześniejszej śmierci. Ci rodzice w takiej sytuacji, nie potrzebują dodatkowo linczu i osądu od obcych ludzi...

Zamiast słowa "zabijać", to właśnie tego określenia bym użyła: "pozwolić odejść bez niepotrzebnego cierpienia".

Przed użyciem słowa "zabić", myślę, że powinno się spróbować wejść w skórę rodziców i dziecka i poświęcając więcej niż "te 10 minut", głębiej zastanowić nad ich sytuacją i możliwymi wariantami ich życia, a dopiero puźniej wydawać swój osąd.

Jestem niemal pewna, że znaczna większość ludzi tego nie robi. Nie próbuje wczuć się w sytuację drugiej osoby. Większość ludzi w przypadku eutanazji tak i w przypadku aborcji, odrazu bez zastanowienia rzuca swój osąd, który tak na szybko jest zgodny z ich własnymi morałami. A puźniej rodziców, którzy w ogromnym bólu podjęli decyzję o przerwaniu życia swojego ciężko chrego dziecka, nazywa się mordercami- bo "zabili".

Myślę, że ogromny wpływ w takich sytuacjach na ludzi ma religia. Nigdy nie potępiałam żadnej religii, bo każdy ma wolną wolę i prawo wieżyć w co chce. Niektórym dzięki religii o wiele lepiej się żyje, ponieważ wiedzą, że zawsze mają do kogo się zwrócić w trudnych sytuacjach.. Ale zauważyłam, że poza milionami zakazów i porad na życie, to w bibli jest bardzo mało o tym, co stanie się z człowiekiem po jego śmierci. Jest mowa o piekle i niebie. Ale w bibli jest takżę dużo takich "kwiatków" jak Maryja dziewica, Ewa skuszona przez węża, arka Noego i rozstąpienie morza przez Mojrzesza... Myślę, że przez te wszystkie "cuda", nawet zagożali katolicy nie dają do końca wiary w te katolickie niebo i więc te nasze życie traktują jako jedyną szansę na ziemi i są przekonani, że jest ono święte :?
AnnaArendt
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 915
Rejestracja: 25 lut 2017, o 09:54

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: AnnaArendt » 3 lut 2022, o 13:48

Ja tam zawsze pytam takie osoby czy się leczą, czy chodzą do lekarza, czy biorą leki przeciwbólowe...

Bo skoro BUK tak chciał, to nie rozumiem...
Awatar użytkownika
gimmeeverything
super forma
super forma
Posty: 4756
Rejestracja: 25 lut 2012, o 16:14
Lokalizacja: ha-ha-Hardcorowo :)

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: gimmeeverything » 3 lut 2022, o 18:16

AnnaArendt pisze:
3 lut 2022, o 05:55
Jakkolwiek to zabrzmi. Obecnie siedzie (o 5 nad ranem) i masuje łapę mojego psa. Łapa jest spuchnięta bo pies ma podawane wlewy. Musiałam wyjąć wenflon, pewnie dziś będzie wkuty nowy.

Po miesiącu diagnostyki, wynikach, analizach wczoraj postanowiłyśmy na tzw "leczenie ostatniej szansy" - jeśli po dwóch tygodniach organizm nie podejmie pracy będziemy decydowały się na eutanazje.

Czemu? Ano właśnie temu.
Bo od każdego wlewu pękają żyły (i u psów i u słabych chorych ludzi)
Bo wkucia centralne potrafią się wysypać a możliwe są tylko dwa.
Bo organizm nie przyswaja składników odzywczych.
Bo czeka ja śmierć głodowa.

Oczywiscie mogę w tej sytuacji podjąć decyzję o ciągłym i uporczywym podtrzymywaniu jej przy życiu aż jej organizm całkowicie i samodzielnie skończy funkcjonowanie.

