Help.

Dyskusje, wymiana opinii i doświadczeń na tematy związane z życiem kobiet kochających kobiety. Wsparcie dla potrzebujących.
ODPOWIEDZ
dzonsy
Posty: 4
Rejestracja: 21 lip 2020, o 12:02

Help.

Post autor: dzonsy » 22 lip 2020, o 16:14

Cześć wszystkim, długo się zbieralam by to napisać, by cokolwiek napisać, bo jestem w kropce, totalnie się pogubilam. Stresuje mnie to ponieważ z pewnej siebie osoby stałam się jej cieniem.
Do rzeczy... Od roku spotykam się I mieszkam z moja ukochaną. Od samego początku zawsze razem, wszędzie.. nierozłączne, zakochane, zauroczone... Ale ona po kilku związkach gdzie jedną kobietę zdradzała, drugą pewnie też Ale nie ciągnę ją za język ponieważ boli to I mnie... boję się że może mi to zrobić, co mnie paraliżuje, bo zakochałam się bez pamięci, zostawiając wszystko i wszystkich dla niej.. Ale ja też dobra nie jestem, chociaż może mam dobre usprawiedliwienie.. Nie wiem mam nadzieję że pomożecie mi to zrozumieć I podjąć jakąś konkretną decyzję..
Z czasem kiedy sama przyznała mi się do zdrady tej pierwszej, zaczęły się wątpliwości, których naprawdę pragnę się pozbyć bo są strasznie uciążliwe..
Ponadto jest dusza towarzystwa.. strasznie lubi być w centrum uwagi, na językach. Do pracy szykuje się jak na wybieg, czasem wychodząc ze mną nie szykuje się tyle co do pracy czy wyjścia z "przyjacielem". Jak się Pewnie domyślacie kiedy usłyszę jedno imię to.... **** mnie strzela. Jeden w niej zakochany, przed poznaniem mnie, spędzała z nim cały wolny czas, czytałam ich rozmowy z wtedy I pomijając te wszystkie misie, kochanie itp nawet było że ja kocha..wyznał jej to... to najbardziej rozwalił mnie fakt, że kiedy jej powiedziałam że nie będę szanować tego że on na jej widok się slini itp, po wielkich zalach I klotniach w końcu przestała z nim utrzymywać kontakt (żal nadal na bank ma bo uważa że to moja wina że ona nie ma znajomych..) Ale on co jakiś czas do niej wypisuje, sciemnil ostatnio ze wyjeżdża z kraju i bardzo chciałby się z nią zobaczyć bo nie wie kiedy wróci, odczytalam nic jej nie powiedziałam, po czym wyszło że nigdzie nie wyjeżdżał. Ponadto wcześniej wypisywal jej że mu na niej zależy że ona go traktowała "cudownie" że czuł się wyjątkowo itp. Ona jak zwykle mówi że nie wie o co mu chodzi... Nie wiem co mam myśleć..
Drugi... [ciach]... Nie wiem który gorszy. Drugi wciąga ja w gorsze bagno.. alkohol I inne.. domyślcie się sami... Nie chce jej niczego zabraniac. Ale chce jej ufać w 100 procentach że mnie nie zdradzi, chociaż może nie tyle Ale też jest to z tylu głowy.. nie chce żeby jej się cos stało... A przyjaciel niby pseudo gej... niby jest w związku z facetem ale ma @ na kobiety... I wstydzi się do tego przyznać nawet przed mama... Nie wiem co myśleć Ale nasuwa mi się jedna myśl... że ludzie to zwykli egoisci, a przynajmniej jej znajomi, którzy sa wyjatkowi... Nie wiem co mam myśleć I zrobić...
Pomóżcie.
wioselka
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 29
Rejestracja: 3 mar 2020, o 22:13

Re: Help.

