Sąd ograniczył władzę rodzicielską matce-lesbijce

Wrocławski sąd ograniczył Annie K., władzę rodzicielską nad 4-letnią córką, przekazując dziewczynkę pod opiekę babci.
Anna K., która żyje w związku partnerskim z kobietą, ponad dwa lata temu przekazała córkę pod opiekę swojej matce. Następnie chciała odzyskać dziecko, jednak jego babcia wystąpiła do sądu o ograniczenie władzy rodzicielskiej. Matka Anny K. zarzucała jej m.in., że jest narkomanką i żyje w niewłaściwym środowisku. Wyrok jest nieprawomocny.
Jak podkreśliła w uzasadnieniu wyroku sędzia Karolina Kosikowska-Kosmala zadaniem sądu nie było ustalenie, czy osoba o orientacji homoseksualnej może być matką.

Zadaniem było ustalenie, czy babcia dziecka, która zajmuje się małoletnią od dwóch lat, powinna dalej sprawować tę opiekę czy może przejąć ją matka - mówiła sędzia. Dodała, że zarzuty babci się nie potwierdziły, a sąd nie przekreśla możliwości, aby matka mogła w przyszłości przejąć opiekę nad dzieckiem, ale musi to być proces rozłożony w czasie i oparty na rozwinięciu kontaktów matki z dzieckiem. (sm)
informacja PAP
Data publikacji w portalu: 2008-06-02
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów: 0
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

snc2008-06-03 13:03
Dziewczyny walczcie!!! Z głupotą trzeba walczy, zwłaszcza kiedy jest to głupota usankcjonowana prawnie.

allanis2008-06-04 13:39
A ja sądzę, że uzasadnienie tego wyroku (przynajmniej w wersji przekaznej w madiach) jest sensowne. Sąd, w tej sprawie (jak twierdzi) nie zajmował się orentacją seksualną matki, ale tym, czy lepiej bedzie dla dziecka pozostać z babką, z którą mieszka prawie od urodzenia, czy z matką - z którą nie ma tak silnej wiezi. Upatrywanie w tej sprawie jedynie kwestii prawa lesbijek do macierzyństwa jest chore!!! Nie każda lesbijka nadaje się na matkę, podobnie jak nie każda kobieta o orientacji heteroseksualnej. Mam nadzieję, iż w walce o nasz prawa nie zabraknie nam zdrowego rozsądku. Pozdrowienia dla RACJONALISTÓW!

