"Into the Buzz Bag"

Kebab na Brooklynie: czyli co otrzymamy po zmieszaniu funku, soul, acid jazzu, dub, hip-hopu, reggae, ska i posypaniu tego nutką folku prosto z Turcji.
BFE
BFE
BFE_band
BFE_band
Choć płyta Brooklyn Funk Essentials z gościnnym udziałem Laco Tayfa do najświeższych nie należy, bo wydana została w 1998 roku - jakby nie patrzył w ubiegłym wieku - to w ręce wpadła mi całkiem niedawno i naprawdę zafascynowała. Miło jest od czasu do czasu odkryć coś, o czym nie miało się wcześniej zielonego pojęcia, a co okazuje się czymś po prostu genialnym i łamiącym wszelkie schematy w muzyce.

11 osobowa grupa Brooklyn Funk Essentials powstała w 1993 roku jako projekt studyjny, łączy ze sobą takie gatunki jak funk, folk, soul, acid jazz, dub, hip-hop, reggae, ska. Wydali kilka płyt, kila EPek, ich utwory znajdują się na kilku składankach, ale mnie najbardziej zafascynował właśnie album "Into the Buzz Bag" inspirowany turecką muzyką nagrany wraz z Laco Tayfa - gwiazdami tureckiego folku. A dlaczego? Otóż z natury jestem osobą lubującą się w projektach mieszających konkretny styl z czymś z zupełnie innej beczki - jak mawiali panowie z Monty Pythona - a zwłaszcza folkową nutką z najdziwniejszych zakątków świata.

Płytę otwiera "By and Bye" z lekko "zawodzącymi" charakterystycznymi dla tureckiej muzyki wokalami wzbogaconymi lekkimi rytmami środkowo-wschodniego drum'n'bass.
"Istanbul Twilight" to już czysty dub w dobrym wykonaniu z rytmiczną gitarą i perkusją, wzbogacony oczywiście w sekcję dętą przyozdobioną momentami w co? Oczywiście w naleciałości tureckiej muzyki folkowej - a jakże by inaczej!
Kolejne utwory "Magic Carpet Ride" i "Into the Buzz Bag" to nutka dobrego funk przyodzianego w te dziwaczne wschodnie damskie wokalizy, piszczałki, cymbałki czy co to do diabła jest? To niesamowite jak można połączyć to wszystko ze sobą i otrzymać coś takiego. Zabiegi te mają podobny skutek jak na płycie Conjure One, o której jakiś czas temu pisałam. Jeśli mamy ochotę na coś w wolniejszym tempie i zarazem mniej przyozdobionego we wschodnią egzotykę polecam "Keep it Together". Czy kiedykolwiek ktoś z was słyszał na przykład kawał dobrego ska, z tym, że zamiast klasycznego dętego brzmienia tak charakterystycznego dla tego rodzaju muzyki mamy tu trąbki, klarnety grające nie w stylu gorącej Jamajki, ale w jakimś wschodnim klimacie plus jeszcze jakieś dziwaczne wschodnie instrumenty. Jeśli ktoś z was kiedykolwiek zastanawiał się jak może brzmieć tureckie ska, to proszę bardzo: "Ska Ka-bop" jest doskonałym tego przykładem. Nogi same rwą się do tańca :) Mocnymi soulowymi kobiecymi wokalami czaruje natomiast "You Don't Know Nothing" z trąbkami i saksofonami w tle. "Free way to Uskudar" złożony jest jakby z dwóch części: tureckim folkiem wymieszanym z dodatkiem małej porcji ska i funk, przechodzącym następnie w spokojny rytm pozbawiony już jakichkolwiek powiązań z Turcją. Ostatni utwór "Zurna Prezerve" to instrumentalny utwór całkiem przyjemny dla ucha, bardzo acid-jazzowy, choć po przesłuchaniu całej płyty nasączonej tym "tarkanowatym" brzmieniem ma się lekko dość piszczałek i jakiś dziwactw. Czasem się zastanawiam czy ten akurat utwór nie brzmiałby lepiej, gdyby wywalić z niego całą tą "tureckość"? Bo ogólnie jest to utwór jeden z lepszych na całej płycie. Ogólnie płyta ta, to zderzenie dwóch muzycznych światów: kultury zachodniej i wschodniej, niby niedorzeczne jak jedzenie kababa zapijanego coca-colą na dworcu w Sanoku, a jednocześnie łamiąca wszelkie odległości i stereotypy, że muzyka ma być taka a nie inna. Gorąco polecam!
thelly@les.art.pl
Data publikacji w portalu: 2004-03-28
Wiem, że ostatnio się za bardzo rozpisałam. W dodatku pisać nie umiem, bo jestem umysł ścisły, wiec na kilka dni znikam raczyć się nową muzyką. A czy w ogólne maci mnie ochotę jeszcze czytać?

Jeśli tak, to niedługo wrócę z porcją nowej muzyki jakiej świat nie widział :) STAY TUNED!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

Ibiza2004-03-28 19:33
To właściwie cała prawda o tym krążku. Tyle,że okładka wydania oryginalnego jest inna !! Ten skan powyższy to pewnie z wersji pirackiej ;) Jesli juz mamy pozostac przy kompilacjach chilloutowych to ja zaczekam na cos wprost z Ibizy, np. na wspaniałości pana Jose;)i z checia poznam zdanie innych :)

ruby2004-03-28 20:04
Tak,tak Jose Padilla mixer cafedelmarowy ( nie mylić z terrorystą z Al Kaidy) !!:) Bardzo zdolny dj ! Thelly proszę nam zapodać "Navigatora" albo jeszcze lepszy krążek "Souvenir"!!

thelly2004-03-28 21:14
hola hola co sie tak rozbestwilyscie? po kilku dniach przerwy wracam do pisania mojej pracy na temat wirtualnych sieci prywatnych, wiec o muzyce bedzie za jakis czas. w piatek ide ograbic Tomasza z nowych empesi :) Ma dla mnie cala dyskografie Vintersorga i troche Ulvera ale to calkiem inne klimaty niz to.


Dopisywanie opinii, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

NAPISZ DO NAS

Masz uwagi, zauważyłaś błędy na tej stronie?
A może chciałabyś opublikować swój tekst?
- Napisz do nas!

FACEBOOK

Zapraszamy na nasz profil Facebook
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2022