WIEM, ŻE TO PRZEZNACZENIE...

Milena M&M
Wyszłam z domu, szłam pośród rozkwitającej zieleni. Dokad? Nie wiem...


Moje serce biegło a ja za nim... Myśli wirowały, jakby włączyły słowo search...
Noc uniemożliwiała zobaczyć wszystkiego, ale ,,serce ma swoje racje, których rozum nie zna"... biegłam i biegłam, powietrze takie ciepłe a gwiazdy tak pięknie oświetlały mi drogę do nikąd... Zatrzymałam się, spojrzałam w niebo. Co ja robię? Z twarzą kamienną od złości, spowolnionym krokiem szłam z głową spuszczoną w podłoże ziemi...

Nie pamiętam, o czym wtedy myślałam? Szłam, gdy nagle zapytałaś mnie o godzinę...
Nie wiem, skąd wyszłaś, jak znalazłaś się w tej opustoszałej dzielnicy?
Byłaś jak anioł, który spadł mi z nieba... Twój blask uniemożliwiał mi spojrzeć w twoje oczy, a może ja wcale nie chciałam w nie spojrzeć? Kiedy zdobyłam się na odwagę a moj wzrok zatrzymał się na twoich oczach, z lekkim uśmiechem podziękowałaś i poszłaś w ciemność... Stałam jak słup, poraziłaś mnie prądem milosnej energii... Tak niewiele wystarczyło do tego, abym mogła się w Tobie zakochać, tak niewiele dzieliło mnie do Ciebie... Czy to był przypadek a może przeznaczenie? Pytania nasuwaly się same, jakby oczekiwały odpowiedzi, której sama nie znałam. Poszłam za Tobą, lecz gdy doszłam do skrzyżowania, nikogo oprócz nadjeżdżających samochodów nie widziałam... Straciłam Cię, nawet nie znałam twojego imienia. Zrezygnowałam. I znów sama, i znów smutna szłam, szukając nadziei... Poszłam do parku i na pierwszej lepszej ławce usiadlam, by uporządkować swoje myśli... zamknęłam oczy, aby po chwili poczuć twe ciepło na mojej dłoni... Nie słyszałam, kiedy nadeszłaś, zrobilas to tak cicho...

Przedstawiłaś się, po chwili zrobiłam to samo... godziny mijały a my pływając w marzeniach, opowiadałyśmy o swoim życiu... Mowiłam Ci takie rzeczy, o których nie wie moja najlepsza przyjaciółka. Zaufałam Ci bezgranicznie, oddałam się Tobie, czując, że to ta, której szukałam... Zafascynowana twoim pieknem, wzięłam Cię za rekę i udałam się z Tobą do domu... Mieszkałam sama, a te cztery słynne ściany nabrały blasku po wejściu twej osoby za próg domu. Zrobiłam herbaty... Gdy weszłam do pokoju, aby Ci ją podać, leżałaś na łóżku, zapytałam czy nic Ci nie jest... a Ty przyciągnęłaś mnie do siebie i mocno przytuliłaś, całujac po ustach. Ciepło przeszlo po mym ciele...
Miałaś to, czego moje poprzednie partnerki nigdy nie miały... Wtulona we mnie zasnęłaś... Ja spaś nie mogłam, twoj widok był tak piękny, że nie chciałam tracić ani jednej sekundy... Skąd wiedziałaś, że mam inna orientację? Skąd wiedziałam, że Ty też masz taką jak ja? Nie, to musiało być przeznaczenie!


Od tej pory moje życie diametralnie się zmieniło, byłyśmy razem... Każdą chwilę spędzałyśmy tylko ze sobą... Kochałam Cię a Ty mnie, czego nam jeszcze brakowało do szczęścia? Niczego. Bo to szczęście my same tworzyłyśmy, wielka trójca, tylko Ty, Ja i nasza miłość!!!
Data publikacji w portalu: 2004-05-20
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

erotyka Fitness intymny kobiet
Ala44 Ja ćwiczę od dawna i Polecammm ... opinia dodana 2019-09-17 00:22:45
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019