Komunikowanie swoich potrzeb w związku

Dyskusje, wymiana opinii i doświadczeń na tematy związane z życiem kobiet kochających kobiety. Wsparcie dla potrzebujących.
ODPOWIEDZ
laurowylistek
Posty: 3
Rejestracja: 28 gru 2018, o 22:44

Komunikowanie swoich potrzeb w związku

Post autor: laurowylistek » 3 paź 2019, o 21:27

Cześć.

Tak jak w tytule – jak podchodzicie do komunikowania swoich potrzeb w związku (ale też ogólnie w bardziej bliskich relacjach)?
Mam ten problem, że bardzo dużo od siebie wymagam (punktualności, zaangażowania, odpowiedzialności za swoje słowa i czyny, szczerości, empatii) i mam też wysokie oczekiwania wobec innych. Które, jak się pewnie domyślacie, nie są respektowane.
Nauczyłam się już bardziej otwarcie mówić o takich sprawach, choć nadal szokiem dla mnie jest, że trzeba dorosłemu człowiekowi tłumaczyć niektóre (z mojej perspektywy) oczywistości (przykłady: „jak nie możesz przyjść na spotkanie, to nie pisz do mnie 10 minut przed umówioną godziną, tylko wcześniej”, „jak obiecujesz, że coś mi pożyczysz, to nie zapominaj tego kilka razy z rzędu”, „jak obiecujesz, że ugotujesz dla chorej mnie ciepłą kolację, to dotrzymaj słowa”).
Nadal mam jednak problem z tym, żeby powtarzać swoje prośby. Jestem słowna i nie mam dziury w głowie, więc nie trzeba mi powtarzać czegoś po 10 razy. Dla mnie to dziwne i przykre, że trzeba się przed niektórymi ludźmi wręcz korzyć, żeby w końcu dotrzymali danego słowa. Najgorzej chyba odbieram sytuację, kiedy ustalam coś na gruncie „poważnej rozmowy”, czuję się w końcu zrozumiana i zauważona, a potem… nic się nie zmienia.
Wiadomo, z niektórymi bywa lepiej, z innymi gorzej – tendencja jest jednak taka, że ludzie są raczej słabo zdyscyplinowani i zahukani.
Jak sobie z tym radzicie? I jak te sprawy wyglądają w Waszym związku? Zapraszam do dyskusji.
Awatar użytkownika
gimmeeverything
super forma
super forma
Posty: 4276
Rejestracja: 25 lut 2012, o 16:14
Lokalizacja: ha-ha-Hardcorowo :)

Re: Komunikowanie swoich potrzeb w związku

Post autor: gimmeeverything » 4 paź 2019, o 00:35

jak sobie z tym radzę? - bardzo prosto: co jakiś czas weryfikuję relacje z najbliższym otoczeniem i eliminuję tych, którzy nie są dla mnie wiarygodni;
nie dopuszczam opcji wiecznego przypominania, dopraszania się, czekania, wałkowania w nieskończoność tych samych kwestii, ciągłego ustalania raz ustalonych ustaleń; nie akceptuję tego, że ktoś "nawalił" bez naprawdę wyjątkowej przyczyny - oznajmiam wtedy jasno, że właśnie wypadł z obiegu i tyle;
otaczanie się ludźmi, którzy maja diametralnie inny system wartości, priorytetów i zasad to jakaś forma kryptomasochizmu, albo co najmniej strata czasu i nerwów, skutkująca niepotrzebną frustracją, wkurwem czy rozczarowaniem -
natomiast ludzi, których nie mogę traktować poważnie (ale z jakichś powodów chcę utrzymywać z nimi kontakt) lokuję na marginesie i nie mam wobec nich żadnych oczekiwań - a już na pewno nie wyobrażam sobie związku;
w moim przekonaniu odpowiedni dobór załatwia sprawę = oczywistości są wtedy oczywiste z natury (bez zbytecznego komunikowania) no i nie spala się sił na bezsensowną syzyfową wyrypę.
...i nawet jak upadnę, to wstanę - a wtedy TY masz przejebane :twisted:
biedronca
super forma
super forma
Posty: 1483
Rejestracja: 22 kwie 2015, o 19:46

Re: Komunikowanie swoich potrzeb w związku

Post autor: biedronca » 4 paź 2019, o 06:59

Niektóre z tych przykładów świadczą o tym, że ta osoba Cię lekceważy. Zwłaszcza to nieprzychodzenie na spotkanie jest dziwne. O ile to nie była jakaś naprawdę wyjątkowa sytuacja, to ja nie rozumiem, jak osoba, której zależy na związku może tak zlekceważyć spotkanie.

Natomiast to o pożyczaniu rzeczy jest chyba małostkowe. Mi się bardzo często zdarza, że bardzo się spieszę wychodząc na spotkanie i w tym pośpiechu zapominam, że coś miałam przynieść. Może po prostu wpadnij do jej domu i sama to odbierz. Przyjdź po nią przed randką, albo odprowadź po.

