Klientka

Dyskusje, wymiana opinii i doświadczeń na tematy związane z życiem kobiet kochających kobiety. Wsparcie dla potrzebujących.
ODPOWIEDZ
darkart
Posty: 3
Rejestracja: 5 gru 2019, o 02:09

Klientka

Post autor: darkart » 13 lis 2020, o 18:13

Hej dziewczyny,
w ostatnim czasie moje libido jak i jakiekolwiek zainteresowanie kimkolwiek było zerowe. Już nawet zaczęłam się martwić, aż pewnego dnia do mojego biura zawitała piękna, wysoka brunetka z błyskiem w oku. Poczułam się jakbym dostała strzałą amora :roll: Do końca dnia nie mogłam przestać o niej myśleć i postanowiłam znaleźć ją na facebooku. Wiem, że nie powinnam była tego robić, ale to było silniejsze ode mnie. Chciałam jakoś zwrócić na siebie uwagę i wysłałam zaproszenie, po chwili je anulując. Ku mojemu zdziwieniu, dostałam od niej wiadomość. Była zaskoczona i próbowała się dowiedzieć dlaczego w ogóle jej szukałam. Wcisnęłam jej jakiś kit, żeby jej nie przestraszyć. Koniec końców, popisałyśmy chwilę i ona urwała temat. Nie jestem z osób, które natrętnie wypisują i cierpliwie czekałam, aż się odezwie. Minęły trzy dni, Rusałka milczy, a ja czuję się jak głupek, że wzdycham do jakiejś obcej mi dziewczyny, którą widziałam 5minut.
Miałyście kiedyś podobną sytuację? jestem ciekawa waszych historii :lol:
ShiningNight
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 11
Rejestracja: 19 paź 2020, o 01:09

Re: Klientka

Post autor: ShiningNight » 13 lis 2020, o 20:46

Musi być Ci ciężko skoro nawet nie masz szans jej lepiej poznać, a ewidentnie wpadła Ci w oko. Ja nie mam takich strzał amora, długo się do kogoś przekonuję, zakochuję z czasem, ale jak już zakochuję to na zabój (i to akurat niekoniecznie dobre dla mnie :c) W tym przypadku lepiej zapomnieć, albo zagadać raz jeszcze, dać sobie ostatnią szansę. Nie wiadomo też czy jest w ogóle zainteresowana kobietami, więc...
Awatar użytkownika
mgdlna
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 117
Rejestracja: 6 wrz 2020, o 13:44
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Klientka

Post autor: mgdlna » 13 lis 2020, o 21:10

darkart pisze:
13 lis 2020, o 18:13
Hej dziewczyny,
w ostatnim czasie moje libido jak i jakiekolwiek zainteresowanie kimkolwiek było zerowe. Już nawet zaczęłam się martwić, aż pewnego dnia do mojego biura zawitała piękna, wysoka brunetka z błyskiem w oku. Poczułam się jakbym dostała strzałą amora :roll: Do końca dnia nie mogłam przestać o niej myśleć (...)
Co do tego fragmentu to się mogę przyznać 8) może nie strzał amora ale fascynacja nowo poznaną kobietą to mi się przytrafiła
Tyle, że dałam sobie spokój. Dla swojego spokoju ducha :wink:
Sarcasm - it's how i hug.
þetta reddast
nataliagk
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 191
Rejestracja: 25 paź 2019, o 20:01

