Wersalka

Majka bzigo@poczta.onet.pl
Warszawa, styczeń 2003
Wersalka była stara i wysłużona. Miała już ze 40 lat i niejedno w swoim życiu odczuła na swoich sprężynach. Z biegiem lat jej obicie wytarło się, a w niektórych miejscach nawet zaczynały wyglądać sprężyny.
Wersalka myślała, że niedługo odejdzie na zasłużoną emeryturę i zakończy swój żywot na śmietniku lub w ognisku, jednakże, całkiem niespodziewanie któregoś dnia została oddana do renowacji do tapicera. Tapicer był jak chirurg plastyczny - wymienił trociny, gąbkę, powiązał sprężyny nowymi sznurkami i obił nowym płótnem. Słowem - odmłodził ją o dobre 20 lat.
Wersalka wróciła do domu całkiem odmieniona. Znów mogła cieszyć się każdym swym dniem, a raczej nocą, znów mogła czuć każde, nawet najdrobniejsze poruszenie się śpiącej właścicielki czy jej psa, który, nawiasem mówiąc, liniał obficie i zostawiał na obiciu swe włosy, które kłuły Wersalkę okropnie.
Wersalka dość dobrze znała swoją właścicielkę, która spała na niej już ponad 20 lat. Znała jej ciało, czuła jej wszystkie wystające kości, znała jej ulubione pozycje we śnie, czuła każdy jej ruch i czuła ten od lat towarzyszący jej snom smutek. O snach z pewnością dużo więcej mogłaby powiedzieć Poduszka, którą właścicielka co noc otulała ramionami i w którą wylewała łzy. Poduszka jednakże nie rozmawiała z Wersalką, zatem Wersalka wiedziała tylko to, co udało jej się wyczuć dzięki prześcieradłu, które było dla niej jak dodatkowa, szalenie wrażliwa skóra. Wyczuwała tęsknotę, chłód i bezgraniczny smutek, smutek, który momentami palił ją jak lód i Wersalka myślała wtedy, że wolałaby inną właścicielkę, mimo, iż ta była o niebo lepsza od poprzedniej. Poprzednia nie była może tak paląco smutna, ale była bardzo nieczuła i zimna i Wersalka często miewała wrażenie, że śpi na niej nie człowiek, a kamienny posąg. Potem, gdy nastała Obecna, było trochę lepiej, ale Obecna z czasem smutniała coraz bardziej i Wersalce - coraz bardziej - się to nie podobało. Czasami żałowała nawet, że poszła do renowacji, zamiast godnie zakończyć żywot.
I tak trwało to wszystko niezmiennie, latami. Wersalka przestała zwracać tak baczną uwagę na Obecną i wszystkie inne pośladki, które na niej przesiadywały. Wszystkie bowiem były bardziej lub mniej z i m n e...
Nagle, pewnego, zwykłego dnia, gdy właściwie nic nie zapowiadało, że tenże będzie inny, zdarzyło się coś dziwnego. Późnym popołudniem na Wersalce usiadły dwie osoby. Wersalka natychmiast rozpoznała Obecną w jednej z nich. Druga osoba zaś była zupełnie obca i w zasadzie tylko dlatego Wersalka raczyła poświęcić jej odrobinę uwagi. Delikatnie skanując fakturę spodni Nowej Osoby, która również okazała się kobietą, Wersalka ze zdumieniem odkryła, że Obecna, która teraz leżała na plecach, całkiem naga, nie pali już tym lodowatym smutkiem. Przeciwnie. Wydała się Wersalce jakby... ciepła? Zaintrygowana Wersalka postanowiła skupić uwagę na tym, co się dzieje i wyprężyła wszystkie swoje sprężyny, aby lepiej do niej przylegać.
Do Obecnej tymczasem dołączyła Nowa. Wersalka teraz czuła na swym obiciu oba ciała. Czuła jak Obecna porusza się delikatnie, ale poruszała się inaczej niż dotychczas. Wersalka nie czuła żadnych wbijających się w nią twardych kości. Obecna poruszała się płynnie i miękko. I po raz pierwszy od lat biło od niej ciepło.
Leżąca obok i poruszająca się również nieznacznie Nowa była miękka i wręcz gorąca. Wersalka czuła jej wszystkie krągłości przylegające trochę mocniej niż Obecna i myślała o tym, że właśnie taką właścicielkę chciałaby mieć.
W pewnej chwili zauważyła, że Nowa i Obecna zaczęły poruszać się szybciej i gwałtowniej i nagle wyczuła ten niesamowity żar przepływający pomiędzy nimi.
- Ooooooch... jakie to przyjemne... - myślała, delikatnie postękując sprężynami.
Czuła jak ich gorąco rozlewa się po jej obiciu i zaczęła poddawać się ich ruchom, uginać i potrzaskiwać z uciechą.
Nagle przetoczyła się po niej ogromna fala gorąca i po chwili wszystko ustało.
Zdezorientowana Wersalka próbowała zrozumieć, co się stało. Na próżno jednak. Ale, za to od tej chwili wszystko uległo zmianie. Obecna przestała ją gnieść i piec lodowatym smutkiem. Oprócz tego dość regularnie zaczęła gościć Nową, którą Wersalka pokochała od pierwszego dotyku. Lubiła, kiedy spały razem, bo przetaczały po niej te niesamowite fale gorąca. Tak niesamowite, że gdyby Wersalka była człowiekiem, zapewne rumieniłaby się w tym momencie...
W każdym razie Wersalka już nigdy więcej nie myślała o zmianie właścicielki.
Data publikacji w portalu: 2003-07-29
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Podpisz petycję: Liberalizacja ustawy antyaborcyjnej w Polsce
smaku Mieć zdrowe, własne dziecko w rodzinie własnej, to szczęście i jedyne marzenie małżeństw, oczywiste, bo dzięki temu mogą żyć, planować przyszłość, mają po co żyć. Życie bez dzieci jest... opinia dodana 2019-11-14 21:34:02
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Lesbos Najlepsze opowiadania erotyczne - Warnock Kathleen
Za ile można by odkupić? Bo chyba po 30 zł. jest na rynku, to za drogo trochę, a bardzo spodobała mi...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019