Kim ja jestem?

Dyskusje, wymiana opinii i doświadczeń na tematy związane z życiem kobiet kochających kobiety. Wsparcie dla potrzebujących.
ODPOWIEDZ
Redhead1990
Posty: 4
Rejestracja: 27 maja 2021, o 14:30

Kim ja jestem?

Post autor: Redhead1990 » 27 maja 2021, o 18:26

Cześć Wam 🙂 To mój pierwszy post na tej grupie.

Postanowiłam napisać tu, bo od kilku miesięcy zadaję sobie pytanie, jak w tytule posta - "kim ja jestem?", co może być trochę dziwne, zważywszy, że mam 31 lat 🙃 Post będzie długi, i już dziękuję osobom, które dotrwały do końca 😁

Przechodząc do sedna - uświadomiłam sobie, że od już dłuższego czasu czuję "coś" do koleżanki z pracy, "coś" więcej niż zwykłą sympatię. Odkąd pracuję w tym miejscu (ponad 5 lat), coś mnie do niej ciągnęło, lubiłam z nią rozmawiać, i służbowo, bo to naprawdę fachowiec w swojej dziedzinie, jest bardzo rzeczowa, konkretna i kompetentna, ale i prywatnie, bo przy tym jest bardzo sympatyczną kobietą, lubiącą pożartować, na przestrzeni tych lat wychodziło też, że mamy sporo wspólnych tematów, lubimy wiele tych samych rzeczy... Do tego jest według mnie piękną, dojrzałą kobietą.
Zauważyłam, że od paru miesięcy lubię jej towarzystwo jeszcze bardziej, łapałam się na tym, że staram sie wpaść na nią w pracy, że szukam pretekstów, by iść do niej do gabinetu np. zanieść dokumenty, że lubię się do niej uśmiechać i gdy ona uśmiech odwzajemnia, to robi mi się jakoś tak lepiej na duszy, zagaduję ją, mówię jej miłe rzeczy, ale takie, które nie powinny wydać się "podejrzane" i które myślę, że można powiedzieć koleżance z pracy, np. "bardzo ładnie Ci w tej sukience". Lubię, gdy jest jej miło 🙂 Ostatnio byliśmy też na wyjściu na piwo ze znajomymi z pracy, sporo wtedy też razem rozmawiałyśmy, śmiałyśmy się, i w którymś momencie, właśnie przy śmianiu się, dotknęła mojego uda. Nawet nie łudzę się, by to znaczyło "coś więcej", ona ma męża, dzieci, i jesteśmy po prostu koleżankami z pracy, ale ciągle czuję to dotknięcie. Tak samo dziś, niezamierzenie, musnęłam palcem jej dłoń, bo sprawdzałyśmy razem dokument, i jednocześnie wskazałyśmy na to samo miejsce, w ktorym był błąd 🙂 Niby takie nic, a mnie jakby przeszedł prąd...

Grzebiąc tak bardziej w swojej przeszłości, to za czasów dziecięcych i nastoletnich, byłam "zakochana" w kobietach, za dzieciaka oczywiście bez podtekstu erotycznego-upodobałam sobie jedną wychowawczynię w przedszkolu i uwielbiałam się do niej przytulać, być z nią i bawić się z nią, i określałam to mianem "kochania" 😁 Gdy byłam nastolatką, to bardzo pociągała mnie moja nauczycielka, najpierw jedna w gimnazjum potem inna w liceum. Jakieś epizody z chłopakami też były, ale to bardziej tak, by nie odstawać od koleżanek, i pamiętam, że tak na siłę wyszukiwałam sobie wtedy chłopaka, który mógłby mi się podobać, żebym, przy okazji jakichś babskich plot, też miała coś do powiedzenia.

W dorosłym życiu temat kobiet mi (jak okazuje się, na jakiś czas) odszedł, pojawili się faceci a konkretnie dwóch (były to związki trwające po kilka lat, teraz jestem szczęśliwą singielką 😁), o innych paniach nie myślałam ani nie zwracałam na nie uwagi, tylko teraz zastanawiam się, na ile to było po prostu "nie i już", a na ile to, że obaj moi byli lubili tematykę dwóch zabawiających się ze sobą pań, i tak jak pierwszy eks zachowywał jeszcze jakąś kulturę wypowiedzi i zachowania, tak drugi był zwyczajnie okropny, obrzydliwie zachowywał się w stosunku to kobiet, bardzo często oglądał lesbijskie porno, i tak jak z samym faktem oglądania pornosów nie mam problemu, to on wygłaszał ohydne komentarze, był bardzo wulgarny i, od razu zaznaczam, że nie chcę nikogo urazić, obrzydził mi kobiety, kobiecość, nawet moją własną 😨 Teraz nawet mnie brzmi to głupio, ale tak było. Na szczęście mija już prawie rok, odkąd od niego odeszłam i z moim postrzeganiem kobiet i kobiecości jest już dobrze 💪
W międzyczasie, od tamtego okresu do teraz, zwracałam jakąś tam uwagę na facetów, ale w stylu "no przystojny, w moim typie", ale nic poza tym, nawet fantazjować o nich mi się nie chciało. Z fantazjami o tej koleżance problemu już nie mam...

