Kobiety bi

Dyskusje, wymiana opinii i doświadczeń na tematy związane z życiem kobiet kochających kobiety. Wsparcie dla potrzebujących.
miifruu
Posty: 1
Rejestracja: 28 sty 2020, o 00:49

Kobiety bi

Post autor: miifruu » 24 sie 2022, o 23:07

Hej, nie pamiętam czy ten temat był tutaj poruszany. Mam pytanie do kobiet les, mianowicie, co myślicie o kobietach bi? Wiele razy słyszałam, że lesbijki nie chcą wchodzić w relacje z biseksualnymi z racji tego, że są ,,niestabilne" . Jak Wy, drogie panie, to postrzegacie? :?: :?: :slonko:
Awatar użytkownika
dalidaa
super forma
super forma
Posty: 1745
Rejestracja: 20 lis 2014, o 12:36

Re: Kobiety bi

Post autor: dalidaa » 25 sie 2022, o 09:48

Myślę że część kobiet bi sama sobie zasługuje na takie podejrzenia gdyby chociaż spojrzeć w forum o kobietach z mężczyzną w tle gdzie masa szuka po prostu d**y na boku.
Dlatego piszę "część". Reszta niestety obrywa za niewinność. A to jest już smutne.

Moje podejście jest takie, że bycie bi nie oznacza bycia poli.
A co za tym idzie są ludzie którzy żyją normalnie w monogamicznych związkach i przyklejanie im łatki jest po prostu niesprawiedliwe.
Bo tak samo jak w związkach homo czy hetero- też się zdarzają ludzie którzy zdradzają.

Mój paradoks jest taki o czym pisałam akurat ostatnio w którymś z postów, że jako lesbijka nigdy nie byłam z kobietą która też jest les. Zawsze z bi.
Nie wiem na tym to polega, nie do końca wiem z czego to wynika, ale nie spotkałam na mojej drodze lesbijki która by mi odpowiadała.

Czy zawsze się to dobrze kończyło : nie.
Bywały momenty trudne, raz dziewczyna wybrała chłopa. No trudno.

Natomiast nie zamierzam całej grupy krzyżować za czyjeś tchórzostwo. Tyle.

Co do stabilności: z moją ex byłam 8 lat i to ja odeszłam. Więc jakoś braku stabilności to nie zauważyłam.
Ludzie to ludzie. Orientacja nie ma tu nic do rzeczy.
Prędzej otoczenie i fakt, że zwyczajnie łatwiej jest wybrać faceta.
Natomiast jeśli już się z kimś spotykamy to chyba łatwo zobaczyć czy ta osoba będzie miała siłę iść pod prąd czy tkwi nadal w szafie i sytuacja może skończyć się porażką.
"On saura que les enfants sont les gardiens de l’âme
Et qu’il y a des reines autant qu’il y a de femmes"
Awatar użytkownika
osiol
Moderatorka
Moderatorka
Posty: 2159
Rejestracja: 17 sty 2006, o 00:00
Lokalizacja: znów gdzieś tam ;)

Re: Kobiety bi

Post autor: osiol » 25 sie 2022, o 13:28

Fajnie by było gdyby osoby poliseksualne określały się jako poli, a nie ukrywały pod "mąż mnie nie rozumie, pragnę kobiecego ciała". Byłoby uczciwiej i kobiety wchodziłyby w takie relacje świadome czego mogą oczekiwać. Jasne, że połowa i tak wierzyłaby w romantyczną wersję: ona dla mnie zostawi męża, ale tego akurat się nie przeskoczy. Nie wiem dlaczego ludzie którzy chcą być z przynajmniej dwiema osobami jednocześnie, tak bardzo wzbraniają się przed nazwaniem tego. Zupełnie tego nie rozumiem. Tym bardziej że amatorów na takie układy i układziki, raczej nie zabraknie.

