DLA E.

em
- Podstawowe pytanie: co z Twoją orientacją?
- Zwariowałaś? Jestem hetero... - (kurczę - wali jej? Mnie po prostu na niej zależy i tyle...)
........................................................................................................................
To wszystko głupie - co za historia wylizuję się - nawroty i remisje... lubiłam Cię słuchać-Twój ciepły głos i niewinność, jaka z Ciebie biła, Twoje podobieństwo i zgodność poglądów... słuchałam z daleka, bo krążyły plotki, że mój były się kręci wokół Ciebie -szalałam z zazdrości - jeszcze mi nie przeszedł... (eeehhh - ciekawa osoba - muszę ją wyciągnąć na herbatę - ciekawe, jak się z nią rozmawia?)
- Dasz się wyciągnąć do kawiarni?
- Jasne...
... "na czymkolwiek to polega"... "cokolwiek to oznacza"... (niesamowite! Skąd się tacy ludzie biorą? Co za kontakt.......) świat się chwieje w posadach...wszystko wiruje... miękkie nogi... jakaś lekkość... (co jest ze mną?...)...
kolejny wtorek, kolejny raz ta sama kawiarnia, kolejny spacer i żal, że już przyjeżdża Twój autobus i znów wszechświat wiruje (no dobra - chyba lubię z nią przebywać)... żyję od wtorku do wtorku, współlokatorki się przyzwyczaiły do mojego dobrego humoru "to się nazywa syndrom wtorkowy hehehehe - znowu byłyście nad Wisłą"... zaczęły się spacery nad Wisłą (chyba mi zależy na tej znajomości-przyjaźń?...)... kilka godzin zleciało - znów wchodzi do autobusu a ja już czuję tęsknotę i ten dziwny żal, że to już... to milczenie pełne porozumienia i Twój niesamowity uśmiech (Boże, jakie ona ma piękne oczy - migdałowe... zaraz młoda - co z tobą? Oczy jak oczy...)

- To na rajd w dolinki - co?
- No jasne! (super - bite 12 godzin razem)

(o kurde - a cóż to się dzieje? Ale gorąc... ejjjjjjjjjj-ja naprawdę lubię z Tobą przebywać... o Boże, ale oczy, ale uśmiech... co jest?...)

Następnego dnia wystraszyłam się Twojego spojrzenia, nie rozumiałam go, przeraziłam się tego dziwnego ognia w oczach... paniczna chęć ucieczki, onieśmielenie... uciekam ze wzrokiem... (Boże - aby tylko nikt nie zauważył, jak patrzę... ej, co jest ze mną?)
Twój nagły dystans, mój strach przed odrzuceniem... nie rozumiem, co tu się dzieje... (mnie naprawdę zależy na przyjaźni z Tobą)... wszystko się pieprzy - czuje tylko wściekły ból i tęsknotę... siedzę na kamiennych schodach, obserwuję Wisłę - Ty często tam chodzisz - może Cię spotkam - już raz się udało... milczenie pełne napięcia, złość, manifestacje... Twój wybuch - mój wściekły ból rozsadza klatkę piersiową - ATB "i don't wanna stop"... szaleństwo - jeszcze telefon do kumpeli (pierdole!!!!!!! Ja nie jest z Galicji!!!!!!) i przestało mi zależeć - tak nagle... co za ulga... znów Ty - ciągniesz mnie nad Wisłę, ciekawe, że podchodzę do tego tak obojętnie... i kolejna herbata w kawiarni... i znów kawiarnia... i kolejny raz kawiarnia... obiecuje, że Cię odwiedzę - ok... znów wpadam co wtorek - znów kilka godzin, chyba się przywiązuję do tych wtorkowych wypadów... (chyba za nią tęsknię)... jesteś prawdziwa - właśnie taka miękka... (co jest - dlaczego ja tak bardzo chcę ją objąć?)... znowu wpadłam - znów pojawiasz się w moim bzdurniku i znów odliczam dni... (... Boże - co jest? Co jest? )
- Ale Młoda - to nie mój pierwszy raz - ja zawsze zakochiwałam się w kobietach
(jjjezuuuuu - ona jest les? W szoku! - nigdy się z tym nie zetknęłam... o kurcze - jak się zachować... obiecuję, że nie zranię...)... tego wieczora po raz pierwszy Cię przytuliłam na pożegnanie - fala gorąca, dreszcz po plecach, motylki w brzuchu (kurde - co się ze mną dzieje?) wszystko wiruje, wracam na miękkich nogach z głupowatym uśmiechem na twarzy, aż współpasażerowie się gapią... mieszkanie - kładę się spać, odpływam w mojej wyobraźni-przytulam i... całuję... (przecież to kobieta!!! Co jest? Przecież jestem hetero!!!)... nie mogę się odpędzić - jesteś w każdej myśli, rysuję serduszka i Twoje inicjały - jak gówniara... na wykładach udaję, że śpię - muszę mieć czas na Twój pocałunek i dotyk (szkoda, że tylko w wyobraźni... )... jeszcze lęk, ale nie - zakochałam się... (Boże - na  stare lata i zakochałam się w kobiecie... odpierdala mi)... nie wiem, jak się odnaleźć w naszej relacji... lęk przed odrzuceniem... Ty trzymasz dystans - znów uciekasz... ja szaleje z zazdrości o Ciebie... kolejna kłótnia...
kolejna manifestacja... jeszcze próby rozmów i wyjaśniania, choć wiem, że one nie mają sensu - ukrywam najważniejsze: szaleję za Tobą (i tak byś mi nie uwierzyła, zresztą i tak nie mam szans)... znów Twój dystans i potyczka słowna, nie rozumiem, co się dzieje - ból otumania, ogranicza... nie mogę mówić znów... nie mogę mówić znów... (uciekaj, uciekaj - zanim... cholera - mam 24 lata - odpierdala ci? Czego ty chcesz? Znajdź jakiegoś kolesia... jestem pierdolnięta - hetero zakochała się w les - wszystko na opak... tego nawet przyjaźnią nie można nazwać - wszystko się sypnęło... ale wstyd - zawsze jest na odwrót)...

Nie wytrzymałam - postanowiłam urwać kontakt... rzuca z bólu po ścianach... muszę wyjść - gdziekolwiek... tamtego wieczora poszłam ze współlokatorką nad Wisłę i krzyczałam w duchu całemu miastu, że jestem hetero...


Przeczytałam to - takie grubo ciosane i niezgrabne - już nawet słowami nie umiem się bawić... moje dadaizmy uleciały wraz z Tobą... wyssałaś zdania ze mnie - i nie mogę mówić znów... nie mogę mówić znów... jesteś moją pierwszą i jedyną, choć niespełnioną, choć nigdy nie wyznane... jeśli to czytasz - szaleję za Tobą, Kotku... Kwiatuszku...
Data publikacji w portalu: 2004-06-20
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Podpisz petycję: Liberalizacja ustawy antyaborcyjnej w Polsce
smaku Mieć zdrowe, własne dziecko w rodzinie własnej, to szczęście i jedyne marzenie małżeństw, oczywiste, bo dzięki temu mogą żyć, planować przyszłość, mają po co żyć. Życie bez dzieci jest... opinia dodana 2019-11-14 21:34:02
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Lesbos Najlepsze opowiadania erotyczne - Warnock Kathleen
Za ile można by odkupić? Bo chyba po 30 zł. jest na rynku, to za drogo trochę, a bardzo spodobała mi...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019