Jeden dzień

Pati
Kończąc w pół zdania, zakładam płaszcz, w tej knajpie, gdzie szukamy prywatności jest duszno od nieszczerości. Jeszcze tylko jeden telefon, ach wiem, powinno mnie tu dziś nie być! Cóż nie chce Pani tych róż, bo... Ja już wiem, a Ty możesz przypuszczać, to był ten ostatni gwóźdź. W mojej głowie zaprzeszłe obrazy podróżują po elipsie czasu. Przypominam sobie o Tobie: Podchodzisz uśmiechając się, co dla mnie masz? Pokornie odwzajemniam spojrzenie i unoszę się, lekko już dawno ponad ziemią. Wysyłając dłonie w milczenie, przytulam Ciebie, lecz każdy gest dobrej woli wystarcza tylko na chwilę. Ty obdarzasz mnie chwilami oczekiwań. Mówisz: - do zobaczenia, niedługo, mam nadzieję.
Już nadszedł ten czas, żegnasz mnie, pójdę z marzeniem wypisanym na twarzy. Może schowam je w kieszeni tam, gdzie podarte zdjęcie. Ułożona przeze mnie układanka na resztę smutku. Wracam, gdzie nikt nie czeka, wracam, nie chcąc czekać jeszcze raz na siebie, któryś z kolei raz nieobecnej w ten czas w sobie. Któż mi odda to zapatrzenie w ten cień, który za tobą odszedł. To już było i wcale się nie śniło, a wieczór przecież się nie skończył.Nie całe nasze cierpienie spoczywa w rękach losu, najczęściej sami ściągamy je sobie na głowę.
Co to było - przytomny wybór czy impuls nieokiełznany, ale jakże prawdziwy, nader realny? Może uwolnię się kiedyś od potrzeby dociekania, "dlaczego", od męki nieustannego spadania z kruchej platformy "nadziei" na dno rozpaczy. Wsłuchana w szept reflektorów przejeżdżających samochodów i pogrążona w "spokojnym" ciągu skojarzeń, czuję się całkowicie szczęśliwa - byłoby tak i pewnie mam to wrażenie w sobie, gdyby nie możliwość nadejścia kolejnego dnia. Tylko te doznania zmysłowe unoszące się w oceanie bodźców, ruchu, smaków, zapachów, kolorów niemożliwe do wyodrębnienia... "Wielkie kłamstwo" polega na tym, że takie pojęcia jak miłość, niewinność, wierność są rzeczywiste...Dla mnie teraz jest oczywiste, że straciłam siebie nie z własnej woli. Pewność siebie opuściła mnie, wraz z Tobą porzuciła mnie.
Twoje racje też oczywiste, jak to, że teraz nie umiem niczego nazwać. Zmiany muszą nastąpić tak powiedzieli przyjaciele. Przeszłość powiedziała zbyt wiele, jesteś cierniem w mym sercu, niepoprawną reakcją, błękitem w mym oku, ale decyzje zostały już podjęte. Czy muszę bać się, bo jestem śmiertelna?
O świcie to, co się budzi szuka dla siebie wyrazu, kim jestem ja o świcie tego dnia? Rozumiem, ze trzymam klucze do wolności...
Data publikacji w portalu: 2003-07-29
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

erotyka Fitness intymny kobiet
Ala44 Ja ćwiczę od dawna i Polecammm ... opinia dodana 2019-09-17 00:22:45
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019