Dla mnie biseksualizm, nigdy nie był powodem dla którego miałabym nie wchodzić w relację. Moja partnerka jest bi, dobrze nam się żyje ze sobą od lat i wiem, że nie mogłam wybrać pod żadnym względem lepiej :)
Awatar użytkownika
dalidaa
super forma
super forma
Posty: 1745
Rejestracja: 20 lis 2014, o 12:36

Re: Kobiety bi

Post autor: dalidaa » 25 sie 2022, o 13:50

Słusznie Ośle.

Jest jeszcze jedna rzecz a propos "ona zostawi dla mnie męża".
Obserwuję pewne przyzwolenie na podrywanie mężatek. Bo one takie biedne, nieszczęśliwe z chłopem.

Ale nie ma tego już w związkach damsko-damskich. Oczywiście są wyjątki, ale jest tego mam wrażenie mniej.

Tak jakby moralność przestawała obowiązywać kiedy to facetowi się przyprawia rogi a innej kobiecie już trudniej (czy nie wypada), wtedy obowiązuje normalnie. :mrgreen:
"On saura que les enfants sont les gardiens de l’âme
Et qu’il y a des reines autant qu’il y a de femmes"
AnnaArendt
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 923
Rejestracja: 25 lut 2017, o 09:54

Re: Kobiety bi

Post autor: AnnaArendt » 25 sie 2022, o 15:39

W wiekszosci byłam w relacjach z kobietami bi. To ja lesbijka postawiłam wszystko na jedną kartę bo chciałam mieć dziecko. Nie każda osoba bi chce mieć dziecko. I nie każda kobieta bi odchodzi do mężczyzny "żeby mieć dziecko". Tak. Poli niestety żyją w szafie i boją się ocen. Nie ujawniając się jako poli robią krzywdę w takim samym stopniu mężczyznom jak i kobietom z którymi się związują.

Do nich też jest przyklejona latka: zdrajcow i jeb... Fajnie jak poli wiążą się z osobami które mają w tym obszarze podobnie lub są w stanie tworzyć takie relacje samemu nie będąc poli, ale też osoby niestabilne relacyjnie, z unikającym stylem przywiązania często "udają poli" a tak naprawdę to nie potrafią stworzyć głębokiej relacji.

Podsumowując rozkmime: w życiu mi się tak dobrze nie układało jak teraz, będąc w związku z monogamiczna osoba, po relacji damskomeskiej która obecnie określa się jako lesbijka która długo błądziła... Ale układa mi się z nią dobrze tylko dlatego że jest fajna, dojrzała i empatyczna. Monogramie okreslilysmy na samym początku związku. Pytając się wprost.
Awatar użytkownika
gimmeeverything
super forma
super forma
Posty: 4780
Rejestracja: 25 lut 2012, o 16:14
Lokalizacja: ha-ha-Hardcorowo :)

Re: Kobiety bi

Post autor: gimmeeverything » 25 sie 2022, o 21:57

skłamałabym twierdząc, że nigdy mnie nie rajcował element rywalizacji z samcami, uważającymi się za wyśmienitych kochanków, czy jurnych ogierów :cool:
generalnie jednak - mając do czynienia z erotycznie atrakcyjną kobietą - ostatnią rzeczą, na jaką miałam ochotę było definiowanie jej seks-orientacji :twisted:

od trzynastu lat jestem z rozwiedzioną 'lesbijką z recyclingu' i nie zauważyłam, żeby była mniej stabilna, niż betonowa wylewka pod garażem sąsiadów :D
...i nawet jak upadnę, to wstanę - a wtedy TY masz przejebane :twisted:
Noteasy
Posty: 2
Rejestracja: 22 lip 2022, o 11:46

