Marsz milczących Krystyn

To miało być radosne święto. Solenizantki chciały śpiewać, tańczyć i się bawić. Tymczasem ich spotkanie we Wrocławiu zamieniło się w manifestację przeciwo terroryzmowi i temu co stało się w Hiszpanii
Marsz milczących Krystyn
Marsz milczących Krystyn
Mało brakowało a siódmy ogólnopolski zjazd Krystyn, który w tym roku panie zorganizowały pod hasłem "Krystyny już w Unii" nie został odwołany z powodu ogłoszenia żałoby narodowej. Na swoje imieniny przyjechało ponad 600 Krystyn z kraju (tradycyjnie najwiecej z Górnego i Dolnego Śląska) i kilkanaście z zagranicy, w tym z USA i Brazyli. Ich znakiem rozpoznawczym były akcenty unijne: niebieskie czapki z gwiazdkami, żółte szaliki i chorągiewki państw Unii. Na wrocławskim rynku powitał je i złożył życzenia prezydent miasta, Antonii Gucwiński podarował strusie jajo - symbol życia, a prof. Jan Miodek wyjaśnił etymologie imienia Krystyna. Nie było braw, okrzyków i występów kabaretow. Solenizantki minutą ciszy uczciły pamięć ofiar zamachu w Madrycie, zapaliły znicze i złozyły kwiaty pod symboliczną "Bramą do Europy". Po zagraniu przez orkiestre policyjną jedynego utworu z filmu "Rydwany Ognia" ruszyły w marszu milczenia przez miasto. Na czele niosły transparent: "Terroryzmowi - nie!". Wśród maszerujących były też znane z telewizji Krystyny: Prońko, Sienkiewicz, Czubówna.
Data publikacji w portalu: 2004-03-15
źródło: Gazeta Wyborcza
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów: 0
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Ostatnio komentowane:

lesbijka Łódź. Przyjazna psycholożka
smaku Dzień dobry, chciałabym zapytać, jeśli można: jaka jest moja orientacja, jeśli jestem lesbijką i czy byłoby to oszukiwanie kobiet, gdyby mnie zobaczyły i stwierdziły, że jestem facetem?... opinia dodana 2019-05-27 21:18:35
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019