LEKCJA NAMIĘTNOŚCI

Anonim Y
.. Czekam przed klasą, wreszcie ostatnia godzina, angielski i domek, stoję jak ta głupia, słuchajac żałosnych przygód moich kolezanek... bbrrrrrrrrrrrr - DZWONEK! oo, nareszcie.
Jeszcze tylko 45 minutek i domek!! Nagle przestraszył mnie głos mojej nauczycielki, krew się zatrzymała, serce przestało bić, poczułam się, jakbym znalazła się we wrzącej wodzie, która kipi... Tak to ona - praktykantka, już wiedziałam...to nie będzie byle lekcja...
Wszyscy zaczęli wchodzić do klasy. Ona mnie zatrzymała, prosząc do pustej klasy obok.
Co ona chce ode mnie? Pewnie znów coś przeskrobałam... zaraz mi strzeli kazanie w cztery oczy a to jest najgorsze... Weszłyśmy do klasy - ja pierwsza ona za mną... nic nie powiedziała, zamykajac salę na klucz - zgrzyt przekręcajacego się klucza przyprawiał mnie o dreszcze... i CISZA.
Wsłuchując się w każdy mały dźwięk, próbuję zgadnąć, gdzie ona się podziała. Tę chwilę ciszy i napięcia przerwał nagle lekki pocałunek na mej szyi. Zanim się zorientowałam, juz była przy mnie, przykleiła się, całe jej ciało przywierało do mojego, jej szałowe delikatne pocałunki...
Nie mogłam wytrzymać, sen spełnił się... Jej rączki zawędrowały już na mój brzuch pod bluzkę... myślę NIE!!!! o nie, moja kochana, to będzie twoja lekcja... już od dawna pragnęłam Cię, teraz ja cię zabiorę do krainy rozkoszy... odwróciłam się, jej piękne oczy pełne blasku, spragnione eliksiru rozkoszy... odgarnęłam jej piękne blond włosy i zatopiłam moje usta w jej.
Oo tak, nie pozwolę ci zapanować, to ja dzisiaj jestem przewodnikiem... Moje ręce już znalazły ukojenie, dotarły do spragnionej i rozgrzanej skóry... moje ręce powedrowały niżej, tak masz taki cudowny żakiecik i spódniczkę... moje usta znalazły już drogę ku dołowi.
Całuję twoje ramiona, liżę twój dekolt, szyję ssę... nie wytrzymuję, odwracam cię, siadasz na ławce - teraz stoję pomiedzy twoimi udami, oplatasz mnie, o tak, rozpinam ci żakiecik, ech, te guziki... wreszcie, teraz tylko pozostała mi biała bluzeczka i ty!!
Pieszczę cię, moja lewa ręka od dawna jest przy twoim staniku, który już dawno został rozpięty... moja prawa ręka schodzi niżej, jest już na twoim kolanie. Wsuwam ją pod spódniczkę, czuję twoje ciepło... jest bardzo gorące, jeszcze nie dotarłam do ciebie, ale czuję, że cała drżysz... ściskam twoje udo i wyżej i wyżej... już nie drżysz... zaczynasz się wić... Błagasz mnie, abym dała ci klucz do bramy raju... ale cofam rękę, daję ci jeszcze chwilkę niepewności... w końcu rozpinam ci bluzeczkę... odkrywam cię, schodzę niżej, zaczynam ssać twe piersi... Czuję, że niedługo wybuchniesz, schodzę niżej, zataczam coraz to wieksze kręgi, liżę twój brzuszek, ssę i uciskam, przygryzam twoje sutki... coraz niżej, niżej...
Już jestem tuż, tuż, jeszcze jeden guziczek w spódnicy i zaraz udasz cię w podróż rozkoszy. Czuję, jak się wijesz, błagasz mnie, krzyczysz - oootaaaakkkkk, zrób to, kochanie, zrób!! Czuję, że ja jestem panią i ja kieruję Tobą... wreszcie ostatni guziczek został już zerwany, moja ręka wciska się pomiedzy czarne koronkowe majteczki a twoją przepustkę do ekstazy, tak, zaczynam cię pieścić, całując i ssąć twoje piersi, szyję, dekolt... szepczesz mi do ucha "proszę, juz dłużej nie wytrzymam".
W tym momencie wsuwam w ciebie paluszek, zaczynam cię masuwac od wewnatrz... czuję, jaka jesteś mokra, spragniona, wyginasz się, czuję, jak się wijesz wokól mojego paluszka, teraz on jest przwodnikiem, im głębiej powędruje moja rączka, ty ściskasz tym bardziej uda i mnie, tańczysz ze mną, czuję fale, które za każdym razem przechodzą cię, gdy cię ssę, całuję, ściskam... Nie masz siły, ale ja nie daję za wygraną, podróż jeszcze się nie skończyła, zaczynam schodzić niżej i niżej, masz już dość, mówiąc "tak, kochanie, dziękuje"... ale ja schodzę niżej, czuję twoją falą podniecenia, wszystko zaczyna wirować ty, ja i cały świat, zaraz poczujesz mój oddech... słyszę twój jęk... i jasność - czar prysł.
Otwieram oczy, gdzie ja jestem??? Widzę, jak cała klasa patrzy na mnie.
Nie wiem, co jest grane... Nagle koleżanka z ławki szepcze mi
- Krzysia, masz iść do odpowiedzi.
Zaraz, chwila? Wstaję... podchodzę chwiejnym krokiem do tablicy i słyszę dzwonek, uff, koniec lekcji...
Data publikacji w portalu: 2004-07-12
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
RysioPyyysio Mimo skali kampanii karnej żaden z Czeczenów nie zwrócił się do rosyjskich organów ścigania z oskarżeniem.😜 opinia dodana 2019-02-19 13:19:56
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...
© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019