Nie wszyscy są super uporządkowani i przywiązują wagę do drobiazgów. Skoro jesteście razem, to zakładam, że Twoja dziewczyna ma inne cechy, które cenisz. Tego nieuporządkowania raczej diametralnie nie zmieni, więc zastanów się, czy jesteś w stanie być z takim typem człowieka i czy jej zalety nie przeważają nad wadami.
wojtek
super forma
super forma
Posty: 1979
Rejestracja: 19 lis 2016, o 21:43

Re: Komunikowanie swoich potrzeb w związku

Post autor: wojtek » 4 paź 2019, o 10:12

dobór na zasadzie podobieństwa załatwia sprawę. niestety niektórzy ulegają mitom że to przeciwieństwa się pzyciagają, a potem męczą się z kimś z innej bajki.
spacerowiczka8
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 65
Rejestracja: 12 paź 2018, o 00:22

Re: Komunikowanie swoich potrzeb w związku

Post autor: spacerowiczka8 » 4 paź 2019, o 22:36

Może dopytać tę drugą osobę - a nie nas - o co chodzi, jakie za tymi zachowaniami stoją uczucia czy problemy, i powiedzieć jej jak się z tym masz i jakie to dla Ciebie ważne? Albo jesteś po prostu olewana i jak nic się nie zmieni trzeba postawić granicę, tak jak pisze gimmeeverything. Z szacunku do samej siebie.

Nie ma magicznej formuły, po której ktoś nagle spełni naszą prośbę. Można się porozumieć tylko z tym, kto chce się porozumieć z nami i szukać z nami najlepszego rozwiązania. Ruganie, takie "rodzicielskie" karcące marudzenie w stylu "tak trudno zrobić xyz???" nie pomaga w niczym, nie motywuje i stawia drugą osobę w pozycji dziecka.
trusia26
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 83
Rejestracja: 10 wrz 2014, o 08:12
Lokalizacja: centrum

Re: Komunikowanie swoich potrzeb w związku

Post autor: trusia26 » 6 paź 2019, o 19:36

Powtarzam prośby. Nie wszyscy muszą mieć taką pamięć jak ja.
Awatar użytkownika
gimmeeverything
super forma
super forma
Posty: 4276
Rejestracja: 25 lut 2012, o 16:14
Lokalizacja: ha-ha-Hardcorowo :)

Re: Komunikowanie swoich potrzeb w związku

Post autor: gimmeeverything » 7 paź 2019, o 00:09

trusia26 pisze:
6 paź 2019, o 19:36
Powtarzam prośby. Nie wszyscy muszą mieć taką pamięć jak ja.
serio? "kochanie, zapłać rachunki" - i w krótkim czasie komornik ma zajęcie :mrgreen:



ja tego nie kupuję -

to nie jest kwestia pamięci, tylko elementarnego braku poszanowania oczekiwań drugiej osoby.
...i nawet jak upadnę, to wstanę - a wtedy TY masz przejebane :twisted:
Awatar użytkownika
witch75
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 172
Rejestracja: 20 cze 2005, o 00:00
Lokalizacja: UK

Re: Komunikowanie swoich potrzeb w związku

Post autor: witch75 » 7 paź 2019, o 19:28

Z własnego doświadczenia wiem, że ciągłe przypominanie/zrzędzenie, ba - nawet dogłębna komunikacja i cierpliwe tłumaczenie, niewiele dają. Najlepsze rezultaty przynosi zwrot własnego zachowania o 180 stopni tak, żeby ta druga strona doświadczyła tego z czym Ty się borykasz. Ktoś nie dał znać, że nie przyjdzie na spotkanie? Następnym razem zrób dokładnie to samo. Drastyczne, tak, ale bardzo skuteczne. Moim zdaniem tę metodę warto stosować tylko w bliższych relacjach. A jeśli chodzi o dalsze, to proponuję raczej selekcję - szkoda energii na kogoś zupełnie nieistotnego.
Kto stoi w miejscu, ten się cofa. Choć czasem trzeba zrobić krok w tył, by potem pójść do przodu. Ważne, by nie stać w miejscu.
biglove90
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 361
Rejestracja: 28 lut 2018, o 09:53

Re: Komunikowanie swoich potrzeb w związku

Post autor: biglove90 » 7 paź 2019, o 20:54

Selekcja naturalna. Czy w związku (wiadomo tu daje się trochę więcej szans) czy w śród znajomych. Też tego nie lubię i czekam ale wszystko jest do czasu
Awatar użytkownika
witch75
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 172
Rejestracja: 20 cze 2005, o 00:00
Lokalizacja: UK

Re: Komunikowanie swoich potrzeb w związku

Post autor: witch75 » wczoraj, o 07:08

wojtek pisze:
4 paź 2019, o 10:12
dobór na zasadzie podobieństwa załatwia sprawę. niestety niektórzy ulegają mitom że to przeciwieństwa się pzyciagają, a potem męczą się z kimś z innej bajki.
:ok: :clap:
Kto stoi w miejscu, ten się cofa. Choć czasem trzeba zrobić krok w tył, by potem pójść do przodu. Ważne, by nie stać w miejscu.
ODPOWIEDZ