SĄSIEDZI

Gaba
A. Znalazłam siwy włos.
G. Nic dziwnego, sądząc to tym, ile ze mną wytrzymałaś, musiało to nastąpić.
A. A`propos siwego włosa, spotkałam dziś tą siwą kobietę z pod 45.
G. Ach, Pani Kazimiera miła jest.
A. Jasne, zawsze kiedy wtaszczę jej siaty z zakupami na górę, częstuje mnie ciastem.
G. Ciekawe co by było, gdyby wiedziała, kto jej te zakupy pomaga nosić?
A. Powiedziałaby pewnie "nie, to niemożliwe taka miła, młoda osoba to na pewno jakaś pomyłka".
G. Myślisz, że ona wie co to lesbijka?
A. Pewnie że tak, tyle się o tym trąbi.
G. Tak, tylko efektu to nie daje.
A. Ależ daje, już widzę, jak Pani Kazimiera monologuje do sąsiadą spod 44 "ach, to straszne, gdyby jakaś lesbijka mieszkała tutaj, ale Bóg nie dopuści, żeby takie nieszczęście spadło na naszą wspólnotę mieszkaniową, a  w naszej klatce to już w szczególności!"
G. Sama, kiedyś, w windzie skwapliwie przytaknęłam takiej wypowiedzi.
A. No wiesz co? Ustawę teraz mamy!
G. Tak, ustawę akurat! Spróbuj się całować na ulicy, to zaraz zjawi się Straż Miejska i będzie problem.
A. Skąd wiesz?
G. Zdarzyło mi się z moją prawie siódmą żoną przeżyć taki incydent.
A. I co ten mundurowy zrobił?
G. Nie wiem, pierzchłam na prawo, ona na lewo, a on był jeden i tak to się skończyło.
A. Faktycznie, bo o ile wiem, ja jestem ósmą żoną, jak się nie mylę!
G. Naturalnie, że ósmą... żoną...
A. Chora się robię, jak tego słucham!
G. Oj, nie rób się chora, daj pyszczka, w mieszkaniu nie ma strażników.
A. Nie o strażnika tu idzie!
G. Och, jak Ty się pięknie złościsz, sprzęcik Ci się trzęsie!
A. Litości!
G. A pamiętasz, jak Ci podskakiwał na tym dużym rondzie w Krakowie, szkoda, że położyli tam nowy asfalt, zupełnie zmarnowali cały efekt.
A. Czy Ty się możesz otrząsnąć?
G. Byłaś wtedy w białej bluzce...
A. Tak i leciałyśmy statkiem kosmicznym...
G. Tak... i było tak ciepło... słońce już prawie zachodziło... ech...
A. Ty mnie w ogóle nie słuchasz!
G. Słucham, słucham, ale co tu jest do dodania?
A. Właściwie nic, ale trochę to smutne, że jesteśmy tak postrzegani.
G. Wiem, powiemy jej prosto w oczy, że jesteśmy parą, wtedy przestanie wykańczać nasze kręgosłupy, że też ona musi tyle ziemniaków spożywać! Zresztą i tak wszyscy już wiedzą, że jesteśmy razem.
A. Skąd Ty taką wiedzę czerpiesz?
G. Po ostatniej nocy każdy w tym bloku, kto dysponuje choć jednym, zdrowym uchem zrozumie, o co chodzi!
A. To Panią Kazimierę ktoś musi uświadomić, bo sama pewnie nie odebrała bodźca!
G. Nie martw się, staruszek pod nami ją oświeci. Ciekawe, cóż on porabiał w chwili, gdy my...
A. Przestań, nawet myśleć o tym nie chcę!
G. Leczył ciśnienie, czy stosował viagrę?
A. Powstrzymaj się od obrazowości, już i tak każda nasza rozmowa kończy się w wiadomy sposób. Jeśli nawet zaczniesz od I. Kanta, to jesteś w stanie płynnie przejść do rozmowy o seksie. Jak Ty to robisz?
G. Immanuel Kant twierdził, że podczas aktu seksualnego człowiek wykonuje ruchy niegodne filozofa.
A. Dziwak!
G. W rzeczy samej.
A. Na szczęście ludzie w naszym wieku lub młodsi reagują nieco inaczej, są bardziej otwarci i obyci z tematem.
G. Na niektórych spada to jak grom z jasnego nieba!
A. Ha! Chyba wiem, o czym mówisz, ale to takie niewinne było!
G. Tak, miałaś wręcz anielską minę, kiedy wychodziłaś za mną gęsiego z WC w jednej z warszawskich knajp.
A. Nic innego nie przyszło mi do głowy, skoro połowę garderoby miałam w ręku, a druga była silnie rozchełstana. Zresztą Ty nie wyglądałaś lepiej!
G. A jak miałam wyglądać, po tym co tam odstawiłyśmy, szkoda, że nam przerwała, kto wie, do czego byśmy doszły...
A. Doszłybyśmy do komisariatu! Skąd wiesz, że tam nie było kamer, w końcu to porządna knajpa?
G. Myślisz, że ja miałam wtedy głowę do kamery?
A. Nie, co to, to nie, ale inną część ciała na pewno tak!
G. A Ty myślisz, że ja swojej kobiecie proponowałabym seks w WC jakiejś marnej i kiepsko wyposażonej knajpy?
A. No tak, no tak, ale ta sprzątaczka młoda była i nieco zdezorientowana.
G. Ale uświadomiona... została...
A. Teraz proces uświadamiania wcześnie się zaczyna. Słyszałam jak dwie małolaty rozmawiały w tramwaju, jedna mówiła "Krzysiek nie jest gejem, on się tylko tak ubiera". Dzieci z podstawówki, rozumiesz?
G. No cóż, nadzieja jak zwykle w młodym pokoleniu.
A. A Pani Kazimiera?
G. Jej pozwolimy spokojnie dociągnąć do dnia ostatniego. Czy gnębią Cię jeszcze jakieś problemy ludzkości?
A. Nie, tylko mokro mi się zrobiło od tych opowieści o WC.
G. Gdzie?
A. Tam gdzie myślisz!
G. Cudownie! Ostatnia w łazience ma zwiędły cyc!
Data publikacji w portalu: 2005-01-31
« poprzednie opowiadanie następne opowiadanie »