I, nareszcie kończąc mój wywód, chciałabym się Was zapytać, jakbyście określili moją orientację? Zawsze określałam siebie, jako osobę hetero, a tych epizodów z wczesnej młodości nie brałam nawet pod uwagę, ale teraz sama nie wiem... A Wy co myślicie? Każda odpowiedź będzie dobra, bo każda orientacja jest dobra 🙂
Joanna_3
Posty: 1
Rejestracja: 30 paź 2020, o 22:25

Re: Kim ja jestem?

Post autor: Joanna_3 » 29 maja 2021, o 22:58

Hej, co mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, historia bardzo mi znajoma.. wracając do swojej przeszłości. Muszę przyznać, że to był początek, tego czego w późniejszym etapie dowiedziałam się o sobie, czego sama nie byłam świadoma. Może w Twojej sytuacji jest bardzo podobnie. Tak to wygląda, z mojego punktu widzenia;p co moge powiedzieć, od kiedy przypadkiem doszło do bliższego kontaktu z kobietą.. byłam pewna..że.to co się wydarzyło, było czymś niezwykłym, wyjątkowym..czyms, czego nie czułam będąc z facetem I co zmieniło całe moje życie..dziś jestem szczęśliwie Zakochana w Kobiecie i jestem tego pewna.. Ale wcześniej trzeba spróbować, by się samemu o tym przekonać. Może wtedy odpowiesz sobie na pytanie Kim jesteś?? ;) trzymam kciuki, bo najważniejsze jest to by wiedzieć kim się jest i z kim chce się być ;D
wojtek
super forma
super forma
Posty: 2409
Rejestracja: 19 lis 2016, o 21:43

Re: Kim ja jestem?

Post autor: wojtek » 30 maja 2021, o 15:08

dziś podoba ci się kobieta więc po długiej analizie dojdziesz do wniosku że jesteś homoseksualna. gdy ona przestanie ci się podobać to za jakiś czas zauroczysz się mężczyzną i wtedy pomyślisz że jesteś jednak heteroseksualna. w międzyczasie może minąć kilka lat od zauroczenia kobietą do zauroczenia mężczyzną, w czasie których nikt cię nie będzie pociągał seksualnie i wtedy pomyślisz że może jesteś aseksualna? minie kolejnych kilka lat zakochasz się w czyimś pięknym umyśle, więc pomyślisz że jesteś sapioseksualna.
rozumiesz? nie ma sensu za nadto gdybać, zastanawiać się nad tym jakąś łatkę sobie przypiąć, bo szkoda czasu na to. a orientancja raz że może być płynna, a dwa że nie zawsze jest taka 100% jakaś. czy nie lepiej najzwyczajniej w świecie cieszyć się życiem? gdy zauroczysz się kobietą, to cieszyć się z tej znajomości, gdy mężczyzną to cieszyć się z tego mężczyzny. zobacz ile czasu niektórym ludziom zajmuje analizowanie tego kim są. a w międzyczasie życie ucieka im przez palce. gdy w końcu ustalą kim są stuknie im 90-tka i nagle okaże się że życie przeminęło z wiatrem, a ta ich wiedza o sobie już im w sumie po nic. żyj. doświadczaj życia. ciesz się nim. nie analizuj za bardzo, bo więcej dowiesz się o sobie poprzez doświadczanie życia, niż poprzez analizowanie go na sucho.
Wenus_8005
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 295
Rejestracja: 18 wrz 2019, o 22:30

Re: Kim ja jestem?

Post autor: Wenus_8005 » 30 maja 2021, o 16:26

Wow 😍 Mądre słowa 😀
Redhead1990
Posty: 4
Rejestracja: 27 maja 2021, o 14:30

Re: Kim ja jestem?

Post autor: Redhead1990 » 30 maja 2021, o 18:09

wojtek pisze:
30 maja 2021, o 15:08
dziś podoba ci się kobieta więc po długiej analizie dojdziesz do wniosku że jesteś homoseksualna. gdy ona przestanie ci się podobać to za jakiś czas zauroczysz się mężczyzną i wtedy pomyślisz że jesteś jednak heteroseksualna. w międzyczasie może minąć kilka lat od zauroczenia kobietą do zauroczenia mężczyzną, w czasie których nikt cię nie będzie pociągał seksualnie i wtedy pomyślisz że może jesteś aseksualna? minie kolejnych kilka lat zakochasz się w czyimś pięknym umyśle, więc pomyślisz że jesteś sapioseksualna.
rozumiesz? nie ma sensu za nadto gdybać, zastanawiać się nad tym jakąś łatkę sobie przypiąć, bo szkoda czasu na to. a orientancja raz że może być płynna, a dwa że nie zawsze jest taka 100% jakaś. czy nie lepiej najzwyczajniej w świecie cieszyć się życiem? gdy zauroczysz się kobietą, to cieszyć się z tej znajomości, gdy mężczyzną to cieszyć się z tego mężczyzny. zobacz ile czasu niektórym ludziom zajmuje analizowanie tego kim są. a w międzyczasie życie ucieka im przez palce. gdy w końcu ustalą kim są stuknie im 90-tka i nagle okaże się że życie przeminęło z wiatrem, a ta ich wiedza o sobie już im w sumie po nic. żyj. doświadczaj życia. ciesz się nim. nie analizuj za bardzo, bo więcej dowiesz się o sobie poprzez doświadczanie życia, niż poprzez analizowanie go na sucho.
Ale ja lubię wiedzieć 😁
Redhead1990
Posty: 4
Rejestracja: 27 maja 2021, o 14:30

