Przyjaźń czy kochanie

Dyskusje, wymiana opinii i doświadczeń na tematy związane z życiem kobiet kochających kobiety. Wsparcie dla potrzebujących.
CmaBarowa139
Posty: 1
Rejestracja: 18 kwie 2017, o 10:40

Przyjaźń czy kochanie

Postautorka: CmaBarowa139 » 18 kwie 2017, o 10:58

Witam, przede wszystkim chciałam powiedzieć że jestem nowa na tym forum i nie wiem jeszcze jak to wszystko tutaj dokładnie funkcjonuje, więc proszę o wyrozumiałość :)
Chciałam się z wami podzielić moim problemem, chodzi o to że od roku mieszkam z dziewczyną z którą się bardzo zaprzyjaźniłam, ale od kilku miesięcy wiem że dla mnie to coś więcej niż tylko przyjaźń. Chciałabym z nią po prostu być, niestety obawiam się że to niemożliwe, ona ma za sobą kilka epizodów z dziewczynami ale twierdzi że nie wyobraża sobie życia z kobietą, stworzenia domu. Kilku znajomych z pracy uważa że jesteśmy parą, bo my się w zasadzie tak zachowujemy, wspólne zdjęcia, wakacje, zawsze razem, jeśli gdzieś jest jedna to wiadomo że ta druga też tam będzie :) W domu nawet mówimy do siebie w żartach mężu czy żono. Ona lubi żeby bawić się jej włosami przed snem, żeby ją głaskać, ogólnie lubimy się nawzajem dotykać, nie ma w tym niby niczego erotycznego, bo to jest raczej w formie droczenia się, dokuczania sobie ale mimo wszystko nigdy wcześniej nie miałam przyjaciółki z którą byłabym aż tak "blisko". Teraz ona wyjechała na urlop, strasznie za nią tęsknie, ale jej tego nie powiem. Piszemy praktycznie codziennie ze sobą i to nie jest kilka zdań, potrafimy kilka godzin pisać. Nasze pisanie też raczej nie wygląda jak pisanie między koleżankami, widać że jest między nami silna więź i jedna drugą się interesuje, martwi. Boję się jej powiedzieć o moich uczuciach, bo jestem prawie pewna że ona nie kocha mnie w te sposób w jaki ja ją kocham, nawet jeśli czuje do mnie coś romantycznego to będzie się bała zaryzykować. Boje się ją stracić, boję się też że pozna zaraz jakiegoś faceta i moje serce rozpadnie się na miliony kawałków. Nie wiem co mam zrobić, co radzicie dziewczyny ? Jestem naprawdę już zmęczona tą sytuacją i tymi uczuciami, jeśli można w ogóle być zmeczonym uczuciem :)
wojtek
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 305
Rejestracja: 19 lis 2016, o 21:43

Re: Przyjaźń czy kochanie

Postautorka: wojtek » 18 kwie 2017, o 11:33

odpuść. ona na bank wcześniej czy później znajdzie faceta, założy rodzinę. takie zlęknione dziewczyny, które "nie wyobrażają sobie życia z kobietą" nie są dla kobiet. a nie są bo życie lesbijek i tak jest trudne, a jak jeszcze jedna musi na plecach dźwigać drugą, która się boi, jest niepewna, sama nie wie czego chce, to sorry, ale jest dla tej pierwszej tylko kulą u nogi, a nie partnerką do życia.
przyjaźnij się z nią dalej, ale zacznij sobie szukać dziewczyny dla siebie. partnerki, a nie przyjaciółki.
leah133
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 28
Rejestracja: 10 sie 2016, o 16:22

Re: Przyjaźń czy kochanie

Postautorka: leah133 » 18 kwie 2017, o 15:26

A ja bym wyłożyła kawę na ławę. Relacja, w której teraz jesteś, może i ma swoje zalety, ale ty się męczysz, bo chciałabyś więcej. Nie można tak bez końca tkwić w relacji, która jest nieokreślona. To będzie dla ciebie ogromny ból, jak nagle znajdzie sobie faceta. Może jej niechęć wynika ze strachu przed przyszłością. Są takie kobiety, mnóstwo ich jest, które nie decydują się na związek na całe lata z kobietą tylko dlatego, bo tak nie wypada, a potem są nieszczęśliwe. Jeśli jesteś na tyle silna, by udźwignąć jeszcze jej strach i pomóc jej go przełamać, spróbuj. Jak będziecie takiej sytuacji, w której mogłoby dojść do pocałunku, zrób to. Zaryzykuj. Jeśli odwzajemni, walcz. Jeśli nie, odpuść i zakończ tę relację, bo będziesz nieszczęśliwa.
acbc
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 38
Rejestracja: 11 sty 2013, o 19:10

