W pewną letnią noc

Renifer
Ta temperatura doprowadzała mnie do szału. Przewracałam się z boku na bok i nijak nie mogłam zasnąć. Śpiwór dawno już rozpięłam, a pot nadal lał się ze mnie strumieniami. I jeszcze to bzyczenie... - Słyszysz? - spytałam wiercącą się obok Agnieszkę.
- Nic nie słyszę i azaraz mnie coś trafi! - syknęła. - Jak rany, zaraz polecę do jeziora. Ups, czyżby jej też było za ciepło?
- To poleż przez moment bez ruchu i posłuchaj. - zamarłyśmy. - I co?
- O Jezu, no coś bzyczy. Co z tego? - irytacja w jej głosie nie ustępowała.
- To brzmi jak maszynka do golenia. - zastanawiałam się niewzruszona. - Nie wydaje ci się to dziwne? Przecież jesteśmy na polu namiotowym i jest druga w nocy, przecież nawet geje nie golą się po ciemku... Ten mozolny wysiłek logiczny odwracał moją uwagę od masochistycznych myśli o zimnej kąpieli.
- Dobranoc. - Agnieszka zakończyła dyskusję odwracając się do mnie plecami.
- Dobranoc. - odparłam lekko zawiedziona. Natychmiast odrzuciłam myśl, by do słów dorzucić jakiś pocałunek. Każdy, nawet najbardziej delikatny dotyk skończyłby się sklejeniem, a o awanture w tym ciężkim powietrzu nie było trudno. Wolałam nie ryzykować i zająć się czymś mniej niebezpiecznym, a mianowicie liczeniem baranów. Przy tym natrętnym dźwięku liczenie szybko przeistoczyło się w strzyżenie, co ani trochę nie zbliżyło mnie do upragnionego snu.
I pośród tych baranów spłynęło na mnie olśnienie - to jest wibrator! Rany, przecież tu jest pełno namiotów z napalonymi gejami i lesbijkami. Jakaż ja jestem niedomyślna.
- To przez ten upał. - pomyślałam dla podreperowania nastroju, bo właśnie zdałam sobie sprawę, że w życiu nie miałam w ręku wibratora. Mimo wszystko ogarnęło mnie zażenowanie. Po pierwsze dlatego, że właśnie przyłapałam się na nagłym i wyjątkowo intensywnym wyostrzeniu uwagi. Najzwyczajniej w świecie zaczęłam podsłuchiwać. A po drugie... Uświadomiłam sobie, że to podsłuchiwanie mnie bierze. Ten dźwięk przestał być natrętnym bzyczeniem, a stał się zapowiedzią czyjejś rozkoszy. Wychyliłam głowę za moskitierę. Miejsce, z którego dolatywał, zajmowało 5 czy 6 namiotów. I tam gdzieś, w jednym z nich... Wyobraźnia zaczęła mi podsuwać to męskie, to żeńskie wydania splecionych ciał. I o dziwo, obie wersje w tej chwili wydały mi się podniecające. Napięta jak struna leżałam angażując każdą cząstkę zmysłów, by spod bzyczenia wyłowić choćby skrawek przyspieszonego oddechu, szelestu śpiworów, dłoni przesuwanej po ciele... Gdzieś tam, za barierą ciemności dwa ciała ogarnięte namiętnym szałem rozpływały się w zapomnieniu, nieuchronnie podążając w stronę rozkoszy, nie wiedząc nic o tym, że ta rozkosz... udzieliła się i mi! Byłam oszołomiona i zdumiona. Pierwszy raz w życiu przydarzyło mi się coś takiego, żeby tylko wyobraźnia... Chciało mi się śmiać. Chciałam natychmiast budzić Agnieszkę i wszystko jej opowiedzieć. W porę jednak się powstrzymałam. Lepiej rano. Z niejasnym przeczuciem, że to faktycznie dobry pomysł postanowiłam zaczekać. Zamknęłam oczy i z wyrazem błogości na twarzy zasnęłam.

- Jak się spało? - Janusz uśmiechał się znad kanapek z pasztetem.
- Znośnie nawet. - Namiot był już porządnie nagrzany przez pierwsze promienie słońca i z ulgą uciekłam z niego na powietrze. Byłam oczywiście mokrusieńka.
- Nie widziałeś Agnieszki?
- Poleciała się kąpać. Trochę się jej nie dziwię.
- Ano cieplutkie lato mamy. - stwierdziłam eufemistycznie.
- Nam tam lato nie straszne. - rzucił Maciek targając pieszczotliwie Janusza za ucho.
- Zmechanizowani jesteśmy. - mówiąc to wskazał głową na przedmiot stojący w rogu ich namiotu.
Spojrzałam w tamtą stronę i... usiadłam. Na śpiworku stał sobie grzecznie wiatraczek na baterie.
Data publikacji w portalu: 2003-07-29
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Podpisz petycję: Liberalizacja ustawy antyaborcyjnej w Polsce
smaku Mieć zdrowe, własne dziecko w rodzinie własnej, to szczęście i jedyne marzenie małżeństw, oczywiste, bo dzięki temu mogą żyć, planować przyszłość, mają po co żyć. Życie bez dzieci jest... opinia dodana 2019-11-14 21:34:02
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Lesbos Najlepsze opowiadania erotyczne - Warnock Kathleen
Za ile można by odkupić? Bo chyba po 30 zł. jest na rynku, to za drogo trochę, a bardzo spodobała mi...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019