Moimi oczami

Orzeszek-Quirka
Lemurowi


Mój Mały Zmiennokształtny!
Zaraz zmienię tę paskudną czcionkę (tahoma) na coś z szeryfami, bo to w końcu nie rysunek techniczny tylko romantyczny list.

Oooooo, tak lepiej:)
Wyjeżdżam stąd obładowana wspomnieniami. Trzymaj kciuki, żebym ich po drodze nie pogubiła jak pakunków z super zakupów w jakimś Niu Jorku.

Raz już Ci mówiłam, że pewnie nigdy do końca nie zrozumiesz, o co mi chodzi, kiedy się tak Tobą zachwycam, bo Ty siebie obserwujesz zza oczu, a ja Ciebie wręcz przeciwnie, całkiem z zewnątrz. Dla siebie jesteś tylko przodem, albo przy niewielkim bólu wykręconych gałek ocznych - bokiem. Tył oglądasz tylko w dyskomforcie zamienionych ze sobą stron (prawej na lewą i odwrotnie), kiedy manewrując małym lusterkiem i dużym lustrem możesz dojrzeć potylicę albo pupę. Wiem z doświadczenia, że zazwyczaj części te wydają się jakieś obce i należące do kogoś innego, bo przecież w normalnym doświadczeniu nie da się obejrzeć własnych pleców. Ile więc wiesz o sobie? Ha, filozoficzna kwestia, nieprawdaż?
Ja natomiast wiem więcej, bo oglądam Cię w trójwymiarze. I, żebyś miała pełen obraz - nie zafałszowany skromnością albo, co rzecz pewna, kompleksami - opowiem Ci o Niej, która jest Tobą. Opowiem w trzeciej osobie.
Jest sobie ona, Pat 3D, która rzuca się na łóżko skokiem wzwyż. Omija niewidzialną poprzeczkę i sprężyście, wyginając się w łuk ląduje na rozłożonej sofie (sofa to ten mebel, na którym jak powiedziała, było ich trochę). Ma bose stopy, koszulkę z krótkim rękawkiem i fajne, sprane dżinsy. Blond fryzurka, zaznaczone mięśnie, miauknęła sobie i założyła ręce za głowę. Patrzy zaczepnie, bo właśnie coś jej tam peroruję, a to przecież dzieciak duży, więc jej się formalnie nudzi.
Chwilę temu, oglądając na ekranie komputera wyszpiegowany przeze mnie list, który dawno temu napisała do ukochanej dziewczyny, pokręciła się nerwowo i cichutko szepnęła "kupkę!", a potem pobiegła do toalety. Ależ ja ją kocham...
O, a teraz pije kawę. Zbyt słabą, więc dosypuje sobie neski. Ma mokre włosy, pachnie czystością i szamponem, smutnawe oczy, bo zaraz wyjdzie i będzie sama, ale już ją coś wewnątrz korci, coś się rozpycha. Nowy, piękny dzień! Jest taka młoda, silna i pełna życia.
Płacze. Klęczy przede mną i płacze za mnie, bo mnie znowu jest tak smutno, że nie wiem nawet jak uronić chociaż jedną, tak bardzo potrzebną mi teraz łzę. Obejmuję ją ramionami, chcę powiedzieć, że wszystko będzie dobrze, że teraz nie widzę nic poza ciemnością, ale kiedyś będzie lepiej. Będzie? Na pewno będzie.
Śmieje się, a jej oczy są bursztynowe, wilgotne i pełne światła. Jej usta mają koralowy kolor, a zęby jak szkielety morskich żyjątek przerażają mnie trochę. Sama nie wiem, czemu.
Ona. Całuje właśnie mój środek, mój mały szczyt. Całuje, dotyka, chcę, żeby spojrzała na mnie, w moje oczy i zobaczyła, że odbiera mi życie, że je daje od nowa... Spojrzała, zawahałam się, bo bardzo boję się ją stracić, więc tak trudno mi być czasem sobą, moja mała śmierć oddaliła się na chwilę. Zawstydziłam się.
Ona. Nie przestaje, wraca tam i znowu zanosi mnie własnymi ustami do samego nieba. Widzę ją i kocham za to, że Boże jedyny, że jest po prostu...
Ona. Lubi słodycze. Ma przeźroczystą skórę na grzbietach dłoni, piegowate, złotawe ramiona, orzechowe oczy. Chodząc rozgarnia powietrze, które wraca do mnie jej zapachem. Nie potrafię opisać jej jęku, bo nie jest dźwiękiem, a tatuażem na moim mostku i łopatkach. Piecze mnie do teraz.
Noszę po niej blizny we wszystkich mięśniach, już blizny! Wczoraj wyleczyła rany, które mi zadała. Ona rozumie, ona wie.
Proszę, zgaś światło, połóż się wygodnie, rozciągnij ręce i nogi. Zostawiłam w tym pokoju siebie, teraz podejdę do Ciebie, położę się obok i okryję Cię całą. Zanim zasnę, posłucham Twojego oddechu, a przy każdym ruchu Twojej piersi poczuję łzy pod powiekami.
Ze szczęścia.
Data publikacji w portalu: 2003-09-30
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

erotyka Fitness intymny kobiet
Ala44 Ja ćwiczę od dawna i Polecammm ... opinia dodana 2019-09-17 00:22:45
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019