Nienormalna

Majka bzigo@poczta.onet.pl
Niezrównoważona emocjonalnie. A co to w takim razie znaczy być zrównoważonym emocjonalnie? Reagować szablonowo? A ilu ludzi reaguje szablonowo?

Co za bzdura! Zupełnie tak jak z określeniem, że coś jest „normalne”. Co to znaczy normalne? Jeżeli przyjmie się, że pan X jest normalny, to porównując kogokolwiek do niego musiałoby się stwierdzić, że każdy inny człowiek jest nienormalny, bo jest inny od pana X, bo nie ma dwojga takich samych osób.

No więc co to znaczy niezrównoważona emocjonalnie?

Bo reaguję inaczej niż wzorzec czyli większość? Większość... magiczne słowo – wytrych. To, co robi większość, lub to, jaka jest większość to jest NORMALNE.

Aha.

Większość ludzi na ziemi jest razy żółtej.

A zatem wszyscy jesteśmy nienormalni: wszyscy biali, wszyscy czarni, wszyscy czerwoni i pozostali mieszani.

Jestem nienormalna, bo jestem biała.

Większość ludzi na ziemi ma brązowe oczy.

A zatem wszyscy jesteśmy nienormalni: niebieskoocy, zielonoocy, żółtoocy, szaroocy i mieszani.

Jestem nienormalna, bo mam niebieskie oczy.

Większość kobiet kocha mężczyzn. To są kobiety uważane za zrównoważone emocjonalnie.

Jestem niezrównoważona emocjonalnie, bo kocham kobietę.

I nie jest ważne w tym momencie, że kocham w sposób odpowiedzialny, wierny i uczciwy. Ważne jest, że nie kocham mężczyzny, jak większość kobiet, a zatem jestem nienormalna.

I nie jest ważne, że kocham w sposób niezmienny, nie uciekam przed trudnościami budowania rzetelnego, trwałego, mocnego, bezpiecznego związku.

Ważne jest, że kocham inaczej niż większość.

I nie jest ważne, że buduję szczęśliwy związek, o prawidłowych relacjach emocjonalnych, bez podziału na głowę rodziny i darmową obsługę, bez pedofila i alkoholiczki, bez kłótni i awantur, przemocy, szantażu emocjonalnego i innych dewiacji interpersonalnych.

Ważne jest, że te zdrowe relacje dzieją się w układzie K+K, ogólnie nie przyjętym w społeczeństwie (naszym, polskim, katolickim Ciemnogrodzie) i uznawanym za, najdelikatniej mówiąc, niezdrowy, nieprawidłowy, już z samego założenia. Więc prawidłowy związek to taki, gdzie może dziać się wszystko, byle w układzie K+M.

Czy dla dziecka lepiej, że wychowują je dwie kochające mamusie, czy lepiej, że wychowuje je mamusia poniewierana przez tatusia i jaśnie pan tatuś herbu podniesiona pięść?

Czy w układzie K+M dziecko zdobędzie prawidłowe pojęcie o relacjach emocjonalnych, jeśli mamusia całe życie spędza w kuchni, nadskakuje wszystkim i w związku z tym nikt jej nie szanuje, a tatuś nic innego nie robi tylko żłopie piwo przed telewizorem i do wszystkich odzywa się w sposób wulgarny i uwłaczający ludzkiej godności, a do tego pod łóżkiem trzyma karton z pismami pornograficznymi?

Nie.

Ale taki właśnie model najczęściej funkcjonuje w rodzinach typu K+M, a więc jest NORMALNY, bo należy do większości.

Gdy się poszpera nieco dalej, poza granice domu, ogarnia rozpacz jeszcze czarniejsza.

Czy lesbijka to to samo co pedofilka?

Ależ, skądże!!! – odpowie bez wahania przeciętny Kowalski – ale lesbijka nie powinna pracować w szkole.

Dlaczego?

Bo nic innego nie robi, tylko molestuje małe dziewczynki.

Stoi grupka i chichocze, wytykając palcami przechodzącą dziewczynę, szepczą coś między sobą, zakrywają usta, jakby słowo, które wypowiadają było wstydliwe. Nie, nikt nie ma odwagi wypowiedzieć go na głos, wyraźnie, to takie... żenujące. Nawet nie potrafią wypowiedzieć go prawidłowo:

To idzie ta liz... liz... lizbijka – przewracają oczami, jakby to nie z ich ust padło to słowo – zakazany owoc. A właściwie to JAK to robią te... no... lizbijki? Ciekawe... ale i trochę gorszące. Z pewnością robią to w jakiś szalenie perwersyjny sposób. Tak perwersyjny, że aż trudno to sobie wyobrazić.

A więc jestem również gorszycielką.

Niektórym nawet przeszkadza sam fakt, że jestem.

I co jeszcze? A... no przecież jeszcze na domiar wszystkiego jestem zboczeńcem, bo kto to może wiedzieć, co takiej lesbijce do głowy przyjdzie? Zapewne uwodzi kobiety wbrew ich woli i sprowadza na złą drogę („ta moja wnusia, takie dobre dziecko.. to musiała ją zepsuć ta cholerna Iksińska!”), albo w ogóle gwałci!

Średniowiecze. Ciemnogród. Ech... szkoda gadać.

Ab ovo czyli „Marysiu, nie zaczepiaj pani!”

Jaka jest geneza lesbijki?

Są otóż różne teorie i wszystkie błędne, ale...

Są lesbijki „z urodzenia”, „z wyboru”, „z powodu mody”, te, co „w gruncie rzeczy jednak wolą kobiety”, „z uwiedzenia”, „z nagłego olśnienia”, „z zaburzeń hormonalnych”... itd.

Tak naprawdę, co lesbijka, to oddzielna historia i właściwie dziwi mnie trochę, że nie rozpatruje się pod tym kątem heteryków. Czy ktoś jest hetero z urodzenia, a może z wyboru??? No? Mało jest heteryków z wyboru? Bo wolą udawać kogoś kim nie są, bo inaczej zostaliby zadeptani, zgnojeni, wyklęci, wydziedziczeni, zwolnieni z pracy... itp.

Nie będę jednakże prowadziła tutaj studiów z cyklu „przyczyny homo i heteroseksualizmu”, a pozwolę sobie skupić się na jednostce poniekąd mi najlepiej znanej, czyli na sobie.

Moja mama wielokrotnie opowiadała mi historyjki z mojego wczesnego dzieciństwa, gdy to podróżowałam pod jej opieką na wakacje czy też po prostu po mieście. Historyjki posiadały tę wspólną cechę iż głównymi ich bohaterkami byłam ja i Jakaś Pani Która Mi Się Spodobała. Podobno było tak, że jak spodobała mi się jakaś pani np. w autobusie, to tak długo ją zaczepiałam, dopóki nie zmiękła i nie wzięła mnie w końcu na kolana. Ponoć panie zaczepiałam pasjami i nigdy ani jednego pana. Słynne „Marysiu, nie zaczepiaj pani!” padało często – gęsto.

Moje serduszko było, odkąd pamiętam, mocno kochliwe.

W każdym razie w życiu nie udało mi się zakochać w mężczyźnie, mimo iż nawet był taki moment, że próbowałam.

No i co? Jak mam się sklasyfikować?

Listopad 2002
Data publikacji w portalu: 2003-07-29
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
lopomo Czy gdzieś to jeszcze można obejrzeć? opinia dodana 2019-01-20 14:03:46
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019