Jeśli to leczenie nie da rezultatów to w ciągu kolejnych (może, optymistycznie) dwóch miesięcy pies przestanie wstawać, będzie w bólu, będzie załatwiał się pod siebie, wysoki potas, niska hemoglobina, niski cukier zaprowadza nas do zatrucia organizmu, który ciężko wypłukać z powodu problemów z żyłami. Śledziona jeszcze bardziej powiększy swoje rozmiary, tak samo jak serce (próbując pompować więcej mało natlenowanej krwi), organizm będzie niedotleniony (hemoglobina), trzustka wejdzie w proces zapalny, tak jak i nerki - wlewy antybiotykowe w przypadku ludzi na tym etapie mogą już nic nie dać, organizm nie ma siły na podjęcie walki, u zwierząt się już ich nie stosuje zazwyczaj.
cokolwiek dla niej postanowisz - 3maj się dzielnie.
...i nawet jak upadnę, to wstanę - a wtedy TY masz przejebane :twisted:
AnnaArendt
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 915
Rejestracja: 25 lut 2017, o 09:54

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: AnnaArendt » 3 lut 2022, o 23:47

Trzymamy się. Dziękuję. Byle jej nie pękały tak żyły.
miss_nikita
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 51
Rejestracja: 25 lis 2020, o 00:24

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: miss_nikita » 4 lut 2022, o 19:34

oliveoil pisze:
3 lut 2022, o 12:34
Byłabym ostrożna z tego typu nazewnictwem w internecie. Możliwe, że czytają to osoby, które w przyszłości będą postawione w takiej sytuacji i będą musiały dokonać wyboru czy pozwolić odejść swojemu nowonarodzonemu dziecku bez niepotrzebnego cierpienia, czy pomimo np. jego całkowitego paraliżu ciała, pozwlić mu osiągnąć pełnoletność i samemu zdecydować o swojej wcześniejszej śmierci. Ci rodzice w takiej sytuacji, nie potrzebują dodatkowo linczu i osądu od obcych ludzi...
Ale wiesz, że są ludzie z niepełnosprawnościami, którzy mimo swoich ułomności wiodą zadowalające życie? Przykład - taki Nick Vujicic - urodził się bez kończyn, a jest szczęśliwym człowiekiem i zyskał światową sławę. Gdyby urodził się w takiej Belgii czy Holandii, to być może inni ludzie po jego narodzinach arbitralnie oceniliby, że jego życie nie daje nadziei na "znośną przyszłość" i bez pytania go o zdanie uśmiercono by go. A on znalazł sens w swoim życiu. Nie można z góry zakładać, że każdy chory czy niepełnosprawny będzie nieszczęśliwy.

I nie jestem jakąś nieprzejednaną przeciwniczką eutanazji. Moim zdaniem pod pewnymi warunkami eutanazja w formie "wspomaganego samobójstwa" mogłaby być legalna. Ale tak jak wcześniej napisałam, tylko wtedy gdy człowiek świadomie i samodzielnie decyduje o sobie, a nie o innych, bo tu otwiera się pole do nadużyć.
oliveoil
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 228
Rejestracja: 14 sty 2022, o 18:29

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: oliveoil » 5 lut 2022, o 02:23

miss_nikita pisze:
4 lut 2022, o 19:34
Ale wiesz, że są ludzie z niepełnosprawnościami, którzy mimo swoich ułomności wiodą zadowalające życie? Przykład - taki Nick Vujicic - urodził się bez kończyn, a jest szczęśliwym człowiekiem i zyskał światową sławę. Gdyby urodził się w takiej Belgii czy Holandii, to być może inni ludzie po jego narodzinach arbitralnie oceniliby, że jego życie nie daje nadziei na "znośną przyszłość" i bez pytania go o zdanie uśmiercono by go. A on znalazł sens w swoim życiu. Nie można z góry zakładać, że każdy chory czy niepełnosprawny będzie nieszczęśliwy.
Życie Nick Vujicic wcale nie było takie kolorowe jak się wszystkim wydaje. Znęcano się nad nim w szkole i miał depresję. Miał myśli samobójcze a jeszcze jako ośmiolatek próbował popełnić samobójstwo przez utopienie się. Modlił się, by kończyny mu odrosły. Miał duże szczęście, że jego rodzice potrafili udźwignąć taki ciężar i byli dla niego wsparciem.

Przypadek Nick Vujicic jest wyjątkowy i nie eksperymentowałabym na własnym dziecku w takiej sytuacji, by sprawdzić, czy też mu się uda.

