To był nasz taniec

Scully
TO BYŁ NASZ TANIEC

Pokój. Słoneczny. Przestrzenny. Na ścianie anty rama. Za szybą zdjęcia kobiet. I... fotografia małego chłopca. Śliczny blondynek. Twój syn. Taras. Dwa plastikowe fotele. Na podłodze kwiat z rodziny cyprysowatych. Pomarańczowe jajka-wydmuszki zawieszone na drobnych liściach. W rogu stojak z płytami. Naznaczone czasem, zastygłe na pudełkach ogarki różnokolorowych świec. Na parapecie świecznik. Świadectwo niedawnych świąt Bożego Narodzenia. Łóżko. Nieskończenie duże. Sześć rozrzuconych na narzucie, poduszek. Nad łóżkiem obraz. Paleta kolorów. Abstrakcja. Pytałaś, co widzę. Widziałam... olbrzymią ważkę siedzącą na polnej drodze. Las. Światła w wiejskich domostwach. Twój dom na skraju lasu...
Zaparzyłaś Tchibo Family. Żółte. Mleko. Dwie łyżki cukru. Usiadłam na łóżku. Luźno zwiesiłam nogi nad podłogą. Czułam się swobodnie. Pieściłam w dłoniach kubek z gorącą kawą. Rozmawiałyśmy. Zadzwonił telefon. Odebrałaś. Przeprosiłaś. Mam gościa. Godzina za godziną pragnęłam poznać cię jeszcze bliżej. Niczym nieskrępowana usiadłam po turecku. Położyłam na kolanach poduszkę. Oparłam o nią łokcie. Dłońmi podparłam brodę. Drżałam od środka. Nie mogłam usiedzieć bez ruchu. Uśmiechałam się do ciebie każdą cząstką sobie. Siedziałaś na podłodze. Naprzeciw mnie. Miałaś nogi zgięte w kolanach. Kolana oplotłaś smukłymi dłońmi. Lekko kołysałaś się na boki. Twoje ciało tańczyło zmysłowo. Mówiło. Zapraszam do wspólnego tańca. Wpatrywałaś się we mnie kuszącym wzrokiem. Prowokowałaś. Wzięłaś z łóżka kilka poduszek. Ułożyłaś je na podłodze. Opadałaś na nie powoli. Śledziłaś wzrokiem moje grzeszne myśli. Już wtedy miałaś na mnie ochotę. Tak wielką, jak ja na ciebie. Czytałaś pragnienie w moich ruchach. Wiłam się jak kotka. Walczyłam z pożądaniem. Modliłam się w myślach, żebyś się podniosła. Żebyś... wyszła do kuchni, do łazienki... Cokolwiek, tylko żebyś przestała tak kusić. Robiłaś to z premedytacją. Wiedziałaś, że gdyby do czegoś między nami doszło, to byłby koniec znajomości. Pragnęłaś więcej niż jednej nocy... Przyjęłam z rozkoszą twoje zaproszenie do wspólnego tańca. To był nasz taniec. Marzec, kwiecień, maj, czerwiec, lipiec...
Miałaś wokół siebie wiele kobiet i tylko jedną, której z nikim się nie dzieliłaś, gdy nasze cienie rzucone na ścianę tańczyły dziki taniec w blasku świec.
Dlaczego pozwoliłaś, abym cię pokochała?!


Data publikacji w portalu: 2003-10-05
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Znane lesbijki
smaku Ja też jestem znaną lesbijką. Może kiedyś dopiszą mnie do list. Chciałabym mieć kiedyś certyfikat lesbijki i legitymację jakąś, jak dowód osobisty, żeby mieć to formalnie jakoś w urzędach... opinia dodana 2019-04-30 23:11:13
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019