Gdybym wiedziała wcześniej...

Błyskawica
Dla mojej jedynej A.

Otwieram oczy i czuję, jak uśmiech zakwita na mojej twarzy. Uśmiecham się na twój widok, jak zawsze. Tak słodko śpisz wtulona w moje ramię. Co prawda, po kilku godzinach trwania w tej pozycji, nieco już zdrętwiałam, ale nie ruszę się. Nie chcę cię obudzić. Poza tym uwielbiam być tak blisko ciebie.
Patrzę na twoją twarz, która mnie tak zachwyciła, gdy cię ujrzałam po raz pierwszy. Na twoje piękne, czarne brwi, które tak śmiesznie się marszczą, gdy coś cię denerwuje. Na twój nosek ... o, właśnie dopiero teraz zauważyłam, że masz piegi ! (Mój Boże, ile jeszcze rzeczy się dowiem, zanim poznam cię całą ? Czy w ogóle jest możliwe to "poznanie do końca" ?) Z uwielbieniem spoglądam na twoje usta, które tak delikatnie potrafią całować, przyprawiając mnie o dreszcze rozkoszy. Na twoje policzki, które tak cudownie się rumienią, gdy zdarza ci się zawstydzić. Obserwuję twoje włosy, które spływają niesfornie na czoło, co zawsze mnie rozbraja. Czuję, jak twoje ręce obejmują mnie. I cała ty jesteś teraz przy mnie.
Mówisz często, że jesteś moja, że mnie nigdy nie opuścisz, że nic piękniejszego w życiu nie mogło cię spotkać niż bycie ze mną. A ja zamieram na chwilę i słucham. Zupełnie tak, jakbym chciała zapamiętać ten moment na zawsze i wyryć słowa w moim sercu. Nie wiem czemu, zawsze gdy tak czule przemawiasz, czuję, że za moment się rozpłaczę. Nikt nigdy wcześniej tak do mnie nie mówił i nikt nie chciał dla mnie rzucać swojego ułożonego świata tylko po to, by móc pobyć ze mną choć trochę. Ty to zrobiłaś. Do tej pory nie rozumiem, co takiego we mnie zobaczyłaś. Mogłaś mieć każdą inną na wyciągnięcie ręki, a ty uparcie i z przekonaniem, tłumaczyłaś mi, że będzie nam razem dobrze, że duża różnica wieku to żaden problem, że ty chcesz być ze starszą od siebie kobietą, bo młodsze nie wiedzą, czego chcą. A ja bałam się przyznać, że czasami sama mam ten dylemat. Poświęcasz mi tyle uwagi, ile możesz, a ja czuję się tak bardzo szczęśliwa przy tobie. Dla ciebie chciałabym zrobić tyle rzeczy. Z tobą chciałabym stworzyć ciepły dom, którego będzie nam zazdrościł świat i ludzie, którzy już w tej chwili robią co mogą, żeby nas rozdzielić i zasiać wątpliwości co do naszego wzajemnego wyboru. A ja, gdy patrzę ci w oczy nie mam żadnych wątpliwości. Jest nam razem dobrze i oby trwało to jak najdłużej. To upojenie niekiedy jest burzone przez myśl, że może to tylko sen i wkrótce obudzę się a ciebie już nie będzie. Bardzo często mam ochotę rzucić się przed tobą na kolana i błagać "nie zostawiaj mnie nigdy", ale to przecież śmieszne z mojej strony.
Twoja chęć bycia ze mną wynikła, jak sądzę, ze szczerego serca i z natury spontanicznej aż do bólu. Ja już chyba z racji chociażby wieku nie umiem tak reagować. A może zbyt często zdarzało mi się tak właśnie postępować, więc teraz boję się, że jak zwykle nic dobrego się nie stanie, że znów ktoś mnie zrani? Cokolwiek jednak tkwi we mnie, jakikolwiek lęk, jestem pewna, że cię kocham. Wbrew wszystkiemu i wszystkim, którzy mogliby mieć coś przeciwko temu związkowi. Jestem gotowa dać ci z siebie to, co mam najlepszego, żebyś była ze mną szczęśliwa. Jeszcze raz postawię wszystko na jedną kartę. Nigdy wcześniej żadna kobieta nie sprawiła, że czułam się tak ukojona wewnętrznie i dowartościowana. Żadna nie okazała mi tyle miłości i tkliwości co ty. A ja przez ten cały czas w duszy modliłam się, żeby los mi zesłał taką cudowną kobietę. Tak bardzo mi jej brakowało. Dziś wiem, że brakowało mi ciebie. Teraz gdy już jesteś, nie mogę uwierzyć w swoje szczęście. Jestem ostrożna w dawkowaniu sobie nadziei na twoją stałą obecność w moim życiu. Do tej pory zawsze rzucałam się na głęboką wodę ... i tonęłam. Mam nadzieję, że tym razem będzie inaczej ... tzn. o wiele lepiej.
Poruszyłaś się i otworzyłaś oczy. Patrzysz na mnie z taką czułością, że brakuje mi słów. Głaszczesz mnie po policzku i pytasz : " czemu płaczesz? " A ja czuję, że o tę miłość będę walczyć jak o nic na świecie, a te łzy to są łzy szczęścia, że mnie wreszcie odnalazłaś i potrafiłaś o mnie walczyć. Skutecznie walczyć.
Tak sobie czasami myślę, że gdybym wiedziała wcześniej, że gdzieś jesteś, że na mnie czekasz, miałabym pewnie spokojniejsze sny, bardziej słoneczne dni pełne przekonania, że i tak cię spotkam i będziemy razem szczęśliwe. A może zrobiłabym więcej głupot w życiu ? Może taka pewność nie wpłynęłaby pozytywnie na moje życie uczuciowe. Nie wierzę w to, że z założonymi rękami tak po prostu czekałabym na to, aż się zjawisz. A może wszystkie kobiety, które się zjawiły wcześniej przed tobą, traktowałabym jak nic nie znaczące jednostki i zamiast starać się budować z każdą z nich kolejno nowe związki, zwyczajnie mogłabym patrzeć na nie jako na obiekty pożądania i to tylko chwilowe. Dziś mogę chyba powiedzieć, że napracowałam się nieco nad kwestią związków międzyludzkich. Mogę się także przyznać, ze nie wyszło mi najlepiej, mimo że się starałam. To akurat martwiło mnie, zanim cię poznałam. Teraz jestem z tego powodu szczęśliwa. Jakie dziwne są koleje ludzkiego losu. Jak widać, z dna rozpaczy na szczyt rozkosznych uniesień wbrew pozorom nie jest aż tak daleko.
Chyba jednak lepiej, że nic nie wiedziałam o tej radosnej perspektywie spotkania z tobą. Na całe szczęście dla siebie i dla ciebie, nie byłam świadoma tego, że kiedyś, pewnego sierpniowego popołudnia, w obcym dla mnie mieście, tak po prostu pojawisz przede mną, podasz mi rękę na powitanie a potem staniesz się jedyną kobietą, którą kocham.
Gdybym tylko wiedziała wcześniej, że się zjawisz ... A może przekonana o złośliwości losu wcale bym w to nie uwierzyła ?

30.09.2001
Data publikacji w portalu: 2003-07-29
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Znane lesbijki
smaku Ja też jestem znaną lesbijką. Może kiedyś dopiszą mnie do list. Chciałabym mieć kiedyś certyfikat lesbijki i legitymację jakąś, jak dowód osobisty, żeby mieć to formalnie jakoś w urzędach... opinia dodana 2019-04-30 23:11:13
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019