KAKAO

Paszkwil
...po raz pierwszy od lipca... od 24 dni ciężkich, ale wspaniałych. Spędzonych poza domem.
Kakao zawsze kojarzyło mi się z dzieciństwem. Takim naturalnym, szczęśliwym, iście sielankowym. Ale o ile dobrze pamiętam... tak nie wyglądało moje dzieciństwo. Cóż... pewnie widziałam szczęśliwe dzieci pijące kakao na jakimś filmie i to dlatego...
Wypiłam trochę tego kakao... smaczne, chociaż sama je zrobiłam. Nawet nie przypaliłam mleka. Siedząc we wspólnym pokoju z siostrą, nie myślę. O niczym. Jej tępota powoduje, że i ja przestaję normalnie funkcjonować.
Siostra krzyczy. Nie, ona wrzeszczy. Wzięłam swoją książkę od polskiego do szkoły, a ona zostawiła w niej swoją kartkę / z ponoć bardzo ważnymi rzeczami/. Jutro sprawdzę, czy kartka jest. A jak na razie zupełnie mnie to nie obchodzi.
We wspólnym pokoju gra radio. Z radia sączy się muzyka, której nie znoszę - dum dum dum. Ale jednak słucham.
Wspólny pokój - zajmuje go moja siostra, ja tam sypiam i trzymam swoje rzeczy, które w gruncie rzeczy są jej. Wspólny pokój - na widoku szpargały siostry, jej dzwonki / nowe hobby/, wszystko umeblowane tak, jak chce siostra. A ja? Przecież to wspólny pokój. Cóż... jak to argumentuje siostra, nigdy mnie nie ma, ona wciąż sprząta, więc ona właśnie ma prawo decydować o tym, co jest w pokoju, co gdzie leży, czy słuchamy radia, oglądamy telewizję...
Dziś w domu nie jest ciekawie. Matka poszła na wywiadówkę do siostry - siostra jest w klasie maturalnej - wydało się, że podrabia podpis matki i wagaruje. Nastąpił powrót matki - jakby to ładnie określić... matka wkurwiona weszła do wspólnego pokoju, po czym zaczęła wypytywać siostrę o plan lekcji, oceny, nieobecności... siostra się zirytowała, w końcu popłakała. Razem z matka zaczęły się kłócić, matka opuściła wspólny pokój. Kiedy znów postanowiła nagabywać siostrę, stanęłam w jej obronie. Wiedziałam, że jeśli nie zareaguję, matka ją uderzy. Stanęłam więc w przejściu i czekałam na atak. Matka popychała mnie, w ten sposób przemieściłam się na koniec pokoju. Kazała mi usiąść - powiedziałam "nie". Powtórzyła - ja również. Wiedziałam, że zbiera się w niej wściekłość. Usiadłam. Powoli, wciąż bezczelnie i zimno patrząc w jej oczy. Odwróciła się w stronę siostry i zaczęła znów jej coś wypominać. W końcu poszła.

Oto ja - przeciętna nastolatka należąca do pewnej subkultury, posiadająca jednak kilka cech odróżniających od reszty masy. Ale o tym innym razem.


Październik 2003
Data publikacji w portalu: 2004-01-29
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

OPOWIADANIA PASZKWIL

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
RysioPyyysio Mimo skali kampanii karnej żaden z Czeczenów nie zwrócił się do rosyjskich organów ścigania z oskarżeniem.😜 opinia dodana 2019-02-19 13:19:56
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019