Post autor: wioselka » 22 lip 2020, o 16:18

Idź na terapię. Może Ci pomóc zrozumieć wiele rzeczy :)
dzonsy
Posty: 4
Rejestracja: 21 lip 2020, o 12:02

Re: Help.

Post autor: dzonsy » 23 lip 2020, o 16:25

wioselka pisze:
22 lip 2020, o 16:18
Idź na terapię. Może Ci pomóc zrozumieć wiele rzeczy :)
Bez obrazy, ale gdybym potrzebowała terapeuty skorzystalabym, nie wstydzę się tego jak większość ludzi. Jednakże chodzi mi o czysto ludzkie odczucie jeżeli chodzi o to co wyżej napisałam. Myślicie że to co do mnie czuje jest szczere I prawdziwe? :)
Flightlessbird
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 16
Rejestracja: 2 paź 2018, o 16:07

Re: Help.

Post autor: Flightlessbird » 23 lip 2020, o 19:15

Może Twoja ukochana lubi być adorowana? Sama byłam w podobnej sytuacji, tylko wszystko kręciło się wokół innych kobiet i po czasie po prostu podziękowałam za taką relację bo wiedziałam, że to nie dla mnie. Jeżeli jest duszą towarzystwa to pewnie potrzebuje innych ludzi tak jak introwertyk potrzebuje czasu dla siebie.
Po tym co piszesz widzę, że jesteś zazdrosna, ciekawa jestem na ile jej ufasz, czy związek bez zaufania ma jakąś przyszłość? Może szczera rozmowa coś tutaj da? I dlaczego Twoja dziewczyna mówi, że nie wie o co chodzi facetowi, który ewidentnie darzy ją jakimś uczuciem? Zamiast go spławiać nie lepiej by było powiedzieć wprost, że jest się w związku i wytłumaczyć facetowi gdzie jego miejsce? (to pytanie raczej do Twojej dziewczyny)
dzonsy
Posty: 4
Rejestracja: 21 lip 2020, o 12:02

Re: Help.

Post autor: dzonsy » 23 lip 2020, o 19:38

Flightlessbird pisze:
23 lip 2020, o 19:15
Może Twoja ukochana lubi być adorowana? Sama byłam w podobnej sytuacji, tylko wszystko kręciło się wokół innych kobiet i po czasie po prostu podziękowałam za taką relację bo wiedziałam, że to nie dla mnie. Jeżeli jest duszą towarzystwa to pewnie potrzebuje innych ludzi tak jak introwertyk potrzebuje czasu dla siebie.
Po tym co piszesz widzę, że jesteś zazdrosna, ciekawa jestem na ile jej ufasz, czy związek bez zaufania ma jakąś przyszłość? Może szczera rozmowa coś tutaj da? I dlaczego Twoja dziewczyna mówi, że nie wie o co chodzi facetowi, który ewidentnie darzy ją jakimś uczuciem? Zamiast go spławiać nie lepiej by było powiedzieć wprost, że jest się w związku i wytłumaczyć facetowi gdzie jego miejsce? (to pytanie raczej do Twojej dziewczyny)
Pierwszy akapit w punkt, moja droga.
Jestem zazdrosna, to fakt ale już przystopowałam, bo raczej to wszystko psuło niż budowało.
Kochana, on wie o tym że jest w związku ze mną. Ale on nadal próbuje do niej dotrzeć. I tutaj wydaje mi się, że za bardzo pokazałam że jestem o nią zazdrosna. Mój błąd, jednakże irytuje mnie ten typ. Sam nie chciał mnie poznać, kiedy mu to zaproponowała. I nie powiem bo bardzo nieładnie się o mnie wypowiada, mimo że mnie w ogóle nie zna. Dlatego też moim marzeniem jest wysłanie go w kosmos :D
Flightlessbird
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 16
Rejestracja: 2 paź 2018, o 16:07

Re: Help.

Post autor: Flightlessbird » 23 lip 2020, o 19:53

Też bym takiego wysłała jak najdalej :pilka: :pilka:
dzonsy
Posty: 4
Rejestracja: 21 lip 2020, o 12:02

Re: Help.