deadcandance2008-06-05 12:38
To co mówią media nie jest prawdą!! Byłam z Marysią od urodzenia, cały czas, tyle że najpierw mieszkałam z matką, a po 1,5 roku przeprowadziłam się z moją partnerką do Wrocławia i tu maleńka była z nami prawie rok. Później zostałam zgwałcona... nie poradziłam sobie z tym tak szybko jak bym chciała, a Marysia odczuwała moje traumatyczne uczucia. Postanowiłam zawieść ją na parę miesięcy do matki. Ok. 8 mcy z resztą. Przyjeżdżałam do niej kiedy tylko mogłam, aż pojechałam po nią żeby odebrać ją na stałe, matka zamachała mi świstkiem że jest rodziną zastępczą na czas postępowania. Ograniczyła mi drastycznie kontakty, już rodzice, którzy katowali dzieci mają częstsze widzenia niż ja miałam, raz na dwa tygodnie przez godzinę w Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie. Mimo tego, że żadne zarzuty się nie potwierdziły!!!!! Tak teraz moja córeczka jest z moją matką od 2ch lat - ale przez to, że sąd w Ostrowie zadziałał bezprawnie i niekompetentnie. Odbije się to na nich w Trybunale Europejskim. Poza tym mówisz że skoro dziecko jest przywiązane do mojej matki to powinno z nią zostać?! A to że mała płacze kiedy muszę ją zostawiać na kolejne 5 dni. Błaga mnie żebym zabrała ją na zawsze do Wrocławia, mówi że chce być tylko ze mną bo mnie kocha... A ja muszę i tak ją zostawić... Kiedy dzwonię, to moja matka nie odbiera, ścisza głos w komórce żeby mi Marysi nie dać do telefonu i żeby nie pytała kto dzwoni. A twierdzi że jej zależy na pogodzeniu się ze mną i na dobru dziecka. Marysia chce ze mną codziennie rozmawiać, wie że dzwonię, a moja matka najzwyczajniej łamie moje ni Marysi prawa do naszego kontaktu. Nie zrobiłam nic złego jako mama, nawet nigdy nie uderzyłam mojej córki... Moja matka najpierw odebrała mi małą, bo stwierdziła że przebywam w złym towarzystwie, kiedy ten argument został odrzucony, posądziła mnie o narkomanię, to też zostało zniwelowane, jeszcze później bo nie miała się już czego się trzymać stwierdziła że molestowałam z moją dziewczyną moją córeczkę - TEŻ NIE MA NA TO DOWODÓW A BIEGLI PSYCHOLOGOWIE I PSYCHIATRZY STWIERDZILI ŻE MARYSIA NIE JEST DZIECKIEM KTÓRE BYŁO MOLESTOWANE!! Nie ma żadnych obiawów molestowania seksualnego. Jednak doczepili się tego że jestem egocentryczką, bo mam instynkt macierzyński i walczę o córkę, rzekomo tylko dla mojej satysfakcji. Że jestem niedojrzała, co zostało stwierdzone na podstawie 40 minutowego wywiadu ze mną. I tu wykazali się całkowitą niekompetencją, gdyż sama studiuję psychologię i wiem, że aby do takich wniosków dojść trzeba niejedne testy psychologiczne zrobić. Oni też będą mieli sprawę w Strasburgu. Poza tym kto spotkał się w Polsce z prewencyjnym odbieraniem dziecka?!?!?!?! Jeszcze gdybym rzeczywiście coś złego zrobiła, ale nie - po prostu moja matka robi wszystko żeby mnie wykończyć psychicznie i emocjonalnie, żeby mogła z czystym sumieniem wychować sobie opiekunkę na starość... Każdy jej zarzut był odbijany przez nas, ale im więcej nawet obrzydliwych zarzutów wyciągała, tym dłużej sprawa się toczyła... A co jest najbardziej krzywdzące dla Marysi - to to że staje się taką zakompleksioną "starą maleńką" która boi się ubrudzić, zachowywując się, a raczej pobierając schematy zachowawcze z mojej 51 letniej matki, stała się egoistką, która ma wszystko czego zapragnie, a popołudnia spędza przed telewizorem oglądając "Mini mini" i zajadając niestworzoną ilość cukierków, bo moja matka wychodzi z przeświadczenia, że dziecko grube to zdrowe. Poza tym kto twierdzi,m że jest dobrym opiekunem a do 4,5 roku życia pozwala w nocy dziecku sikać w pieluchę?!?!?!?!? Ja musiałam ją oduczać... I coś co mnie męczy..... Dlaczego nikt nie zapytał mojej córeczki z kim chce być?? Odpowiedź jest tylko jedna... ze mną. Ania.

