Mam dość

Dyskusje, wymiana opinii i doświadczeń na tematy związane z życiem kobiet kochających kobiety. Wsparcie dla potrzebujących.
ODPOWIEDZ
lesbijka1992
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 176
Rejestracja: 22 sie 2013, o 04:28

Mam dość

Post autor: lesbijka1992 » 14 gru 2025, o 18:20

Witam Panie

Postanowiłam napisać ponieważ szukam być może potwierdzenia że mam rację i że słusznie przerwałam ta relacje . A więc z Kasią spotykamy się od 6 lat początki wiadomo super dużo seksu fajnie się dogadywałyśmy itp . Jednak jak zamieszkałyśmy razem z jej inicjatywy u mnie miałam w domu 2 psy i kota i były nauczine że śpią w łóżku nie przeszkadzało jej to . Po pewnym czasie jednak postanowiłyśmy żeby spały na posłaniach i ok nauczyły się. Z biegiem czasu zaczeky dochodzi pretensje o głupie rzeczy a że pies mlaska ona spać nie może albo się liże a ona spać nie może albo że kot miauczy albo że ja ja obudziłam go z psami gadam albo że za głośno do domu weszłam albo zw wzięłam jje piwo poczęstowałam brata albo jej alkohol albo że zrobiłam kanapki nie z tym co ona może albo ciągle w telefonie jej praca najważniejsza ( motornicza ) trudna ciężka zmęczona wracała po pracy ale telefony od koleżanek odbierała i tylko temat praca potem mycie i spać i tak w koło . Zaczęłam unikać temu jej pracy bo nie dało się tego słuchać. Ostatnio już przez ten rok to już masakra dla mnie emocjonalna . Brak seksu raz na 5 miesięcy i jak pytałam jej czemu to za każdym razem inna odpowiedz . Czas w telfinie spędzany graniem w diamenty jakieś albo na grupach związanych z praca i fb i tik tok itp nawet nie było buziaków i czułości noooo czasem się zdarzyło. Ostatnio walczyłyśmy o psa niestety musiał zostać uspiony po miesiącu podjęłam decyzje że wezmę psa ze schroniska ona się nie zgodziła ale w końcu stwierdziła że pojedzie że mną pompsa ale to nie będzie jej pies nawet złotówki na niego nie da . I się zaczęła katastrofa darla się na tego psa ze głowę na łóżku położył że sierści pełno krzyki że ma na miejsce iść na spacerach nerwowo ciąganie i się wkurzałam lekko mówiąc bardzo to stwierdziła że ja nie rozumiem . Ogólnie brak czasu razem a jak był to ona z jednej syrony kanapy leżała pod kocem ja z drugiej strony albo coś mówiłam a ona w telefonie itp i po ostatniej awanturze tydzień temu powiedziałam że ma się wynieść że mam dość już. Dodam że były syruacje że ja wyrzucałam ale mi mijało po niedługim czasie i chwilę ok było i od nowa . I Kasia
Spakowała kilka toreb i została u mnie . Na drugi dzień wstałam poszłam do drugiego pokoju i powiedziałam że mam dosyć i że jak wrócę ma jej nie być. Więc zabrała te torby i pojechała do swojego pustego mieszkania . I od tygodnia nie mieszkamy razem i czuje się z tym bardzo dobrze spokoj cisza nie ma narzekania . Ona po 2 dniach wyslala mi na tik toku filmik ze tęskni jakieś głupoty o miłości hehehehe ja nie odpisałam. Chce żeby zabrała resztę rzeczy sama zaczęłam ja pakować ale Nie przyjeżdża po nie . Bardzo mnie to wkurza więc pomyślałam że ja jej te rzeczy zawiozę. I pytanie brzmi co wy byście zrobiły z taką sytuacją? O czy dobrze odczuwam że jej nie zależy??
Awatar użytkownika
fern
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 256
Rejestracja: 29 mar 2013, o 00:33

Re: Mam dość

Post autor: fern » 15 gru 2025, o 20:08

Związek dwóch dziewczyn, to związek, ale wspólne gospodarstwo domowe, to zupełnie inna sprawa. Nie wiem jak tam w ogóle, ale ja nie znam ani jednej pary les, która przy wspólnym zamieszkaniu nie wpadłaby by w fazę toksyczną. Moim zdaniem jedyna słuszna droga, to związek oparty na przyjaźni, spędzaniu wspólnie czasu na rzeczach przyjemnych, bez ciągłego siedzenia sobie na głowie i rozkminiania, dlaczego ona nie widzi że śmieci już dawno trzeba wynieść, a ja przecież ostatnio wymieniłam żarówkę. Geje chyba sobie z tym dużo lepiej radzą.
Sympatyczna1974
uzależniona foremka
uzależniona foremka
Posty: 517
Rejestracja: 8 lut 2022, o 08:03