Post autor: dzonsy » 23 lip 2020, o 20:18

dzonsy pisze:
23 lip 2020, o 19:38
Flightlessbird pisze:
23 lip 2020, o 19:15
Może Twoja ukochana lubi być adorowana? Sama byłam w podobnej sytuacji, tylko wszystko kręciło się wokół innych kobiet i po czasie po prostu podziękowałam za taką relację bo wiedziałam, że to nie dla mnie. Jeżeli jest duszą towarzystwa to pewnie potrzebuje innych ludzi tak jak introwertyk potrzebuje czasu dla siebie.
Po tym co piszesz widzę, że jesteś zazdrosna, ciekawa jestem na ile jej ufasz, czy związek bez zaufania ma jakąś przyszłość? Może szczera rozmowa coś tutaj da? I dlaczego Twoja dziewczyna mówi, że nie wie o co chodzi facetowi, który ewidentnie darzy ją jakimś uczuciem? Zamiast go spławiać nie lepiej by było powiedzieć wprost, że jest się w związku i wytłumaczyć facetowi gdzie jego miejsce? (to pytanie raczej do Twojej dziewczyny)
Pierwszy akapit w punkt, moja droga.
Jestem zazdrosna, to fakt ale już przystopowałam, bo raczej to wszystko psuło niż budowało.
Kochana, on wie o tym że jest w związku ze mną. Ale on nadal próbuje do niej dotrzeć. I tutaj wydaje mi się, że za bardzo pokazałam że jestem o nią zazdrosna. Mój błąd, jednakże irytuje mnie ten typ. Sam nie chciał mnie poznać, kiedy mu to zaproponowała. I nie powiem bo bardzo nieładnie się o mnie wypowiada, mimo że mnie w ogóle nie zna. Dlatego też moim marzeniem jest wysłanie go w kosmos :D
Edit.
(Dobrze że za marzenia nie karają) na chwile obecną, oczywiście.
nowa_ja123
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 110
Rejestracja: 19 sie 2019, o 21:50

Re: Help.

