INICJACJA

Kasandra
Weszłam tam. Razem ze mną kilku miejscowych i tłumacz.
Prawie tak to sobie wyobrażałam. Jaskinię spowijał mrok. Szliśmy szerokim korytarzem, w milczeniu, przy blasku pochodni, rzucając długie cienie, potykając się na nierównościach. Dotarliśmy wreszcie do celu, ogromnego pomieszczenia potężnej grocie.
Siedziała przy ognisku. Jestem pewna, że nas słyszała, jednak nie odwróciła się. Poczułam jakiś dziwny, trudny do zidentyfikowania zapach. Raczej przyjemny. Z lubością wciągnęłam do płuc ogromny łyk powietrza. Lekko zakręciło mi się w głowie, przedmioty zaczęły falować, emanując przy tym tęczową aurę.
Moi przewodnicy podeszli do kobiety i zaczęli coś szeptać, wskazują przy tym na mnie. Nieświadomie, popychana jakimś wewnętrznym impulsem, znalazłam się tuż przed nią. Nie patrząc, bez słowa wskazała mi miejsce. Usiadłam. Chciałam zawołać tłumacza, lecz powstrzymał mnie gest jej dłoni.
Przewodnicy zniknęli w mroku . Trochę przestraszona, dyskretnie obserwowałam miejsce i postać kobiety, na którą ogień rzucał niesamowite blaski.
Gdy podniosła powieki i popatrzyła na mnie, zauważyłam na jej pomarszczonej starej twarzy płonące dziwnym światłem, młode oczy. Ich spojrzenie miało ogromna moc, nie widziałam już nic poza nimi. Poczułam się naga i pusta.
Dotykała penetrowała najgłębsze zakamarki mojej duszy, mojego "ja". Nie mówiłyśmy nic, ani słowa, zresztą, bez tłumacza i tak bym nic nie zrozumiała.
Ze zdumieniem spostrzegłam, że jednak mówi do mnie, że dociera do mnie jej głos i płynie z jej umysłu wprost do mojego jakiś bezsłowny przekaz, którego pełnej treści jeszcze nie pojmowałam. Wypełniała mnie nieznaną świadomością. Siedziałyśmy, nie wiem jak długo, czas się zatrzymał. W pewnej chwili kobieta zamknęła oczy. Mogłam się swobodnie poruszyć. Jeszcze ciągle byłam oszołomiona. Powracałam z wielkiego oddalenia a przecież nie opuszczałam tego miejsca. Dziwny nastrój prysł.
Pojawili się przewodnicy. Wyszliśmy z jaskini. Unosiłam w sobie tajemnicę, której jeszcze nie rozumiałam, która miała dopiero we mnie rozkwitnąć.
Stara kobieta przekazała mi całą mądrość odchodzącego świata, świata, który umarł.
Data publikacji w portalu: 2004-12-23
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
lopomo Czy gdzieś to jeszcze można obejrzeć? opinia dodana 2019-01-20 14:03:46
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019