OPOWIADANIE

Lea
Słowik od śpiewu nieprzytomny, uzmysławia nam konieczność życia.
Spod parasola wykręcam się nieznośnie na strugi deszczu
Wieczór
Siedziałam w pustym, ciemnym pokoju, neon za okna brzęczał groźnie, za ścianą kłóci się młode małżeństwo. Pobrali się dopiero miesiąc temu – już miesiąc. Widać byli zbyt długo ze sobą.
Wódka rozlana na podłodze i popielniczka przepełniona niedopałkami. Jakby rozlał się mój los i kawałki duszy spalone leżały bezwładnie w popiele. Jestem sama błahostka. Błahostką jest wszystko, co na tym etapie mojego życia mnie dotyczy. Takie nic i nie stanie się nic.
Siedziałam pod oknem z groźnym neonem propagandą , znakiem istnienia ludzi na ulicach
Siedziałam na podłodze pod oknem z rozlana wódką przy stopach. W biustonoszu tym, który ona tak lubiła, siedziałam tam wpatrzona przez siebie w czerń, w pustkę, w otchłań. Siedziałam tam w bieliźnie tej, co kupiłyśmy razem w centrum tak pospiesznie na wspólną kolację. Ze śniadaniem.
Siedziałam tak bez znaczenia. Wsłuchiwałam się w stare, młode małżeństwo. Słyszałam wesołe rozmowy tam za oknem, pod tym neonem, co mnie potępiał. A może ja go potępiałam za to, że był tak nieludzko wiarygodny, normalny, zwyczajny.
Wiem, że nie mogę wstać. Nie mogę się ruszyć. Jakby tutaj mój świat się już skończył, dopełniło się dzieło Stwórcy. Tutaj się skończę, bo zegar przestał bić. Jest taki głuchy, taki mroczny. Taki pusty.
Łapie się za głowę, ból ogarniający mnie, ból zabijający każdą część mnie. Nie przeżyję tego, już wiem. Głuchy jęk, przeszywający krzyk, słyszę go. Słyszę tak wyraźnie, ktoś krzyczy. Tak zawodzi - proszę. Nie mogę znieść własnego głosu, własnego ja otaczającego mnie, jakby mój głos zmaterializował się i teraz próbował mnie pochłonąć, ogłuszyć, zabić.
Krzyczę - nie.
Proszę - nie. DOŚĆ
Cisza.
Głucha, nieznośna, bolesna.
Mokra twarz. Mokra podłoga. Mokry świat tonie w strugach deszczu. Mokra ja tonę w strugach łez. Mokra podłoga tonie w strugach wódki.
Pistolet z rękojeścią z masy perłowej.
Pamiętasz droga, zimna, martwa Lauro, jak go razem kupiłyśmy dla tej pięknej masy perłowej. Obiecałam Ci, że użyje go tylko wtedy, kiedy zostanę sama. Tak kochanie, szybko ten czas upłynął. Tak prędko stałam się wdową po Tobie, słodka Lauro. Tak szybko chcę już być z Tobą, gdziekolwiek jesteś.
Skroń skropiona niewinnie potem. Ciało takie rozpalone, błyszczące w świetle pulsującego neonu. Drżąca dłoń drżące serce i dusza umykająca w najdalsze połacie zimnego pustego serca. Ostry bezbolesny huk, ciepło i tęcza tak pięknie mieniąca się w oczach. Omdlenie, czas, spokój opływający miarowo moje ciało.
Już jestem. Jeszcze chwila. Zaraz Cię dotknę. Zaraz poczuje Twój oddech. Zaraz będziemy razem na wieki. Tylko umrę.
Droga Lauro!
Data publikacji w portalu: 2004-12-28
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

OPOWIADANIA LEA

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

lesbijka Znane lesbijki
smaku Ja też jestem znaną lesbijką. Może kiedyś dopiszą mnie do list. Chciałabym mieć kiedyś certyfikat lesbijki i legitymację jakąś, jak dowód osobisty, żeby mieć to formalnie jakoś w urzędach... opinia dodana 2019-04-30 23:11:13
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019