Re: Klientka

Post autor: nataliagk » 13 lis 2020, o 21:17

Wiem co czujesz. Kilka lat temu miałam podobną sytuację. Pracowałam w sekretariacie i któregoś dnia do firmy, w której pracowałam przyszła przedstawicielka handlowa firmy, z którą rozpoczęliśmy współpracę. Od razu wpadła mi w oko, była bardzo urocza, śmiało patrzyła mi w oczy szeroko się przy tym uśmiechając. Zazwyczaj w takich sytuacjach zapisywałam w zeszycie imię, nazwisko i nazwę firmy, z której pochodził gość, ale ona weszła razem z handlowcem z naszej firmy, więc pomyślałam, że zapytam o jej dane później.
Po skończonym spotkaniu z prezesem naszej firmy, gdy kobieta ta już szykowała się do wyjścia zatrzymała się jeszcze przy moim stanowisku pracy i zaczęłyśmy rozmawiać na różne tematy nie związane z pracą - skąd jestem, czy mieszkam niedaleko miejsca pracy, jak mam na imię, czy bywam czasami we Wrocławiu, czyli miasta, w którym ona mieszka itd.
Na koniec wpadła na pomysł, że skoczy do auta i przyniesie mi firmowy kalendarz książkowy. Była z powrotem jak błyskawica, porozmawiałyśmy jeszcze chwilę i pożegnałyśmy się życząc naszym firmom udanej współpracy handlowej i do zobaczenia następnym razem.
Niestety nie przyjechała do naszej firmy ponownie, a na jej miejsce pojawił się przedstawiciel handlowy płci męskiej. Zachodziłam potem w głowę co za pomroczność jasna mnie trafiła, żeby nie zapytać jej wtedy o nazwisko, ale pod wpływem jej uroku całkiem o tym zapomniałam. Wiedziałam tylko z jakiej jest firmy i że ma na imię Klaudia. Nie pojawiła się u nas ponownie. Na facebooku jej nie znalazłam.
Przekartkowałam jeszcze dokładnie kalendarz, który mi sprezentowała w nadziei, że może tam wpisała swoje dane, ale niestety nic nie znalazłam. Straciłam szansę na poznanie jej i gdybym wtedy wykazała się większą odwagą to może nasza historia potoczyłaby się inaczej.
Ty masz dane tej dziewczyny, która wpadła Ci w oko. Proponuję więc, żebyś jednak spróbowała jakoś dać do zrozumienia, że Ci się podoba i że zależy Ci na nawiązaniu z nią znajomości. Nie zmarnuj tej szansy :)
Kropelka7000
Posty: 9
Rejestracja: 5 cze 2020, o 17:21

Re: Klientka

Post autor: Kropelka7000 » 14 lis 2020, o 07:24

nataliagk pisze:
13 lis 2020, o 21:17
Wiem co czujesz. Kilka lat temu miałam podobną sytuację. Pracowałam w sekretariacie i któregoś dnia do firmy, w której pracowałam przyszła przedstawicielka handlowa firmy, z którą rozpoczęliśmy współpracę. Od razu wpadła mi w oko, była bardzo urocza, śmiało patrzyła mi w oczy szeroko się przy tym uśmiechając. Zazwyczaj w takich sytuacjach zapisywałam w zeszycie imię, nazwisko i nazwę firmy, z której pochodził gość, ale ona weszła razem z handlowcem z naszej firmy, więc pomyślałam, że zapytam o jej dane później.
Po skończonym spotkaniu z prezesem naszej firmy, gdy kobieta ta już szykowała się do wyjścia zatrzymała się jeszcze przy moim stanowisku pracy i zaczęłyśmy rozmawiać na różne tematy nie związane z pracą - skąd jestem, czy mieszkam niedaleko miejsca pracy, jak mam na imię, czy bywam czasami we Wrocławiu, czyli miasta, w którym ona mieszka itd.
Na koniec wpadła na pomysł, że skoczy do auta i przyniesie mi firmowy kalendarz książkowy. Była z powrotem jak błyskawica, porozmawiałyśmy jeszcze chwilę i pożegnałyśmy się życząc naszym firmom udanej współpracy handlowej i do zobaczenia następnym razem.
Niestety nie przyjechała do naszej firmy ponownie, a na jej miejsce pojawił się przedstawiciel handlowy płci męskiej. Zachodziłam potem w głowę co za pomroczność jasna mnie trafiła, żeby nie zapytać jej wtedy o nazwisko, ale pod wpływem jej uroku całkiem o tym zapomniałam. Wiedziałam tylko z jakiej jest firmy i że ma na imię Klaudia. Nie pojawiła się u nas ponownie. Na facebooku jej nie znalazłam.
Przekartkowałam jeszcze dokładnie kalendarz, który mi sprezentowała w nadziei, że może tam wpisała swoje dane, ale niestety nic nie znalazłam. Straciłam szansę na poznanie jej i gdybym wtedy wykazała się większą odwagą to może nasza historia potoczyłaby się inaczej.
Ty masz dane tej dziewczyny, która wpadła Ci w oko. Proponuję więc, żebyś jednak spróbowała jakoś dać do zrozumienia, że Ci się podoba i że zależy Ci na nawiązaniu z nią znajomości. Nie zmarnuj tej szansy :)
Pewnie tak miało być... nie była Ci przeznaczona... Ale napewno, wtedy myślałaś inaczej :cry:
trusia26
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 105
Rejestracja: 10 wrz 2014, o 08:12
Lokalizacja: centrum