Re: Mam dość

Post autor: Sympatyczna1974 » 16 gru 2025, o 20:05

Kobiety wyjaśnijcie mi jak to jest, że ze wspólnej sielanki, długich rozmów, chemii i dużej ilości sexu przychodzi dzień gdy wszystko się kończy? Gdzie małe i duże rzeczy nie są istotne i wogóle nie zwraca się na nie uwagi, nagle stają się ogromną przeszkodą nie do pokonania. Gdzie ukochana w każdym centymetrze ciała i duszy kobieta jest drażniąco wkurw istota i chętnie godzimy się na bycie samej we własnym łóżku niż spanie koło kogoś kto staje się obojętny. Dlaczego nagle coś lub ktoś typu pies czy kot, a to jest członek rodziny do samego końca jest powodem do kłótni i konfliktów. Dlaczego nagle wolimy grę czy własny ekran telefonu i własną przestrzeń niż bycie blisko obok kogoś kto miał być na zawsze, na dobre i na złe i taki był i tak było i nagle… Czy komuś się udało na zawsze, na stałe na wieki wieków amen, czy to nie w tych związkach czy to nie kobiecie z kobietą…
lesbijka1992
foremka dyskutantka
foremka dyskutantka
Posty: 176
Rejestracja: 22 sie 2013, o 04:28

Re: Mam dość

Post autor: lesbijka1992 » 18 gru 2025, o 19:33

Poczatki byly wspaniale . Rozmowy do rana spacery itp Ona mieszkala u sibie ja u siebie . I w pewnym momemncie po 2 latach chciala zmienic etap naszego zwiazku i zamieszkac razem . Wiec zamieszkalaysmy razem u mnie poniewaz mam lepsze warunki ogrodek podworko cisza spooj . Bylo wszytsko ok i stopniowo nagle cos zaczelo sie psuc . Klotnie o glupoty . Wracala nerwowa z pracy , zmeczona , bez checi zeby pocalowac , przytulic . Brak seksu pojawil sie dosc jak dla mnie nagle bo wczesniej byl czesto byly nowosci eksperymenty i niby jej sie podobalo . Potem pojawily sie problemy ze hormony jej szaleja ma chora tarczyce . I tak stopniowo cos sie pspulo kompletnie mnie to wybijalo z rytmu . Mowilam co czuje co widze co mnie boli ale mowila ze wszsytko ok i ze mi sie wydaje . Potem bylo gorzej awantury przy znajimych o to ze sie czepiam itp . A psy ? wiedziala ze je mam od samego poczatku . Uwazam ze albo chciala mnie podporzadkowac albo cos jej sie zadzialo . Po pewnym czasie tez przestalam sie starac weszla rutyna . Praca , obiady , sprzatanie , spanie czasem wyjscie razem ze znajomymi i to w zasadzie tyle a i ogladanie filmow lezac jedna w jedna strone druga w druga strone na rogowce . I juz kompletnie nie mialam sily na tlumaczenie nie pierwszy raz . Poczulam sie zle jak ktos kogo nie chce wiec to przerwalam . Teraz mija 2 tygodnie ona mieszka u siebie ja u siebie . zabrala rzeczy . Ale mamy kontakt pisala mi ze stara sie panowac na tym zeby tel nie uzywac i pisze ze bardzo zaluje tego ze mnie zaniedbala ze teraz rozumie bo maila czas ochlanac i to przemyslec . Nie wiem jak do tego podejsc wiem ze najlepiej sluchac serca ale wydaje mi sie ze moze za wczesnie zeby cos pojela ? dzis zostawila mi ksiazeczke zrobiona za co mi jest wdzieczna i za co mi dziekuje i ze jej swiat bezemnie nie ma sensu . Twierdzi ze zrozumiala juz jak to jest bez seksu bo poczula to teraz . I ze postepowala tak chyba bo bylam zawsze obok i mnie nie doceniala i bardzo przeprasza
ODPOWIEDZ