Re: Przyjaźń czy kochanie

Postautorka: acbc » 18 kwie 2017, o 19:40

Zaryzykuj. Wstrzel się w moment i zagadaj w tym temacie bo im dłużej to trwa tym gorzej dla ciebie.. Są dziewczyny, które godzinami gadają ze sobą ale zwróć uwagę na to jak z tobą rozmawia, jak się do ciebie zwraca wtedy czy tęskni kiedy się nie kontaktujecie. Boję się, że z jej strony to może być czyste przyjacielskie uczucie. Wspomnialas, że miała jakieś przejścia więc też moze nie być gotowa na coś innego i nowego. Porozmawiaj z nią bo ty się angażujesz coraz bardziej, a dla niej możesz być po prostu przyjaciółka...
AniaMac
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 445
Rejestracja: 2 lut 2016, o 14:30

Re: Przyjaźń czy kochanie

Postautorka: AniaMac » 19 kwie 2017, o 04:18

CmaBarowa139 pisze:Jestem naprawdę już zmęczona tą sytuacją i tymi uczuciami, jeśli można w ogóle być zmeczonym uczuciem :)


Typowe. Jesteś zapychaczem czasu bojaźliwej dziewczynki pseudo hetero, której nie jesteś w stanie zapewnić poczucia bezpieczeństwa zarówno materialnego jak i psychicznego (tzn. jesteś ale ona w to nie uwierzy, bo wychowana w schemacie patriarchatu). Jeśli tylko pojawi się odpowiedni facet będziesz jej spowiedniczką, powierniczką rozterek, będziesz na te złe chwile w jej życiu, będziesz kiedy jego nie będzie.Lesbijki będą Ci radzić wyłożenie kawy na ławę, albo trwania przy niej, by ją przekonać, albo rzucenia jej w cholerę. Nie posłuchasz. Dopóki nie przejedziesz się na własnej dupie dowiadując się na czym jej nie zależy. A mianowicie na przyszłości z Tobą. Kobiety mają to do siebie, że jeśli czegoś chcą, pragną, będą zagryzać zęby, płakać ale to dostaną, albo odpuszczą, wyczerpując wszelkie środki, tracąc zupełnie nadzieję.Ona tego nie robi. Więc tak, będziesz próbować i się prawdopodobnie zawiedziesz. Ale skoro napisałam prawdopodobnie to stwierdzisz, jest nadzieja.
Nie. Nie ma nadziei. Jeśli ona była w kilku związkach z kobietami i do tej pory się nie przekonała,znaczy to jedynie tyle, że jest ograniczona. Ograniczona konwenansami, schematami. Jest prosta i takież życie lubi.Jest też cwana, przecież Ci powiedziała, że nie wyobraża sobie przyszłości z kobietą. Więc będziecie się przyjaźnić dopóki nie zaczniesz od niej oczekiwać więcej. Tego WIĘCEJ, którego ona nie będzie Ci w stanie w obecnej sytuacji dać. Oczywiście nie neguję faktu, że ona Cię bardzo lubi i pewnie mogłaby się w bliskiej relacji z Tobą spełnić. Rozchodzi się o to, że jeśli nie pokażesz jej o co Ci chodzi zamkniesz się we FRIENDZONIE na wieki. A kiedy czara goryczy się przeleje, odsuniesz ją od siebie swoimi roszczeniami wobec jej postawy awersji do waszej wspólnej przyszłości. Ona będzie w porządku, przecież określiła jasno czego pragnie. Teraz Ty się określ. Nie dawaj jej czułej bliskości. Niech odczuje, że ma dokładnie tyle ile określiła na początku. Przyjaźń. Nie dawaj jej siebie.Bo przegrasz tę znajomość. Przegrasz kilka miesięcy, prawdopodobnie lat na jej nie zdecydowaniu.
wojtek
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 305
Rejestracja: 19 lis 2016, o 21:43

Re: Przyjaźń czy kochanie

Postautorka: wojtek » 19 kwie 2017, o 09:19

AniaMac ma rację. ta twoja "psiapsiółka" bierze od ciebie to co najlepsze, czułość, troskę, nie zobowiązując się do niczego. gdyby to samo brała twoja partnerka to mialaby wobec ciebie zobowiązania: musiałaby być wierna, lojalna, oddana, planowałaby z tobą przyszłość. psiapsiółka tylko bierze, ale wie że nic nie musi. nie musi być ci wierna i oddana, ba!, ona sobie po cichu pewnie szuka kogoś dla siebie, kogoś płci męskiej. a co najlepsze ma prawo, bo ci jasno powiedziała że poza przyjaźnią nic ci więcej nie zamierza dawać. a ty żyjesz nadzieją i cieszysz się pewnie z najdrobniejszego jej gestu w twoją stronę.
acbc
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 38
Rejestracja: 11 sty 2013, o 19:10

Re: Przyjaźń czy kochanie

Postautorka: acbc » 19 kwie 2017, o 10:24

Ja jestem/bylam w czymś podobnym. Wyczekasz się, a na koniec i tak usłyszysz, że jesteś ważna ale nic do ciebie nie czuje poza przyjaznia. Od ciebie zależy jak długo to będzie trwało ale powiem ci tylko tyle.. Cokolwiek zdecydujesz to bądź w tym konsekwentna. Niech wie co straciła.
fullofempathy
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 28
Rejestracja: 30 sty 2017, o 17:35