Post autor: nowa_ja123 » 24 lip 2020, o 10:37

dzonsy pisze:
22 lip 2020, o 16:14
Cześć wszystkim, długo się zbieralam by to napisać, by cokolwiek napisać, bo jestem w kropce, totalnie się pogubilam. Stresuje mnie to ponieważ z pewnej siebie osoby stałam się jej cieniem.
Do rzeczy... Od roku spotykam się I mieszkam z moja ukochaną. Od samego początku zawsze razem, wszędzie.. nierozłączne, zakochane, zauroczone... Ale ona po kilku związkach gdzie jedną kobietę zdradzała, drugą pewnie też Ale nie ciągnę ją za język ponieważ boli to I mnie... boję się że może mi to zrobić, co mnie paraliżuje, bo zakochałam się bez pamięci, zostawiając wszystko i wszystkich dla niej.. Ale ja też dobra nie jestem, chociaż może mam dobre usprawiedliwienie.. Nie wiem mam nadzieję że pomożecie mi to zrozumieć I podjąć jakąś konkretną decyzję..
Z czasem kiedy sama przyznała mi się do zdrady tej pierwszej, zaczęły się wątpliwości, których naprawdę pragnę się pozbyć bo są strasznie uciążliwe..
Ponadto jest dusza towarzystwa.. strasznie lubi być w centrum uwagi, na językach. Do pracy szykuje się jak na wybieg, czasem wychodząc ze mną nie szykuje się tyle co do pracy czy wyjścia z "przyjacielem". Jak się Pewnie domyślacie kiedy usłyszę jedno imię to.... **** mnie strzela. Jeden w niej zakochany, przed poznaniem mnie, spędzała z nim cały wolny czas, czytałam ich rozmowy z wtedy I pomijając te wszystkie misie, kochanie itp nawet było że ja kocha..wyznał jej to... to najbardziej rozwalił mnie fakt, że kiedy jej powiedziałam że nie będę szanować tego że on na jej widok się slini itp, po wielkich zalach I klotniach w końcu przestała z nim utrzymywać kontakt (żal nadal na bank ma bo uważa że to moja wina że ona nie ma znajomych..) Ale on co jakiś czas do niej wypisuje, sciemnil ostatnio ze wyjeżdża z kraju i bardzo chciałby się z nią zobaczyć bo nie wie kiedy wróci, odczytalam nic jej nie powiedziałam, po czym wyszło że nigdzie nie wyjeżdżał. Ponadto wcześniej wypisywal jej że mu na niej zależy że ona go traktowała "cudownie" że czuł się wyjątkowo itp. Ona jak zwykle mówi że nie wie o co mu chodzi... Nie wiem co mam myśleć..
Drugi... [ciach]... Nie wiem który gorszy. Drugi wciąga ja w gorsze bagno.. alkohol I inne.. domyślcie się sami... Nie chce jej niczego zabraniac. Ale chce jej ufać w 100 procentach że mnie nie zdradzi, chociaż może nie tyle Ale też jest to z tylu głowy.. nie chce żeby jej się cos stało... A przyjaciel niby pseudo gej... niby jest w związku z facetem ale ma @ na kobiety... I wstydzi się do tego przyznać nawet przed mama... Nie wiem co myśleć Ale nasuwa mi się jedna myśl... że ludzie to zwykli egoisci, a przynajmniej jej znajomi, którzy sa wyjatkowi... Nie wiem co mam myśleć I zrobić...
Pomóżcie.
pogubiłam się..ty masz pretensje o to że 1) ona kokietuje i zachęca innych? 2) do jakiegoś faceta który najwyraźniej o nią walczy...a jej jak widać to nie przeszkadza? 3) czy do siebie bo sama nie wiesz czy być w takiej "otwartej relacji" bo gdybyś nie chciała dawno postawiłabyś sprawę jasno. Jeżeli zachowanie dziewczyny do końca ci nie odpowiada a co gorsza jej nie ufasz to nic z tego niestety nie bedzie na dłuższą metę. Wasze oczekiwania się rozmijają. Pozdrawiam
nowa_ja123
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 110
Rejestracja: 19 sie 2019, o 21:50

Re: Help.

Post autor: nowa_ja123 » 24 lip 2020, o 10:40

dzonsy pisze:
23 lip 2020, o 19:38
Flightlessbird pisze:
23 lip 2020, o 19:15
Może Twoja ukochana lubi być adorowana? Sama byłam w podobnej sytuacji, tylko wszystko kręciło się wokół innych kobiet i po czasie po prostu podziękowałam za taką relację bo wiedziałam, że to nie dla mnie. Jeżeli jest duszą towarzystwa to pewnie potrzebuje innych ludzi tak jak introwertyk potrzebuje czasu dla siebie.
Po tym co piszesz widzę, że jesteś zazdrosna, ciekawa jestem na ile jej ufasz, czy związek bez zaufania ma jakąś przyszłość? Może szczera rozmowa coś tutaj da? I dlaczego Twoja dziewczyna mówi, że nie wie o co chodzi facetowi, który ewidentnie darzy ją jakimś uczuciem? Zamiast go spławiać nie lepiej by było powiedzieć wprost, że jest się w związku i wytłumaczyć facetowi gdzie jego miejsce? (to pytanie raczej do Twojej dziewczyny)
Pierwszy akapit w punkt, moja droga.
Jestem zazdrosna, to fakt ale już przystopowałam, bo raczej to wszystko psuło niż budowało.
Kochana, on wie o tym że jest w związku ze mną. Ale on nadal próbuje do niej dotrzeć. I tutaj wydaje mi się, że za bardzo pokazałam że jestem o nią zazdrosna. Mój błąd, jednakże irytuje mnie ten typ. Sam nie chciał mnie poznać, kiedy mu to zaproponowała. I nie powiem bo bardzo nieładnie się o mnie wypowiada, mimo że mnie w ogóle nie zna. Dlatego też moim marzeniem jest wysłanie go w kosmos :D
A do tanga to czasami nie trzeba dwojga? jeśliby twoja dziewczyna była w porządku, pokazałą by mu gdzie jego miejsce. Twoja reakcja jest słuszna i prawdziwa skoro jesteście na wyłączność.. no chyba że w mniemaniu twojej dziewczyny NIE JESTEŚCIE. Twoim marzeniem jest wysłanie go w kosmos ale to nie jest zależne od ciebie ale od twojej dziewczyny a jej najwyraźniej on odpowiada. Na twoim miejscu postawiłabym sprawę na ostrzu noża i kazała wybierać bo ich relacja nie jest czysto koleżeńska.
angelina26
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 20
Rejestracja: 24 gru 2018, o 23:01