Re: Kobiety bi

Post autor: Noteasy » 26 sie 2022, o 11:02

Dziewczyny!!!
Niektóre mężatki, a jest ich sporo , odkrywają swoją Biseksualność będąc w związku . Marzą o bliskości kobiety. Jedne są na tyle odważne , że odchodzą od mężów i wiążą się z kobietą. Inne ukrywać się będą do końca życia. Ja jestem mężatką. Miałam romans z kobietą, wspaniałą kobietą. Gotowa byłam zostawić męża dla niej , ale zostałam porzucona , brutalnie porzucona. Od tamtej pory zmieniłam zdanie o związku kobiety z kobietą jako idealnym. Przestałam wierzyć w miłość . I jestem nadal z mężem. A gdybym tak odeszła ??? A ona prędzej czy później mnie odtrąciła ???
Jednego doświadczyłam. Bliskość kobiety jest nieporównywalna z niczym innym.
Awatar użytkownika
dalidaa
super forma
super forma
Posty: 1745
Rejestracja: 20 lis 2014, o 12:36

Re: Kobiety bi

Post autor: dalidaa » 26 sie 2022, o 11:29

Tak sobie to tłumacz.... :roll:

"A gdybym odeszła"- byłabyś fair w stosunku do męża, który podejrzewam nie zasługuje na kogoś, kto go nie kocha, gdyż "przestałam wierzyć w miłość" i "bliskość kobiety jest nieporównywalna z niczym innym".
Więc po co z nim jesteś? Bo rachunki płaci?
Gdybyś odeszła to co? Ciężko by było żyć na własny rachunek? Czy lepiej być z kimkolwiek byle nie być samej?

Właśnie dlatego część lesbijek ma awers do kobiet bi.
Bo się naciely, w podobny sposób klasyfikując całą grupę, jak to zrobiłaś Ty, ekstrapolujac na wszystkie damsko-damskie związki bo jedna odeszła.

Ostatnio kminilam nad różnicą między płciami. Faceci jak się zakochają to ruszą niebo i ziemię. Odchodzą, zostawiają, zaczynają od nowa, płacą alimenty.
Kobiety? Kminia i kminia, ciągle znajdują wymówki, często się nie rozwodzą, bo stres, panika, wyrachowanie, bo jeszcze standard życia im spadnie. Oszukują mężów, siebie i dają złudne nadzieje tym, które muszą na nie czekać, aż w końcu żyłka im pęka kiedy zrozumieją, że zawsze będą "tą trzecią".

Oczywiście to nie reguła, ale... Nader często powtarzający się schemat.
"On saura que les enfants sont les gardiens de l’âme
Et qu’il y a des reines autant qu’il y a de femmes"
Awatar użytkownika
osiol
Moderatorka
Moderatorka
Posty: 2159
Rejestracja: 17 sty 2006, o 00:00
Lokalizacja: znów gdzieś tam ;)

Re: Kobiety bi

Post autor: osiol » 26 sie 2022, o 12:37

To nie jest biseksualność, to niezdolność do bycia w monogamicznym związku. Albo niezdolność do ponoszenia konsekwencji swoich wyborów. Tak bywa. Natomiast dobrze jest samemu dla siebie to nazwać. Żeby tak naprawdę poznać swoje potrzeby i pragnienia.
Ja też mogę powiedzieć, że odkryłam że rude kobiety pociągają mnie równie mocno, jak brunetki. I nagle od niedawna marzę o bliskości jakiejś pięknej rudej nieznajomej. A że od 14 lat jestem w związku z blondynką, to tylko skoczę sobie na bok, jak mnie ruda przygarnie na dłużej, to odejdę, jak nie to będę udawała, że tylko A. i zawsze tylko ona. Do następnego razu, gdy jakaś brunetka zawróci mi w głowie.

