Wyznanie prawdy

Dyskusje, wymiana opinii i doświadczeń na tematy związane z życiem kobiet kochających kobiety. Wsparcie dla potrzebujących.
ODPOWIEDZ
eminem98xd
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 455
Rejestracja: 2 lip 2014, o 19:46

Wyznanie prawdy

Post autor: eminem98xd » 14 maja 2018, o 19:46

Hej,postanowiłam się podzielić moim problemem który mnie męczy od bardzo długiego czasu.
Oczywiście nie podzielę się w nią w prost bo dalej nie potrafię przez lęk.
Mam mnóstwo problemów i tajemnic,które zamknęłam w sobie jak jakaś skrzynka i nie potrafię się z tego wydostać.
Nie długo zbliża się koniec mojego nastoletniego życia i postanowiłam sobie by raz na zawsze się z tym rozprawić ponieważ chcę już opuścić swoje rodzinne gniazdo i rozpocząć żywot ze świeżym tlenem w płucach,tylko że nie potrafię.Poza tym mam złe przeczucia że jak sama tego nie zrobię to w końcu to mnie dopadnie i skończy się to wręcz tragicznie,ponieważ mając 14 lat zrobiłam już ten krok i zwierzyłam się z tego po pijaku ludziom,którym nigdy nie powinnam tego mówić(przekonałam się o tym po czasie) Ci ludzie prawdopodobnie wygadali to innym,ogólnie to było takie poplątane bo znalazły się dwie osoby,które próbowały mi pomóc ale skończyło się to tak że pewne osoby w ramach zemsty(wiem że przez zazdrość i fałszywość i w imię rozrachunku) obróciły to przeciwko mnie i te dwie osoby też się obróciły przeciwko mnie,przez co stałam się całkowicie samotna i pod murem.Ogólnie czuję że te wszystkie osoby rozdmuchały tę sprawę przeciwko mnie i wiem że jak sama się z tym nie rozprawię to w końcu mnie to dopadnie i tak mi dokopie że nie wiem czy będę chciała dalej żyć.
I tu jest moje pytanie do was,być może znajdą się osoby które miały podobne sprawy.
Co byście zrobiły gdybyście miały w sobie złe przeżycia i takie sprawy,które po wyjawieniu mogą zmienić wasze życie?
Wiem że wyznanie prawdy dało by mi spokój duchowy,ale wiem że to może rozpieprzyć mi całe życie i rozwalić psychikę.
Czy byście coś takiego zrobiły,gdyby to przydarzyło się wam?
Powiedziały o czymś co może zmienić całe życie i np rozwalić rodzinę?
Sharam
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 116
Rejestracja: 27 maja 2015, o 03:41

Re: Wyznanie prawdy

Post autor: Sharam » 14 maja 2018, o 22:19

Pierwszą myślą, która mi przeszła po głowie to psycholog. Jeśli czujesz się na tyle silna możesz spróbować zacząć życie dalej niż dotychczasowe miejsce zamieszkania. Niewiem jakiego kalibru jest Twój problem, więc ciężko znaleźć punkt zaczepienia do którego można się odnieść. Często jak sama wpadne w kłopoty próbuje popatrzeć na nie oczami innej osoby i nie chodzi o to co ludzie powiedzą, a o trzeźwą opinie. Wiele razy okazywało się, że je wyolbrzymiałam. A co do tajemnic - każdy ma jakieś. I nawet często niewiemy z czym uśmięchnięta osoba którą mijamy na ulicy się zmaga. Jeśli nikogo nie skrzywdziłaś, a to co Cię martwi dotyczy tylko Ciebie, to nie powinnaś się przejmować opiniami innych. Bo nie mają tu nic do gadania
wojtek
super forma
super forma
Posty: 1520
Rejestracja: 19 lis 2016, o 21:43

Re: Wyznanie prawdy

Post autor: wojtek » 14 maja 2018, o 22:22

to zależy o czym mowa. brzmisz jakbyś jakieś przestępstwo popelniła, albo jakby je popełniono wobec ciebie. obym się myliła. ale jeśli chodzi tylko o coming out to może najpierw się usamodzielnij, a potem powiedz rodzinie. żeby nie być zdaną na ich łaskę i niełaskę.
Sharam
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 116
Rejestracja: 27 maja 2015, o 03:41

Re: Wyznanie prawdy

Post autor: Sharam » 14 maja 2018, o 22:43

eminem98xd pisze:Powiedziały o czymś co może zmienić całe życie i np rozwalić rodzinę?
Owszem, jeśli kaliber problemu byłby duży, a w winnych nie widziałabym skruchy, poprawy itp. prawda ujrzałaby światło dzienne.
eminem98xd
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 455
Rejestracja: 2 lip 2014, o 19:46

