Tu jestem w niebie

Joyce
Tu jestem w niebie... słowa Ciechowskiego błądza mi po głowie... przypominają mi się chwile, gdy patrząc w moje oczy, delikatnie całowałaś mnie po twarzy..."jestem - szepnęłaś...."nie bardzo mogłam w to uwierzyć... poznikaliście wszyscy... kiedy bolało, nie było przy mnie nikogo... cóż zrobić...
Stanęłaś na przeciwko mnie i spojrzałaś mi głęboko w oczy...
- jestem zmęczona - powiedziałam...
- ty... od czego?? - zapytałaś się śmiejąc - co ty takiego robiłaś, żeby się zmęczyć aż tak...?
- całą noc się uczyłam... zarywam kolejny tydzień... ehhh - westchnęłam i położyłam się na łóżko... zamknęłam oczy, nie mając siły już zupełnie na nic... starczyło mi, że czułam, że jesteś...
- ja się tak uczę zawsze - zapadło milczenie... podeszłaś bliżej i położyłaś się obok mnie... leżąc wsparta na ramieniu, zaczęłaś bawić się moją twarzą... zawsze tak robiłaś, kiedy miałaś ochotę zapomnieć... kiedy chciałaś utonąć w moich ramionach...
- przestań - szepnęłam - jestem wykończo...
zamknęłaś mi pocałunkiem usta... myślałam, że to sen... kiedy delikatnie mnie gryźć zaczęłaś... nawet nie wiem, jak twoje rączki znalazły się pod moja bluzką... badając moje ciało... wędrowały od góry... szyja... piersi... zaczęłaś je gładzić... całe moje ciało zapłonęło ogniem, piekielnym ogniem nieziemskiej tęsknoty twego dotyku, za którym tęskniłam tak bardzo... tonąc w morzu twych pocałunków... przewróciłam się tak, że leżałaś pode mną... nawet nie wiedzieć kiedy, zostałyśmy bez ubrań... już wiedziałeś, że długo nie wytrzymam... wiedziałaś, jak bardzo cię pragnę... jak mocno kocham... moja ręka znalazła się między twoimi udami... delikatnie zaczęłam wchodzić w ciebie... twoje ciało wygięło się w łuk, słyszałam tylko westchnienie rozkoszy, przyspieszony oddech, szybsze bicie serca... które waliło jak oszalałe... tak, kochałam tylko ciebie... i jeszcze jedna powtórka z rozrywki... językiem wędrując po twym ciele... w orgiastycznym szale namiętności zapłonęłam, rozchyliłam twe uda, zatapiając twoje łono w oceanie swych głębokich jak wszechświat pocałunków
- idę....- powiedziałaś, nie ruszając się z miejsca...
- gdzie...? - zapytałam spokojnie...
- nie wiem...
- to idę z tobą, bo to daleko...

Data publikacji w portalu: 2003-10-05
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

erotyka Fitness intymny kobiet
Ala44 Ja ćwiczę od dawna i Polecammm ... opinia dodana 2019-09-17 00:22:45
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019