Są różne modele związków i relacji. Jestem daleka od ich kategoryzowania i oceniania. Jednak jestem zwolennikiem szczerości i nazywania rzeczy po imieniu. Chcesz być w związku z kilkoma osobami jednocześnie: ok, ale powiedz o tym wprost, tak żeby wszystkie strony wiedziały na co się piszą. Chcesz mieć męża i kochankę - ok, ale uświadom oboje, że żyjecie we troje. Wybierasz monogamiczny związek - ok, tylko wybierz go także wtedy, gdy w oko wpadnie Ci jakaś fajna panna.
Noteasy
Posty: 2
Rejestracja: 22 lip 2022, o 11:46

Re: Kobiety bi

Post autor: Noteasy » 26 sie 2022, o 12:51

Trochę niesprawiedliwy osąd. Najpierw trzeba założyć czyjeś buty ,żeby móc tak oceniać. Ja napisałam , krótko , powierzchownie.
Nie planowałam romansu , że się zakocham. Nigdy bym nie dopuściła się zdrady , gdyby moje małżeństwo było cudowne. Gdyby wciąż kwitła w nim miłość. Po kilkudziesięciu latach bycia razem , coś się wypaliło. Oboje o tym wiemy. Próbujemy je utrzymać , ze względu na dzieci . Mój mąż wie o moim romansie. Wiedział też zawsze , że moim pragnieniem jest bliskość kobiety. Nie wiemy , czy będziemy razem. Oboje nie czujemy flow.
Zostawiliśmy wszystko czasowi . To on zweryfikuje co będzie z nami .
Nie , nie boje się samotności. Sama opłacę rachunki.
Sympatyczna1974
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 184
Rejestracja: 8 lut 2022, o 08:03

Re: Kobiety bi

Post autor: Sympatyczna1974 » 26 sie 2022, o 13:52

Nie oceniajmy niczyjej sytuacji i nikogo nie znając ani osoby ani jego historii.
Awatar użytkownika
dalidaa
super forma
super forma
Posty: 1745
Rejestracja: 20 lis 2014, o 12:36

Re: Kobiety bi

Post autor: dalidaa » 26 sie 2022, o 14:27

Myślę, że ocena jest tak samo na miejscu jak próba wyjaśnienia i normalizowania amoralnych zachowań, zdrad, oszukiwania, życia w rozkroku, tłumaczenia się dziećmi i całego chłamu poszukiwania do trójkąta z tekstem "mąż wie" (choć przeważnie pojęcia nie ma albo uznał to za żart), że "ja potrzebuję kobiecej bliskości.

Bardzo prosty przykład jak można ustawić się w opozycji, nagle stając po stronie tego co się neguje zawsze i wciąż, przez co w ogóle powstają posty o kobietach "bi", skąd wyrosła tak naprawdę całą bi-fobia i lęk przed wiązaniem się z kobietami bi lub tymi które się ujawniają w późniejszych etapach życia.

Wzięłam to, co koleżanka powiedziała, dopisałam do tego najbardziej sztampowe przykłady z życia i nagle znajdzie się stado obrońców, "bo nie wolno oceniać". Jednocześnie autorka mogła "zmienić zdanie w sprawie zwiazku z kobietą" i jego wyższością nad związkami hetero. Co jest oceną na podstawie jednostkowej sytuacji.

Dodatkowo w abstrakcyjnej sytuacji część tych samych osób, które teraz będą bronić pisałaby jakie to bi są złe i niegrzeczne, bo lecą na dwa fronty.

Mój komentarz to nic więcej jak obnażenie pewnych schematów. Może niewygodne, ale działa.

Tak samo jak źle jest oceniać daną jednostkę, bo nie znamy całej historii... Tak samo źle jest krzyżować całą grupę osób biseksualnych na podstawie tych, które zdecydować się nie potrafią.
"On saura que les enfants sont les gardiens de l’âme
Et qu’il y a des reines autant qu’il y a de femmes"
Clorocs
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 192
Rejestracja: 21 sty 2022, o 13:52

Re: Kobiety bi

Post autor: Clorocs » 26 sie 2022, o 17:07

Prócz ekscytacji i odrobiny wrażeń, czy kobieta może dać drugiej kobiecie poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa? Czy kobieta żyjąca od lat, wedle narzuconego przez społeczeństwo ,,schematu,, będzie potrafiła się ,,wyłamać,,? Macie aż taką pewność, aby wziąć odpowiedzialność za czyjeś życie? Ona zostawi dla Was całe dotychczasowe życie. Być może nawet i dzieci.Dacie jej gwarancję że nie zmienicie zdania za tydzień, miesiąc, rok?
Clorocs
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 192
Rejestracja: 21 sty 2022, o 13:52

