Wściekłe sprzątanie

nascendi
Dojmujące pragnienie zmian w życiu. Przechodzę na wegetarianizm. Nie. Wracam do niego po 5-letniej przerwie. Siadam na podłodze i niszczę czasopisma. Szarpię z nich artystycznie malownicze strony, które przyciągnęły wzrok. O jesiennym smutku, o sycących, rozgrzewających, barwnych potrawach na jesień, o angielskich pledach w czerwono-czarno-białą kratkę. Pod takim leżałam u swojego przyjaciela w sobotni, późny wieczór. Poił kolorowymi drinkami (drań - w niedzielę czułam się na tyle świetnie, że już wiem, że alkoholu tam było może ze dwie średnie krople), nakarmił ostrą jak diabli kolacją. Gotował ją w czterech garnkach na tak gwałtownym ogniu, że zaprotestowałam. Życzliwie polecił mi się zamknąć. Zaproponował klucze do swojego mieszkania. Nie, podziękowałam, z ociąganiem wróciłam do siebie. Przez chwilę pobyłam w nie swoim, ale bardzo przyjaznym świecie. Doberman został nakarmiony paluszkami (pół dla mnie, pół dla Ciebie), angorska kotka z absurdalnym dzwoneczkiem na szyi ogrzała kolana. Nie chcę uciekać. Przed własnym zagubieniem. Przed własnym, bardzo istotnym czasem.
Kolejne kartki lądują w małych, białych szufladach biurka z niebieskim, coraz bardziej posprzątanym blatem.
Czarny worek w rogu pokoju, zawsze myślę o nim "na zwłoki ciotki", powoli zapełnia się niepotrzebnymi papierami. Wszystkie ciotki żyjące mam.
Głośno jazzowy "Farat" pięknej Anny Marii.
Tkwię nieruchomo, chociaż mam ochotę pokopać w ścianę.
Rozczulają dwa utwory. "Wszystkie cnoty". I "Możliwe".
To ja - refleksyjność i grzech.
Czerwona lustrzanka wkręcona w przypływie antycypowanego jesiennego smutku pali pokój w zimnych barwach hi-tech.
Kim ja, do cholery, jestem?

Jest za późno na mycie okien.

Tęsknię za miłością.
Bezradnie.

Serotonina wychwytywana jest na tyle zwrotnie, że łzy nie płyną. Duszą się.

24./25. listopada 2003
Data publikacji w portalu: 2003-12-05
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Łódź. Przyjazna psycholożka
smaku Dzień dobry, chciałabym zapytać, jeśli można: jaka jest moja orientacja, jeśli jestem lesbijką i czy byłoby to oszukiwanie kobiet, gdyby mnie zobaczyły i stwierdziły, że jestem facetem?... opinia dodana 2019-05-27 21:18:35
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019