Opowieści Sary II - Flashback

Anthy
Jestem umówiona w kafejce na Chmielnej. Z dziewczyną poznaną przez internet. A właściwie dopiero mamy się poznać w realu. Siąpi deszcz. Skulona czekam na "randkę w ciemno". I w tym momencie coś mi się przypomina.

Mam 10 lat i bawię się z koleżankami na placu szkolnym. Jedna z nich, moja najlepsza przyjaciółka Lena podbiega do mnie, przygląda mi się swoimi zielonymi oczyma i w końcu mówi spontanicznie:
- Wiesz, jesteś taka ładna, że jakbym była chłopakiem, zakochałabym się w tobie.
- No coś ty! - odpowiadam.
Obie się śmiejemy. Jest mi przyjemnie.

- Cześć - moje myśli przerywa jakiś dziewczęcy głos - Sara?
- Tak.
- Jestem Iwona - podaje mi rękę - usiądziemy tutaj?
- Dobrze.
- Czego się napijesz?
- Może być czerwone wino.
- O.K. Ja wezmę piwo.
Wzajemna lustracja. Nie mój typ. Jej oczy mówią to samo. Ale może tylko to pierwsze wrażenie? Rozmawiamy o wszystkim i o niczym. W pewnej chwili Iwona wychodzi do toalety a mnie znów dopadają wspomnienia.

Ja i Lena jesteśmy szesnastolatkami. Spędzamy wakacje u mojej kuzynki nad morzem. Jest noc, ale obie nie śpimy i rozmawiamy bez końca. Nagle Lena pyta mnie poważnym i lekko drżącym głosem:
- Sara, czy... jak będziemy dorosłe, to spędzimy ze sobą noc, kochając się?
- Dobrze - odpowiadam odruchowo, mając wrażenie nierealności sytuacji.
Milczymy.

- Jestem - Iwona obwieszcza swój powrót.
Przyglądam się jej, próbując odgadnąć jaka jest. Czy coś nas może łączyć. Nie sądzę. Nie czuję do niej niechęci tylko... obojętność. Każda z nas jest z innej bajki. I obie to widzimy. Po godzinie randki - nie randki żegnamy się, rzucając zdawkowe "spiszemy się". Forma zachowana. Iwona znika mi z oczu a ja jeszcze przez chwilę stoję pod daszkiem kafejki i przywołuję kolejne wspomnienie.

Mamy po 19 lat i wciąż jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami. Któregoś razu Lena pół - żartem, pół - serio pyta:
- Pamiętasz naszą rozmowę, wtedy u Twojej kuzynki, gdy miałyśmy po 15 lat, spałyśmy razem w pokoju... no wiesz, chodzi mi o...
- Pamiętam - patrzę na nią.
Nie rozwijamy tematu. Ja nie czuję się gotowa, a ona... nie wiem.
Pewnego dnia powiedziała, że wyjeżdża do swojej siostry do Kanady. Pamiętam, jak odprowadzałam ją na lotnisko. To miał być krótki wyjazd. Tak mówiła. Na początku dzwoniła, pisała a potem kontakt się urwał. Ostatni list napisałam ja a ona... po prostu nie odpisała. Teraz zastanawiam się, czy to w ogóle była przyjaźń.
Jakieś dwa lata później, gdy byłam z naszą wspólną koleżanką na zakupach, spotkałyśmy jej brata. Zaczęli ze sobą rozmawiać o Lenie. Dowiedziałam się, że u niej wszystko w porządku, nawet bardzo ponieważ wyszła tam za mąż i urodziła dziecko. Brat Leny rzucał mi zdziwione spojrzenia, ponieważ milczałam. O nic się nie dopytywałam. Wiedziałam, że jej o tym opowie. Mała satysfakcja podszyta żalem.
W tym czasie zaczęłam bardziej interesować się kobietami. To tkwiło we mnie od dawna, ale dopiero teraz zaczynałam być tego bardziej świadoma. Nie wykluczam, że pewien wpływ miała na to osoba Leny. Miałam wrażenie, że nikt tak jak ona nie potrafi mnie zrozumieć. Wtedy.
Później spotykałam różne kobiety, inteligentne, pociągające, kumpelskie, zblazowane "zaliczajki" i takie, których nie warto było poznawać.
W każdym razie do tej pory nie spotkałam Tej Jedynej, która miałaby w sobie trochę coś z Leny a w dużej mierze byłaby ucieleśnieniem nieokreślonego ideału Kobiety, który noszę w sercu. Wierzę, że gdy Taką spotkam, rozpoznam w Niej swoją druga połowę i... nie zmarnuję szansy na prawdziwą miłość.

Deszcz przestaje padać. Przez chwilę patrzę na mijających mnie ludzi. Uśmiecham się do swoich raczej niewesołych myśli.
Odchodzę w noc...

IX 2003
Data publikacji w portalu: 2003-10-19
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Łódź. Przyjazna psycholożka
smaku Dzień dobry, chciałabym zapytać, jeśli można: jaka jest moja orientacja, jeśli jestem lesbijką i czy byłoby to oszukiwanie kobiet, gdyby mnie zobaczyły i stwierdziły, że jestem facetem?... opinia dodana 2019-05-27 21:18:35
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019