Nareszcie jesteś

Avo
- Nareszcie jesteś, wiesz, która godzina ? Już myślałam, że cos się stało. Dlaczego nie zadzwoniłaś, nie dałaś znaku życia?
- Przepraszam, jakoś nie pomyślałam, że ktoś się martwi, że Ty możesz się przejmować moją nieobecnością...
- Dlaczego, taki egoizm przez Ciebie przemawia...... czy Ty myślisz tylko o sobie?
- Wybacz, ale za tymi drzwiami zaczyna się inny świat....... tam nie myśli się o ludziach......... o uczuciach....
- Nic się nie nauczyłaś, niczego nie rozumiesz, ja umieram z niepokoju........z Tobą gorzej niz. z dzieckiem wszystko trzeba tłumaczyć, wszystkiego uczyć, nie zamykaj się tak przed światem, nie zamykaj przede mną!

Widziałam już nie raz to spojrzenie pełne wyrzutu i jakiegoś nieopisanego bólu.....ten grymas na twarzy.
Przyznałam sobie w duchu, że robię to specjalnie, żeby poczuć, że jej zależy, że tęskni....
Widziałam, jak się rozbiera i kładzie do łóżka....chciałam podejść i przytulić mocno, ale coś mnie powstrzymywało, jakiś lęk, że mnie odrzuci, że powie coś, co mnie przestraszy..........
Patrzyłam, jak zasypia, pijąc kolejna lampkę wina i paląc następnego papierosa.
Wiedziałam, że nie lubi, jak przy niej palę, ale za dużo wrażeń miałam tego dnia... tyle jej chciałam powiedzieć, a ona spała nieświadoma, taka cicha, taka niewinna.......
Wzięłam szybki prysznic i po chwili usiadłam obok. Myśli tłukły się jak oszalałe, nie mogłam ich uspokoić....
Przytuliłam sie do niej i próbowałam zasnąć.....
Jednak czując jej ciepło, nie mogłam się opanować, żeby jej nie dotknąć tak lekko, żeby nie poczuła, żeby ciągle śniła, nie wiedząc, co dzieje się obok .........
Wiedziałam, że była zmęczona i rozgoryczona, a wtedy spała mocnym snem i trudno ją było dobudzić, gdy wzywali ją na dyżur.
Ostrożnie podniosłam jej koszulkę...... obnażyłam przed moim łapczywym wzrokiem, spragnionymi dłońmi...... palcami drażniłam jej brodawki, aż zaczęły żyć własnym życiem lekko unosząc się ku górze.....zbliżyłam usta i pochwyciłam zębami przez cały czas liżąc delikatnie i ssąc......
Zeszłam niżej do brzucha, wciąż dotykając jej piersi, wciąż je gładząc chciałam ją posiąść tak, jak nigdy tego nie robiłam

Właściwie to sama bałam się swojej reakcji, gdyby ktoś próbował mnie dotykać, pieścić we śnie......wiedziałam, że tak bywało, ale czułam, ze to nie ja reaguje, że to uśpiona we mnie bestia się odzywa..........

Widziałam tę wilgoć między jej nogami jak drażni mój wzrok, mój węch, moje palce......... lekko musnęłam środek jej jestestwa..... weszłam w nią..... najpierw bardzo wolno........ świadomie sycąc się bijącym wewnątrz rytmem jej 'serca' potem mocniej, aż usłyszałam ciche jękniecie.
Ból to czy rozkosz - spytałam samej siebie........ nie przerwałam jednak i zbliżyłam twarz.
Zaczęłam lizać jej uda, zaraz później jej wargi........ wciąż czując tętniące w niej życie.........
Nagle jej ręka znalazła się na mojej głowie, żeby mnie zatrzymać... po chwili usłyszałam:
- Co się z Tobą dzieje? Przecież nigdy się tak nie zachowujesz.
- Przepraszam, ale nie mogłam się powstrzymać - powiedziałam nieswoim głosem.
- Ty piłaś!- zabrzmiało jak wyrzut.
- Tak, źle dziś spędziłam dzien..... rozczarowało mnie coś...... zabolało
- Byłaś u niego.... nie kłam, widzę to w Twoich oczach.- usiadła i przybliżyła się do mnie.
- Byłam, ale on to nie Ty......
- Nie wymagam od Ciebie, żebyś zerwała z nim kontakt na zawsze, ale wiesz o tym, że krzywdzisz samą siebie.
- Nie sądzę, ja z nim jestem tylko czasem, wiesz, to są stare wspomnienia....... jego też potrzebuje, za dużo z nim przeżyłam.
- Właśnie! Wspomnienia, tylko nimi potrafisz żyć! Kiedy wreszcie wyjdziesz z tego stanu i spojrzysz w przyszłość?
Zdajesz sobie sprawę, że ja już długo tak nie wytrzymam, że nie potrafię się Tobą dzielić z nikim? - jej glos zaczął dziwnie drżeć.
- Wiem. - wyszeptałam- Ale on to nie Ty. Bez Ciebie nie wyobrażam sobie życia......... ale nie mogę, ot, tak, skończyć z nim. Zrozum to...... ja potrzebuje czasu....... nie umiem wybierać.....
- W życiu nie można mieć wszystkiego. Ciągle prosisz o czas....... i krzywdzisz zarówno jego, jak i mnie. Ale najbardziej chyba siebie. Tyle razy słyszałam to tłumaczenie........dorośnij wreszcie i zmierz się ze sobą. Nie możesz ciągle uciekać.
- Zadzwonię do niego niedługo i porozmawiam.
- Ułatwię Ci wybór. Poproszona mnie o wyjazd na stypendium na rok. Jutro miałam dać odpowiedź negatywną.
Ale teraz wiem, że lepiej będzie, jak się rozstaniemy. Teraz i ja potrzebuje czasu.- powiedziała i odwróciła się do mnie plecami.

Wiedziałam, że musze do rana mieć taki argument, żeby jej udowodnić, że nikt już nie stanie pomiędzy nami.
Wstałam więc i ubrałam się.......... po chwili wyszłam, nie mówiąc, gdzie idę i o której wrócę...........
Czułam, że jeżeli Ja stracę, to nie będę potrafiła pogodzić się ze światem nigdy...
Data publikacji w portalu: 2003-07-29
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
RysioPyyysio Mimo skali kampanii karnej żaden z Czeczenów nie zwrócił się do rosyjskich organów ścigania z oskarżeniem.😜 opinia dodana 2019-02-19 13:19:56
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019