Sąd w Złotowie przyznał lesbijce prawo do lokalu po partnerce

Złotowski sąd zdecydował, że życiowej partnerce mieszkanki tego miasteczka należy się lokal komunalny, który wynajmowała od gminy. To odważny wyrok, przepisy w tej kwestii nie są bowiem jednoznaczne
Partnerki mieszkały z sobą od dłuższego czasu w komunalnym mieszkaniu w Złotowie. Ich związek w miasteczku nie budził kontrowersji. Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy jedna z nich popełniła samobójstwo. Niedługo po jej śmierci o swoją własność - mieszkanie - upomniało się miasto. Sprawa trafiła do sądu.

Jeszcze pod koniec ubiegłego roku Sąd Rejonowy w Złotowie zdecydował, że partnerka zmarłej kobiety ma prawo do mieszkania komunalnego po niej. Choć gmina wniosła apelację, to jednak Sąd Okręgowy w Poznaniu pod koniec kwietnia ją oddalił, a wyrok, który zapadł w Złotowie, uprawomocnił

Kontrowersje budzi artykuł 691 Kodeksu Cywilnego, który stanowi, że w razie śmierci najemcy lokalu mieszkalnego w stosunek najmu wstępuje osoba, która pozostawała faktycznie we wspólnym pożyciu z najemcą. Przepis nie stwierdza wprost, czy związek homoseksualny może być również traktowany jako wspólne pożycie. Niepewność sędziów co do podejmowania decyzji w tej sprawie jest tym większa, że poprzedni, regulujący tę kwestię przepis mówił wprost o wspólnym pożyciu małżeńskim.

- Sąd stwierdził, że kobiety te faktycznie pozostawały w stałym związku partnerskim - wyjaśnia Adam Jutrzenka-Trzebiatowski, prezes Sądu Rejonowego w Złotowie. W uzasadnieniu sędzia powołał się m.in. na Europejską Konwencję o Ochronie Praw Człowieka. - Inna interpretacja prowadziłaby do dyskryminacji ze względu na orientację seksualną - dodaje.

- Nie jesteśmy homofobami. To, że kobiety żyły w związku homoseksualnym, nie było powodem, przez który weszliśmy w spór prawny - podkreśla Stanisław Wełniak, burmistrz Złotowa. - Nasze wątpliwości budził i nadal budzi fakt, czy ten związek można traktować jako wspólne pożycie. Ale tylko z tego względu, że około pół roku przed śmiercią otrzymaliśmy list od najemczyni z prośbą o wymeldowanie z mieszkania jej partnerki - tłumaczy burmistrz.

Kluczową kwestią w sprawie były okoliczności śmierci najemczyni lokalu komunalnego. Początkowo nie wykluczano, że samobójstwo kobiety było bezpośrednią przyczyną tego, że związek obu pań rozpadł się. Z listów jakie pozostawiła po sobie zmarła, nie wynikało jednak, by była to prawda. Prawdopodobną przyczyną tak desperackiej decyzji były problemy zdrowotne kobiety. Potwierdziła to zresztą sekcja zwłok.

Złotowskiego wyroku bronił m.in. wyrok, który w marcu 2010 roku zapadł przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie Kozak przeciwko Polsce. Piotr Kozak walczył o prawo dziedziczenia po swoim zmarłym partnerze homoseksualnym. Z sentencji wyroku wynika, że w takich sprawach nie ma żadnego uzasadnienia dla różnego traktowania związków homoseksualnych i heteroseksualnych. Złotowski sąd był pierwszym, który powołał się na to orzeczenie. - Gdyby sędzia, który wydawał ten wyrok, był konformistą idącym po najmniejszej linii oporu, to nie zadałby sobie nawet trudu zapoznania się z tym orzeczeniem - mówi Zofia Jabłońska, koordynatorka grupy prawnej w Kampanii Przeciw Homofobii. - Gratuluję mu odwagi wyłamania się z konserwatywnej i dominującej do tej pory linii orzecznictwa. To nie przepisy regulujące wstąpienie w stosunek najmu po zmarłym najemcy są złe, bo te nie różnicują nikogo ze względu na płeć. Zła jest tylko ich interpretacja.

Duży udział w takim, a nie innym podejściu sądów, ma zdaniem Jabłońskiej definicja nakreślona przez wyroki Sądu Najwyższego, w tym ostatni z 2009 roku, który porównał wspólne pożycie do takich relacji, jakie panują między małżonkami. I chociaż sądowi chodziło o to, by raz na zawsze oddzielić wspólne pożycie od pożycia małżeńskiego, które ma jedynie seksualny charakter, to jednak urzędnicy i sędziowie interpretują, a właściwie nadinterpretowują zwrot "prawie jak małżonkowie" zupełnie inaczej.

- Skoro prawie jak małżonkowie, to znaczy, że musi być para heteroseksualna - mówi Zofia Jabłońska. - Oni nie muszą udowadniać, że nie są wielbłądami. Tymczasem partnerzy homoseksualni występując o sukcesję najmu, tak właśnie się czują.

Wyrokiem, który zapadł w Złotowie, zainteresowała się również Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która od lat walczy, by polskie sądy stosowały w praktyce orzecznictwo Trybunału w Strasburgu, tym bardziej że są do tego zobowiązane. Tyle że rzeczywistość na salach sądowych jest zupełnie inna. Dlatego złotowski wyrok jest precedensem.

Prezes sądu jest jednak skromny.
- Nie występujemy w konkursie piękności, żeby nasze wyroki się podobały - mówi Adam Jutrzenka-Trzebiatowski. - Najważniejsze jest to, żeby nie naruszały niczyich praw.

