PRZYBŁĘDA

Elizabeth Gotlieb
Mam 32 lata i jestem przybłędą...

Z przedawkowania miłości nieetycznej można tak skończyć.

Kobiety, które ryzykowały emocjonalne rozterki wiążąc się ze mną, wyrzucały mnie z domu po bliższym poznaniu. To nie świadczy dobrze o mnie. To oznacza, że słusznie los mnie ukarał samotnością... mam nadzieję, że cofnie karę, gdy znów będę sobą.
W każdym razie będę pisać apelację, gdy znów poczuję, że jestem uczciwą, lojalną, czułą, wierną, przyjazną kobietą, która potrafi szczerze pokochać.
Ale czy ja się kiedyś tego nauczę? A może ktoś wreszcie mógłby mi pokazać, co to znaczy "kochać" ? Widziałam to w domu rodzinnym, ale tak ciężko mi to przełożyć na język mojego życia.

Ona jedna mogłaby... ale chyba też tego nie umiała. Zresztą, nie chciała.
Ale chociaż potrafiła mnie uratować od przygnębienia.

Była kiedyś tak ważna... ale już jej nie ma. Pozwoliłam jej odejść. Pozwoliłam umrzeć tej miłości.

Czekanie z nadzieją w sercu jest piękne. I czekać mogłabym, bo to potrafię, ale zrozumiałam bezsens tego zachowania.

Zgubiłam się w codzienności, zatraciłam w morzu pragnień, z których najważniejszą było pragnienie miłości. Jej miłości. Wydawało mi się, że nic innego w moim życiu już się nie liczy.

Ale oczekiwanej miłości nie było.

I tak naprawdę, nigdy nie było Jej...

Teraz panuje cisza, która rozsadza mi głowę.

Nie ma nic. Nie ma poranków z Nią. Nie ma wieczorów z Nią. Nie ma telefonów od Niej. Nie ma telefonów do Niej. Nie ma sms-ów. Nie ma złudzeń przez Nią. Nie ma listów. Nie ma dotyku. Nie ma zapachu. Nie ma śmiechu z moich głupich żartów. Nie ma słońca. Nie ma deszczu. Nie ma muzyki. Nie ma radości. Nie ma powietrza.
Tak... brakuje mi powietrza! Duszę się!!! Moje ciało umiera. Moja dusza wije się w spazmach rozpaczy i szarpie w sieci, którą sama utkałam. Powoli dobijam do dna. Będą tam tylko wspomnienia i żadnej nadziei.

A kiedy już tam będę, zadam sobie dwa pytania: " czy warto odbić się z powrotem w górę?" i "czy mam na to siły?"

Tak. Tego się boję. Że sił mi wystarczy, tylko że przestanę tego chcieć.
Dopóki jednak nie poczuję pod stopami gruntu, wiem, że nadal opadam na dół.


Szwędam się po ulicach ludzkich losów, stukając do drzwi, które jasną barwą kuszą i wydają się nieść jakąś nadzieję... ale drzwi nie chcą się otworzyć.

Zaglądam do okien wypełnionych blaskiem, żeby światłem ogrzać chociaż przez moment swoją duszę... ale nagle wszystko gaśnie.

Więc kulę się w sobie i przemykam pod ścianami budynków, żeby tylko nikt nie widział, że płaczę.

Zazdroszczę tym, którzy dzwonią do drzwi domu, trzymając w rękach kwiaty i nagle staje w nich kobieta, która z uśmiechem rzuca się im na szyję.

... A ja do tamtych drzwi już nigdy nie będę stukać, a tym bardziej, trzymając kwiaty...

Zazdroszczę... choć do tej chwili nigdy, nikomu, niczego nie zazdrościłam!

Snuję się po parku własnej nadziei, która jeszcze żyje, choć barwy zmieniła na późno-jesienne i nie wiem już nic. Przypominam sobie to, co było, zanim zjawiła się ONA.

Czułam dokładnie to samo, co czuję teraz. Bezsens i lęk przed samotnością. Podobno lęki mają dwóch wrogów: logikę i miłość.
Wtedy pokochałam JĄ.
Co mnie teraz uratuje?
Logika?
Nie sądzę. Jestem bardzo kiepska w logice. Bardziej czuję, niż wiem. I na tym opieram się w życiu.

Ale jednak potrafiłam przestać kochać. Zrobiłam to także z rozsądku.
Dopóki Jej nie widzę, jest mi łatwiej.

Uwolniłam się!... więc skąd ten smutek?

Mam 32 lata i jestem przybłędą ..
Data publikacji w portalu: 2004-05-12
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
RysioPyyysio Mimo skali kampanii karnej żaden z Czeczenów nie zwrócił się do rosyjskich organów ścigania z oskarżeniem.😜 opinia dodana 2019-02-19 13:19:56
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019