PRAWDA

Joanna
"Ja biorę Ciebie... za żonę i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż..." - powiedział ON. Chwila ciszy. Wspaniała cisza. Gdzieś słychać szloch kogoś z rodziny. "Ja biorę Ciebie... za męża i ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż..." - powiedziała ONA. Mój kochany kuzyn ożenił się! Nie wytrzymuję. Łzy płyną mi po policzkach. Ja też tak chcę! Chcę odnaleźć swoją drugą połowę, która odda mi swoje serce, swoje życie, swoją energię, radość, każdy uśmiech, ciepło. Przecież też na to zasługuję. Czy to moja wina? Czy to kara? Chcę kochać i być kochaną. Chcę mówić o swoim szczęściu. Złożyć przysięgę. Zaprosić rodzinę. Bawić się. Nie ukrywać swojej miłości. Czy jestem gorsza od niej i od niego? Chyba nie. Na pewno nie. Jestem tylko inna. Ale ta inność to ogromna przepaść. To potężny ocean. Jestem skazana na porażkę. Przecież nie zaakceptujecie JEJ w moim życiu...
Tolerancja - jakie to piękne słowo. Szkoda, że tylko słowo. Żyjecie w ciemnogrodzie. Zabijacie moje szczęście, ale nie zabijecie tej miłości. Wierzę w to...
Jednak uległam. Tradycji stało się zadość. Nie chciałam zawieść rodziny. Zaprosiłam GO na tę zabawę weselną. Trzeba udawać. Jeszcze nie teraz. To nie jest dobry czas na prawdę, odkrycie kart. Zdobyłam się na telefon do NIEGO w ostatniej chwili. Wiedziałam, że się zgodzi pójść ze mną na to wesele. Zawsze byliśmy dobrymi kumplami. Nic więcej. Przynajmniej z mojej strony. Myślałam, że ON też nic do mnie... Pomyłka.
Mając JĄ przed oczami, tańczyłam z NIM. Pierwsze piosenki. Śmiejemy się, gadamy, wspominamy stare czasy. Ale ON nic nie wie. Szkoda, że nie wie. Uniknąłby pomyłki...
Udaję, że jest miło i fajnie się bawię. Kolejna maska. Znowu jakaś rola do odegrania. Dookoła same pary. Heterycy. Przytulacie się do siebie, całujecie się. Ja też tego pragnę. Dotknąć JEJ słodkich ust, poznać smak JEJ ciała... Niestety, JEJ tutaj nie ma.
Jest po 24. Wiejska impreza kręci się w najlepsze. Nie ma zasięgu. Nie mogę zadzwonić do NIEJ. Powiedzieć, że kocham, tęsknię, myślę...
ON nic nie wie. Prosi mnie do tańca. Kolejny utwór. Ale niestety, ten spokój nie trwa długo. Coś się dzieje. Chcę uciec. Zaczyna się do mnie przytulać. Chce mnie pocałować. "Może pójdziemy na spacer" - pyta. Nie,nie mogę. Wiem, że będzie chciał poznać moje ciało... Przekroczy pewną granicę. Przecież jest tylko kumplem, znajomym. Kocham JĄ, a nie CIEBIE. Znowu zaczyna nalegać. Jego łapska docierają tam, gdzie wstęp ma tylko ONA. Tylko ONA i nikt więcej. To jest obrzydliwe. Nic z tego nie będzie. Odczep się. Daj spokój.
Czuję się brudna. Już nigdy do NIEGO nie zadzwonię. Nie odezwę sie. Nie powiem: "cześć, co u CIEBIE?". Tak bardzo bym chciała odkryć prawdę. Zadać ból. Pokazać, że nie jest facetem, na którego lecę. Któremu się oddam. Ale ON zna moją rodzinę. ONI też by się dowiedzieli. To byłby dla nich szok, cios nie do zniesienia. Zawsze wzorcowa rodzinka. Wszystko poukładane, czyste, moralne. A tu taki skandal. To niemożliwe. Pozostałabym sama. Muszę wybierać. Nie umiem. Gra na dwa fronty - tylko to mi pozostaje. Życie w kłamstwie. Oszukiwanie samej siebie i WAS, kochani. Przykładna studentka, sportsmenka, działaczka. Zawsze dobra, idealna. Kocham Was, ale wy też pozwólcie mi oddać się miłości prawdziwej, wiecznej, wzajemnej. Miłości do NIEJ...
Data publikacji w portalu: 2004-08-20
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Znane lesbijki
smaku Ja też jestem znaną lesbijką. Może kiedyś dopiszą mnie do list. Chciałabym mieć kiedyś certyfikat lesbijki i legitymację jakąś, jak dowód osobisty, żeby mieć to formalnie jakoś w urzędach... opinia dodana 2019-04-30 23:11:13
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019