allanis2008-06-05 17:29
Kilka słów do deadcandance. Po pierwsze, chciałabym, abyś wiedziała, iż w mojej poprzedniej wypowiedzi nie dokonywałam oceny tego, czy jesteś dobrą matką czy nie. Tego nie wiem. Moja wypowiedz sprowadzała się do pytania czy w tej sprawie tak naprawdę chodziło o kwestę samego prawa lesbijki do wychowywania swojego dziecka? Bo tak ta sprawa została przedstawiona w mediach. Moim zdaniem - wyrok Sądu nie dyskryminował Cię, ze względu na to, że jesteś lesbijką . To zresztą potwierdziłaś w swojej wypowiedzi. Sąd, jak wnioskuje, nie ograniczył ci prawa do opieki nad dzieckiem ze względu na twoją orientację seksualną, ale dlatego, że dostrzegł inne okoliczności (czy słusznie - nie mnie oceniać, tym bardziej, nie powininno się tego robić poznajac tylko jeden punkt widzenia). Po drugie, w swojej wypowiedzi wszystkich straszysz Trybunałem w Strasburgu (Sąd, biegłych). Jestem prawniczką i doradzam ci, abyś skupiła się w pierwszym rzędzie na dobrym przygotowaniu do sprawy przed sądami krajowymi. Rozumiem, że postanowienie Sądu w tej sprawie zaskarżysz. Niestety, badanie psychologiczne, czy psychiatryczne w postępowaniu sądowym tak wygląda, jak opisałaś. Podobnie jest w innych krajach europejskich. Ciekawa jestem, czy twoja matka również została poddana takiemu badaniu (przed uzyskaniem opieki na dzieckiem)? Bo z tego, co opisałaś jej predyspozycje do wychowania dziecka nie wyglądają najlepiej. Warto zwróć na to uwagę w apelacji (ale może nie w takiej tonacji jak powyżej). Po trzecie, osobiście współczuję Ci i życzę powodzenia - O ILE BĘDZIE TO DOBRE DLA ANI. I jeszcze jedno na koniec. Niestety, odnoszę wrażenie, iż w tej sprawie, niepotrzebnie postawiłaś (lub ludzie którzy Ci doradzają) na akceptowanie swojej orjentacji seksualnej ,jako głównego problemu w przyzniu ci prawa do opieki na dzieckiem. Chociaż tak nie jest (co sama niejako potwierdziłaś). Ja osobiście na TYM forum wolałabym "wyciągnąć miecz" w obronie kobiety, która takiej dykryminacji doświadczyła. Co nie znaczy, że Ci nie współczuję. Dzisiaj pierwszy odruch wielu ludzi, którzy dowiedzieli się o takim a nie innym postanowieniu Sądu, jest taki, że lesbijki nie nadają się do wychowywania dzieci. A przeciez nie o to tu chodzi i nie jest to prawdą. To może doprowadzić do jeszcze większego ostracyzmu społecznego matek lesbijek i stanowić młyn na wodę ksenofobów. Zatem, może warto przedtawić swój problem z właściwej pespektywy, a nie chowając sie za parawan orientacji seksualnej . Taka postawa z pewnoscią nie służy edukacji społecznej i walce naszego środowiska z nietolerancją.