Re: Help.

Post autor: angelina26 » 24 lip 2020, o 11:39

Czytając to czułam się jakbyś opisując swoją dziewczynę pisała o mnie :cool: Z tym że ja nie zdradzam.
Byłam w podobnej sytuacji, bo miałam faceta i przyjaciółkę lesbijkę, która była we mnie zakochana. On ją chciał "wysłać w kosmos" i oczekiwał, że zerwę z nią kontakt, nie zrobiłam tego oczywiście

Co z tego, że jakiś facet sobie coś ubzdurał? Wie jaka jest sytuacja, a ona kocha Ciebie i jest z Tobą, gdyby chciała to byłaby z tamtym, logiczne. Widocznie on nie jest dla niej materiałem na "coś wiecej", a go zwyczajnie lubi, więc czemu miałaby zrywać z nim kontakt? Jeśli on ma złudzenia to jego problem.
nowa_ja123
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 110
Rejestracja: 19 sie 2019, o 21:50

Re: Help.

Post autor: nowa_ja123 » 24 lip 2020, o 21:42

angelina26 pisze:
24 lip 2020, o 11:39
Czytając to czułam się jakbyś opisując swoją dziewczynę pisała o mnie :cool: Z tym że ja nie zdradzam.
Byłam w podobnej sytuacji, bo miałam faceta i przyjaciółkę lesbijkę, która była we mnie zakochana. On ją chciał "wysłać w kosmos" i oczekiwał, że zerwę z nią kontakt, nie zrobiłam tego oczywiście

Co z tego, że jakiś facet sobie coś ubzdurał? Wie jaka jest sytuacja, a ona kocha Ciebie i jest z Tobą, gdyby chciała to byłaby z tamtym, logiczne. Widocznie on nie jest dla niej materiałem na "coś wiecej", a go zwyczajnie lubi, więc czemu miałaby zrywać z nim kontakt? Jeśli on ma złudzenia to jego problem.
że pisanie "kochanie" do jakiegoś chłopa ma być symbolem miłości do autorki? :shock: :shock: :shock:
wioselka
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 29
Rejestracja: 3 mar 2020, o 22:13

Re: Help.

Post autor: wioselka » 24 lip 2020, o 23:41

dzonsy pisze:
23 lip 2020, o 16:25
wioselka pisze:
22 lip 2020, o 16:18
Idź na terapię. Może Ci pomóc zrozumieć wiele rzeczy :)
Bez obrazy, ale gdybym potrzebowała terapeuty skorzystalabym, nie wstydzę się tego jak większość ludzi. Jednakże chodzi mi o czysto ludzkie odczucie jeżeli chodzi o to co wyżej napisałam. Myślicie że to co do mnie czuje jest szczere I prawdziwe? :)
Taka jak ktoś wyżej napisał - postaw sprawę na ostrzu noża. Nie wiem co czuje Twoja dziewczyna, ale jak widać nie umie stawiać granic i atencja jest dla niej ważniejsza niż własna relacja. Porozmawiaj z nią szczerze. Jeśli nie potrzebujesz terapeuty to sama sobie zadaj pytanie co Cię przy niej trzyma (oprócz miłości oczywiście) i czy daje Ci poczucie bezpieczeństwa.
angelina26
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 20
Rejestracja: 24 gru 2018, o 23:01

Re: Help.

