Uświadomienie

Maryna
Jestem gówniarą. W każdym razie tak mówią o mnie rodzice, ale co oni wiedzą.......
Przez całe życie chodziłam w spodniach. Włosy spięte w koński ogon. Zero makijażu. Krótkie paznokcie. Spódnice zakładałam tylko na zakończenie roku szkolnego lub na jakieś zebranie. Wzorowa uczennica. Kochająca koty, psy, biwaki i metal. Czemu ja? Czemu ja kocham kobiety? Boże, czym ja zawiniłam?
Przeżyłam okres dojrzewania - Jak? sama nie wiem. Ojczym w Stanach. Matka w fabryce....Dostałam okres. Babcia wszystkim rozpowiedziała. Urosły cycki. Mama przymierzała mi stanik. Wstyd. Bilans zdrowia w ósmej klasie - istny koszmar. Prawie anoreksja. Dostałam ciemny meszek na brzuchu. Wstydziłam się ubrać dwuczęściowy strój kąpielowy, mimo iż byłam chuda jak palec i mieszkałam nad Bałtykiem.
W ósmej klasie tak bardzo zgrałam sie z moją koleżanką, że w każdy dzień wychodziliśmy razem na spacer z naszymi psami. Lubilam, kiedy przychodziła do mnie.
Była troszkę przy kości. Kręcone blond włosy. Małe rączki. Czesała nimi moje długie czarne włosy. Ja kochałam metal. Ona dyskoteki. Będąc w moim pokoju gadałyśmy godzinami, ale nigdy nie powiedziałam jej, co czuję. Marzyłam w nocy. Nie o seksie z nią lecz o jej bliskości, rozmowie.
Nigdy nie słyszałam słowa "lesbijka" w Polsce. Aż moja rodzina wylosowała wizę i pojechaliśmy do Stanów. Pisałam z Aśką dwa lata. Potem kontakt się urwał.
Nie było sensu. (Ona nie wie, kim ja jestem.)
(LESBIJKA?????)
Przez trzy lata mieszkania w Stanach doskonaliłam język i wpadłam w wir nauki. Klub matematyczny. Klub polski. Olimpiada z nauk ścisłych. Chłopaki, którzy się do mnie zalecali, nudzili mnie. Zawsze w towarzystwie wzorowych uczennic. Zawsze kamuflaż. Zawsze dobre oceny. Nikt nie wiedział, że byłam w trakcie wielkiego kryzysu.
Nie wiedziałam, czy jestem lesbijka czy "normalna." Wychodziłam z chłopakami. ("Może mi się odmieni, gdy spróbuje z chłopakiem") myślałam.
Poznałam jednego. Gdy mnie całował byłam jak kłoda. Poszliśmy na balangę do dużego domu na przedmieściach Chicago, gdzie jego 21 letnia kumpela-żydówka robiła urodziny.
(I ODMIENIŁO MI SIĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!)
Było bardzo dużo ludzi w tym wielkim jak pałac, dwupiętrowym hotelu do remontu. Bardzo głośno. Zbyłam go. Daleko, w rogu pokoju była kanapa. Na niej jakaś ładna dziewczyna. Nie chciała tańczyć z żadnym chłopakiem. Byłam strasznie pijana. Siadłam koło niej. Gadałyśmy. Piłyśmy. Ona maluteńko i robiła mi drinki, które miały chyba 70%. W pewnym momencie byłam tak pijana, że poprosiłam ją, by mi pomogła pójść do łazienki. Ona zaniosła mnie na górę do łazienki, gdzie pocałowałam muszlę klozetową. Nie mogłam ustać na nogach.!!!!!!!!!!!!!! Pomogła mi umyć twarz i dała płyn do płukania ust. Potem zaciągnęła mnie do pokoju....
Zamknęła drzwi. Położyła mnie na łóżku. Byłam półprzytomna. Nie Wiedziałam, co się ze mną dzieje. (CZY TO GRZECH, BOŻE?) Zaczęła mnie rozbierać. Nie stawiałam oporu. Nie słyszałam nic. Kręciło mi się w głowie. Gdy byłam w majtkach, ona była już naga. Położyła się na mnie. Była gorąca. Jej usta spotkały moje. Jej język z moim. Prawie zabrała mi oddech swą namiętnością. Mówiła coś do mnie, ale ja byłam odurzona, skupiona na przyjemności. Zaczęła całować moją szyję, potem piersi i twarde jak kamień sutki. Nie przeszkadzało jej to, że mam meszek na brzuchu. Umyła go swoim językiem. Gdy doszła do majtek byłam już trochę bardziej świadoma. (BOZE? CO JA ROBIĘ? CZY MAM TO KONTUNUOWAC?) Ale nie było czasu na namyślanie. Ona już pozbyła się mojej bielizny. Pieściła językiem łechtaczkę. Piła moje soki. Raz była wewnątrz mnie, raz na zewnątrz. Nie mogłam już dłużej wytrzymać. Wybuchłam z rozkoszy. Potem skosztowałam jej soków. Byłam jak dzikie zwierze, rwące ofiarę. Dałam jej rozkosz, chociaż nie wiedziałam jak. Przytuliłyśmy sie do siebie i zasnęłyśmy.

Gdy rano wstałam, już jej nie było. Ubrałam się w błyskawicznym tempie. Jedna dziewczyna uśmiechnęła się, gdy wychodziłam z pokoju. Pobiegłam do samochodu i już nigdy nie widziałam mej pierwszej kochanki. TAK. RODZICE NIE WIEDZĄ. NIKT NIE WIE. JA WIEM, KIM JESTEM!!!!!!!! jestem lesbijka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i jest mi z tym dobrze.
Data publikacji w portalu: 2003-07-29
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Łódź. Przyjazna psycholożka
smaku Dzień dobry, chciałabym zapytać, jeśli można: jaka jest moja orientacja, jeśli jestem lesbijką i czy byłoby to oszukiwanie kobiet, gdyby mnie zobaczyły i stwierdziły, że jestem facetem?... opinia dodana 2019-05-27 21:18:35
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019