Amaechi - pierwszy z NBA, który przyznał się do homoseksualizmu

John Amaechi, który przez pięć lat grał w Cleveland, Orlando i Utah, jako pierwszy gracz w historii ligi ogłosił, że jest gejem.
John Amaechi
John Amaechi
"Szatnia NBA to najbardziej przykuwające uwagę miejsce, w jakim byłem. Chłopaki prężą ciała przed lustrem, przechwalają się seksualnymi podbojami, przymierzają garnitury za 10 tys. dol. Patrząc na to wszystko, śmiałem się pod nosem: jestem gejem!" - napisał Amaechi w książce "Man in the middle". Tytuł jest dwuznaczny - dosłowne tłumaczenie to "człowiek w środku", ale w koszykarskim slangu nazywa się tak środkowego zawodnika grającego pod koszem.

36-letni obecnie Amaechi (208 cm wzrostu, 122 kg) występował właśnie na tej pozycji, ale przez pięć lat w NBA był graczem trzeciorzędnym. To jednak ciekawy zawodnik - urodził się w Manchesterze i został pierwszym Brytyjczykiem w NBA. Znany był jako ten, który zdobył pierwsze punkty w NBA w wyjątkowym 2000 r. Teraz jest osobowością telewizyjną w Wielkiej Brytanii, założył w Manchesterze szkołę koszykarską.

Amaechi jest szóstym byłym zawodnikiem amerykańskich lig zawodowych (NBA, MLB, NFL, NHL), który przyznał się do homoseksualizmu. - Wiemy, że homoseksualiści są także wśród obecnie grających - komentuje Greg Anthony, który w NBA grał w latach 90. - Wówczas mówiliśmy, że w każdym klubie jest jeden. Pytanie: jak będą traktowani ci, którzy się ujawnią w trakcie kariery?

Głos zabrał gwiazdor młodego pokolenia LeBron James z Cleveland. - W drużynie spędzamy ze sobą masę czasu, bierzemy razem prysznic po meczach, rozmawiamy o różnych rzeczach. Musimy sobie ufać. A jeśli ktoś jest gejem i się do tego nie przyznaje, to nie jest godny zaufania. Tacy zawodnicy nie przetrwają w NBA - mówi 22-letni zawodnik.

W latach 2001-03 Amaechi grał w Utah i całkowicie przestał ukrywać swój homoseksualizm - odwiedzał gejowskie kluby w Salt Lake City i innych miastach podczas meczów wyjazdowych. W książce napisał, że właściciel klubu Larry Miller to bigot, były gwiazdor NBA Karl Malone to ksenofob, a szkoleniowiec Jazz Jerry Sloan go nienawidził. Trener odpiera atak - ponoć nie wiedział o homoseksualizmie zawodnika.

Amaechi pisze, że tylko środkowy Greg Ostertag otwarcie spytał go, czy jest gejem. - Nie musisz się niczego obawiać, Greg - odpowiedział mu Brytyjczyk. Amaechi dodał też, że świadomy sytuacji był także zawodnik o pseudonimie "Malinka", czyli Andriej Kirilenko. "Kiedyś zaprosił mnie na sylwestra, zaznaczając, że będą tylko jego najlepsi koledzy" - pisał o Rosjaninie Amaechi. "Napisał do mnie: przyjdź John, proszę. Zabierz partnera, jeśli chcesz. Nie obchodzi mnie, kto to będzie. Podejście "Malinki" mnie odmieniło. Zrozumiałem swoją własną paranoję" - dodał Amaechi.
Data publikacji w portalu: 2007-02-08
Źródło: Gazeta.pl
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów: 0
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

achodorowski2007-02-11 17:41
No i super, dla mnie to nic dziwnego, sam mam dwóch kumpli, którzy są gejami i jakos mnie to nic nie obchodzi i nie robie z tego nic szczegówlnego, ot koledzy i tyle. ps. ale w polsce to jest ... nie wiem jak to nazwac, ale zminia się, powoli, ale zmienia, idzie ku lepszemu.

melancolilies2007-03-18 16:32
A mi się wydaje, że wszystko coraz bardziej się sypie. Izrael puszcza The L Word'a, legalizuje związki homoseksualne, a w Polsce chcą nas wybić... Najgorsze jest to, że mają prawne poparcie. A nawet jeśli w niektórych wypadkach nie, "prawo można zmienić".


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2022