Re: Przyjaźń czy kochanie

Postautorka: fullofempathy » 21 kwie 2017, o 08:37

To nie przejdzie, uwierz mi. Też kiedyś, na początku studiów poznałam w swojej grupie pewną dziewczynę. Od razu złapałyśmy super kontakt i byłyśmy wręcz nierozłączne. Nie byłam pewna czy jest hetero czy bi. Okazało się, że była w zawiłej relacji z dziewczyną, jeszcze w liceum. Kiedyś, podczas pierwszej wspólnej imprezy naszej grupy, czułam, że coś wisi w powietrzu, że ona również chce się do mnie zbliżyć. Ciągnęło nas do siebie jak magnes. Pocałowałam ją i później flirtowałyśmy ze sobą przez około 2 miesiące czasu, może nawet krócej. Na początku również powiedziała coś takiego "jestem bi, ale nie chcę wchodzić z tobą w stałą relację, bo boję się, że zrobię ci krzywdę i wybiorę faceta". Powtarzała to kilka razy, i wiecie co? Rzeczywiście, wybrała faceta, mimo, że wiedziała, że się wkręcam i przez moment ona też tego chciała. Na takie momenty lepiej w ogóle nie zwracać uwagi, bo chcieć, a działać w tym kierunku to dwie zupełnie inne rzeczy. Teraz nasz kontakt jest słaby, choć nadal się lubimy. Ona ma do siebie żal, że zagrała na moich uczuciach, przez co odsunęłam się od niej i poznałam kogoś innego. Skup się na sobie, a nie na kimś, kto pragnie bliskości bez zobowiązań.
watsonkate
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 49
Rejestracja: 11 kwie 2017, o 10:02
Lokalizacja: Warszawa.

Re: Przyjaźń czy kochanie

Postautorka: watsonkate » 21 kwie 2017, o 13:47

Myślę, że gdybyś jej powiedziała o swoich uczuciach ona i tak nie byłaby zaskoczona. Może nawet to widzi bo takie coś widać gdy ktoś jest w kimś zakochany. Ale ona jasno Ci powiedziała, że nie wyobraża sobie życia z kobietą więc ja bym nie miała złudzeń. Jest jej tak wygodnie bo ma to czego potrzebuje prawie każdy - czyli komu się zwierzyć, bliskość, wierność, lojalność, oddanie. Wszystko to w pewnym sensie wystarczy jej do szczęścia ale Tobie widać nie.
Nie wiem w ogóle dlaczego gdy ktoś nam coś otwarcie mówi nie wyciągamy z tego wniosków tylko tkwimy w takich relacjach. Po co Ci to? Jeżeli chcesz kiedyś skończyć ze złamanym sercem bo znajdzie sobie jakiegoś faceta to powodzenia. Sama to wybierasz. Jednak skoro jej tak ufasz i pewna jesteś swoich uczuć to ja bym nie mogła o tym nie porozmawiać i bym wyłożyła kawę na ławę. Niby czemu miałabyś tego nie zrobić?
Możesz ją stracić ale to pokażę Ci ile dla niej znaczyłaś. Prosta sprawa. Sama mam taką przyjaciółkę z którą się przytulam, dotykam tu i ówdzie w miejscach mało intymnych mówimy do siebie żono czy inne takie ale otwarcie wiemy, że nie chcemy ze sobą być i żadna nawet o tym nie pomyśli by się czegoś doszukiwać
Otwórz oczy zanim będzie za późno. Skoro jesteś tym zmęczona to wyrzuć to z siebie ale nie Nam tylko jej prosto w oczy.
justsomebody10
super forma
super forma
Posty: 1629
Rejestracja: 15 mar 2014, o 17:54

Re: Przyjaźń czy kochanie

Postautorka: justsomebody10 » 22 kwie 2017, o 21:00

CmaBarowa139 pisze: Boję się jej powiedzieć o moich uczuciach, bo jestem prawie pewna że ona nie kocha mnie w te sposób w jaki ja ją kocham, nawet jeśli czuje do mnie coś romantycznego to będzie się bała zaryzykować. Boje się ją stracić, boję się też że pozna zaraz jakiegoś faceta i moje serce rozpadnie się na miliony kawałków. Nie wiem co mam zrobić, co radzicie dziewczyny ? Jestem naprawdę już zmęczona tą sytuacją i tymi uczuciami, jeśli można w ogóle być zmeczonym uczuciem :)


A nie próbowałaś wybadać jej reakcji w inny sposób? Np. zasugerować delikatnie, że nosisz się z zamiarem zamieszczenia ogłoszenia albo przeglądasz profile i zaobserwować, jak ona na to zareaguje? Może to doprowadzi do jakiejś rozmowy.

Wróć do „Nasze sprawy”

Kto jest online

Użytkowniczki przeglądające to forum: Bing [Bot], monia1717 i 1 gość