Czy może mi się wydawać, że coś boli, ale tak naprawdę sobie to wmawiam? Ostatnio zaczął mnie boleć dość zdrowy ząb i czuję gniecenie w nim cały czas, od obudzeniania się rano, po zaśnięcie w nocy. Bez dosłownie żadnej przerwy. Jednak ząb jest całkowicie zdrowy i nie bolał mnie przed tym, jak zaczęłam miewać pewne problemy z oddalonym o kilka zębów dziąsłem. Dziąsło zostało wyleczone, ale z jakiegoś powodu wmówiłam sobie, że ten ząb również może boleć i rzeczywiście zaczął. I to dość mocno. Boli najbardziej, kiedy o tym myślę, kiedy nie, to też boli, ale nie tak bardzo.
Wcześniej miałam problemy z pieczeniem kręgosłupa, ale kiedy moja uwaga przyniosła się na ząb to tak, jakby przeszło. Może nie do końca (chyba), ale teraz bol przeniósł się na zupełnie inne miejsce i praktycznie nigdy nie ustaje.
Czy mogę wmawiać sobie ból?
-
Bernadet560
- Posty: 2
- Rejestracja: 29 maja 2025, o 10:09
-
crazybirds
- Posty: 3
- Rejestracja: 22 maja 2021, o 11:59
Re: Czy mogę wmawiać sobie ból?
Więc może pomyśl o czwartym uchu...jak zacznie boleć to nie poczujesz 
-
TyleJeszcze
- początkująca foremka

- Posty: 32
- Rejestracja: 31 lip 2022, o 20:23
Re: Czy mogę wmawiać sobie ból?
Ciało jest splotem nerwów i jeśli boli Cię zdrowy ząb, może to oznaczać że inny ząb promieniuje akurat w to miejsce. Zrób prześwietlenie i sprawdź stan wszystkich zębów. Ból zęba rzadko jest somatyczny, prędzej to dotyczy głowy, brzucha, kręgosłupa, ale i on może boleć np. Od jelit. Najpierw wyklucz dolegliwości badaniami, a jeśli nadal będziesz odczuwać bóle, popracuj nad redukcją napięcia a organizmu, ogranicz stres, idź na jogę, do osteopaty, psychoterapeuty.
-
SzymonPajacyk
- początkująca foremka

- Posty: 21
- Rejestracja: 20 kwie 2024, o 01:14
Re: Czy mogę wmawiać sobie ból?
Myślę, że jedno nie wyklucza drugiego — ból może mieć realną, fizyczną przyczynę, a jednocześnie nasza uwaga i napięcie potrafią go mocno „podkręcać”. Układ nerwowy jest sprytny i czasem przenosi odczucia w inne miejsca, zwłaszcza w obrębie twarzy i szczęki. Zęby, dziąsła, zatoki, a nawet napięcie w karku potrafią dawać bardzo mylące sygnały.
Dobrze byłoby jednak najpierw wykluczyć coś konkretnego — na przykład RTG zębów, sprawdzenie zatok albo ocenę napięcia w stawie skroniowo-żuchwowym. Jeśli wszystko wyjdzie w porządku, wtedy faktycznie warto przyjrzeć się stronie stresu i przeciążenia, bo przewlekłe skupianie się na jednym miejscu w ciele potrafi utrwalać odczucie bólu.
Najważniejsze: nie bagatelizuj tego, ale też nie obwiniaj się, że „sobie wmawiasz”. Twoje ciało coś komunikuje — pytanie tylko, czy przyczyna jest stricte fizyczna, czy bardziej związana z napięciem i stresem. W obu przypadkach da się coś z tym zrobić i warto szukać rozwiązań, które przyniosą Ci realną ulgę.
Dobrze byłoby jednak najpierw wykluczyć coś konkretnego — na przykład RTG zębów, sprawdzenie zatok albo ocenę napięcia w stawie skroniowo-żuchwowym. Jeśli wszystko wyjdzie w porządku, wtedy faktycznie warto przyjrzeć się stronie stresu i przeciążenia, bo przewlekłe skupianie się na jednym miejscu w ciele potrafi utrwalać odczucie bólu.
Najważniejsze: nie bagatelizuj tego, ale też nie obwiniaj się, że „sobie wmawiasz”. Twoje ciało coś komunikuje — pytanie tylko, czy przyczyna jest stricte fizyczna, czy bardziej związana z napięciem i stresem. W obu przypadkach da się coś z tym zrobić i warto szukać rozwiązań, które przyniosą Ci realną ulgę.
Re: Czy mogę wmawiać sobie ból?
Istnieje cos takiego jak ból fantomowy i nerwica natręctw, ale jeżeli tak sie dzieje to przydałby sie psychiatra.
Re: Czy mogę wmawiać sobie ból?
Przy dużym stresie i np. stanach nerwicowych chyba jest to możliwe?
