"Nieznajomy nad jeziorem": samotność i seks - recenzja

Homoseksualny mikrokosmos w obiektywie ironicznego Alaina Guiraudie to historia mocno erotyczna, zahaczająca o pornografię, ale też przerażająco smutna w swej wymowie.
Kadr z filmu "Nieznajomy nad jeziorem" (reż. Alain Guiraudie)
Kadr z filmu "Nieznajomy nad jeziorem" (reż. Alain Guiraudie)
Śliczny Franck w zasadzie nie wie, czego pragnie bardziej – niosącego erotyczne wyzwolenie, niczym nieskrępowanego seksu z nieznajomym czy stabilnego, przepełnionego czystym uczuciem związku ze stałym partnerem. Codziennie wyrusza na gejowską plażę w poszukiwaniu miłości lub chociaż cielesnych doznań, które stanowić mogą jej namiastkę.

Alain Guiraudie powoli i cierpliwie odsłania przed widzem obraz ludzi, którzy nie wiedzą do końca, jak powinno wyglądać ich życie. Spędzany na plaży urlop pozwala im oderwać się od codzienności, wyrazić swoje pragnienia, oddać się – często na co dzień tłumionym – namiętnościom. Każdy z nich zmaga się z jakimś problemem: wszechogarniającą samotnością, bezbrzeżną nudą, brakiem partnera, niezrozumieniem, zazdrością, a ich egzystencja, którą obserwujemy, ogranicza się do zabiegania o seksualnych partnerów.

To oczywiście pierwsze, co rzuca się w oczy, ale w rzeczywistości pod tym płytkim i powierzchownym spojrzeniem kryje się znacznie więcej. Guiraudie nawiązuje dyskusję o sile zaufania, o dyskrecji i solidarności, o przyjaźni, a przed wszystkim o niszczącej sile samotności i rozpaczliwym poszukiwaniu uczucia u niewłaściwej osoby. Franck spędza na plaży całe dnie, wierząc, że wreszcie odnajdzie miłość – pociągający i tajemniczy Michel wydaje się mu więc odpowiednim kandydatem. Problem w tym, że mężczyzna ma już partnera, który nie zamierza się dzielić. Franck obserwuje więc swój obiekt westchnień, aż pewnego wieczoru jest świadkiem kłótni kochanków, podczas której Michel topi swego chłopaka. Zamiast zgłosić sprawę na policję, Franck wpada w prawdziwą obsesję na punkcie mordercy i podwaja wysiłki, by zdobyć jego serce. Oto wstęp do prawdziwej i zbliżającej się nieubłaganie tragedii.

Guiraudie w żaden sposób nie potępia ani nie krytykuje środowiska homoseksualnego; patrzy na nie z dystansem, sympatią i przymrużeniem oka, bawiąc się ironią i sięgając po groteskę. Postać Francka to pretekst do sportretowania ludzi chorobliwie pragnących miłości i rozpaczliwie o nią zabiegających, a całość jest spojrzeniem na coraz bardziej pozbawione moralnych barier życie seksualne.
Onet.pl
Data publikacji w portalu: 2013-07-26
Podoba Ci się artykuł? Możesz go skomentować, ocenić lub umieścić link na swoich stronach:
Aktualna ocena: ocena: 0 /głosów:
Zaloguj się, aby zagłosować!
OPINIE I KOMENTARZE+ dodaj opinię  


Dopisywanie opini, tylko dla zarejestrowanych użytkowniczek portalu

Zaloguj się

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się!

Witaj, Zaloguj się

NEWSLETTER I SPOŁECZNOŚCI

Chcesz być powiadamiana o nowościach w portalu? Zarejestruj się i zaprenumeruj nasz newsletter lub kanał Nowości RSS!
Możesz też dołączyć do naszej strony na Facebook lub Twitter. Zapraszamy!

  ZOBACZ TAKŻE  

Ostatnio komentowane:

lesbijka Znane lesbijki
smaku Ja też bym się wstydziła potem, gdybym zrobiła jakiś błąd w artykule, bo kiedy pisze się komentarze, to wiadomo, że aby pisać i nawet się nie sprawdza za bardzo, bo to bieżące, jak... opinia dodana 2020-07-01 21:49:15
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Radość seksu lesbijskiego - Newman Felice
ma może ktoś do sprzedania tą książkę ??
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2020