Konwencja i zakaz dyskryminacji
Dyskryminacji ze względu na orientację seksualną zakazuje 14 art. Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolnościach.
Korzystanie z praw i wolności powinno być zapewnione bez dyskryminacji wynikającej z takich powodów jak preferencje seksualne. Dotyczy to na przykład prawa dziedziczenia, które faworyzuje tradycyjną rodzinę. Zróżnicowanie tego prawa ze względu na orientację seksualną jest właśnie przejawem dyskryminacji.
Agnieszka Świderska, Michał Nicpoń
Data publikacji w portalu: 2011-05-14
gloswielkopolski.pl
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów: 0
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  

jenn_2011-05-14 20:33
Świetny wyrok. Wiecej takich a w końcu dotrze do społeczeństwa nasza racja bytu w związkach.

nietoperz2011-05-15 09:23
Jestem pełna podziwu dla sędziego :) Brawo za odwagę - pewnie spotka się teraz z nieprzyjemnościami z okazji takiego wyroku ze strony osób zamkniętych na związki jednopłciowe.

ekscentryczka452011-05-15 18:11
Gdyby to mieszkanie było własnościowe takiego wała by je dostała. Bez testamentu wylądowała by pod mostem, a rodzina zmarłej nawet ta z "Papui Nowej Gwinei", by ją na zbity ryj wywaliła. Może pozwoliliby jej wziąć na pamiątkę wibrator. A co do samobójstwa to dzięki za taki dowód miłości...Ale sędzia został prekursorem. Przejdzie do historii ;-) i ma przerąbane w Rydzykowie.

zwyklakobieta2011-05-15 20:47
Nie podoba mi się cała ta sytuacja.W sprawie jest wiele niejasności, np. zbagatelizowany list do urzędu w sprawie wymeldowania partnerki, jaki zmarła wystosowała pół roku przed śmiercią. Nie należy idealizować związków homoseksualnych, bywają tak samo chore i toksyczne jak związki hetero. Nie do końca przekonuje mnie sugestia o tym, że prawdopodobną przyczyną samobójstwa były kłopoty zdrowotne. Zmarła, co prawda, nie napisała w pozostawionych listach nic na temat swojego związku, czy też rozstania jako przyczyny samobójstwa (choć tak naprawdę tego nie wiemy ( dziennikarz jedynie pisze, że "Z listów jakie pozostawiła po sobie zmarła, nie wynikało jednak, by była to prawda. "), nie napisała jednak też, że to choroba odebrała jej chęć dalszego życia, jest to jedynie sugestia wynikająca z wyników sekcji zwłok. Poza tym, pozostając z całym szacunkiem dla owego sędziego i ciesząc się mimo wszystko z wyroku, który jest kolejną cegiełką wyciąganą z polskiego , homofobicznego muru, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że postawa sędziego mogła być podyktowana nie tyle odwagą, co wręcz przeciwnie - lękiem przed posądzeniem o homofobię w przypadku innego rozstrzygnięcia. To bardzo niepolityczne dzisiaj mieć w swoim publicznym wizerunku choćby cień niewłaściwej względem homoseksualnych osób postawy. Właśnie przedwczoraj był na dwójce świetny francuski film "Plotka", który o tym traktował. Podsumowując, uważam, że sprawa kwalifikuje się do dalszego postępowania wyjaśniającego. Tyle co do meritum. A teraz parę słów co do formy. Tekst napisany jest skandalicznie. Ciekawe gdzie pobierają nauki tacy, pożal się boże, dziennikarze? Przykłady: "Najmniejsza linia oporu"!! - rzeczywiście Świderska i Nicpoń poszli po linii najmniejszego oporu. "Początkowo nie wykluczano, że samobójstwo kobiety było bezpośrednią przyczyną tego, że związek obu pań rozpadł się." Haha, no cóż, być może po śmierci pozostała jakaś więź metafizycznej natury, ale związek niewątpliwie rozpadł się:)) "To nie przepisy regulujące wstąpienie w stosunek najmu po zmarłym najemcy są złe, bo te nie różnicują nikogo ze względu na płeć." - no jeszcze tego by brakowało!! "I chociaż sądowi chodziło o to, by raz na zawsze oddzielić wspólne pożycie od pożycia małżeńskiego, które ma jedynie seksualny charakter, to jednak urzędnicy i sędziowie interpretują, a właściwie nadinterpretowują zwrot "prawie jak małżonkowie" zupełnie inaczej" - niby które pożycie ma w końcu jedynie seksualny charakter? I ten cudowny słowotwór "nadinterpretowują":)) Poza tym brak przecinków przed "że" i paru kropek tam, gdzie być powinny:)) Totalne niechlujstwo językowe i warsztatowe.

fleurdumal2011-05-16 20:23
Pomijając kwestie lingwistyczne, na które również jestem uczulona, nie do końca wiem, co niby wobec tego miał zrobić sędzia. Gdyby stchórzył przed homofobami, potępiliby go ci, którzy związki jednopłciowe popierają. Postąpiwszy inaczej jest podejrzewany o lęk przed posądzeniem o homofobię. Tak, czy owak miałby przechlapane? To jest masakra, że w tym kraju podejrzany jest każdy i o wszystko, byle nie o szczere motywacje i działanie zgodne z prawem i sumieniem.


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Ostatnio komentowane:

80kobiet Eva Green
carreau A moim skromnym zdaniem dupy nie urywa. :p opinia dodana 2021-09-24 14:13:54
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Widoki Londynu - Woolf Virginia
Jest książka a nie ma opisu
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2021