Re: Kim ja jestem?

Post autor: Redhead1990 » 30 maja 2021, o 18:13

Joanna_3 pisze:
29 maja 2021, o 22:58
Hej, co mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, historia bardzo mi znajoma.. wracając do swojej przeszłości. Muszę przyznać, że to był początek, tego czego w późniejszym etapie dowiedziałam się o sobie, czego sama nie byłam świadoma. Może w Twojej sytuacji jest bardzo podobnie. Tak to wygląda, z mojego punktu widzenia;p co moge powiedzieć, od kiedy przypadkiem doszło do bliższego kontaktu z kobietą.. byłam pewna..że.to co się wydarzyło, było czymś niezwykłym, wyjątkowym..czyms, czego nie czułam będąc z facetem I co zmieniło całe moje życie..dziś jestem szczęśliwie Zakochana w Kobiecie i jestem tego pewna.. Ale wcześniej trzeba spróbować, by się samemu o tym przekonać. Może wtedy odpowiesz sobie na pytanie Kim jesteś?? ;) trzymam kciuki, bo najważniejsze jest to by wiedzieć kim się jest i z kim chce się być ;D
O proszę :) Dziękuję za tę odpowiedź, no i życzę szczęścia :D Ciekawa jestem, jak to ze mną tu jest, bo ja strasznie lubię wiedzieć i mieć konkretną informację :p
wojtek
super forma
super forma
Posty: 2409
Rejestracja: 19 lis 2016, o 21:43

Re: Kim ja jestem?

Post autor: wojtek » 30 maja 2021, o 18:31

Redhead1990 pisze:
30 maja 2021, o 18:13
Joanna_3 pisze:
29 maja 2021, o 22:58
Hej, co mogę powiedzieć z własnego doświadczenia, historia bardzo mi znajoma.. wracając do swojej przeszłości. Muszę przyznać, że to był początek, tego czego w późniejszym etapie dowiedziałam się o sobie, czego sama nie byłam świadoma. Może w Twojej sytuacji jest bardzo podobnie. Tak to wygląda, z mojego punktu widzenia;p co moge powiedzieć, od kiedy przypadkiem doszło do bliższego kontaktu z kobietą.. byłam pewna..że.to co się wydarzyło, było czymś niezwykłym, wyjątkowym..czyms, czego nie czułam będąc z facetem I co zmieniło całe moje życie..dziś jestem szczęśliwie Zakochana w Kobiecie i jestem tego pewna.. Ale wcześniej trzeba spróbować, by się samemu o tym przekonać. Może wtedy odpowiesz sobie na pytanie Kim jesteś?? ;) trzymam kciuki, bo najważniejsze jest to by wiedzieć kim się jest i z kim chce się być ;D
O proszę :) Dziękuję za tę odpowiedź, no i życzę szczęścia :D Ciekawa jestem, jak to ze mną tu jest, bo ja strasznie lubię wiedzieć i mieć konkretną informację :p
konkretną informację na temat twojej orientacji od ludzi z forum? dobre. nikt tu nie ma szklanej kuli. ale podobno stawianie pasjansa daje dobre wyniki, spróbuj. możesz też spróbować rosyjskiej ruletki: czarne - jesteś homo, czerwone - jesteś hetero.
zenhabits
Posty: 6
Rejestracja: 27 kwie 2020, o 10:54

Re: Kim ja jestem?

Post autor: zenhabits » 31 maja 2021, o 16:36

Wg mnie jesteś bi, a w jakim miejscu na skali Kinseya jesteś to możesz wiedzieć tylko Ty :)
Pozdrawiam cieplutko i życzę byś znalazła odpowiedzi na swoje pytania :slonko:
Redhead1990
Posty: 4
Rejestracja: 27 maja 2021, o 14:30

Re: Kim ja jestem?

Post autor: Redhead1990 » 31 maja 2021, o 16:41

zenhabits pisze:
31 maja 2021, o 16:36
Wg mnie jesteś bi, a w jakim miejscu na skali Kinseya jesteś to możesz wiedzieć tylko Ty :)
Pozdrawiam cieplutko i życzę byś znalazła odpowiedzi na swoje pytania :slonko:
Dziękuję za podpowiedź! Jakiś trop jest 😁
ODPOWIEDZ