Bez rąk lub bez nóg można dziś całkiem normalnie żyć, czego przykładem jest paraolimpiada. Ale w przypadku braku wszystkich kończyn naprawdę podziwiam rodziców, którzy się decydują na wychowanie. Dla mnie byłoby to zbyt wiele.
miss_nikita pisze:
4 lut 2022, o 19:34
I nie jestem jakąś nieprzejednaną przeciwniczką eutanazji. Moim zdaniem pod pewnymi warunkami eutanazja w formie "wspomaganego samobójstwa" mogłaby być legalna. Ale tak jak wcześniej napisałam, tylko wtedy gdy człowiek świadomie i samodzielnie decyduje o sobie, a nie o innych, bo tu otwiera się pole do nadużyć.
Każdy zdrowy psychicznie człowiek ma silny instynkt przetrwania, który nawet bardzo cierpiącym ludziom nie pozwala na podjęcie decyzji o eutanazji czy samobójstwie. Więc idą przez te życie w cierpieniu żałując, że wogóle się urodzili. Ja nie chciałabym takiego życia dla mojego dziecka i dlatego wybrałabym za niego. Wybrałabym eutanazję. A pamiętajmy, że dzieci rodzą się ze znacznie poważniejszymi wadami, niż brak kończyn.

Jestem ateistką ale mam tam swoje wierzenia, dzięki którym nie boję się panicznie śmierci ani nie uważam, by życie na naszej planecie było jakąś ostatecznością. Dlatego, gdybym np. miała wypadek, który znacznie pogorszyłby jakość mojego życia, to "zawinęłabym się stąd" w cholerę :podbite oczko:

Co Ty byś zrobiła gdyby Twoje dziecko urodziło się np z kompletnym paraliżem? Oddałabyś do domu dziecka czy wychowywałabyś? Co uważasz, że inni powinni w takiej sytuacji robić?
Marlena34
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 20
Rejestracja: 13 cze 2021, o 17:14

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Marlena34 » 22 mar 2022, o 20:39

Moim zdaniem problem aborcji rozwiązałaby legalizacja sterylizacji. Kobiety, które nie planują dzieci powinny mieć prawo do skorzystania z takiego zabiegu, zamiast żyć ciągle w obawie przed zajściem w niechcianą ciążę.
biedronca
super forma
super forma
Posty: 2013
Rejestracja: 22 kwie 2015, o 19:46

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: biedronca » 22 mar 2022, o 23:18

Nie rozwiązałaby. Można chcieć mieć dziecko, ale nie chcieć w tym momencie, albo z tą osobą, albo z wadami wrodzonymi. Może się też okazać, że ta ciąża zagraża życiu albo zdrowiu.
Myślę, że osoby, które poddałyby się sterylizacji teraz stosują antykoncepcję, więc sterylizacja rozwiązałaby tylko jakąś bardzo małą część problemów, które teraz mogą wynikać z tego, że antykoncepcja z jakiegoś powodu nie zadziałała.
Awatar użytkownika
FrejaDraco
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 54
Rejestracja: 2 gru 2018, o 00:45

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: FrejaDraco » 20 maja 2022, o 21:25

KasiaZZ pisze:
20 maja 2016, o 14:36
Czy zabić dzieci poczęte?
Bierzemy "dziecko poczęte" na wczesnym etapie rozwoju.
Jeśli podzielimy jego komórki potomne na dwie grupy, rozwiną się w dwa niezależne organizmy.
Tak powstają bliźnięta jednojajowe.
Ile w tym momencie mamy dzieci poczętych?

Bierzemy dwoje dzieci poczętych na wczesnym etapie rozwoju.
Zlepiamy ze sobą ich komórki, w efekcie rozwiną się w jeden organizm.
Tak powstają jednostki chimeryczne. One również powstają naturalnie.
Ile w tym momencie mamy dzieci poczętych?

Pytanie zawiera w sobie fałszywą tezę, w związku z czym nie można na nie opowiedzieć podobnie jak np. na pytanie typu: jakiego wzrostu jest obecny król Francji.
Marlena34
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 20
Rejestracja: 13 cze 2021, o 17:14

Re: Dzieci poczęte - zabić czy nie zabić oto jest pytanie

Post autor: Marlena34 » 24 cze 2022, o 18:57

Sąd Najwyższy w USA zniósł konstytucyjne prawo do aborcji. Od teraz sprawa ta leżeć będzie w gestii poszczególnych stanów.

Przewiduje się, że w 15 stanach zostanie wprowadzony zakaz aborcji, a w kolejnych 5 prawo ma zostać zaostrzone (bez całkowitego zakazu).

W 19 stanach i Waszyngtonie prawo pozostanie bez zmian. Sytuacja 10 stanów jest niejasna.

https://www.nytimes.com/interactive/202 ... -wade.html
ODPOWIEDZ