Pamuk

Majka bzigo@poczta.onet.pl
Dawno, dawno temu, w kraju tajemniczym, ciepłym i wilgotnym, przypominającym ziemską puszczę Amazońską przyszła na świat księżniczka Pamuk. Z biegiem lat jej kraj stawał się coraz bardziej bagnisty i mroczny. Mroczności nadawała mu melancholijna, pełna jakiejś romantycznej zadumy natura Pamuk. Początkowo kraj Pamuk liczył zaledwie kilka kałuż, ale w miarę upływu czasu, gdy Pamuk rosła, pojawiało się ich coraz więcej, aż w końcu cały kraj pokryły grzęzawiska i mgły, rodem z nokturnowych poezji Mickiewicza czy bagien nadbiebrzańskich.

Pamuk początkowo rosła w atmosferze miłości i ciepła, głównie ze strony swego dziadka, pogodnego, starego księcia Miodowych Herbatników. Książę jednak niebawem zmarł i Pamuk pierwszy raz w życiu ogarnął bezbrzeżny smutek, a kraj osnuły mgły i deszczowe chmury. Potem Pamuk, pozostawiona w zasadzie samej sobie, rosła wśród leśnych skrzatów, krasnali, gnomów i innych smerfów czy fraglesów, nierozumiana przez nich, albowiem była księżniczką, nie zaś Krasnoludkiem. Siadywała często w oknie swej komnaty i godzinami tęsknie spoglądała w dal, obserwując szybujące po niebie piękne, rajskie ptaki i marząc, by choć raz wzlecieć jak one. Czuła się bowiem ogromnie samotna.

Któregoś dnia zsunęła się z parapetu i udała się do Lasu Wierzb Płaczących, by utopić się w Wodospadzie Łez, kojąc w nim swój smutek. Po drodze jednak, na ścieżce Przeznaczenia napotkała małą, zieloną żabkę, która zastąpiła jej drogę i powiedziała:

- Witaj, Pamuk. Jestem twoją Szansą. Wiem, dokąd zmierzasz. Jeżeli jednak zmienisz zdanie, weź mnie ze sobą, a dam ci tyle szczęścia, że w najśmielszych snach nie przypuszczałaś, że można być tak szczęśliwym. Jest tylko jeden warunek: musisz tego szczerze chcieć.

- Przecież to jest właśnie to, czego najbardziej pragnę. – pomyślała Pamuk, po czym spytała: - A czy będę kochana?

- Tak. – odparła żabka. – Ja cię kocham.

Więc Pamuk wzięła żabkę w dłonie i co tchu popędziła do pałacu. Zamknęła się w najdalszej komnacie, uklękła na posadzce i położyła żabkę naprzeciw siebie.

- Co mam dalej robić? – zapytała.

- Pocałuj mnie. A gdy pryśnie rzucony na mnie przez złą czarownicę czar, poprowadzę cię ku Szczęściu. – odpowiedziała żabka i zastygła w oczekiwaniu, ale ponieważ Pamuk wahała się, dodała: - Tylko pamiętaj, że musisz tego szczerze chcieć. Inaczej nie odczarujesz mnie i nic z tego nie będzie.

Pamuk wahała się jeszcze parę dni, po czym, mając już pewność, że szczerze tego chce, wróciła do komnaty, w której pozostawiła żabkę i z entuzjazmem chwyciła ją w dłonie i pocałowała.

I nagle stał się cud. Mała, zielona żabka zamieniła się w piękną, powabną księżniczkę, o długich, kręconych, kruczoczarnych włosach i ogromnych zielonych oczach.

I księżniczka ta, jak obiecała, poprowadziła Pamuk ku Szczęściu, Miłości i Rozkoszy.

I nad krajem Pamuk pojawiła się tęcza.

I gdy Pamuk wyszła z pałacu, aby przedstawić poddanym księżniczkę Angelicę (bo tak żabka miała na imię), okazało się, że poddani zaczęli się śmiać i zachowywać karygodnie. Obrzucili Pamuk błotem i kamieniami, niektórzy nawet ją wyklęli i potępili publicznie. Kapłani zaś zanieśli gorliwe modły do Nieba o księcia w miejsce księżniczki Angeliki.

Pamuk, pełna upokorzenia, zabrała Angelicę i zamknęła się z nią w pałacu, posadziła naprzeciw siebie i spytała:

- Dlaczego jesteś księżniczką, a nie księciem?

- Jestem Spełnieniem Twoich Marzeń. – odparła Angelica. – Gdybyś marzyła o księciu, byłabym księciem.

I Pamuk zrozumiała, że jest Inna.

Odtąd rzadko wychodziła z pałacu, a jeszcze rzadziej spotykała się z poddanymi, ograniczając się w zasadzie do towarzystwa księżniczki Angeliki i swojej Dobrej Wróżki Adyi. Jednak samotność i brak wolności zewnętrznej sprawił, że smutek i ból znów zaczęły gościć w jej oczach, zwłaszcza, że Angelica zaczęła przejawiać coraz większą zazdrość o Wróżkę Adyę.