Re: Kobiety bi

Post autor: Clorocs » 26 sie 2022, o 17:10

Rozumiem. Hedonistyczna celebracja życia, ale wybaczcie musiałabym być szalona, aby oczekiwać od kobiety porzucenia rodziny.
Awatar użytkownika
dalidaa
super forma
super forma
Posty: 1745
Rejestracja: 20 lis 2014, o 12:36

Re: Kobiety bi

Post autor: dalidaa » 26 sie 2022, o 17:32

Ale gwarancję czego? Gdyby odeszła do drugiego faceta będzie mieć taką samą gwarancję jak odchodząc do kobiety. Czyli żadną. Emocje i związki to temat rzeka. Tak jak się rozpadają hetero związki, tak i bi i homo i każde inne. Bo jesteśmy tylko ludźmi.

Nie wiem kiedy ludzie nauczą się, że po pierwsze odchodzi się dla SIEBIE od kogoś. Nie DO kogoś. Bo najpierw trzeba posprzątać własne podwórko. Poznać siebie, zrozumieć czego się chce i wtedy wprowadzać zmiany a nie skakać z kwiatka na kwiatek licząc na "aż po grób", bo samej jest "za ciężko" i musi być bufor w postaci partnera/ki.

I nie, nie ma gwarancji że odejdzie i się uda. Tak samo jak nie ma gwarancji że mąż się nie wkurzy i jej nie zostawi albo nie walnie w nas bomba. :roll:

Druga sprawa to podrywanie mężatek o którym pisałam chwilę temu. Najpierw ktoś się łasi na zajętą, później płacz i lament że ona zostanie z mężem. No shit... No nieprawdopodobne i nie do przewidzenia... :shock:

Połowy problemów z demonizacja kobiet "bi" by nie było, gdyby po obu stronach barykady ludzie ponosili odpowiedzialność za swoje zachowania i mieli w sobie pewną elementarną dozę moralności.

Oczywiście, że zdarza się, że kogoś nagle oświeciło. Ale tutaj naprawdę są opcje zachowania się godnie. I takich osób nie widzę sensu potępiać, bo i za co? Fajnie, że dostrzegły, miło, żeby rozwiązały sytuację z kulturą.

Ostatnio zauważyłam trendy facetów zostawionych dla kobiet w mediach społecznościowych. I szczerze mi ich żal. Tak samo jak wtedy kiedy czytam, że jedna, druga, piąta wiedziała, że jest les, ale.... Byłoby trudno. Odeszła jak zmądrzała, mąż ma focha, grozi że dzieci nie będzie widywać. Dziwi to kogoś? Mnie nie. Jakby mnie ktoś całe życie CELOWO oszukiwał to nawet kota by na oczy nie zobaczył...
Fajno, że nagle nabrały ochoty na życie w zgodzie ze sobą. Szkoda, że zostawiając za sobą zgliszcza w postaci zmarnowanego ego męża, czy dzieci z bałaganem w głowie. I to samo jeśli chodzi o gejów i ich żony. Jeden schemat.

Sytuacje można mnożyć. Bo oczywiście są osoby, które wolały siedzieć w szafie, zostały same, nikomu krzywdy nie robiąc. Albo wyjechały gdzieś dalej, żeby rodzina się nie dowiedziała, albo wymyśliły inne wyjście. Każdy radzi sobie jak potrafi i fajnie, kiedy nie krzywdzi przy tym innych.

Post jest o tym co myślimy o kobietach bi. I ja myślę, że kobiety bi, te monogamiczne i zwyczajne, zbierają syf i uprzedzenia wynikające z tego, że duża część zachowuje się w sposób amoralny, nie chce się przyznać, że jest Poli (jak słusznie zauważył Osioł), albo woli wygodę i du*ę na boku w imię świętego spokoju i wyższego standardu życia.

