JUŻ NIE WIERZĘ...

Elizabeth Gotlieb
Przez ostatnie 4 lata napisałam i powiedziałam tysiące, a może nawet miliony słów, z nadzieją, że przyniosą mi one to, za co mogłabym umrzeć - miłość.
Poznałam różne typy kobiety. Pożądałam i miałam je przy sobie. Mówiłam, że kocham, bo czułam tak. Nie umiem udawać. Z lekką ironią myślę, że dom rodzinny wpoił we mnie, zupełnie nieodpowiednią taktykę na nasze czasy. Hasło "Bóg, honor, ojczyzna" nie ma dziś znaczenia prawie dla nikogo. Właśnie! "Prawie"... bo dla mnie ma! Nie wiem, czy jestem jak zagubiony w czasie dinozaur, czy po prostu, nadal mimo upływu lat, jestem naiwna?! Ale czuję, że przestałam wierzyć. Nie w Boga. Nie w honor. Nie w ojczyznę. Ale w kobiety. Przyjaciele mówią mi, że na każdym kroku, można spotkać wspaniałą istotę i po prostu się w niej zakochać. A ja już nie wierzę, że ją spotkam. Myślę, że nawet jeśli istnieje, co poddaję pod wątpliwość, to i tak znajdzie się ktoś lepszy i bogatszy ode mnie, kto okaże się bardziej godny jej uczuć niż ja. A ja nigdy nie ośmieliłabym się skazywać ukochanej kobiety na to, by musiała być ze mną, zamiast np. pławić się w luksusach tego świata.

Ja mogę dać tylko swoje serce. A to za mało.

Kiedyś, gdy moja naiwność sięgała zenitu, sądziłam że jeśli spotkam właśnie TĘ JEDYNĄ, ona porzuci dla mnie wszystko i moje serce będzie dla niej najpiękniejszym ślubnym prezentem, jaki mogłabym jej ofiarować... Teraz, kiedy o tym myślę, uśmiecham się z politowaniem nad własnym losem.

Nie wierzę, że w ogóle istniejesz.
Nie wierzę, że chciałabyś ze mną być.
Nie wierzę, że mogłabyś na mnie czekać wieczorami z kolacją.
Nie wierzę, że byłabym dla Ciebie jedyną kobietą, którą chciałabyś kochać.
Nie wierzę, że mogłybyśmy mieć wspólny dom.
Nie wierzę w zjednoczenie dusz i ciał.
Nie wierzę, że mogłabym Ci ufać do końca i bezgranicznie.
Nie wierzę, że mogłybyśmy robić wspólne zakupy i wyprowadzać naszego wspólnego psa.
Nie wierzę w cudowne kłótnie oczyszczające atmosferę
Nie wierzę, że dzwoniłabyś do mnie w ciągu dnia, żeby mi powiedzieć "kocham cię" Nie wierzę, że mogłabym poczuć ciepło twojego ciała w środku nocy.
Nie wierzę, że zobaczyłabyś we mnie kobietę, która potrzebuje mnóstwa miłości i czułości.

.. to wszystko jest nierealne ..

.. a ja tak bardzo na ciebie czekam ..



4 styczeń 2004.
Data publikacji w portalu: 2004-01-21
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
RysioPyyysio Mimo skali kampanii karnej żaden z Czeczenów nie zwrócił się do rosyjskich organów ścigania z oskarżeniem.😜 opinia dodana 2019-02-19 13:19:56
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019