Wojna o płeć

Jeśli papież mówi o rodzinie i wrogich jej ideologiach, cytując rabina, to mamy do czynienia ze sporem cywilizacyjnym.
Rzym, 19 listopada 2012 r. / Fot. Filippo Monteforte / AFP /
Rzym, 19 listopada 2012 r. / Fot. Filippo Monteforte / AFP /
Czego papież się boi w filozofii gender? I dlaczego katolickie teolożki feministyczne z teorią gender nie mają więszych problemów? Czy jest w ogóle możliwy katolicki gender? - pyta w najnowszym numerze "Tygodnika Powszechnego" Zuzanna Radzik.

Papież Benedykt XVI w przedświątecznym przemówieniu do członków Kurii Rzymskiej – jednym z najważniejszych papieskich przemówień w ciągu roku – obszernie cytował naczelnego rabina Francji, Gillesa Bernheima, a poprzez niego również słynne słowa Simone de Beauvoire z książki „Druga płeć”: „Nikt nie rodzi się kobietą, tylko się nią staje”.

Mówił, że słowa de Beauvoire stały się podwaliną pod nową filozofię seksualności, czyli „gender”. Jak kontynuuje krytycznie papież: „Płeć, zgodnie z tą filozofią, nie jest już pierwotnym faktem natury, który człowiek musi przyjąć i osobiście wypełnić sensem, ale rolą społeczną, o której decyduje się autonomicznie, podczas gdy dotychczas decydowało o tym społeczeństwo. Oczywisty jest głęboki błąd tej teorii i podporządkowanej jej rewolucji antropologicznej. Człowiek kwestionuje, że ma uprzednio ukonstytuowaną naturę swojej cielesności, charakteryzującą istotę ludzką”.

- Czy Kościół katolicki musi mieć problem z genderem? Teoria gender zakłada, że rodzimy się z biologicznymi cechami męskimi lub kobiecymi, ale kobietami i mężczyznami stajemy się poprzez proces socjalizacji - wyjaśnia Zuzanna Radzik. - To, jak sposób bycia mężczyzną czy kobietą jest nam przekazany, jaki przyjmujemy i realizujemy, zależy od kultury, która nas otacza i kształtuje naszą tożsamość. Gender nie ignoruje biologicznych podstaw tego, kim jesteśmy (sex), ale odróżnia je od tego, co nadbudowuje na nich kultura. To jest coś relatywnego, zależnego od czasów i kultury, i co można wobec tego zmienić. Lęk i sprzeciw wobec takiej dowolności i autokreacji właśnie wybrzmiewa w przemówieniu papieskim, gdy Benedykt XVI mówi o człowieku kwestionującym swoją naturę.

- Z teorią gender nie miały takich problemów teolożki feministyczne - zauważa publicystka. - Owszem, zauważyły, że niesie ona ze sobą postulat innej antropologii, ale też, że może to być antropologia bliska chrześcijaństwu. Pojawiła się krytyka tradycyjnej antropologii, która zakładała dualizm i komplementarność kobiet i mężczyzn, a więc – znane nam również z pism Jana Pawła II – założenia o ich komplementarności, ale jednoczesnej odmienności, cechach, które uzdalniają ich do pewnych ról społecznych. I tak słuchamy wtedy o kobietach bardziej troskliwych, macierzyńskich, zdolnych do miłości i poświęcenia siebie, i mężczyznach bardziej nastawionych na świat idei, konkretów, kierowania. Feministki, również te katolickie, odpowiedziały: to niekoniecznie wynika z natury, lecz z kultury. Katolicka feministyczna teolożka Elisabeth Johnson pisała: „Doprawdy, kim jest kobieta i kto ma o tym decydować? Sugeruję, że męskość i kobiecość należą do pojęć, które są najbardziej stereotypowe kulturowo, stworzone przez społeczeństwo seksistowskie, rasowe, klasowe”.
Onet.pl
Data publikacji w portalu: 2013-01-12
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów:
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

NEWSLETTER I SPOŁECZNOŚCI

Chcesz być powiadamiana o nowościach w portalu? Zarejestruj się i zaprenumeruj nasz newsletter lub kanał Nowości RSS!
Możesz też dołączyć do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!

  ZOBACZ TAKŻE  

Ostatnio komentowane:

lesbijka Znane lesbijki
smaku Ja też bym się wstydziła potem, gdybym zrobiła jakiś błąd w artykule, bo kiedy pisze się komentarze, to wiadomo, że aby pisać i nawet się nie sprawdza za bardzo, bo to bieżące, jak... opinia dodana 2020-07-01 21:49:15
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Muskając aksamit - Waters Sarah
Czytałam i później widziałam film BBC. Polecam obie wersje, a na deser \" Złodziejkę\" \r\nFantastyczne...
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2020