Gdyby ludzie byli po pierwsze szczerzy ze sobą, a po drugie z resztą swoich bliskich nie mialybysmy czego rozkminiac.
"On saura que les enfants sont les gardiens de l’âme
Et qu’il y a des reines autant qu’il y a de femmes"
Kiza1978
początkująca foremka
początkująca foremka
Posty: 42
Rejestracja: 11 paź 2016, o 19:32

Re: Kobiety bi

Post autor: Kiza1978 » 26 sie 2022, o 18:30

miifruu pisze:
24 sie 2022, o 23:07
Hej, nie pamiętam czy ten temat był tutaj poruszany. Mam pytanie do kobiet les, mianowicie, co myślicie o kobietach bi? Wiele razy słyszałam, że lesbijki nie chcą wchodzić w relacje z biseksualnymi z racji tego, że są ,,niestabilne" . Jak Wy, drogie panie, to postrzegacie? :?: :?: :slonko:
Jakieś 98%kobiet,które mają coś wspólnego z portalem kobiety -kobietom jest biseksualna .Nie wiedzą czego chcą i szarpią się ..więc tutaj pytanie trochę nie na miejscu.
Może się uda
..a jak się nie uda?
Dokąd zmierzamy?
Donikąd
Qrwa ... donikąd
Trzeba słuchać serca ,tylko i wyłącznie .
Kocham kobiety czy ...może jeszcze będę się wahać.?
Clorocs
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 192
Rejestracja: 21 sty 2022, o 13:52

Re: Kobiety bi

Post autor: Clorocs » 26 sie 2022, o 18:38

W porządku, zgodzę się i na taki punkt widzenia. Jednakże, co z kobietami wykształconymi, które przez całe swoje życie pracowały bardzo ciezko, aby osiągnąć niezależność finansową? Dodatkowo (o zgrozo) prowadzą całkiem przyjemne życie rodzinne, mąż doskonale zdaje sobie sprawę z potrzeb partnerki, jak i ich realizacji. 😏
Awatar użytkownika
dalidaa
super forma
super forma
Posty: 1745
Rejestracja: 20 lis 2014, o 12:36

Re: Kobiety bi

Post autor: dalidaa » 26 sie 2022, o 18:46

Póki układ jest układem i WSZYSCY SĄ ŚWIADOMI i się na to godzą... why not. Myślę, że Osioł wystarczająco dobrze to opisała wyżej.

Jednak podejrzewam że akurat nie ta grupa jest przyczyną rozkmin i bi - stygmy.
"On saura que les enfants sont les gardiens de l’âme
Et qu’il y a des reines autant qu’il y a de femmes"
Sympatyczna1974
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 184
Rejestracja: 8 lut 2022, o 08:03

Re: Kobiety bi

Post autor: Sympatyczna1974 » 26 sie 2022, o 19:55

Trzeba słuchać serca w połączeniu z rozumem bo samo serce to nas wyprowadzi na manowce.
Silene89
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 177
Rejestracja: 18 maja 2020, o 18:19

Re: Kobiety bi

Post autor: Silene89 » 26 sie 2022, o 22:37

Clorocs pisze:
26 sie 2022, o 17:07
Prócz ekscytacji i odrobiny wrażeń, czy kobieta może dać drugiej kobiecie poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa?
Oczywiście, że nie.
Poczucie bezpieczeństwa i stabilności daje penis. Stąd też określenie "chujowo, ale stabilnie".


:lol:
Mayali
rozgadana foremka
rozgadana foremka
Posty: 134
Rejestracja: 24 lut 2022, o 22:43

Re: Kobiety bi

Post autor: Mayali » 26 sie 2022, o 22:40

Silene89 pisze:
26 sie 2022, o 22:37
Clorocs pisze:
26 sie 2022, o 17:07
Prócz ekscytacji i odrobiny wrażeń, czy kobieta może dać drugiej kobiecie poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa?
Oczywiście, że nie.
Poczucie bezpieczeństwa i stabilności daje penis. Stąd też określenie "chujowo, ale stabilnie".