Post autor: angelina26 » 25 lip 2020, o 08:30

nowa_ja123 pisze:
24 lip 2020, o 21:42
angelina26 pisze:
24 lip 2020, o 11:39
Czytając to czułam się jakbyś opisując swoją dziewczynę pisała o mnie :cool: Z tym że ja nie zdradzam.
Byłam w podobnej sytuacji, bo miałam faceta i przyjaciółkę lesbijkę, która była we mnie zakochana. On ją chciał "wysłać w kosmos" i oczekiwał, że zerwę z nią kontakt, nie zrobiłam tego oczywiście

Co z tego, że jakiś facet sobie coś ubzdurał? Wie jaka jest sytuacja, a ona kocha Ciebie i jest z Tobą, gdyby chciała to byłaby z tamtym, logiczne. Widocznie on nie jest dla niej materiałem na "coś wiecej", a go zwyczajnie lubi, więc czemu miałaby zrywać z nim kontakt? Jeśli on ma złudzenia to jego problem.
że pisanie "kochanie" do jakiegoś chłopa ma być symbolem miłości do autorki? :shock: :shock: :shock:
Jeśli dziewczyna autorki chce zdradzić, to i tak to zrobi z kimkolwiek. To już wybór autorki, czy chce z kimś z tendencją do zdradzania być i martwić się na każdym kroku komu rozłoży pi*dę ;)
igu75
Posty: 1
Rejestracja: 3 lip 2019, o 12:40

Re: Help.

Post autor: igu75 » 25 lip 2020, o 09:31

Ja mysle ze ona jeszcze musi sie wyszalec i posmakowac zycia a ty chcesz stabilnosci i stalosci.
Jedno z drugim sie nie pokrywa.
Sama zastanow sie jakiego Ty chcesz zycia i partnerki .
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
hoshi
super forma
super forma
Posty: 1172
Rejestracja: 11 lut 2010, o 02:29
Lokalizacja: Obieżyświat...

Re: Help.

Post autor: hoshi » 26 lip 2020, o 16:58

Ja bym określiła całą sytuację "to skomplikowane". A tak na poważnie, to propozycja terapii nie jest zła i nie chodzi tu o Ciebie ale zrozumienie całej sytuacji i postawienie się w roli obserwatora.
Oczywiście to jak to wszystko opisujesz jest całkowicie binarne. Jednak trzeba sobie powiedzieć jak zazdrosną ty jesteś, i jak bardzo adorowana lubi być twoja partnerka. Niektóre kobiety lubą taki dreszczyk, że zawsze wszystko musi być na granicy, czasami jest to zagranie celowe czasami jest to porostu nieświadome. A niejednokrotnie jest to totalna nie zgodność charakterów w związku, "ona" nie widz że tobie to przeszkadza lub tego nie rozumie, a ty jesteś np za bardzo zazdrosna.
Innym rozwiązaniem jest rozmowa, jeśli nie potraficie się dogadać i obydwie zrozumieć w czym jest problem, i nie potraficie dojść do wniosków jak całość sytuacji rozwiązać, to czy jest sens się męczyć skora żadna z was nie widzi gdzie jest problem.
Jak mówiłam "to skomplikowane" :roll:
So sleep sugar
Let your dreams flood in
Iwa_Z
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 89
Rejestracja: 27 maja 2020, o 13:09

Re: Help.