allanis2008-06-05 17:32
Kilka słów do deadcandance. Po pierwsze, chciałabym, abyś wiedziała, iż w mojej poprzedniej wypowiedzi nie dokonywałam oceny tego, czy jesteś dobrą matką czy nie. Tego nie wiem. Moja wypowiedz sprowadzała się do pytania czy w tej sprawie tak naprawdę chodziło o kwestę samego prawa lesbijki do wychowywania swojego dziecka? Bo tak ta sprawa została przedstawiona w mediach. Moim zdaniem - wyrok Sądu nie dyskryminował Cię, ze względu na to, że jesteś lesbijką . To zresztą potwierdziłaś w swojej wypowiedzi. Sąd, jak wnioskuje, nie ograniczył ci prawa do opieki nad dzieckiem ze względu na twoją orientację seksualną, ale dlatego, że dostrzegł inne okoliczności (czy słusznie - nie mnie oceniać, tym bardziej, nie powininno się tego robić poznajac tylko jeden punkt widzenia). Po drugie, w swojej wypowiedzi wszystkich straszysz Trybunałem w Strasburgu (Sąd, biegłych). Jestem prawniczką i doradzam ci, abyś skupiła się w pierwszym rzędzie na dobrym przygotowaniu do sprawy przed sądami krajowymi. Rozumiem, że postanowienie Sądu w tej sprawie zaskarżysz. Niestety, badanie psychologiczne, czy psychiatryczne w postępowaniu sądowym tak wygląda, jak opisałaś. Podobnie jest w innych krajach europejskich. Ciekawa jestem, czy twoja matka również została poddana takiemu badaniu (przed uzyskaniem opieki na dzieckiem)? Bo z tego, co opisałaś jej predyspozycje do wychowania dziecka nie wyglądają najlepiej. Warto zwróć na to uwagę w apelacji (ale może nie w takiej tonacji jak powyżej). Po trzecie, osobiście współczuję Ci i życzę powodzenia - O ILE BĘDZIE TO DOBRE DLA ANI. I jeszcze jedno na koniec. Niestety, odnoszę wrażenie, iż w tej sprawie, niepotrzebnie postawiłaś (lub ludzie którzy Ci doradzają) na akcentowanie swojej orientacji seksualnej ,jako głównego problemu w przyzniu ci prawa do opieki na dzieckiem. Chociaż tak nie jest (co sama niejako potwierdziłaś). Ja osobiście na TYM forum wolałabym "wyciągnąć miecz" w obronie kobiety, która takiej dykryminacji doświadczyła. Co nie znaczy, że Ci nie współczuję. Dzisiaj pierwszy odruch wielu ludzi, którzy dowiedzieli się o takim a nie innym postanowieniu Sądu, jest taki, że lesbijki nie nadają się do wychowywania dzieci. A przeciez nie o to tu chodzi i nie jest to prawdą. To może doprowadzić do jeszcze większego ostracyzmu społecznego matek lesbijek i stanowić młyn na wodę ksenofobów. Zatem, może warto przedtawić swój problem z właściwej pespektywy, a nie chowając sie za parawan orientacji seksualnej . Taka postawa z pewnoscią nie służy edukacji społecznej i walce naszego środowiska z nietolerancją.

deadcandance2008-06-05 19:33
Na początku na forum tak napisałam bo i tak matka mnie informowała i tym mnie zastraszała, jednak nie ja nakręcałam media. Oni z całej mojej załóżmy 30 minutowej wypowiedzi wycinali 3 zdania związane z orientacją, to jest ich wredna manipulacja. Poza tym przed ogłoszeniem postanowienia czułam się zaszczuta jak przez hieny. Ja rozumiem, że takie sprawy dobrze nagłośnić, ale ja już mam dość. Czuję się wykorzystywana przez całe społeczeństwo, i nie ważne co ja napiszę i tak nikt nie uwierzy jakie bagno moja matka w całej tej sprawie zrobiła... z resztą sędzina też nie uwierzyła...

Peztka2008-06-06 17:23
allanis napisala i ujela sprawe pieknie. sprawa nie dotyczyla orientacji lecz skupiala sie nad tym kto bedzie lepszym opiekunem dla malenkiej dziewczynki. nie znamy tutaj relacji babci, nie wiemy co ona ma do powiedzenia ani nikt z nas nie byl na procesie. mysle, ze rady allanis, pani prawnik badz co badz sa niezwykle cenne i madre..i nalezaloby z nich skorzystac a Ania uzyska wiecej dla siebie , swojej corki i swojej rodziny jeszcze tutaj, w Polsce...grozenie Trybunalem moze tylko przyniesc szkode, najpierw tzreba wykorzystac wszystkie mozliwosci w kraju.. pozatym chcialabym podkreslic, ze Ania miala mozliwosc i swoje 5 minut w mediach, w programi Lisa nie powiedziala praktycznie nic a miala okazje i mozliwosci przekazac swoja wersje, uczynila to dosc kiepsko, a szkoda..


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Ostatnio komentowane:

erotyka Fitness intymny kobiet
wiktoria19 Polecam fajną stronkę gdzie można zobaczyć filmy jeszcze przed premiera: filmowyhit.pl opinia dodana 2020-03-30 22:35:09
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Lesbos - Lis Renata
\"Lesbos\" Renaty Lis to dla mnie brakująca podstawa, kanon myśli lesbijskiej w kulturze polskiej....
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2020