Aż któregoś dnia Pamuk podjęła decyzję, że musi odejść z pałacu i z kraju, gdyż aby móc być znów szczęśliwą, musi odnaleźć wolność.

Pożegnała się z księżniczką Angelicą i ruszyła w świat, poznając różne księstwa i królestwa. Najpierw poznała królewnę Moku, która bardzo pragnęła ją zatrzymać przy sobie, Pamuk jednak wiedziała, że musi szukać dalej. Potem poznała księżniczkę Af z księstwa Ebro i hrabinę Ama, która podróżowała, w odróżnieniu do Pamuk, dla przyjemności.

Nie zagrzawszy nigdzie miejsca, Pamuk ruszyła w dalszą podróż, aż dotarła do królestwa Dębu i ujrzała piękną jego królową Ekis. Ekis była mądra i przyjazna dla Pamuk. Pozwoliła jej zostać w swym królestwie, ale nie pozwoliła jej zamieszkać w pałacu, gdyż w pałacu gościła wyłącznie książąt i królów. Próżno Pamuk płakała i błagała, próżno modły wznosiła, by bodaj klaunem Ekis być, by bodaj u jej stóp spać, czcząc jej mądrość i urodę i wielbiąc sławić ją na świecie. Ekis była nieubłagana. Próżno Pamuk psalmy pisała i próżno pod pałacem śpiewała smutne serenady. Ekis strzegła swego pałacu bardzo stanowczo.

Sytuacja ta trwała kilka lat, aż do chwili, gdy Pamuk zrozumiała, że nie chce dłużej żyć z Ekis bez Ekis. I udała się nad Wodospad Złamanych Serc i rzuciła się w jego czarne wody.

Gdy się ocknęła, bo okazało się, została uratowana, ujrzała nad sobą twarz zatroskanego i jednocześnie oczarowanego nią księcia Marcisia z księstwa Koszyków. Książę pielęgnował ją i opiekował się nią dopóki nie uśmiechnęła się do niego. A gdy uśmiechnęła się do niego, książę szczęśliwy, co sił pognał do swej matki, księżnej Mamby, aby przedstawić jej Pamuk jako swą wybrankę.

Pamuk była tym wszystkim ogłuszona. „Być może tak ma być?” – myślała, czując w duszy wilcze łkanie za królową Ekis. Powoli jednak ogarniała ją Obojętność Życia. Jedyną radość sprawiała jej tylko obecność goszczącej przejazdem księżnej Kado z księstwa Zapole, dzięki której udało jej się zapomnieć o Ekis. Księżna Kado jednakże niebawem wyjechała i Pamuk pozostało tylko mgliste, tęskne jej wspomnienie i, oczywiście książę Marciś.

Wyczerpana emocjonalnie nie miała siły ani cieszyć się, ani smucić. Pozwoliła księciu prowadzać się po księstwie, gdyż w gruncie rzeczy było jej wszystko jedno, co się z nią stanie, a nie chciała okazać się niewdzięczną za okazane serce. W głębi duszy jednak nie była mu wdzięczna za uratowanie życia. Była nawet zła, że nie dał jej pogrążyć się spokojnie w odmętach rzeki Rozpaczy i, że niejako zmuszał ją teraz do życia.

I znów wiele wody upłynęło w rzekach nim Pamuk odkryła w sobie wiosnę. To początkowo były tylko sporadyczne sny, potem coraz częstsze, aż jej oczy znów spowiła tęsknota za Boginią Miłość. Książę Marciś, nie mogąc zrozumieć jej melancholii, coraz częściej czynił jej wyrzuty, aż któregoś dnia zabrała swój płaszcz i pożegnawszy go, opuściła księstwo Koszyków.

Tułając się przez pewien czas po nieznanym, odnalazła w końcu właściwą drogę.

Odtąd podąża nią z podniesioną głową i żarliwą modlitwą na ustach:

Niosę w darze tęczę Bogini Miłość
A ona w białe paluszki bierze moje ręce
Moja Bogini Kolorowych Snów
Padam do Jej stóp, nie pragnąc niczego więcej

Czekam na cud, który przyniesie Bogini,
Bym mogła zapomnieć o sobie,
Zjednoczyć się z nią zwijając w kłębek
I może potem z Nią odejść

W świetle oczu widzę Jej szkarłatne usta,
Których muzykę tak dobrze znam
W ciemności warg – utkwione we mnie oczy,
Które kradną cały mój świat.

Ona zapełnia tę pustkę wokół mnie,
Ona w ciszy mojej staje się echem
Każe mi żyć każdą swoją chwilą,
Każe oddychać mi swoim oddechem

Każe memu sercu bić w rytm swych kroków,
Każe szeptać swe imię moim ustom
Jest gorąca, namiętna i władcza,
Lecz bez Niej w moim życiu jest pusto.
Data publikacji w portalu: 2003-07-29
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Znane lesbijki
smaku Ja też jestem znaną lesbijką. Może kiedyś dopiszą mnie do list. Chciałabym mieć kiedyś certyfikat lesbijki i legitymację jakąś, jak dowód osobisty, żeby mieć to formalnie jakoś w urzędach... opinia dodana 2019-04-30 23:11:13
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019