Re: Klientka

Post autor: trusia26 » 15 lis 2020, o 09:45

Mogłoby tak być, że im bardziej kogoś nie znamy tym bardziej wydaje się atrakcyjny/a. Troszkę jak nastolatki uganiające się za piosenkarką/piosenkarzem/kimś sławnym. Na wykładach z marketingu i psychologii, porównano taką osobę do kinder jajka, za jego cenę można mieć całą czekoladę, ale mimo tego, że czekolady tam jak na lekartwo, kusi nas ten kawalątek plastiku w środku. Można sobie wyobrazić tam wszystko i to jest super pociągające.
darkart
Posty: 3
Rejestracja: 5 gru 2019, o 02:09

Re: Klientka

Post autor: darkart » 15 lis 2020, o 14:30

trusia26 pisze:
15 lis 2020, o 09:45
Mogłoby tak być, że im bardziej kogoś nie znamy tym bardziej wydaje się atrakcyjny/a. Troszkę jak nastolatki uganiające się za piosenkarką/piosenkarzem/kimś sławnym. Na wykładach z marketingu i psychologii, porównano taką osobę do kinder jajka, za jego cenę można mieć całą czekoladę, ale mimo tego, że czekolady tam jak na lekartwo, kusi nas ten kawalątek plastiku w środku. Można sobie wyobrazić tam wszystko i to jest super pociągające.
Masz absolutną rację! Już kiedyś przyłapałam się na tym, że często żyję wyobrażeniem o jakiejś osobie, dlatego bardziej chcę ją poznać. Poza tym, zawsze lgnęłam do tych niedostępnych i nieosiągalnych.
Wenus_8005
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 237
Rejestracja: 18 wrz 2019, o 22:30

Re: Klientka

Post autor: Wenus_8005 » 16 lis 2020, o 21:59

nataliagk pisze:
13 lis 2020, o 21:17
Wiem co czujesz. Kilka lat temu miałam podobną sytuację. Pracowałam w sekretariacie i któregoś dnia do firmy, w której pracowałam przyszła przedstawicielka handlowa firmy, z którą rozpoczęliśmy współpracę. Od razu wpadła mi w oko, była bardzo urocza, śmiało patrzyła mi w oczy szeroko się przy tym uśmiechając. Zazwyczaj w takich sytuacjach zapisywałam w zeszycie imię, nazwisko i nazwę firmy, z której pochodził gość, ale ona weszła razem z handlowcem z naszej firmy, więc pomyślałam, że zapytam o jej dane później.
Po skończonym spotkaniu z prezesem naszej firmy, gdy kobieta ta już szykowała się do wyjścia zatrzymała się jeszcze przy moim stanowisku pracy i zaczęłyśmy rozmawiać na różne tematy nie związane z pracą - skąd jestem, czy mieszkam niedaleko miejsca pracy, jak mam na imię, czy bywam czasami we Wrocławiu, czyli miasta, w którym ona mieszka itd.
Na koniec wpadła na pomysł, że skoczy do auta i przyniesie mi firmowy kalendarz książkowy. Była z powrotem jak błyskawica, porozmawiałyśmy jeszcze chwilę i pożegnałyśmy się życząc naszym firmom udanej współpracy handlowej i do zobaczenia następnym razem.
Niestety nie przyjechała do naszej firmy ponownie, a na jej miejsce pojawił się przedstawiciel handlowy płci męskiej. Zachodziłam potem w głowę co za pomroczność jasna mnie trafiła, żeby nie zapytać jej wtedy o nazwisko, ale pod wpływem jej uroku całkiem o tym zapomniałam. Wiedziałam tylko z jakiej jest firmy i że ma na imię Klaudia. Nie pojawiła się u nas ponownie. Na facebooku jej nie znalazłam.
Przekartkowałam jeszcze dokładnie kalendarz, który mi sprezentowała w nadziei, że może tam wpisała swoje dane, ale niestety nic nie znalazłam. Straciłam szansę na poznanie jej i gdybym wtedy wykazała się większą odwagą to może nasza historia potoczyłaby się inaczej.
Ty masz dane tej dziewczyny, która wpadła Ci w oko. Proponuję więc, żebyś jednak spróbowała jakoś dać do zrozumienia, że Ci się podoba i że zależy Ci na nawiązaniu z nią znajomości. Nie zmarnuj tej szansy :)
Nie zapytałaś o nią nowego przedstawiciela handlowego? Pewnie wiedział albo mógł się dowiedzieć jak się z nią skontaktować.
nataliagk
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 191
Rejestracja: 25 paź 2019, o 20:01

