WSPÓLNY WEEKEND

jmb
- Może przyjedziesz na weekend? - Zachęcała mnie nowo poznana z ogłoszenia dziewczyna. U mnie jest śliczne lato, nie to, co w Warszawie.
- Mam dużo pracy, chyba nie dam rady - odpowiedziałam wymijająco.
- Sprawiłabyś mi radość… - głos słuchawce brzmiał smutno. - Ja jeszcze ciągle myślałam o Iwonie. Wysokiej szczupłej dziewczynie z burzą kasztanowych włosów i zielonymi oczami. Przez kilka lat trwałyśmy w dość udanym związku. Zakochana byłam w niej po uszy. Spędzałyśmy ze sobą upojne wieczory i noce. Towarzyszyły nam namiętne i gorące pocałunki, romantyczne spacery... Wszystko to mam na żywo w pamięci i… tamto ostatnie pożegnanie i jej nagłe odejście... Ogarnęła mnie nieodparta chęć, aby o Iwonie zapomnieć i poznać kogoś nowego. Dosyć miałam samotności. Po długim namyśle postanowiłam skorzystać z zaproszenia i pojechać do Niej. W samochodzie przez całą drogę myślałam tylko o Niej. Spodziewałam się zobaczyć pełną życia, trochę zwariowaną dziewczynę. Serce biło mi jak oszalałe. A tu widzę spokojną, dojrzałą kobietę… Poczułam się trochę rozczarowana. Chciałam nawet uciec od Niej. Ale byłam zbyt zmęczona, by wracać do domu.
- Jak miło, że przyjechałaś, zagadnęła na powitanie. Usłyszałam okrzyk
- Joanno to ty…?! - Wzięłam głęboki oddech i przywitałam się z Nią. Delikatnie swoimi ustami dotknęłam jej ust, popatrzyłam jej prosto w oczy. Roześmiała się cichutko, poczułam małe zakłopotanie. Zaczęła ze mną rozmowę a mnie jakoś brakowało słów. Zaprosiła mnie do domu.
- Widzisz tę śpiącą dziewczynkę? To moja córeczka. Kilka lat temu wyszłam za mąż i urodziłam dziecko - Przecież to u nas prawie normalne, że mężatki po czasie uświadamiają sobie swoja faktyczną orientację seksualną, pomyślałam. Tylko, dlaczego poczułam się tak jakoś głupio i nieswojo?.

Popatrzyła na mnie trochę speszona.
- Jestem po rozwodzie - dodała. Delikatnym głosem i gestem zaprosiła mnie do stołu. Wtedy przywarła swoimi ustami do moich ust. Przytulone do siebie śmiałyśmy się, by zagłuszyć niepewność, obawy i strach. Po pewnym czasie obie jednocześnie odczuwałyśmy radość wspólnego bycia razem.

Wspólny weekend minął szybko. Musiałam zbierać się do odjazdu. Żałowałam, że musimy się rozstać Czułam się w jej obecności tak dobrze, jakby nasza znajomość trwała już jakiś czas. Patrzyła na mnie i powtarzała, że już zaczyna do mnie tęsknić. Było nam ze sobą dobrze. Z ciężkim sercem żegnałam ją. Powietrze pachniało latem, słońce prawie zaszło...
- Zostań, taki ładny wieczór, proszę - i patrzyła mi głęboko w oczy. Poczułam lekkie ukłucie w sercu. Szłyśmy wolno w kierunku mojego samochodu. Nagle objęłyśmy się mocno.
- Powiedz mi, czy ty jeszcze tu przyjedziesz? - Wyszeptała.
- Kocham cię… wiesz - mówiła… - już dawno nie czułam się tak dobrze i bezpiecznie. A ty, co do mnie czujesz, Joanno? - Stała niemal nieruchomo.
- Kocham cię! - Odpowiedziałam gładząc jej włosy. Przytuliłam ją jeszcze mocniej do siebie i z czułością i namiętnością całowałam.
- Czy my… - zawahałam się - możemy być razem na stałe? - Zrobiło mi się prawie czarno przed oczami, a na mojej twarzy pojawił się rumieniec.
- Tak, tak, tak kochanie - powtarzała, całując mnie i przytulając do siebie. Patrzyłyśmy sobie głęboko w oczy i na zmianę śmiałyśmy się i płakałyśmy. Odjeżdżając, wiedziałam, że wrócę tu na pewno jeszcze nie jeden raz. I tak się stało, a dobry los dał nam szansę na piękne, szczęśliwe, wspólne życie. Odległość, która nas obecnie dzieli nie stanowi żadnego problemu. Liczy się tylko nasza miłość i nasza wspólna przyszłość. Niedługo zamieszkamy już razem. Obie na to bardzo czekamy. Dla naszej ukochanej małej córeczki załatwiam przedszkole i wspólnie urządzimy jej pokoik oraz nasze gniazdko.
Data publikacji w portalu: 2004-08-20
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Łódź. Przyjazna psycholożka
smaku Dzień dobry, chciałabym zapytać, jeśli można: jaka jest moja orientacja, jeśli jestem lesbijką i czy byłoby to oszukiwanie kobiet, gdyby mnie zobaczyły i stwierdziły, że jestem facetem?... opinia dodana 2019-05-27 21:18:35
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Goblin Market - Rossetti Christina
A mnie się to tłumaczenie podoba. Jestem anglistką, literaturoznawczynią, i mogę zapewnić, że fragmenty...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019