:lol:
silikonowy?
biedronca
super forma
super forma
Posty: 2046
Rejestracja: 22 kwie 2015, o 19:46

Re: Kobiety bi

Post autor: biedronca » 27 sie 2022, o 08:56

Clorocs pisze:
26 sie 2022, o 17:07
Prócz ekscytacji i odrobiny wrażeń, czy kobieta może dać drugiej kobiecie poczucie stabilizacji i bezpieczeństwa? Czy kobieta żyjąca od lat, wedle narzuconego przez społeczeństwo ,,schematu,, będzie potrafiła się ,,wyłamać,,? Macie aż taką pewność, aby wziąć odpowiedzialność za czyjeś życie? Ona zostawi dla Was całe dotychczasowe życie. Być może nawet i dzieci.Dacie jej gwarancję że nie zmienicie zdania za tydzień, miesiąc, rok?
Każdy jest sam odpowiedzialny za swoją stabilizację bezpieczeństwo. Może jeszcze o tym nue słyszałaś, ale kobiety mają takie sama prawa jak mężczyźni, mogą pracować i same dbać o swoje potrzeby. I każdy sam odpowiada za swoje życie. Zakończenie starego związku i zaczęcie nowego zawsze jest jakimś ryzykiem, nikt nie daje gwarancji, że ten nowy związek przetrwa. Ale czy lepiej jest trwać w związku, który nie daje szczęścia, oszukiwać i zwodzić osobę, którą się kiedyś kochało, oszukiwać dzieci, że rodzice nadal się kochają i oszukiwać i krzywdzić osobę, z którą ma się romans twierdząc, że to miłość , podczas gdy to tylko znudzenie starym związkiem?

I tak, jeżeli nawiążesz z kimś romans, jak najbardziej masz prawo oczekiwać, że ta osoba zrobi porządek w swoim życiu i skończy wszystkie inne zwiazki!
Clorocs
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 192
Rejestracja: 21 sty 2022, o 13:52

Re: Kobiety bi

Post autor: Clorocs » 27 sie 2022, o 09:08

A sformułowanie, które dość często się pojawia na tym portalu ,,wybrała stabilizację-odeszła do męża,, ja wymyśliłam? Może należy również obiektywnie siebie zapytać, dlaczego rozpoczynasz romans z kobietą, która ma męża, rodzinę? Zwiastuje to niewątpliwie ,,dramy,,.
Clorocs
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 192
Rejestracja: 21 sty 2022, o 13:52

Re: Kobiety bi

Post autor: Clorocs » 27 sie 2022, o 09:10

Mam prawo oczekiwać, że zrobi porządek w swoim życiu zanim rozpoczniemy romans? Ale skoro wiesz o istnieniu męża to dlaczego się na to decydujesz?
Aerial
natchniona foremka
natchniona foremka
Posty: 394
Rejestracja: 11 paź 2021, o 22:27

Re: Kobiety bi

Post autor: Aerial » 27 sie 2022, o 09:27

Powiem tak, gdyby chodziło o wybór z udziałem rozsądku, też bym się nie pakowała w to, ale z doświadczenia wiem, że to nie zawsze tak działa, czasem "ta osoba" nie jest właściwa pod względem zewnętrznych kryteriów takich jak stan cywilny, odległość, stan portfela, wygląd, a nawet płeć. Sama się tak załadowałam parę razy.
biedronca
super forma
super forma
Posty: 2046
Rejestracja: 22 kwie 2015, o 19:46

