Dziewczyna z kucykami albo kobieta z kalendarza Pirelli

nascendi
Widzę ją często spacerującą po biurze. W wypukłym brzuszku nosi swoje małe dziecko. "Tak jak chciałam. To dziewczynka". She has a green finger - myślę w swoim biernym, częściej śpiącym niż żyjącym angielskim, gdy podlewa rośliny w całym biurze.
Ostrożnie wyrażam swój zachwyt.

Ostrożnie go przyjmuje. Nieufnie. Nie chcę jej zrobić nic złego. Ja tylko spontanicznie ucieszyłam się jej pięknym wyglądem. Pomalowanymi na różowo powiekami, cienkimi, pastelowymi paskami na ubraniu biegnącymi przez jej ciało, po raz pierwszy zebranymi w dwa kucyki jasnymi włosami. Dziś jest piękna. Z uwagą nosi swoje dziecko, czasem coś mu nucąc.

Po raz pierwszy rozmawiałyście przy mnie o lesbijkach. Zaciekawiona podniosłam na chwilę głowę. Przechwyciłaś moje spojrzenie. Uśmiechnęłam się jak szelma. Jestem Tajemnicą, niedużo o mnie wiecie. Przysłuchiwałam się w dalszym ciągu.

- Bo ja to podobam się lesbijkom. Widzę to - ona jest głośna, często słucham jej z zażenowaniem. Ma nieduży rozumek. I pewnie dlatego jest tak bardzo zadowolona z siebie. Z szeroko otwartą buzią przyglądam się, jak jej krótkie myśli natychmiast kształtują się w prościutkie zdania. Zachwycam się głupotą, czemu nie. Jest spełnieniem mojego naiwnego marzenia o wychodzących ludziom z głów komiksowych dymkach.

Cały środek mi się śmieje. Mnie się nie podobasz, nic a nic.

Szukam interesującej tapety na ekran. Płacząca, klęcząca dziewczyna Pierrot już była. O. Ta. Prawy profil, widoczna jest uniesiona pierś. Przykrywam ją ikonkami poprzeciąganymi z odległych miejsc ekranu, ale czy ktoś uwierzy, że to zdjęcie drzewa? Linie jej ciała nasuwają skojarzenie z moją fascynacją procesem tworzenia ceramiki, płynnego pieszczenia jej dłońmi. Krągłe, doskonałe linie-piersi, pleców, bioder... Na chwile zasycha mi w gardle. Cichutko wzdycham.

Cokolwiek boję się komentarzy Patrzących i Wciąż Oceniających, ale mam prawo być Tą, Którą Jestem. Niedookreśloną. Androgyniczną? Bardziej gyniczną niż andro-. Spełniającą się niekoniecznie w związku z mężczyzną.
Mam prawo być człowiekiem. Wolnym, dokonującym własnych, coraz bardziej świadomych wyborów. Amen.




30. listopada, 2003
Data publikacji w portalu: 2003-12-05
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

erotyka Fitness intymny kobiet
Ala44 Ja ćwiczę od dawna i Polecammm ... opinia dodana 2019-09-17 00:22:45
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019