Wilk
Sidhe
Czy wierzysz w miłość? Bo ja tak.
W jej nieograniczone piękno, w jej siłę i nieśmiertelność wierzę. Znam ją. Jeśli nie spotkałaś jej jeszcze, tylko szepnij, a pokażę Ci jej bramy. I pomogę je otworzyć, jednym tchnieniem, moją wolą.
Jeśli się nie boisz kochać, jeśli się nie boisz oddać, jeśli, tak jak samotny wilk poszukujesz domu, daj mi siebie, ja wymoszczę nam gniazdo ciepłe. Jeśli masz spragnioną dusze, jeśli od pragnienia drży Twe ciało, tylko szepnij, a przybędę.
I będziemy się smakować, i będziemy sobie ufać, a ja Ciebie nie zostawię, bo ja kocham tylko raz. I umieram. Jestem ptakiem ciernistych krzewów, który dla sztuki poświęca życie, gdyż wie, że tylko w śpiewie może żyć. Nie bój się, ja Ci będę ufać, nie bój się przyjmować zaufania, a połączy nas szczerość, doznań i intencji.
Tak wysoko-prosto w niebo się wzbijemy i będziemy wzbijać się na tyle ile tchu nam starczy. I będziemy tulić się, uspokajać, gdy już zmysły przesilone o wytchnienie nas poproszą. Będę kochać Twoje ciało, będę pieścić śpiewem serca, będę wielbić każdą chwilą. Nikt nam siebie nie zabierze, nikt nie wejdzie między nas. A wiesz dlaczego, bo ja będę Ciebie kochać, a Ty będziesz kochać mnie duszą.
Zatoniemy w swych oddechach. W płatkach róży zatoniemy. Twoje dłonie, Twoje palce, Twoje usta, Twoje włosy, Twoje oczy-będą we mnie. Tak bez końca, bez podtekstów, bez terminu, bez lęku, tak na zawsze, tak po prostu, i do końca i bez granic. Ja będę z Tobą. Tylko szepnij, tylko powiedz, tylko zechciej. A ja pokażę Ci miłość, a ja nauczę Cię piękna i dam Ci pokój, i obdarzę Cię ciepłem i oprzesz się na mnie. A ja Ci zaufam.
Wolne jak wilki. Nieprawda, że samotność jest przeznaczeniem. Każdy wilk znajduje swój dom. Każdy. A wtedy nie czuje już chłodu i patrzy stalowymi oczami w granatowe niebo z ciepłem w głębokim, gorącym, sercu. I pędzi przez step, wolny bez granic, lecz nie sam, już na zawsze razem. Obiecuję Ci to. Tylko powiedz, że chcesz.
Data publikacji w portalu: 2003-07-29
« poprzednie opowiadanie
następne opowiadanie »