Zapiski

ww ww
Zamykam oczy i wiem - to dzieje się naprawdę. Dotykam ścian, dziwne, trzymają się mocno. Sufit. Co prawda troszkę niżej, lecz wciąż jest. Spadnie innym razem - myślę. Dziś oszczędził i mnie i moją sunię.
Z Gią mieszkam niecałe dwa tygodnie, a już rozumiem, że razem tworzymy całość. Może to ona nauczy mnie wierności. Kładzie pyszczek na moim ramieniu i oddycha spokojnie. Czy jest bezpieczna?
Mój inny pies pogryzł mnie kiedyś tak mocno, że do dziś dnia pamiętam, jak bardzo boli, gdy zwierzę wbija kły w moje ciało. Odeszłam od niego. Nie znoszę, gdy ranią. W ten weekend zostawiłam Gię samą po raz pierwszy, a kiedy wróciłam, z radości o mało nie zdemolowała mieszkania. Taka miłość zobowiązuje...
I na co tyle kłopotów? - pytają.
Taka młoda - od razu wiadomo, dlaczego.
Malują mój obraz. Nie - jakiś tam - tani kicz - malują dzieło - rozróżniają przecież każdy kolor, wiedzą w jakiej pozycji wyglądam najlepiej. Nie ruszaj się, głowa w bok. Tak zostań. Tło będzie pomarańczowe...
Zapytaj, co lubię. Zapytaj, co fascynuje mnie w życiu najbardziej. Chcę opowiedzieć o sobie. Przerwij na chwilę. Odłóż farby. Co? Pytasz jak mi na imię? Ja... nie wiem. Julia, Anna, Nina...- które podoba ci się najbardziej? Anna? Wobec tego mów do mnie Anna! Czy teraz wyglądam lepiej? Tak, z Anną jest mi do twarzy. Uśmiechasz się lekko. Wiesz, że to lubię. Teraz malujesz mój profil. Poczekaj, mam pomysł! Włosy niech będą zielone. Będę Anią z Zielonego Wzgórza! Na łące, pośród kwiatów będę szukać życia - prawdziwego. Tego, co boli czasem. Pamiętam, że pogryzienia goją się długo, a gdy strupek odpada, pozostaje blizna. Taka jak ta - o tutaj - popatrz. To dzięki niej pamiętam. Czuję. Wieczorem otwieram okno - oj, nie, nie lubię zimna - czasem tylko lubię, gdy marznę. To znaczy, że czuję. Jestem - ŻYWA. Nie martwa. Oddycham. Potem wstrzymuję oddech i czekam, aż braknie tchu. Wtedy otwieram usta i chwytam łapczywie powietrze - i czuję - że JESTEM! ZNOWU!
Jak młoda? Oj, nie wiem... 20, 41, 124... Dasz więcej? Nie żartuję! Nie wierzysz?
Zapytaj kim jestem...
Wiesz, kiedyś byłam tancerką, albo spawaczką... znów nie pamiętam.
Dziś jestem Julią.
Lat 20.
Tańczę na krawędzi szczęścia i bólu.
Maluj mnie proszę.
Jutro Niną będę...
Data publikacji w portalu: 2003-07-29
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
lopomo Czy gdzieś to jeszcze można obejrzeć? opinia dodana 2019-01-20 14:03:46
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019