Re: Wyznanie prawdy

Post autor: eminem98xd » 15 maja 2018, o 03:19

Sharam pisze:Pierwszą myślą, która mi przeszła po głowie to psycholog. Jeśli czujesz się na tyle silna możesz spróbować zacząć życie dalej niż dotychczasowe miejsce zamieszkania. Niewiem jakiego kalibru jest Twój problem, więc ciężko znaleźć punkt zaczepienia do którego można się odnieść. Często jak sama wpadne w kłopoty próbuje popatrzeć na nie oczami innej osoby i nie chodzi o to co ludzie powiedzą, a o trzeźwą opinie. Wiele razy okazywało się, że je wyolbrzymiałam. A co do tajemnic - każdy ma jakieś. I nawet często niewiemy z czym uśmięchnięta osoba którą mijamy na ulicy się zmaga. Jeśli nikogo nie skrzywdziłaś, a to co Cię martwi dotyczy tylko Ciebie, to nie powinnaś się przejmować opiniami innych. Bo nie mają tu nic do gadania
Jeżeli chodzi o psychologa,to próbowałam pod koniec ubiegłego roku.
Bo miałam już plan na życie gotowy i właśnie chciałam sobie z tym poradzić.
Było tak że zadzwoniłam na telefon zaufania,by dowiedzieć się gdzie mogę uzyskać taką pomoc po tym jak biłam się ze sobą przez kilka nocy,oczywiście na narodowy fundusz zdrowia.(W ogóle to wcześniej już chodziłam do psychiatry i leczyłam się na nerwicę i stany depresyjne,ale sytuacja finansowa i też trochę moja nastoletnia głupota:czyli dawkowanie,mieszanie z innymi środkami:sprawiła że te moje leczenie było takie byle jakie przez co nie które objawy się nasiliły)No i skierowali mnie do takiej darmowej i ''anonimowej'' poradni psychologicznej.
Gdy poszłam na tą wizytę,psycholożka chciała od razu się skontaktować z moją rodziną i wspominała coś o zakładzie psychiatrycznym oraz o psychiatrze,gdy opowiedziałam jej o moich lękach,wydarzeniach i o tym że czasami nie potrafię wstać z łóżka.Wystraszyłam się i nie przyszłam na kolejną wizytę.Od tamtej pory wszystko mi się sypało jak domek z kart,a los dolewał oliwy do ognia,nawet jak już udało mi się wyjść trochę na prostą np ze szkołą,udało mi się znaleźć pracę dorywczą,zacząć prawko i wyrwać się z łóżka,a coś tu poflirtować.To zaraz odwaliło się coś co znowu wszystko się rozpieprzyło(nie ukrywam że to też przez moje stany emocjonalne i przez przeszłość) a to rodzina mi zagrodziła drogę(dlatego pragnę się od nich wynieść najszybciej jak to tylko możliwe,są toksycznymi januszami wbijającymi szpilki w dodatku potrafią wciągać do własnych problemów),a to ''przyjaciel'',a to ''przyjaciółeczka'',a to dawni ludzie z którymi miałam porachunki i w ogóle.Teraz się wszystko posypało i jestem w bardzo nie fajnej sytuacji,można powiedzieć że wykopałam sobie grób.Dlatego teraz ułożyłam sobie nowy plan,rzucam szkołę,idę do pracy,odkładam na szkołę wieczorową i pragnę później rozejrzeć się za mieszkaniem.Jednak wiem że muszę się rozprawić z tym wszystkim co mnie prześladuje,już pierdzielę opinię innych bo od dawna w moim rodzinnym mieście nie mam zbytnio dobrej opinii(można powiedzieć że od dziecka)ale najgorsze jest to że to może naprawdę może przewrócić świat do góry nogami w dodatku osobą które są niewinne.
eminem98xd
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 455
Rejestracja: 2 lip 2014, o 19:46

Re: Wyznanie prawdy

Post autor: eminem98xd » 15 maja 2018, o 03:20

Sharam pisze:
eminem98xd pisze:Powiedziały o czymś co może zmienić całe życie i np rozwalić rodzinę?
Owszem, jeśli kaliber problemu byłby duży, a w winnych nie widziałabym skruchy, poprawy itp. prawda ujrzałaby światło dzienne.
Chce to zrobić,ale właśnie może się stać tak jak napisałam powyżej.
wojtek
super forma
super forma
Posty: 1520
Rejestracja: 19 lis 2016, o 21:43

Re: Wyznanie prawdy

Post autor: wojtek » 15 maja 2018, o 09:49

jeśli nie popełniłaś przestępstwa, nie zamierzasz go popełnić, ani nie padłaś jego ofiarą (ogólnie nie chodzi o przestępstwo) , to rób co chcesz, bo to twoje życie twoja sprawa. nie martw się że sprawisz innym przykrość, bo inni i tak mają cię w poważaniu. każdy myśli i dba tylko o siebie. nie patrz na innych
artemis22
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 42
Rejestracja: 6 lut 2016, o 21:11

Re: Wyznanie prawdy

Post autor: artemis22 » 15 maja 2018, o 10:55

Piszesz tak chaotycznie, że nie wiadomo o co chodzi. Czy ta tajemnica jest aż tak ważna, że jej wyjawienie zmieni Twoje życie na lepsze ? Lub uratuje czyjeś życie ? Jeśli nie, to skup się na tym, by się usamodzielnić, ogarnąć i dojrzeć emocjonalnie (powrót do psychologa ???) i tyle.
livka77
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 14
Rejestracja: 27 lut 2018, o 15:51

Re: Wyznanie prawdy

Post autor: livka77 » 15 maja 2018, o 11:08

W wieku 14-tu lat po pijaku?
biedronca
super forma
super forma
Posty: 1054
Rejestracja: 22 kwie 2015, o 19:46

Re: Wyznanie prawdy

Post autor: biedronca » 16 maja 2018, o 17:31

Spróbuj jeszcze raz z psychologiem. Poszukaj kogoś, kto ma dobre opinie. Może skontaktuj się z jakąś organizacją lgbt. Oni mają zwykle kontakty do psychologów. I rozważ psychiatrę. Skoro psycholożka Cię do niego kierowała, to może warto iść. Co do przymusowej hospitalizacji, nie wydaje mi się, żeby było to możliwe, jeśli jesteś dorosła i nie stanowisz zagrożenia dla siebie albo innych.
ODPOWIEDZ