Witaj, Zaloguj się

KONTAKT

Wyślij swój tekst! - napisz do Namaste
podpisz swoja pracę nickiem lub imieniem
(jeśli chcesz: nazwiskiem), jeśli chcesz napisz swój e-mail, podamy go w podpisie.

NASZA TWÓRCZOŚĆ

Jest jak delikatny kwiat. Każda jej forma zawiera ślady głębokich wzruszeń i emocji, przenosi pamięć o czasie minionym, chroni od zapomnienia chwile.

Tutaj jest miejsce dla Ciebie. Jeśli pisałaś, piszesz lub pisać zamierzasz, nie chowaj efektów swojego natchnienia do szuflady, podziel się nimi.

Tu nikt nie ocenia, nie krytykuje. Możesz przysyłać teksty podpisane imieniem bądź pseudonimem, o dowolnej tematyce i formie. Może to dobre miejsce na debiut i nie tylko.

Zdecyduj się.
To właśnie od Ciebie będzie zależał kształt tej strony. Zapraszam do jej współtworzenia.

Namaste

Ostatnio komentowane:

news Bycie gejem na Kaukazie - film online.
RysioPyyysio Mimo skali kampanii karnej żaden z Czeczenów nie zwrócił się do rosyjskich organów ścigania z oskarżeniem.😜 opinia dodana 2019-02-19 13:19:56
muzyka Zawsze mocno żyłam i teraz mam co wspominać
Hitoshi W piątek byłam na koncercie Closterkeller. Anja jest niesamowitą kobietą, jest charyzmatyczna, silna i pewna siebie, dała przepiękny występ. Uwielbiam ją.... opinia dodana 2012-11-05 20:27:47
literatura Rose Madder - King Stephen
d should provide a cushty support for any heel along with ankle.\nWakeboard basics vary in elasticity...

Dołącz do naszej społeczności!

nowe i najaktywniejsze profile:

© KOBIETY KOBIETOM 2001-2019