Re: Kobiety bi

Post autor: biedronca » 27 sie 2022, o 11:46

To chyba nigdy nie jest tak, że decydujesz, że od teraz się zakochasz w tej osobie. I ok, jeżeli poznajesz kogoś w celach romantycznych, np. w jakiejś aplikacji randkowej, to możesz uciąć znajomość, jak tylko się dowiesz, że ma męża. Ale jeżeli wychodzi to bardziej naturalnie, bo macie wspólnych znajomych, albo zajęcia, to nie jest to takie proste i granica między niewinnym flirtem a początkiem romansu jest płynna. Poza tym ja pewno jestem strasznie naiwna, ale zakładam, że jeżeli ktoś ze mną flirtuje, to albo jest wolny, albo jego związek nie jest dla tej osoby szczególnie ważny i nie będzie miała oporów, żeby go zakończyć
Clorocs
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 192
Rejestracja: 21 sty 2022, o 13:52

Re: Kobiety bi

Post autor: Clorocs » 27 sie 2022, o 12:04

Jesli kobieta informuje o mężczyźnie w swoim życiu, to daje tym samym możliwość wyboru, dotycząca dalszych losów relacji. Więc nie rozumiem tych wszystkich dramatów i niechęci do kobiet bi. Ja to nazywam ,,przerzucaniem ,, odpowiedzialności😏
biedronca
super forma
super forma
Posty: 2046
Rejestracja: 22 kwie 2015, o 19:46

Re: Kobiety bi

Post autor: biedronca » 27 sie 2022, o 12:24

No trochę masz rację. To tak jak ktoś mówi, że lubi załatwiać się do łóżka, a Ty mimo to idziesz z taką osobą do łóżka, to możesz winić tylko siebie, jeżeli obudzisz się w gównie.
Clorocs
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 192
Rejestracja: 21 sty 2022, o 13:52

Re: Kobiety bi

Post autor: Clorocs » 27 sie 2022, o 12:46

Coś w tym jest😉
goreka
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 649
Rejestracja: 5 wrz 2019, o 15:59

Re: Kobiety bi

Post autor: goreka » 27 sie 2022, o 19:41

Noteasy pisze:
26 sie 2022, o 12:51
Trochę niesprawiedliwy osąd. Najpierw trzeba założyć czyjeś buty ,żeby móc tak oceniać. Ja napisałam , krótko , powierzchownie.
Nie planowałam romansu , że się zakocham. Nigdy bym nie dopuściła się zdrady , gdyby moje małżeństwo było cudowne. Gdyby wciąż kwitła w nim miłość. Po kilkudziesięciu latach bycia razem , coś się wypaliło. Oboje o tym wiemy. Próbujemy je utrzymać , ze względu na dzieci . Mój mąż wie o moim romansie. Wiedział też zawsze , że moim pragnieniem jest bliskość kobiety. Nie wiemy , czy będziemy razem. Oboje nie czujemy flow.
Zostawiliśmy wszystko czasowi . To on zweryfikuje co będzie z nami .
Nie , nie boje się samotności. Sama opłacę rachunki.
Nie trzeba zakładać niczyich butów aby móc osądzić. Też zgadzam się z dziewczynami Dalidaa i Osioł. To że odkrylas, że kręcą cię kobiety to żadna wyjątkowość która daje alibi. Nazywając rzeczy po imieniu jest trudno żyć tylko przez ten krótki moment, kiedy o tym mówisz. Potem już z górki. Jesteś bi, miałaś dupę na boku, zwodzilas ją i bzykalas się z mężem w tym samym czasie. Wiadomo że z nią było Ci lepiej, ale balas się konfrontacji. Mialas swoje powody, żeby zwlekać z rozwodem. Ona miała swoje powody żeby od ciebie odejść. Przechodzenie z rąk do rąk jest najbardziej nieakceptowanym przeze mnie procederem. Nie chciałabym poznać takiej osoby. Cenie kiedy ktoś umie sobie radzić sam i dobrze się sam ze sobą czuję.
A teraz do meritum tematu. Jestem z dziewczyną BI i nie mam żadnych wątpliwości co do jej stabilności. Dobrze nam razem już od lat i żadna nie rozgląda się na boki. Tylko że to dorosła i dojrzała emocjonalnie osoba. Bardziej niż ja.
ODPOWIEDZ