Post autor: Iwa_Z » 27 lip 2020, o 14:22

igu75 pisze:
25 lip 2020, o 09:31
Ja mysle ze ona jeszcze musi sie wyszalec i posmakowac zycia a ty chcesz stabilnosci i stalosci.
Jedno z drugim sie nie pokrywa.
Sama zastanow sie jakiego Ty chcesz zycia i partnerki .
Pozdrawiam
czyli zużyć się w relacjach z innymi i potem wrócić do parterki
Super, aż chce sie z taką osobą być
biedronca
super forma
super forma
Posty: 1658
Rejestracja: 22 kwie 2015, o 19:46

Re: Help.

Post autor: biedronca » 27 lip 2020, o 15:09

Ja nie wiem, co trzeba robić, żeby się "zużyć" w relacji. No i zazwyczaj jeżeli wiążesz się z kobietą, która nie jest nastolatką, to jakieś relacje ma ona za sobą. Ja bardziej byłabym zaniepokojona, gdyby mi powiedziała, że żadnych nie było.
provide
Posty: 5
Rejestracja: 28 lis 2015, o 22:43

Re: Help.

Post autor: provide » 30 lip 2020, o 15:50

dzonsy pisze:
23 lip 2020, o 16:25
wioselka pisze:
22 lip 2020, o 16:18
Idź na terapię. Może Ci pomóc zrozumieć wiele rzeczy :)
Bez obrazy, ale gdybym potrzebowała terapeuty skorzystalabym, nie wstydzę się tego jak większość ludzi. Jednakże chodzi mi o czysto ludzkie odczucie jeżeli chodzi o to co wyżej napisałam. Myślicie że to co do mnie czuje jest szczere I prawdziwe? :)
No wiesz, opisujesz tutaj sytuację z życia (bardzo) prywatnego pod hasłem "help", więc myślę że spotkanie z psychologiem czy innym specjalistą to dobry pomysł. Nikt jasnej odpowiedzi Ci nie da, szczególnie tutaj znając zaledwie skrawek całej sytuacji przedstawiony z jednej perspektywy, a psycholog naprowadzi i pomoże zrozumieć, spojrzeć z innej perspektywy.
provide
Posty: 5
Rejestracja: 28 lis 2015, o 22:43

Re: Help.

Post autor: provide » 30 lip 2020, o 15:51

wioselka pisze:
24 lip 2020, o 23:41
dzonsy pisze:
23 lip 2020, o 16:25
wioselka pisze:
22 lip 2020, o 16:18
Idź na terapię. Może Ci pomóc zrozumieć wiele rzeczy :)
Bez obrazy, ale gdybym potrzebowała terapeuty skorzystalabym, nie wstydzę się tego jak większość ludzi. Jednakże chodzi mi o czysto ludzkie odczucie jeżeli chodzi o to co wyżej napisałam. Myślicie że to co do mnie czuje jest szczere I prawdziwe? :)
Taka jak ktoś wyżej napisał - postaw sprawę na ostrzu noża. Nie wiem co czuje Twoja dziewczyna, ale jak widać nie umie stawiać granic i atencja jest dla niej ważniejsza niż własna relacja. Porozmawiaj z nią szczerze. Jeśli nie potrzebujesz terapeuty to sama sobie zadaj pytanie co Cię przy niej trzyma (oprócz miłości oczywiście) i czy daje Ci poczucie bezpieczeństwa.
Jeżeli faktycznie się przyjaźnili to trudno zerwać z kimś całkowicie kontakt... A nikt nie ma prawa tego żądać czy wymagać. Do autorki postu: w związku trzeba sobie ufać, jesli jej nie ufasz to po co z nią jesteś?
erykopertyna
Posty: 5
Rejestracja: 25 gru 2019, o 12:34

Re: Help.

Post autor: erykopertyna » 4 sie 2020, o 09:05

polecam terapię, może wiele rzeczy zrozumiesz
ODPOWIEDZ