Re: Klientka

Post autor: nataliagk » 17 lis 2020, o 10:45

Wenus_8005 pisze:
16 lis 2020, o 21:59
Nie zapytałaś o nią nowego przedstawiciela handlowego? Pewnie wiedział albo mógł się dowiedzieć jak się z nią skontaktować.
Zapytałam go, gdzie jest Klaudia, a on tylko stwierdził, że już u nich nie pracuje. O więcej nie pytałam, bo ten przedstawiciel spieszył się na spotkanie z naszym prezesem, a potem już go nie widziałam. Ale z drugiej strony, gdyby ona bardzo chciała mieć ze mną kontakt to mogła napisać swój nr telefonu w tym kalendarzu, ale tego nie zrobiła, więc widocznie nie chciała
Wenus_8005
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 237
Rejestracja: 18 wrz 2019, o 22:30

Re: Klientka

Post autor: Wenus_8005 » 17 lis 2020, o 12:20

nataliagk pisze:
17 lis 2020, o 10:45
Wenus_8005 pisze:
16 lis 2020, o 21:59
Nie zapytałaś o nią nowego przedstawiciela handlowego? Pewnie wiedział albo mógł się dowiedzieć jak się z nią skontaktować.
Zapytałam go, gdzie jest Klaudia, a on tylko stwierdził, że już u nich nie pracuje. O więcej nie pytałam, bo ten przedstawiciel spieszył się na spotkanie z naszym prezesem, a potem już go nie widziałam. Ale z drugiej strony, gdyby ona bardzo chciała mieć ze mną kontakt to mogła napisać swój nr telefonu w tym kalendarzu, ale tego nie zrobiła, więc widocznie nie chciała
Mogła pomyśleć wtedy, że przecież się spotkacie. Wtedy mogła działać spontanicznie. Ale z drugiej strony ona wiedziała gdzie Ty pracujesz.
nataliagk
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 191
Rejestracja: 25 paź 2019, o 20:01

Re: Klientka

Post autor: nataliagk » 17 lis 2020, o 17:35

Wenus_8005 pisze:
17 lis 2020, o 12:20
Mogła pomyśleć wtedy, że przecież się spotkacie. Wtedy mogła działać spontanicznie. Ale z drugiej strony ona wiedziała gdzie Ty pracujesz.
Jeżeli ktoś chce mieć z kimś kontakt to zawsze znajdzie sposób. A jeżeli nie chce mieć kontaktu to po prostu go zrywa. Trzeba się z tym pogodzić i nie walczyć za wszelką cenę
Awatar użytkownika
half_serious
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 70
Rejestracja: 12 cze 2016, o 01:49

Re: Klientka

Post autor: half_serious » 17 lis 2020, o 19:21

Miałam podobną sytuację gdy w zeszłym roku do naszej firmy zaczęła przychodzić specjalistka pomagająca nam w pewnym projekcie. Ani ja nie jestem typem psa na baby ani ona nie była w moim typie urody :roll: Ale po całym dniu wspólnej pracy ...damn :roll: Kobieta swoją bystrością, temperamentem i szalenie inteligentną ironią tak mi zaszła za skórę, że przez cały kolejny dzień nie byłam w stanie skupić się na czymkolwiek innym 🤦
Jako, że jestem niezła w small toki to już na kolejnym spotkaniu dowiedziałam się, że ma chłopaka, z którym właśnie się zaręczyła. Zatem przy następnych spotkaniach już tylko szukałam w niej jakichś słabych stron aby wybić sobie to heterozauroczenie z głowy 😅 Ale za to do dziś mam w niej świetną koleżankę, która zawsze jest mi gotowa służyć pomocą i radą 😜😁
Oprócz błękitnego nieba... 8) https://youtu.be/3FQK5gxpqfQ
ODPOWIEDZ